jak zrekompensować?

08.06.11, 10:09
Dziś pierwszaki z naszej szkoły pojechały na Zieloną Szkołę. Ale wśród nich brakuje jednego z moich chłopców, który po 100% frekwencji przez ostatnie trzy miesiące złapał poważną infekcje tuz przed wyjazdem. Lekarka wysłuchała zmiany osłuchowe w płucach, dostał antybiotyk. Już od wczoraj bez gorączki i dobrym samopoczuciem gotów do wyjazdu, ale ja pozostałam nieugięta.
Popłakiwał już kilkakrotnie z rozczarowania i żalu, obiecałam więc że będzie mógł sobie wymyślić jakąś przyjemność w zamian. Nie tyle rzecz ale jakiś fajny wypad. No i młody zaczął kombinować.
Najpierw że to nie może być jedna przyjemność skoro brat jest na wyjeździe przez 3 dni. Dziś rano stwierdził, że on tez powinien dostać analogiczne kieszonkowe jak brat na wyjazd. Nie stawia sprawy ostro, roszczeniowo, raczej z takim szelmowskim błyskiem w oku.

Jak daleko poszłybyście w "wyrównywaniu strat"?
    • fogito Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 10:23
      Dałabym owo kieszonkowe, za które mógłby sobie coś kupić i zorganizowałabym wypad tylko z nim w razie możliwości (może z tatą?). Może się też okazać, że mały wyjdzie na tym lepiej niż brat, który pojechał. Ma Ciebie tylko dla siebie przez trzy dni smile
    • pam_71 Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 10:43
      > Dziś rano stwierdził, że on tez powinien dostać analogiczne kieszonkow
      > e jak brat na wyjazd. Nie stawia sprawy ostro, roszczeniowo, raczej z takim sze
      > lmowskim błyskiem w oku.
      >
      Przedsiębiorczy młody człowiek wink
      Kieszonkowe ok - dałabym. No i jakis wspólny wypad również. Kino ? Bo jak po chorobie to chyba aqua-parl odpada wink Coś co Młody szczególnie lubi wink
      • dorek3 Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 10:56
        Młody już wszystko zaplanował-kino 3D, wściekalnia, basen. I chce iść tam z bratem...
        • verdana Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 11:35
          Kieszonkowe koniecznie - rozumiem, ze nie moze wyjechać, bo chory, ale dlaczego ma przy okazji być pozbawiony kasy, którą miał obiecaną na wyjazd? To nawet nie rekompensata, tylko elementarna sprawiedliwość.
    • mamusia1999 Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 11:48
      a ja ma strasznie mieszane uczucia. bo serce sie kraje jak dziecko spotyka takie rozczarowanie i tez bym chciala nieba przychylic...

      ale choroby to czesc zycia. rozczarowania tez. nie da sie wszystkiego zawsze kompensowac. strategicznie i na cale zycie: nieprzyjemne uczucia trzeba znosic i obserwowac jak mijaja. a nie natychmiast probowac sie ich pozbyc, stlumic jakas akcja. ale czyz mozna tego oczekiwac od pierwszaka? no ale z drugiej strony: jak sie Jas nie nauczy....

      z tym kieszonkowym to ja bym calego jednak nie dala. ja. bo ja daje na wycieczki GLOWNIE jednak na napoje i strawe (bo rozne apetyty i pragnienie sa), tylko jakis ulamek na loda itp. ten ulamek bylby OK.
      milo spedzony czas OK, ale bez odlotow, normalnie jak w chorobie i rekonwalescencji, trzeba sie czyms zajac, jednoczesnie sie oszczedzajac. gora kino.
      • verdana Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 11:59
        Czyli dziecko straciłoby nie tylko wycieczke, ale i pieniądze, ktore mogłoby wydac zgodnie z własnym wyborem - na loda, albo badziewną pamiątkę. To kolejna przykrość - nie tylko nie pojechałem, ale straciłem prawo do samodzielnego dokonania zakupów, kupienia raz nie tego, co rodzice wybrali, ale tego, co sam chcę.
        A jak nie pojechalem, no to i kupowac juz mi nie pozwolono, za to brat dostał i wycieczkę i jeszcze pieniadze.
        Dla mnie to okropna niesprawiedliwość bylaby, nawet w wypadku starszego dziecka.
        • 5an-ka Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 13:20
          Fajnie sobie zaplanował rekompensatę ja też uważam, że kieszonkowe powinno być, dopiero uzmysłowiłam sobie, że dawno byliśmy w kinie dobry pomysł na zakończenie roku szkolnego no to życzę miłej rekompensaty.
        • mamusia1999 Re: jak zrekompensować? 09.06.11, 09:52
          no a jak ten na wycieczce musi sobie dokupic napojow i hamburgera, bo jest glodny i spragniony, a ten w domu moze wydac na "uzywki" bo ma lodowke pod nosem to jest sprawiedliwie? nie jest.
    • myelegans Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 18:10
      Dac dziecku takie samo kieszonkowe jak dostal brat.
      Pozwolic na wydanie na cos co ON bedzie chcial.
      zaserwowanie rozrywki z jednym z rodzicow, albo jak koniecznie chce to z bratem.

      Jakas rekompersata sie biedakowi nalezy.
    • mami7 Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 18:28
      jasne, ze kieszonkowe się należy pozwoliłabym też na takie wakacyjne te dni bez zielonej szkoły. u miojego syna to byłoby wiecej gier na ten przykłąd wink zeby odczuł ten czas jakos "odswiętnie" wink jak sie uda gdzies z rodzicem jeszcze lepiej.
      Ty jednak musisz uważac podwójnie, zeby sie nie okazało, bo róznie bywa...jak przyjedzie drugi syn, ze jednak życie jest niesprawiedliwe i lepiej było zostać w domu wink
    • kanna Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 18:48
      Zajęła bym sie uczuciami tego dzieciaka - znaczy rozmawiała o tym żalu i smutku - a nie je "przysypywała" rekompensatami i przyjemnościami...
      • asia_i_p Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 19:03
        Czy ja wiem - smutek i żal trzeba raz omówić, ale po co o tym gadać bez końca?
        Przyznaję, że kiedy mnie spotka przykrość, to po wypłakaniu pierwszego żalu funduję sobie rekompensatę, dopieszczam się trochę, zamiast skupiać się na swoim doskonaleniu emocjonalnym wink.
        A to kieszonkowe i kino to nawet nie rekompensata, tylko minimalizacja strat, jakich doznaje dziecko.
        • kanna Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 19:46
          Trzeba gadac tak długo, jak tego dziecko potrzebuje smile

          Moje dziecko chce miec zwierzątko, ale nie może, bo mamy łownego kota. Mała co jakis czas się smuci i opowiada mi, jak bardzo chce to zwierzątko. Ja wysłuchuje, mówię, ze rozumiem, jak jej smutno, przytulamy sie i rozmawiamy, co by Mała robila ze zwierzatkiem.

          Ale nie rekompensuje jej tej straty w kółko.
          • verdana Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 19:51
            To zupełnie inna sytuacja. Czym innym jest niemozność posiadania czegoś, a czym innym rozczarowanie, związane z utratą wycieczki, na którą dziecko długo się cieszyło.
            • kanna Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 19:54
              Ale emocje podobne, niezaleznie od powodu...
              I trzeba pozwolic je dziecku przeżyć.
              • mamusia1999 Re: jak zrekompensować? 09.06.11, 09:46
                tez tak o tym mysle.
          • asia_i_p Re: jak zrekompensować? 09.06.11, 10:27
            Trzeba gadac tak długo, jak tego dziecko potrzebuje : )
            To konkretne dziecko zasygnalizowało, że nie chce już gadać, tylko chce kieszonkowe.

            Niemożności kupienia zwierzątka nie rekompensujesz, bo nie możesz.
            W tym wypadku matka nie może zrekompensować straty wyjazdu, ale może zrekompensować przyjemność posiadania pieniędzy do własnej dyspozycji (a właściwie nawet nie zrekompensować, tylko ten aspekt planowanej atrakcji zrealizować, pomimo nierealizacji wyjazdu). I jeśli może - to czemu nie?
            Załóżmy, że byłabym bez kasy (urlop wychowawczy, bezrobocie, itd) i zepsułby mi się laptop. Gdyby mąż, pomimo mojej prośby o naprawienie go lub zakup nowego, przez cały czas rozmawiał o moich uczuciach związanych z brakiem laptopa i pozwalał mi wyrażać swoje emocje, ale nic z tym innego nie robił, to bym sobie pomyślała, że ze mnie kpi. Tak samo, gdyby wieczorem wyrażał mi współczucie z powodu bólu zęba, zamiast podjechać na stację benzynową kupić ibuprom.
            Gdyby autorka wątku nie mogła mu dać tego kieszonkowego albo uważała to za niewskazane z przyczyn moralnych - OK. Ale jeśli chodzi tylko o to, żeby nie zasypywać żalu pieniędzmi, to nie ma to sensu w momencie, kiedy ten żal jest o pieniądze. Dziecko żałuje, że mu przepadło kieszonkowe, które mu nie musi przepaść - więc czemu nie zrobić tak, żeby mu nie przepadło?
        • mamusia1999 Re: jak zrekompensować? 09.06.11, 10:01
          taka inteligencja emocjonalna jednak sie bardzo w zyciu przydaje, jako ze przewaznie dotykaja nas wczesniej czy pozniej przykrosci wieksze niz stracona wycieczka.
          • asia_i_p Re: jak zrekompensować? 09.06.11, 10:30
            Kiedy nas dotkną niepowetowane straty, uczymy się je przeżywać. Wtedy towarzyszenie matki w emocjach brzmi szczerze.
            Kiedy strata jest jak najbardziej powetowana, ale matka nie decyduje się jej naprawić i zamiast tego okazuje zrozumienie i współczucie, jest to sztuczne i ja bym odebrała raczej jako lekceważenie niż akceptowanie moich uczuć.
      • dorek3 Re: jak zrekompensować? 08.06.11, 21:20
        No przecież od rozmowy zaczęliśmy. Ale chciałam aby tez znalazł jakiś pozytyw w tej sytuacji stąd propozycja czegoś miłego, aby łatwiej pogodził się z sytuacją która jest niezależna tak od niego jak i ode mnie.
    • tititu Re: jak zrekompensować? 09.06.11, 08:58
      Kieszonkowe bym dala. I jakies wyjscie z rodzicami ekstra tez zorganizowala, bo to okazja pobyc tylko z 1 dzieckiem i je dopiescic uwaga.
      Nie dalabym jednak sie wkrecic w te wszystkie roszczenia imprezowe. Nie mialabym czasu na pracowanie, jakbym weszla w takie wynagradzanie za straty moralne, powstale w wyniku nie konczacych sie chorob.
      • dorek3 Re: jak zrekompensować? 09.06.11, 10:13
        Ale to ma nie by rekompensata za chorobę tylko za wykluczenie z wyjazdu.

        Tyle że z realizacją chyba się jednak wstrzymam aż zakończymy leczenie (choć forma i samopoczucie są ok) bo nie chcę go ciągać do ludzi .A wtedy już brat wróci i ciężko będzie jednego zabrać a drugiego zostawić ostentacyjnie w domu. Tym bardziej że już za nim tęskni (ten co siedzi w domu).
        • asia_i_p Re: jak zrekompensować? 09.06.11, 10:33
          Według mnie, nie musisz zostawiać drugiego w domu, bo tu nie chodzi, żeby mieli po równo, tylko o to, żeby ten chory za dużo nie stracił. I z tego, co mówisz, on się nie buntuje o to, że brat ma, tylko o to, że on nie ma.
    • dorek3 Re: jak zrekompensować? 12.06.11, 22:18
      Macie różne trafne spostrzeżenia no to ciąg dalszy jeśli jeszcze się chce komuś tu zajrzeć.

      Z Zielonej Szkoły syn wrócił bardzo zadowolony. Wszystkie pieniądze przepuścił na pamiątki, które, UWAGA, kupił w dwóch egzemplarzach każdą. Drugi zestaw oczywiście dla brata.
      Jak usłyszał, że brat ma dostać to kieszonkowe to skomentował ze to nie sprawiedliwe bo przecież on połowę wydał "na brata".
      W sumie to tylko zdobyłam się na komentarz że jak kupujemy komuś prezenty to nie po to aby to później wszystko skrupulatnie wyliczyć, ale tak naprawdę to nie wiem jak temat do końca rozegrać aby było mądrze i wychowawczo.

      Cała ta sprawa nie jest tematem nr 1 ani nawet 2. Syn który został w domu pieniędzy jeszcze nie dostał bo zwyczajnie nie miałam drobnych w portfelu ale o nich wie i pamięta.
      Co Wy na to?
      • asia_i_p Re: jak zrekompensować? 13.06.11, 08:50
        Daj temu w domu pieniądze. Daj mu szansę się zrewanżować bratu. Może wytłumacz bratu, że już wcześniej, nie wiedząc, że kupi te pamiątki, obiecałaś, że mu dasz. Rzeczywiście szkoda, że to wypadło po powrocie, bo teraz jeden będzie miał kasę, a drugi nie (dalej twierdzę, że nie chodzi o to, żeby po równo, tylko żeby jeden nie był za bardzo do tyłu), ale w sumie pewnie będzie miał regularną tygodniówkę, więc też poszaleje.
        Fajnych masz tych facetów. Dobrzy negocjatorzy. I sprytni - nie daj się, bo już cię zaczynają manipulować słówkiem "niesprawiedliwość". Nie daj się wkręcić.
        • dorek3 Re: jak zrekompensować? 13.06.11, 09:14
          Nie wiem czy to typowe dla bliźniaków ale pojecie sprawiedliwe/niesprawiedliwe wyrobili sobie za nim nauczyli się mówić smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja