Problem z rówieśnikami,wtrącać się?

28.06.11, 13:04
Syn lat 11,od kilku lat przyjaźni się z grupą chłopców (11-13lat). Tak było do zeszłego piątku. w piątek jak zawsze zadzwonił do jednego z nich i zapytał co robisz? kolega na to "gó..." i się rozłączył. Zadzwonił do drugiego,tamten miał zamiar się rozłączyć,ale przez przypadek wcisnął słuchawkę "odebrania" i syn słyszał ,że oni są razem i się namawiają,że nie wyjdą z nim na dwór.
W sobotę jeden z "przyjaciół" sam zadzwonił do syna i powiedział,żeby przyszedł do nich na boisko,syn poszedł,ale na boisku nikogo nie było,zadzwonił do niego i usłyszał,że ma przyjść w inne miejsce,ale tam tez ich nie było. Zadrwili sobie z niego. Wrócił do domu bardzo zawiedziony.
Od tamtej pory siedzi w domu sam,wszyscy koledzy sie od niego odwrócili,nie dzwonią do niego i nie odbierają jego telefonów. Serce mi się kraja,to dopiero początek wakacji a on siedzi w domu .Widzę jaki jest nieszczęśliwy. Nie chcę się wtrącać w ich relacje,ale już sama nie wiem,może ja powinnam z nimi porozmawiać,tylko co mam im powiedzieć,skoro z synem rozmawiać nie chcą. Syn nie ma pojęcia o co chodzi,w czwartek wieczorem wszystko było ok a w piątek rano już nie. Nie chcę nikogo zmuszać do przyjaźni z moim synem,ale tak z dnia na dzień go odtrącili. Nie wiem co myśleć.
    • apapon Re: Problem z rówieśnikami,wtrącać się? 28.06.11, 13:25
      Przykra sprawa, tym bardziej, że mówisz, ze Twój syn nie wie o co chłopakom chodzi. Jeżeli znasz rodziców, popytałabym ich, tak delikatnie. Przykre to bardzo sad
    • ma_dre Re: Problem z rówieśnikami,wtrącać się? 28.06.11, 17:43
      wydaje mi sie ze takie akcje to etap rozwoju u dzieci, zobaczyc jak to jest jak sie funkcjonuje w grupie... i zobaczyc jak z tej grupy mozna czasem kogos wykopac uncertain Ot, instynkt stadny sie odzywa. Sama przez to przeszlam, w podobnym wieku... z dnia na dzien kolezanki sie obrazily i nikt ze mna nie rozmawial. Zawzielam sie i nie zwracalam na to uwagi. W zasadzie nie zwracalam uwagi bo nie bardzo wiedzialam co z tym fantem zrobic. Samo przeszlo. Po prostu po jakims czasie niektore jednostki zaczely sie wylamywac a potem sprawa wrocila do normy... Najgorszym wyjsciem jest chyba pokazac jak bardzo nas to rani, starac sie nawiazac kontakt za wszelka cene i dociekac "dlaczego?". Dlatego. Nie ma na to odpowiedzi, padlo na niego, moglo pasc na kogos innego... Czlowiek w tym wieku jest glupi (z czasem powinno przejsc).
    • kozauwoza Re: Problem z rówieśnikami,wtrącać się? 28.06.11, 18:11
      cozapogoda napisał:

      > Syn nie ma pojęcia
      > o co chodzi,w czwartek wieczorem wszystko było ok a w piątek rano już nie. Nie
      > chcę nikogo zmuszać do przyjaźni z moim synem,ale tak z dnia na dzień go odtrą
      > cili. Nie wiem co myśleć.

      Ja bym mimo wszystko sie raczej nie wtrącała - to juz duże dzieciaki, możesz niestety na wiekssze drwiny i pogorszyc sprawę. Myślę że raczej gadaj dużo z nim żeby on sobie jak najlepiej poradził z tą sytuacją.
    • jakw Re: Problem z rówieśnikami,wtrącać się? 28.06.11, 22:34
      Raczej nie wtrącaj się. Narobisz młodemu dodatkowego obciachu.
      A nie ma żadnych innych kolegów do pogrania w piłkę?
      • gajmal Re: Problem z rówieśnikami,wtrącać się? 29.06.11, 09:52
        Przypuszczam, że ktoś doniósł jakieś nieprawdziwe informacje na jego temat do kolegów. Może ktoś im powiedział, że on ich obgaduje, albo coś w tym stylu....Zazdrosne dzieci są naprawdę podłe
    • perlino.verde Re: Problem z rówieśnikami,wtrącać się? 29.06.11, 10:01
      Ewentualnie syn powinien zapytać jednego z kolegów o co chodzi.

      Wtrącanie się mamy ośmieszy go, a nic nie pomoże.Nawet jeśli sprawa się wyjaśni - będzie zapamiętany jako maminsynek.

      Powinien zachować godność i pokazać niezależność wobec grupy.

      To jest ważne doświadczenie życiowe.

      Rozumiem,że ci dzieciaka żal.Wspieraj go , ale nie traktuj jak czterolatka.
      • iin-ess Re: Problem z rówieśnikami,wtrącać się? 29.06.11, 10:22
        dokładnie. Niech zacznie bawic się z innymi dziećmi, wychodzic sam na podwórko
    • kamilkka30 Re: Problem z rówieśnikami,wtrącać się? 29.06.11, 21:27
      Niech syn zapyta któregoś z nich o co chodzi. Jeśli masz dobry kontakt z którąś z mam, to również możesz podpytać. Mieszkam w dzielnicy gdzie dzieci jak na lekarstwo, więc takie wykluczenie to nie lada problem. W naszym przypadku mamy się zakolegowały i czasami jak ktoś przegina to interweniujemy (dzieci w wieku od 2 x 3l; 2 x 5l i 3 x 8 l). Nie liczymy na przyjaźń między dziećmi, bo są bardzo różne temperamentem i w szkole starszaki raczej się unikają, ale z braku laku, po szkole / przedszkolu, kolegować się mogą. Większość dzieci z ich klasy, z nikim po szkole się nie spotyka, bo nie ma z kim. Dlatego mimo trudności, staramy się wspierać ich kolegowanie smile
      • gorn73 Re: Problem z rówieśnikami,wtrącać się? 30.06.11, 12:35
        cozapogoda- siedź cicho, chłopaki sie z czasem dogadają, wiem z doświadczenia. interwencja takiej mamusi - kwoki sprawe jedynie pogorszy, chłopak narazi się na ostracyzm.
        byłem dzieciakiem, mam syna więc jestem w temacie.
        cozapogoda - siedź cicho i się nie mieszaj.
    • myelegans Re: Problem z rówieśnikami,wtrącać się? 30.06.11, 15:59
      Niefajna sytuacja, cos sie musialo stac w relacjach z chlopakami, niewazne.

      Jak w przypadku kazdego konfliktu musisz sie zastanowic, nad czym tu masz kontrole i tu mozesz cos zrobic. Nie masz kontroli nad kolegami zadnej, masz jakas kontrole nad synem, wiec nie skupialabym sie nad kolegami wcale. Nawet jak z nimi porozmawiasz niewiele to da.

      Porozmawialabym z synem, probowala wyjasnic sytuacje, ze tak czasami jest, ze nie wiesz co nimi powoduje, ze to jest nie w porzadku, ale to nie jest koniec swiata i na razie zaproponowac jakies alternatywy.
      Czy dziecko zostaje w domu na cale wakacje? Nie ma zupelnie nikogo innego z kim moglby spedzic czas? Kuzyni, inni koledzy.
      Ja bym sie skupila na tym, zeby odpuscic takie przyjaznie, jezeli koledzy sie od niego odwrocili z niewiadomego powodu. moze to taki efekt stadny wielu przeciko jednemu, moze za tydzien im sie odmieni i sie nawroca, bo zabawa im sie znudzi.
      • cozapogoda Re: Problem z rówieśnikami,wtrącać się? 05.07.11, 14:04
        Też myślę,że to "efekt stadny".Jeden wymyśli głupotę,reszta się podporządkowuje. Syn jest bardzo nieśmiałym dzieckiem,on ma strasznie mało wiary w siebie i nie chce z nikim innym wychodzić na podwórko,kuzynostwo ma dużo młodsze,więc też odpada. Na kolonie nie wyjeżdża,bo oczywiście jest zbyt nieśmiały i nie chce. Nic na siłę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja