Dzień dziecka w szkole

31.05.11, 09:26
U nas jutro zamiast lekcji zajęcia sportowe w godz. 9-10.30.
Super, żeby jeszcze chociaż zaczynały się o 8-smej, a tak to jeśli nie pomoże mi babcia (rozważamy zostawienie córki w domu, co zresztą nasza wychowawczyni zawsze niebezpośrednio sugeruje) to musiałabym wziąć dzień wolny.
A więc jutro kolejny dzień nauczyciela - 1,5 godziny w pracy. Powiedzcie mi czy to jest zdogne z jakimkolwiek prawem (pewnie jest), ale czy jest uczciwe i w porządku wobec rodziców?
    • joanna_poz Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 09:42
      jak to?

      u nas normalnie szkoła gwarantuje opiekę świetlicową od 7 do 17.
      o 8 dzieci jadą do kina. wracają koło 12.
      • agni71 Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 09:44
        U nas Dzień Sportu od 8 bodajże do 13. Nie wiem, czy świetlica działa, nie ma obiadu w tym dniu (maja byc pieczone kiełbaski).
      • aniaop Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 12:08
        joanna_poz napisała:

        > jak to?
        >
        > u nas normalnie szkoła gwarantuje opiekę świetlicową od 7 do 17.
        > o 8 dzieci jadą do kina. wracają koło 12.

        U nas identosmile
    • scher Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 10:08
      grocholica napisała:

      > U nas jutro zamiast lekcji zajęcia sportowe w godz. 9-10.30.
      > Super, żeby jeszcze chociaż zaczynały się o 8-smej

      Przecież możesz normalnie zawieźć dziecko na ósmą i niech siedzi na świetlicy.
    • zuzanka79 Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 10:12
      U nas od 8:10 jak co dzień zbiórka w klasach
      8.20: 9:20 - teatrzyk jakiś na wesoło na sali gimnastycznej
      potem poczęstunek w klasach ( ciastka, lody itpwink )
      od 10 do 13:30 dzień sportu połączony z festynem dla dzieci na boisku szkolnym ( konkursy, gry i zabawy i inne takie)
      O żadnej uldze dla n-li nie ma mowy. Wręcz przeciwnie, pewnie nie jeden wolałby 'odwalić' lekcję zamiast skakać na boisku razem z dziećmi tongue_out
    • dorek3 Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 10:19
      A u nas klasówka na pierwszej lekcji smile
      I nie mam żadnych informacji aby cokolwiek ulegało zmianie-zajęcia wg planu.
    • wuwujama Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 11:14
      U nas tez dzien sportu, na szczescie w normalnych godz lekcyjnych, rano pierwsza zmiana, po poludniu druga, swietlica dziala jak zawsze 7-17. Rozumiem twoje zdenerwowanie grocholica, my w tym roku wzielismy juz 16 dni urlopu z powodu szkoly 1 wrzesnia, 12 listopada, 23 24 27 28 29 30 31 grudnia, 3 dni rekolekcji, wielki czwartek i piatek, wtorek po swietach, 2 maja i jeszcze bedzie na zakonczenie roku szkolnego w srode i po bozym ciele w piatek. Po prostu superuncertain
      • iin-ess Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 11:43
        70 dni wakacji. nic tylko nauczycielem być...
      • aniaop Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 12:10
        wuwujama napisała:

        i po bozym ciele w piatek.

