dziecko 5,6letnie na wycieczce

02.06.11, 10:34
Dzieci z grupy 6 latków (lub 5,5latków) mają wycieczkę w przedszkolu do parku rozrywki oddalonego około 1,5godz. autobusem.
mam obiekcję czy wysłać swoje dziecko, ma chorobę lokomocyjną i boję się sensacji, poza tym gorąc i jazda autobusem - nie wiem czy więcej to nie umęczy niż zabawi, jest to wycieczka do parku Miniatur - uważam że za małe dzieci, zeby coś z tego wyniosły.
Z drugiej strony też nie chcę być matką przewrażliwioną, ale do tej pory po każdej jakiejs imprezie wyjazdowej młode było chore i miałam potem tylko leczenie i załatwianie kto ma z nim siedzieć.
Nie wiem jak zdecydować...
    • jakw Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 02.06.11, 12:02
      A dziecko chce jechać? I czy jest szansa, że panie przedszkolanki podadzą jakiś środek (dostarczony przez ciebie) przeciwko chorobie lokomocyjnej?
      • magda8867 Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 02.06.11, 12:14
        Z dzieckiem jeszcze nie rozmawiałam, a jeśli chodzi o tabletkę to odpada, wchodzi w grę tylko na dłuższy czas jazdy, dziecko usypia i pół dniówki jest senne
        • jakw Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 02.06.11, 14:08
          Ja na takie okazje daję lokomotiv do ssania - młoda spożywa "na bieżąco" podczas jazdy i dla niej jest ok. Tabletki do połykania też rezerwuję na dłuższe jazdy. Z innych opcji pamiętam opaski na nadgarstki - całkiem skuteczne były.
    • makurokurosek Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 02.06.11, 12:15
      W przedszkolu młodej dzieci zaczęły jeździć na wycieczki od grupy trzylatków, były to wycieczki całodniowe jazda autobusem w jedną stronę od 40 minut do 1,5 czy 2h.
      Pierwsza wycieczka troszkę mnie stresowała bo to był wyjazd na samym początku grupy trzylatków ( październik czy początek listopada) wycieczka połączona z ogniskiem.

      6 latka to nie jest już mała dziewczynka, poinformuj nauczycielki o chorobie lokomocyjnej i gra.
      • gajmal Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 02.06.11, 12:51
        Tabletek na chorobę lokomocyjną jest wiele różnych: Aviomarin, Diphergan, tabletki i syropy na bazie imbiru (np. Lokomotif), plasterki uciskowe na nadgarstki itp.
        Jeżeli dziecko źle reaguje na jeden typ to można zastosować inny rodzaj tabletek, albo zmniejszyć dawkę tego, który usypia.
        Moje zdanie jest takie, że musisz dać się dziecku się rozwijać i pokonywać kolejne trudności.
        Dzieci wymiotują w autobusach nawet w szkole średniej, co w cale nie przeszkadza im jeździć na wycieczki. Nauczyciele wiedząc, że tak jest zajmą się Twoim dzieckiem.
        Powiedz dziecku, że jak źle się poczuje to ma powiedzieć Pani, daj siatkę do kieszeni, to najwyżej zwymiotuje do siatki, zapakuj ubrania na zmianę (niech leżą w autobusie).
        Poza tym dzisiejsze autobusy są na ogół w lepszej kondycji niż te, które my pamiętamy z dzieciństwa.
        Ja uważam, że dziecko musi mieć szansę na samodzielność.
        Za chwilę Twoje dziecko pójdzie do szkoły i możesz być pewna, że czeka Was podjęcie decyzji o puszczeniu dziecka na tzw. "Zieloną Szkołę". która trwa od 3 do 14 dni.
        Lepiej przełam swoje opory przed wycieczką jednodniową, to później, będzie Ci łatwiej zaakceptować dłuższy wyjazd.
    • magnolia1973 Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 02.06.11, 12:44
      Nie jestem pewna czy to jest do końca porównywalna sytuacja, bo moja córka jest w szkole. W klasie sześciolatków wprawdzie, ale to już szkoła i dzieci nie są nieporadne.
      Byli ostatnio na całodniowej wycieczce i wszystko odbyło się bez problemów. Kto ma chorobę lokomocyjną miał wziąć tabletki przed wyjazdem i zabrać takowe na powrót.
      Ja myślę, że sześciolatki są już naprawdę duże i jakiś dalszy wyjazd grupowy na wycieczkę nie powinien być problemem.
      • joanna_poz Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 02.06.11, 13:04
        > Byli ostatnio na całodniowej wycieczce i wszystko odbyło się bez problemów. Kto
        > ma chorobę lokomocyjną miał wziąć tabletki przed wyjazdem i zabrać takowe na p
        > owrót.

        dodatkowo pani pilnowała, żeby te dzieci siadły z przodu autobusu.
        było takich dzieci kilkoro, ale obyło się bez "atrakcji".
    • jagusiia Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 02.06.11, 14:54
      Motomarin i lokomotiv - są to tabletki na chorobę lokomocyjną z imbirem, nie szkodzą i są tez w wersji do ssania i w syropku, nie mają żadnych toksycznych substancji (syrop ew ma zwykły konserwant) nie usypiają (a szkoda wink, bo nie mają zadnego działania psychotropowego. Używam je dla moich dzieci w czasie lotów samolotem a latamy naprawdę dużo co kilka miesięcy, dzieci w wieku 3, 4 lata - nigdy to ich nie uspiło czy zaszkodziło im. Ja sama biorę motomarin w czasie jazdy samochodem, gdy jadę z tyłu, jest to sproszkowane kłącze imbiru tylko i wyłacznie. Są bezpieczne.
      Jesli chodzi o aviomarin, to ten już jest toksyczny i szkodzi, więc go nie polecam, nigdy nie dałam go moim dzieciom.
      Gdy byłam w ciaży, nie brałam tego imbiru (ponieważ nie było danych na ulotce) wtedy do samolotu nałożyłam takie bransoletki zakupione w aptece, raz też miałam plastry, ale nie polecam, ponieważ polegają na uciskaniu pewnych punktów na przegubie dłoni i może to być denerwujące, na szczęście loty do Egiptu trwają niespełna 3 godziny, więc da się przeżyc
      • jagusiia Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 02.06.11, 14:59
        Dodałabym jeszcze, ze po zażyciu tego imbiru (jest też dostępny w formie żelków do ssania) - nie jest pacjentowi nawet niedobrze, po prostu nie pojawiają się żadne objawy, nawet najlżejsze, przy czym lek jest bezpieczny, wiec nie ma ograniczeń co do wyjazdów.
        Mam silną chorobę lokomocyjną więc zawsze go zażywam i nigdy nie miałam żadnych mdłości czy nieprzyjemnych doznań. Często w samolotach rozdawałam ludziom tabletki z imbirem, jesli ktos miał problem i po kilkunastu minutach uśmiechnieci dziękowali a wczesniej biegali do wc i czasem nie zdążali z minami naprawdę zbolałymi. polecam
    • julka-4 Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 02.06.11, 15:21
      Na wycieczkę pusciłabym bez obaw.Same obawy bym miała co do miejsca-moja w parku miniatur była jako 5 latka z nami i oprócz karuzel i dmuchańców na miejscu raczej ją to nie interesowało.
    • marcin.slawski Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 02.06.11, 15:33
      Organizowałem wycieczki dla 5 latków ( między innymi do parku miniatur i Western City). Przed wycieczką miałem wątpliwości, czy na Park Miniatur dzieci nie są za małe. Bawiły się znakomicie i bardzo długo opowiadały o wycieczce smile
      Z chorobą lokomocyjną wychowawczynie przedszkolne są "za pan brat" wink Bardziej wrażliwe dzieci sadza się z przodu autokaru. Dodatkowo na wszelki wypadek woreczki, ręczniki papierowe oraz zajmowanie dzieci w czasie podróży ( piosenki, zgadywanki, itp.).
      Źle niestety wpływały na chorobę lokomocyjną bajki na video w autokarze.
      Z wypróbowanych metod na chorobę lokomocyjną ( nie powodujących uśpienia, jak Aviomarin) polecam Avioplant (na bazie korzenia żeń-szenia), plaster na pępek ( do dziś nie wiem jak i dlaczego to działa, ale potwierdzam skuteczność). Są też metody złożonej gazety pod pupę, której pozytywne efekty potwierdziło sporo Pań wychowawczyń, z którymi podróżowałem.
      Dodatkowo pamiętaj o lekkim śniadaniu, blokadzie na słodycze w czasie jazdy oraz przekonaniu dziecka, że wszystko będzie dobrze ( czasem placebo w postaci choćby witaminy C zadziała doskonale, gdy powie się, że to bardzo silna i skuteczna tabletka wink ).
      Nic tak nie rozwija dziecka jak pokazywanie świata smile
      Udanej wycieczki maluchom życzę !
      • magda0 Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 03.06.11, 12:45
        jak masz wątpliwości nie posyłaj, to ty wiesz co jest dla twojego dziecka dobre
        • makurokurosek Re: dziecko 5,6letnie na wycieczce 03.06.11, 13:24
          > jak masz wątpliwości nie posyłaj, to ty wiesz co jest dla twojego dziecka dobre

          najlepiej zamknąć w domu i całkowicie chronić córkę przed złym światem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja