ingeborg 25.06.11, 04:21 Czy wasze dzieci są harcerzami? Czy pozwolilibyście na bycie harcerzami gdyby chciały? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hankam Re: Co sądzicie o harcerstwie? 25.06.11, 09:17 Gdyby chciała, pozwoliłabym z radością (sama nie byłam, ale mam rodzinne tradycje). Niestety, nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
ewenekgosia Re: Co sądzicie o harcerstwie? 25.06.11, 11:48 bylam bardzo krotko, ale intensywnie- trafilam do harcerstwa tuz przed matura- ale zadziwiajaco duzo z niego wynioslam. Moje dzieci wszystkie mialy przygode z harcerstwem. Jedne dluzsza, inne incydentalna. Wszystko zalezy od druzyny, nie od zwiazku Odpowiedz Link Zgłoś
pasik Re: Co sądzicie o harcerstwie? 25.06.11, 15:00 Byłam w zuchach i było super...bardzo dużo rzeczy pamiętam z kolonii, obozów, spotkań Hufca. Syn w Harcerstwie od 3 lat....pierwszy jego samodzielny wyjazd z harcerzami za granicę na obóz. Teraz widzę że właśnie tego było mu trzeba. Nie boi się pracy, porannych zbiórek, długich marszów przez las. W tym roku jedzie na kolejny obóz. Ale trzeba trafić na dobrych instruktorów, z zacięciem Odpowiedz Link Zgłoś
znowuniedziela Re: Co sądzicie o harcerstwie? 25.06.11, 15:14 Moje dzieciństwo to harcerstwo ZHR-rewelacja, Tylko w czasie przemian roku 1991-nasze harcerstwo w mieście umarło, połączywszy się z hufcem ZHP. Teraz mój Synek w klasie 1- był na kilku zbiórkach i niestety, poziom drużynowych ich brak zaangażowania i zajęcia się zuszkami-bliski zeru, po pół roku przestał chodzić. Żal mi, że nie ma naszego starego hufca Odpowiedz Link Zgłoś
dorotakatarzyna Re: Co sądzicie o harcerstwie? 26.06.11, 02:03 Syn był w ZHR mając 12 - 13 lat. Była to fajna przygoda. I świetny obóz, dla mnie przypominający szkołę przetrwania. Młody ma miłe wspomnienia. A zrezygnował, bo zbiórki były w soboty na 9 rano, a on "raz w tygodniu chciał się wyspać". Bardzo to harcerstwo było patriotyczne, dużo mówili o wojnie, o powstaniu warszawskim, mieli wycieczkę do Warszawy, ogólnie miałam wrażenie, że szykują ich do walki, gdyby znów ojczyzna była w potrzebie (?!?). Odpowiedz Link Zgłoś
oldrena1 Re: Co sądzicie o harcerstwie? 26.06.11, 13:17 Pozwoliłam. Powiem więcej - sama go zachęciłam. Nigdy bym go nie dała tego, co zyskał dzięki harcerstwu. To było dobre (przeważnie ) uzupełnienie mojego wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
oldrena1 Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 26.06.11, 13:19 > Nigdy bym go nie dała tego, co zyskał dzięki harcerstwu. Nigdy bym mu nie dała, ofkoz. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 26.06.11, 13:34 Dzieci były w zuchach, zuchy były fajne. Z harcerstwa zrezygnowali wszyscy, otrzasając się z obrzydzeniem. paramilitarna organizacja oparta na rozkazach, sprawnosciach itd w dzisiejszych czasach jest strasznie anachroniczna. Ja nie lubię w ogóle umundurowanych organizacji, o wojskowej hierarchii i dyscyplinie. Odpowiedz Link Zgłoś
tymianek21 Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 26.06.11, 14:26 Byłam zapaloną harcerką kiedy nie było jeszcze podziału na ZHP i ZHR - do mojej drużyny należeli ludzie o różnych wyznaniach- na obozach kto chciał szedł z drużynową do kościoła na mszę a kto nie zostawał w obozie. Były to lata 80. Potem nagle zrobił się podział i nagle bardzo ważne stało się kto ma jakie wyznanie i poglądy. Mam znajomego który prowadzi drużynę ZHR. Zaczytuje się w Gazecie Polskiej i niezależnej i taki punkt widzenia na Polskę krzewi wśród swojej drużyny. Dziwi mnie to bo razem byliśmy w jednej drużynie gdzie nie było ani Kościoła a z historii to tylko kult Szarych Szeregów. Kiedyś rozmawiałam o tym z mężem i stwierdziliśmy że fajnie by było gdyby w szkole syna był ZHP a nie ZHR. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborg Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 26.06.11, 18:07 Wiesz, ja jeszcze do niedawna byłam drużynową, prowadziłam drużynę żeńską i wiem o czym mówisz. Jest niestety grupa ludzi, którzy używają harcerstwa instrumentalnie. Jest na ten temat ogromna debata w ZHR. Jest też spora grupa ludzi normalnych. Moja drużynowa uczyła nas patriotyzmu przez sprzątanie lasu, sprzątanie po swoim psie i używanie materiałowych toreb na zakupy a nie przez cały ten bogoojczyźniany cyrk. Ja też nie mieszałam drużyny w politykę. Takich drużynowych (bo to od drużynowego zależy w dużej mierze duch drużyny) jest bardzo dużo, tyle tylko że nie są tak głośni jak miłośnicy Gazety Polskiej, Rzepy i całej tej ideologii. Nie skreślaj harcerstwa przez paru głupków. Gdybyś chciała wysłać swoje dziecko do harcerstwa i drużynowy byłby takim głupkiem - nie rezygnuj, pogadaj z nim. Napisz do mnie na gazetowego to podeślę ci argumentację : ) Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 26.06.11, 18:22 Mój 6,5 latek właśnie wyjechał na kolonię zuchową. Do ZHR bym go nie zapisała, jest w ZHP. Na razie mu się podoba. Mnie się na razie podoba sposób organizacji dzieciom czasu, wspólne ogniska i rajdy, otoczka ideologiczno-patriotyczna, w takiej wersji w jakiej ją mają, mi nie przeszkadza. Traktuję przynależność dziecka do zuchów czysto pragmatycznie, to ma być dla dziecka fajna przygoda, a nie kuźnia charakteru czy miejsce kształtowania systemu wartości. ZHR odrzucam całkowicie - jestem niewierząca, nie akceptuję kultu powstań, nie życzę sobie żeby dziecko uczestniczyło w mszach. Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 26.06.11, 22:42 Ja też jestem niewierząca a w ZHR spędziłam najpiękniejsze lata dzieciństwa i wyniosłam stamtąd nie tylko cudowne wspomnienia ale i więzi z ludźmi, których nie udało mi się nigdzie później powtórzyć. Obozy wspominam cudownie.Nikt nikogo nigdy nie zmuszał do mszy, aczkolwiek msze polowe w środku głuchego lasu tylko dla naszej drużyny miały urok dla wszystkich niezależnie od wyznania. Odpowiedz Link Zgłoś
ewenekgosia Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 26.06.11, 23:03 ja tez jestem niewierzaca, ba nawet nieochrzczona, a bylam w ZHR. Kompletnie w niczym mi to nie przeszkadzalo. W dodatku trzon druzyny sie wywodzil z Rodzin Nazaretanskich czy innej Oazy- i zdecydowanie byl wierzacy, natomiast wiekszosc dziewczyn byla watpiaca lub niewierzaca wprost. A girl power byl taki ze heeej w ogole harcerstwo to takie ostro feministyczne moim zdaniem jest Odpowiedz Link Zgłoś
cyggnus Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 30.06.11, 12:52 Nie ma tak, że w tej organizacji sa dobrzy, w tej źli. W kazdej znajdą się tacy, którzy harcerstwo traktują nie jak harcerstwo, a jak np. droge do kariery politycznej. Znam bardzo dobrze prowadzone drużyny ZHP i takież ZHR, ale znam tez fatalne drużyny ZHP i fatalne druzyny ZHR. Z tych kiepskich trzeba po prostu uciekać i szukać lepszej. Jak ktoś jest harcerzem przez duże H, to tak naprawdę nie gra wiekszej roli, jaki to związek. Trzeba wybrac taka drużynę, w której jest dużo pracy harcerskiej, czyli to, co pozwala ukształtować charakter człowieka, nie jego orientację polityczną. Ja byłem w ZHP, mam bądź miałem w rodzinie dzieciaki w różnym wieku zarówno w ZHP i ZHR (moje dziecko jest akurat w ZHR, trochę dziełem przypadku, ale drużyna rzeczywiście świetna i bez żadnych politycznych naleciałości) i nie słyszałem, by jedni o drugich mówili źle. Tu i tam jeźdżą na biwaki, obozy, widze, jak córka (zastępowa) angażuje się w przygotowanie zbiórek. Bardzo dobra szkoła, gdzie dzieciaki ucza się, ze są inne wartości poza ciuchami, a zabawa w lesie może byc ciekawsza od modnych gadżetów. I w pryczy zbudowanej samemu na obozie też się inaczej spi Tez uważam, że podział jest sztuczny i niepotrzebny, ale skoro już jest - ważne, żeby dzieciaki poznały, czym jest prawdziwe harcerstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
cyggnus Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 30.06.11, 12:55 A, i absolutnie nie zgadzam się, że to jest dla jakichś "odrzutów", którzy nie mają co zrobić z czasem. To czesto sa ludzie, którzy angazują się w mnóstwo innych rzeczy, a harcerstwo jest dla nich sposobem na życie, na przyjaźń taką sprawdzoną, najlepiej w lesie Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborg Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 30.06.11, 20:29 Błędem jest to, że dużo osób uważa, że albo capoeira albo harcerstwo, albo angielski albo harcerstwo, albo zajęcia teatralne albo harcerstwo. Tak naprawdę te wszystkie rzeczy da się idealnie realizować W harcerstwie. Nawet jak ktoś lubi heavy metal to też się można w tym rozwijać w ramach sprawności. Co do capoeiry to ja osobiście nic z tym nie robiłam, ale wiem, ze w moim byłym środowisku jeden z harcerzy jest instruktorem i chłopaki mieli capoeirę przez cały obóz. Nawet kolega z Brazylii wpadł do nich na weekend. Kopa do nauki angielskiego dostałam kiedy w wieku 13 lat pojechałam na wymianę skautową i zakochałam się w jednym brytyjskim skaucie. W życiu tak się nie przykładałam do informal letter. Potem, jak byłam starsza jeździłam też na międzynarodowe konferencje skautowe i teraz mogę powiedzieć, że po angielsku mówię płynnie. Co do zajęć teatralnych to pamiętam wystawianie Mrożka na wieczornicy dla rodziców - próby, kucie na pamięć roli... Ciągle pamiętam moje kwestie. Znam drużyny z zastępami jeździeckimi, znam takie, które organizują kursy taneczne... Jak się chce to wszystko można w harcerstwo włożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ewkka Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 30.06.11, 23:25 Trochę czuję się wywołana do tablicy - gwoli ścisłości moje wzmianki o capoeirze i zajęciach teatralnych były do postu o odrzutkach i o tym, że trafiają tu dzieci nie mające innych zainteresowań. Trochę mnie to dotknęło - bo moja córka świetnie dzieli czas między te zajęcia a poranne sobotnie zbiórki w ZHRze o czym wspomniałam kilka postów wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborg Re: Co sądzicie o harcerstwie? - errata 26.06.11, 20:30 Hm. Bardzo łatwo powiedzieć że to "paramilitarna organizacja". Jeśli chodzi o hierarchię to istnieje, ale nie jest to sztuka dla sztuki. Najmniejszą jednostką jest zastęp. Mogę mówić za siebie i za moją drużynę: czasami zastępy bywają niedobrane, ale u nas w 90% to była po prostu paczka dziewczyn w podobnym wieku i w moim przypadku zostały mi z tego do dziś fantastyczne przyjaźnie. Do tego uczyłyśmy się pracy w zespole, podziału zadań, wzajemnego wspierania się. W zastępie jest też zastępowa, dziewczyna starsza o jakieś dwa lata (14-15 lat). Dla niej to szkoła odpowiedzialności. Dwa razy do roku przygotowuje plan tego, co chciałaby robić z zastępem, musi pomyśleć o zbiórkach pod kątem każdej dziewczynki w zastępie. Do tego ma różne zadania, które wynikają z potrzeb drużyny. Kiedy jedziemy na wycieczkę może zarezerwować nam schronisko, kupić bilety na pociąg, dowiedzieć się o rozkład autobusów, zrobić przelew na poczcie (wierz mi lub nie, ale dla wielu dzieci w tym wieku to wyższa szkoła jazdy). Nigdy nie odczuwałam zastępu jako jakiejś narzuconej struktury, to była zwyczajna normalna paczka koleżanek. Do tego często zastępy dostają różne "samodzielne" zadania. Stworzenie dzieciakom możliwości wykazania się działa cuda. Kilka takich zastępów tworzy drużynę, którą prowadzi drużynowa z pomocą przybocznych. Przyboczne to byłe zastępowe, z reguły w wieku 16-17 lat. Drużynowa musi być pełnoletnia, zanim przejmie drużynę ma obowiązek przejść trzytygodniowe wyjazdowe szkolenie z zakresu psychologii rozwojowej, turystyki, pedagogiki, PR i różnych stricte harcerskich rzeczy, oraz państwowy kurs wychowawców kolonijnych. Z mojego drużynowania pamiętam że musiałam być specjalistą od wszystkiego. Od PR, żeby lokalna społeczność o nas wiedziała, fundraiserem, bo tak naprawdę robimy coś z niczego, harcerstwo jest niedofinansowane a trzeba przecież wymyślić coś fajnego do roboty, żeby było pożyteczne, uczące i jednocześnie żeby była z tego dobra zabawa. Od psychologii też, żeby wiedzieć jak rozmawiać z dziewczynką, która była agresywna bo jej rodzice się rozwodzili. Do tego trzeba było wymyślić zajęcia na obóz - 21 dni. W każdym planie zajęć (to się profesjonalnie nazywa "plan pracy") musiałam wziąć pod uwagę każdą pojedynczą harcerkę. Uwzględnić to, że Kaja boi się wody (więc idziemy całą drużyną na basen, może jak Kaja będzie miała frajdę na zjeżdżalni to przełamie się do jeziora na obozie) i że Zuzia jest klasową ofiarą, ale za to zdobywa medale na zawodach gimnastyki artystycznej, więc umożliwię jej popisanie się przed innymi, żeby wzrosło jej poczucie własnej wartości. Każdą harcerkę znałam osobiście i miałam z nią osobisty kontakt. Znałam imiona ich rodzeństwa, rodziców, wiedziałam gdzie mieszkały, czego się bały i jakie miały alergie. Przytulałam jak rzucił chłopak. I to wszystko kiedy miałam 18-21 lat. Jak teraz na to patrzę to widzę bardzo mocne więzi międzyludzkie a nie hierarchię i militaryzm. Kiedy miałam kłopoty z matematyką jeden ze znajomych harcerzy regularnie raz w tygodniu przez semestr, za darmo przychodził do mnie i nadrabiał ze mną zaległości. Nie dlatego że mu ktoś kazał tylko dlatego, że się wzajemnie wspieramy. Ja uczyłam w ten sposób angielskiego dziewczynkę z drużyny. Dziś mam super fajny kontakt z moją byłą drużynową, chociaż żyje daleko za granicą. Ja, chociaż nie jestem już harcerką, sama jestem wsparciem dla młodszych, wiem bo mówią