        Ale to chyba juz w ramach wakacji? Bo chyba zajec dydaktycznych juz nie mawink
        • wuwujama Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 12:14
          No wlasnie nie ma a co roku zakonczenie bylo w piatek, wiem ze to tylko jeden dzien ale w naszym przypadku tego jednego bedzie brakowalo poxniej.
          • penelopa40 Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 14:04
            u nas o dniu dziecka (forma, czy coś robimy, kiedy, gdzie, za ile) decyduje wychowawca z rodzicami udzielającymi się w 3 klasowej... zależy to od funduszy jakimi dysponujemy i innych ustaleń, rodzice mają wpływ o ile zechcą się włączyć, każdy może coś zaproponować... w tym roku bezpłatna oferta pt bezpieczne miasto czy jakoś tak - impreza organizowana przez różne instytucje, policja, miasto, straż pożarna itp/itd, po 3 lekcjach dzieci jadą tam, opieka: wychowawca i 2 rodziców...obiad pewnie po powrocie, czasami mają obiad później jak mają wyjścia do kina czy na inne imprezy...
            w dzień sportu, czy inne dni tego typu musi działać świetlica, powinna przynajmniej i młodsze dzieci są pod jej opieką, moje dziecko od połowy 3 klasy samo sobie wraca do domu, czy to o 11.00 czy 17.00...
            na początku roku byłam tylko w 4 klasie (akurat z innego powodu miałam urlop w ten dzień), na końcu roku po 3ej...ale tylko na godzinkę... gdybym miała brać urlop w dni wolne szkoły to nigdy bym na prawdziwym urlopie nie była... trzeba szuka alternatywnych rozwiązań, rodzina, sąsiadki, rodzice i opiekunowie kolegów z klasy... tzw "gimnastyka akrobacyjna", za zabieram dzieci do kina w niedzielę, ktoś odbiera moje ze swoim ze szkoły, inny zaprowadza na rekolekcje itd itp i tak się kręci... dopóki się nie usamodzielniają...
            • kriseknew Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 14:16
              Dzień dziecka w szkole - ok, ale czy Ty osobiście powinieneś kupować coś swojej posieszce? Czy oby zasłużyła na prezent?
              • penelopa40 Re: krisknew??????? 31.05.11, 14:35
                a to do kogo miało być?
                wątek nie jest o prezentach na dzień dziecka!
            • wuwujama Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 14:36
              penelopa40 napisała:


              > w dzień sportu, czy inne dni tego typu musi działać świetlica, powinna przynajm
              > niej i młodsze dzieci są pod jej opieką, moje dziecko od połowy 3 klasy samo so
              > bie wraca do domu, czy to o 11.00 czy 17.00...
              > na początku roku byłam tylko w 4 klasie (akurat z innego powodu miałam urlop w
              > ten dzień), na końcu roku po 3ej...ale tylko na godzinkę... gdybym miała brać u
              > rlop w dni wolne szkoły to nigdy bym na prawdziwym urlopie nie była... trzeba s
              > zuka alternatywnych rozwiązań, rodzina, sąsiadki, rodzice i opiekunowie kolegów
              > z klasy... tzw "gimnastyka akrobacyjna", za zabieram dzieci do kina w niedziel
              > ę, ktoś odbiera moje ze swoim ze szkoły, inny zaprowadza na rekolekcje itd itp
              > i tak się kręci... dopóki się nie usamodzielniają...
              Co do rozpoczecia i zakonczenia roku u nas wszyscy rodzice przychodza, biora wolne chyba no bo jak, prawie wszyscy pracuja, poza tym moja 8latka nie zostanie sama w domu na te kilka dobrych godzin zanim wrocimy z pracy, samej jeszcze nie puszcze bo ma spory kawalek i duze przejscie na bardzo ruchliwej ulicy do pokonania. U mnie w pracy i u meza nie ma czegos takiego jak zwolnienie na godzinke, musisz wziac caly dzien. Alternatywne rozwiazania? babcie nie moga, sasiadki odbieraja chyba wlasne wnuki, inne dzieci odbieraja babcie dziadkowie ale jakos nie maja ochoty zajmowac sie jeszcze dodatkowymi sztukami.
              Czekam z niecierpliwoscia na to usamodzielnienie, wiele spraw sie ulatwi.
    • gorn73 Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 14:14
      może nie wobec roidziców, ale wobec dziecka jak najbardziej. bedzie miało prezent od nauczycieli, a ze swej strony w taki dzień ty równiez weź wolne i zrób mu prezent z własnej osoby smile
    • pam_71 Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 14:33
      grocholica napisała:

      > U nas jutro zamiast lekcji zajęcia sportowe w godz. 9-10.30.
      > Super, żeby jeszcze chociaż zaczynały się o 8-smej, a tak to jeśli nie pomoże m
      > i babcia (rozważamy zostawienie córki w domu, co zresztą nasza wychowawczyni za
      > wsze niebezpośrednio sugeruje) to musiałabym wziąć dzień wolny.
      > A więc jutro kolejny dzień nauczyciela - 1,5 godziny w pracy. Powiedzcie mi czy
      > to jest zdogne z jakimkolwiek prawem (pewnie jest), ale czy jest uczciwe i w p
      > orządku wobec rodziców?
      A ja się dziwię .... , że jeszcze ktoś się dziwi wink
      • joanna_poz Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 14:44
        no mnie to dziwi, bo podczas takich dni wolnych od zajęć dydaktyczno-wychowawczych szkoła ma obowiązek zorganizowania zajęć wychowawczo-opiekuńczych dla uczniów.

        na szczescie szkola syna tego przepisu przestrzega, wiec nie mamy takich hec.
        • wuwujama Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 16:40
          joanna_poz napisała:

          > no mnie to dziwi, bo podczas takich dni wolnych od zajęć dydaktyczno-wychowawcz
          > ych szkoła ma obowiązek zorganizowania zajęć wychowawczo-opiekuńczych dla uc
          > zniów
          .
          >
          > na szczescie szkola syna tego przepisu przestrzega, wiec nie mamy takich hec.

          A w dzien wolny z puli do dyspozycji dyrektora tez ma obowiazek?
          • dorcia1234 Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 20:36
            dokładnie tak
            ja osobiście pracowałam:
            w Dniu Edukacji Narodowej
            12 listopada
            w Trzech Króli
            2 maja miałam wolne bo do świetlicy nie zgłosiło się ani jedno dziecko. Są to dni wolne od zajęć dydaktycznych ale nie opiekuńczych. Pracowałam także w dniu, w którym 6 klasy pisały testy kompetencji. I również inni nauczyciele mieli tego dnia dyżur w świetlicy.
          • joanna_poz Re: Dzień dziecka w szkole 01.06.11, 09:49
            > A w dzien wolny z puli do dyspozycji dyrektora tez ma obowiazek?

            oczywiście że tak.
    • olalalalaaa Re: Dzień dziecka w szkole 31.05.11, 23:33
      wydaje mi się, że własnie ze strony rodziców zabrakło inicjatywy ( ognisko, kino, pizzeria)...o ile łatwiej jest narzekać, w tym jesteśmy nie do pobicia, ten naród tak ma...
      • grocholica Re: Dzień dziecka w szkole 01.06.11, 09:40
        Nie widzę braku inicjatywy rodziców; dzieci jadą na wycieczkę 2 czerwca, bo tak chciała pani. Sporo sie mówi, że rodzice nie chcą się angażować - mamy są na każde zawołanie, ale wydaje mi się, że szkole jest wygodniej kazać zrealizować pani plany - np. kazać matce zdobyc bilety na konkretny dzień do centrum Kopernika, a nie zapytać się kiedy chcieliby Państwo pójść...
        Wycieczka, zielona szkoła - tam gdzie pani sobie wymyśliła, gdzie była itp. Rodzice są od załatawiania spraw dla pani, a nie od pomysłów i tyle.

        A ja nie uważam, że jest to super dzień dziecka dla ledwo co 7 latki pójść siedzieć w ciasnej świetlicy ze średniozainteresowanymi paniami. Jakby juz poszła to siedziałaby w godz. 8-9 i 10.30-15. I tak szkoła ma problem z głowy - z naszej klasy wszystkie dzieci z okolicy ( a jest nas 5-tka i naprawdę sąsiedzko sobie pomagamy) chyba żadne nie poszło.

        Co ciekawe młodsze klasy to państwo w państwie - starsze mają normalne lekcje 8-10, potem piknik do 13.30. To uważam oferta w porządku, a wobec maluchów niestety przekaz między wierszami jak ktoś nie chce nie musi przychodzić

Pełna wersja