mi że dobrze że jestem. Jeśli chodzi o sprawności to to są po prostu nowe umiejętności. Sama wybierasz czego chcesz się nauczyć, jeśli w ogóle nie chcesz niczego robić to nikt cię przecież nie zmusi. Dla młodszych to zwykle wyzwania - przepłynie tyle i tyle metrów żabką, tyle crawlem i zanurkuje po coś w wodzie. Nauczy trzy osoby grać na gitarze. Stworzy stronę www drużyny. Upiecze trzy rodzaje ciast i babeczki. Dla starszych wymagania są inne. Akcja charytatywna. Zajęcia o ekologii dla lokalnej szkoły. Przygotowanie się do poprowadzenia rajdu konnego albo zorganizowanie profesjonalnego kursu żeglarskiego. Starsi wędrownicy już dla własnej przyjemności organizują wypady typu wspinaczka na Kilimandżaro (true story, zbierali kasę przez dwa lata chyba) albo rajd samochodowy do Kazachstanu. Wbrew pozorom "militaryzmu" i "żelaznej dyscypliny" jest dużo indywidualizmu. Są dredy, kolczyki w nosie, różna muzyka od metalu po reggae i Justina Biebera. Są katolicy, protestanci, niewierzący, żydzi, buddyści (nawet w tym okropnym ZHR). A sprawności? Cóż, służą rozwijaniu indywidualnych zainteresowań. Mnie zmobilizowały do profesjonalnego kursu jeździeckiego a moją koleżankę, która miała ogromne problemy ze swoim ciałem - do kursu tańca (zmieniło ją to nie do poznania - schudła, przestała się garbić, zaczęła nosić bardziej 'ekstra' ciuchy. Nie do przecenienia jak się ma 16 lat). Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Co sądzicie o harcerstwie? 26.06.11, 20:50 Bylam harcerka, mam bardzo pozytywne wspomnienia, zwlaszcza z obozow, biwakow i wedrowek. Gdyby moje dzieci chcialy, nie byloby z mojej strony zadnych przeszkod. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Co sądzicie o harcerstwie? 26.06.11, 22:24 W zamierzchlej PRLowskiej rzeczywistosci bylam instruktorka w KIHAMie i gdy w latach 80-90 moje dzieci lataly na wakacje do PL to od czasu do czasu rodzina dopisywala Je do roznych obozow zuchowych lub harcerskich. Rozne one bywaly - moje glowne zastrzezenia dotyczyly nadmiaru wygody (jakies lozka, jakies poduszki, kuchnia prowadzona przez kucharki i inne takie bezsensy), ale przy okazji moi mlodzi zaliczyli iles tam prawdziwych podchodow, nauczyli sie polskich nazw wezlow, jakies niezliczonej ilosci piesni, piosenek, ballad i plasow, lizneli troche historii Polski, wiec ogolnie bylo pozytywnie. Do polskiego harcerstwa u nas nigdy nie nalezaly wlasnie ze wzgledu na aspekt religijny - sprowadzanie polskosci (polonijnosci) do zbitki Polak=Katolik budzi moj i mojego meza zdecydowany sprzeciw wiec dzieci przed takimi doswiadczeniami "chronilismy" Dodam, ze podzielam zdanie Verdany na temat paramilitaryzmu itp. i sama sie sobie czesto dziwie, ze mnie harcerstwo w pewnym momencie jakos tam odpowiadalo mimo mundurkow, sprawnosci, rozkazow i drabiny zaleznosci. Wrecz okazalo sie dla mnie bardzo przydatnym wstepem do taternizmu i alpinizmu (survival ). A teksty piosenek z harcerstwa wciaz znam na pamiec i gdy jezdze sobie sama tych moich 100-200 km dziennie od szkoly do szkoly, to je sobie czesto sama dla siebie spiewam (...) na szlaku wielkiej przygody, co wiedzie nas poprzez swiat z harcerska piosnka na ustach nie jestes sam! Zanucisz ja posrod nocy, rano, wieczorem, za dnia; harcerska piosnka, wesola i rozglosna odpowie kazdy spotkany skaut! Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Co sądzicie o harcerstwie? 26.06.11, 22:34 Drużyna, z którą miałam w latach osiemdziesiątych kontakt była właśnie prowadzona przez KIHAMowych instruktorów. Bardzo mi się podobała, ale ja sama jakoś dobrze czulam się w lekko paramilitarnych organizacjach - znakomicie na przykład wspominam obóz żeglarski w Trzebieży, gdzie jak miałam dwadzieścia minut wolnego czasu, to zastanawiałam się, czy się kimnąć, czy pouczyć, czy może coś sobie uprać... Odpowiedz Link Zgłoś
ewkka Re: Co sądzicie o harcerstwie? 27.06.11, 11:43 Moja córka jest w ZHR i to w takiej przykościelnej drużynie. Jest zachwycona. W szkole jest ZHP ale tu niestety miała problem z aklimatyzacją. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia_koo Re: Co sądzicie o harcerstwie? 27.06.11, 17:44 Moja córka była zuchem, teraz młodszą harcerką ZHP, właśnie szykuje się na swój trzeci obóz i już nie może się doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
nasenna Re: Co sądzicie o harcerstwie? 28.06.11, 11:03 Szukam dla córki drużyny zuchowej, bo w szkole nie ma. Pisałam do lokalnych ZHPowców i do ZHPowych zuchów, ale chyba obsługa maili nie jest mocną stroną polskiego skautingu muszę się tam przejść osobiście. ZHR nie biorę pod uwagę, odkąd poczytałam ich stronę. Duchowe adopcje życia poczętego przez harcerki są dla mnie nie do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7901 Re: Co sądzicie o harcerstwie? 02.07.11, 21:02 tez szukam fajnej druzyny zuchowe w Lodzi-Górnej.Najlepiej w okoliczch Rzgowskiej-Kurczki Czy ktos moze polecic ???? Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka zależy 28.06.11, 14:42 Jak byłem mały, to byłem zuchem a potem harcerzem. Wspominam bardzo dobrze. I wkurzają mnie niektórzy dzisiaj twierdząc, że to komunistyczna organizacja była. NIC Z TYCH RZECZY. Nawet to kościoła chodziliśmy - ja wówczas byłem wierzący i chodziłem. Pamiętam, że zaszczepiono mi tam takie wartości jak uczciwość, honor, prawdomówność, niesienie pomocy innym. Oburzony byłem więc pewnego razu, gdy wychodziłem w mundurze z kibla, a woźna stwierdziła, że chyba wody nie spuściłem po sobie! Powiedziałem, że przeciez jestem HARCERZEM. Dla mnie było oczywiste, że harcerz zachowuje się godnie i porządnie. Potem moja przygoda się skończyła na iles lat i postanowiłem wrócic do harcerstwa jakoś w czasie liceum czy może wczesnych studiów. Z innymi znajomymi, w innej drużynie. I odpadłem po kilku spotkaniach. Ich głównym zainteresowaniem było picie, palenie i walenie. Mnie to nie interesowało. Ale dzieciaki bym posłał. Pomyślę nad tym, choc inne zajęcia moga im kolidować.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasa_pancerna Re: zależy 08.07.11, 12:33 Cala szkola podstawowa i cala srednia to byla przygoda z ZHP. W dobrym tonie bylo przynalezec. w jednym rejonie bylo wiele druzyn. Teraz to jakas amatorka... ale jestem na tak, moze sie odrodzi duch pradawnej dzialalnosci ZHP (ZHR z zalozenia politycznego potepiam). Odpowiedz Link Zgłoś
zakletawmarmur Re: Co sądzicie o harcerstwie? 28.06.11, 20:16 Moja 7-latka należy do zuchów. W tym roku była na biwaku (3-dniowym), brała udział w podchodach. Na spotkaniach mają głównie zabawy ruchowe, rozmawiają o przyrodzie. Córce się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
penelopa40 Re: Co sądzicie o harcerstwie? 29.06.11, 10:37 co sądzę? nic szczególnego, dziecko niezainteresowane, "woli hotel 4 gwiazdkowy od biwaków"... gdyby chciało to by należało... w szkole są zuchy czy jak im tam... ja nigdy nie uczestniczyłam, mąż był w liceum w harcerstwie... Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: Co sądzicie o harcerstwie? 29.06.11, 21:39 Kiedyś, za moich czasów - super. Teraz jest to zajęcie dla dzieci które nie mają nic innego do roboty. Nudne zbiórki, tanie obozy (dosłownie i w przenośni). Moje dzieci spróbowały i mamy dość. Szczególnie jeden druch na obozie wg mnie sprawiał wrażenie dziecka z problemami.. i odbijało się to na młodszych którymi się opiekował. To taka zbieranka odrzutków - ostre słowa ale to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
ewkka Re: Co sądzicie o harcerstwie? 30.06.11, 06:51 Trochę jest w tym prawdy - generalnie w soboty o 9 córka nie ma co robić..bo w tygodniu ma capoeirę, taniec, francuski i angielski. No i jeszcze chór i zajęcia teatralne. Odpowiedz Link Zgłoś
agamamaoli Re: Co sądzicie o harcerstwie? 07.07.11, 16:37 Moje dziecko jest teraz na pierwszym obozie zuchowym - i to chyba nie dla niej - płacze codziennie, druhna wywala jej rzeczy - bo pewnie są źle poskładane, za długie spacery. Płacze, że tęskni do domu. Niedługo jest dzień otwarty - mamy pojechać, ale jak zobaczę to zapłakane dziecko - pęknie mi serce - bo nie mogę jej zabrać do domu (nie mam teraz urlopu). Córka właśnie zdała do drugiej klasy i to jest wiek, kiedy ja po raz pierwszy pojechałam na kolonie. Nie pamiętam bym wtedy płakała do rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: Co sądzicie o harcerstwie? 09.07.11, 19:03 To u nas było chyba lepiej -dzieci nie mogły mieć komórek, raz zadzwoniły do nas z budki z wycieczki. Druhny mówiły, żeby nie dawać telefonów bo potem jedno dziecko zaczyna a kończy się tym, że płacze cały namiot. Ja byłam po I klasie i pamiętam to jako nieprzyjemne doświadczenie, ale przeżyłam więc się nie martw. Dzieckou dobrze zrobi nawet takie doświadczenie, tym bardziej że nie możesz jej stamtąd zabrać. Ten dzień odwiedzin to już totalna porażka!!! Bywa też - podobno - tak, że dziecko płacze do słuchawki a za 5minut z uśmiechem się bawi i nie pamięta o złym nastroju a rodzice się martwią.. Potem m/w po trzeciej klasie już lubiłam obozy. I dlatego posłałam moje dzieci na zuchowy. Pierwszy i ostatni raz, zrazili się kompletnie! Na szczęście wróciła im chęż na wyjazdy w ogóle po zimowym obozie sportowym, gdzie było super. Odpowiedz Link Zgłoś
agamamaoli Re: Co sądzicie o harcerstwie? 11.07.11, 16:17 Byłam i stwierdzam, że warunki bytowe okropne - niesprzątane pokoje (nie śpią w namiotach), niesprzątane łazienki (przynajmniej w weekend, kiedy byliśmy). W pokoju nie ma jednej półki do położenia rzeczy - więc dzieci gubią ubrania, niechcący podbierają sobie części munduru etc. Warunki były jak dla mnie przygnębiające. Córka w sumie dobrze zniosła ponowne pożegnanie - naprawdę była bardzo radosna i nie widziałam żadnej łzy. Mają ciekawe wycieczki, aż mnie zaskoczyli. W sumie na plus, chociaż chyba wybrałabym zwykłe kolonie, ze względu na lepsze warunki sanitarne. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7901 Re: Co sądzicie o harcerstwie? 11.07.11, 19:46 A czy ktoores dziecko bylo w Jaroslawcu na koloniach zuchowych????napiszcie cos Odpowiedz Link Zgłoś