Problem z mamą koleżanki córki.

30.06.11, 14:13
Witam, córa ma a raczej miała przyjaciółkę z tej samej klasy (9-cio latki), jak to koleżanki jednego dnia super drugiego juz sie nie lubią i tak co jakis czas. Nie wtracałam sie w te zawirowania ale do czasu. Parę dni temu zaczęła sie zabawa w pisanie w różnych miejscach na placu zabaw ta kocha tego a tamta tamtego....nic strasznego moim zdaniem. Córa dostała wykład że nie wolno niszczyć rzeczy a takie pisanie to niszczenie. Następnego dnia przyszła mama koleżanki z pretensjami, że moja wypisuje takie rzeczy i kategorycznie nakazała zetrzeć. Zaskoczyła mnie, wyjaśniłam, że to nie było jednostronne i ja uważam, że w tym wieku to raczej normalne. Ostatnio znowu miałam wizytę z pretensjami, że moja obgaduje jej córkę, że dzwonią inne mamy do niej i ja o tym informują, co szczerze mówiąc wydaje mi się dziwne. Na osiedlu jest dużo dzieci, moja zawsze ma koleżanki do zabawy i nigdy nie było takich problemów. Do tej pory sie nie wtrącałam ale zaczynam mieć dość takich telefonów i gadania. z tą mamą znamy się juz jakiś czas i nigdy nie było takich akcji a teraz jestem w szoku.Córce powiedziałam, że ma nie bawić się z tą koleżanką, nie rozmawiać z innymi o niej ale to tylko dzieci, co jeszcze mogę zrobić. Spokojna rozmowa z mamą koleżanki nie wchodzi w grę bo ona ma straszne pretensje o to i nie dociera do niej, że w tym wieku, w sporej grupie dzieci a szczególnie dziewczynek to raczej normalne zachowanie. Co jeszcze mogę zrobić? Pozdrawiam
    • morekac Re: Problem z mamą koleżanki córki. 30.06.11, 17:26
      że moja wypisuje takie rzeczy i kategorycznie nakazała zetrzeć. Zasko
      > czyła mnie, wyjaśniłam, że to nie było jednostronne
      czy masz na myśli, że ławki i inne sprzęty z placu zabaw również pisały po dziecku?
      Tak, pisanie po sprzętach to ich niszczenie i córka powinna zetrzeć to, co napisała.
      I tak, lepiej nie obgadywać. Ani tej koleżanki ani innych.
      Ale jeśli nie masz ochoty na rozmowę z tamtą mamą na jakikolwiek temat, to przecież nie musisz tego robić.
    • aniask_mama Re: Problem z mamą koleżanki córki. 30.06.11, 17:42
      kamyk-maly napisała:

      Zaskoczyła mnie, wyjaśniłam, że to nie było jednostronne i ja uważam, że w tym wieku
      to raczej normalne.


      Nie, to nie jest w tym ani żadnym innym wieku normalne. Jeśli do tego pojawia się w napisach coś, co ewidentnie wskazuje na koleżankę, to nie dziwię się jej matce.

      Ostatnio znowu miałam wizytę z pretensjami, że moja obgaduje jej córkę, że dzwonią inne mamy do niej i ja o tym informują

      a co konkretnie mówi o tej dziewczynce Twoja córka? może jej mama ma podstawy, by do Ciebie dzwonić?

      Na forum opisujesz tylko swój punkt widzenia... Jeśli do tej pory mama tej dziewczynki pretensji nie miała, a teraz ma, to może jednak coś jest nie tak?
    • joa66 Re: Problem z mamą koleżanki córki. 30.06.11, 18:01
      Córa dostała wykład że nie wolno niszczyć rzeczy a takie pisanie to niszczenie.


      To troche mało moim zdaniem.

      Wykład powinien być też o tym, że niechcący (/) może zranić koleżankę.

      Na pewno zastanowiłabym się nad tym co sie dzieje , skoro inne matki też to zauważają.

      BTW Jest wiele rzeczy "typowych" dla wieku, których nie można ignorować. Można uznać, że jest "normalnym" i "typowym" wypisywanie takich rzeczy na ławkach w pewnym wieku, ale to nie znaczy, że nie mamy reagować, interweniować.
    • kozauwoza Re: Problem z mamą koleżanki córki. 30.06.11, 19:33
      kamyk-maly napisała:

      > nie dociera do niej, że w tym wieku, w
      > sporej grupie dzieci a szczególnie dziewczynek to raczej normalne zachowanie.
      > Co jeszcze mogę zrobić?

      Pogadać z córką, może tamta dziewczynka jest w jakiś sposób szykanowana przez Twoją córkę i matka próbuje ja bronić.
      • maman3 Re: Problem z mamą koleżanki córki. 30.06.11, 22:21
        J.w.-ja np. jestem mamą dziewczynki, o jakiej piszesz-jest odtrącana przez dwie koleżanki z klasy/sąsiedztwa-nie non-stop, tylko wtedy, gdy dochodzi do nich jako trzecia. Kiedy jest druga, jest ok, bo ona nie podburza, ale gdy się spóźni-koleżanki szepczą między sobą i chowają się na podwórku jednej z nich. Małej jest b. przykro, a już szczytem było, gdy usłyszała od jednej z nich, że ma durnego brata i dzidziusia (nowonarodzonego). Sfrustrowana i zła napisała przed furtką na asfalcie, co myśli o koleżance. Ja sprawy nie tknęłam, bo znam jej rodziców, ale przytuptał tatuś pokrzywdzonej z pretensją do mojego męża, który w ogóle o niczym nie miał pojęcia. Tak że każdy kij ma dwa końce smile
        • kamyk-maly Re: Problem z mamą koleżanki córki. 01.07.11, 00:46
          Widzisz ale to jest tak, że dzieci jest sporo i czasami dzielą się na grupy, czasami bawią się wszystkie razem. Koleżanka córki nie jest odizolowana od grupy. Ja do tej pory sie nie wrącałam bo tak jak pisałam wcześniej jednego dnia były super przyjaciółkami, drugiego dnia się nie odzywały do siebie bo poszło o jakąś bzdurę, trzeciego dnia znowu wszystko było super. Uznałam że nie będę ingerowała bo one uczą się bycia w grupie. Pisanie kredą po chodniku, że ta kocha tego a druga kogoś innego nie było moim zdaniem jakimś strasznym wykroczeniem, tym bardziej, że nie pisze tylko moja córka ale i koleżanka. Uważam, że taki etap "rozwoju" jest normalny. Tak samo to, że obgadywanie (nie mówię o jakims wrednym bo w tym wieku obgadywaie polega na tym, że jedna o drugiej powie nie lubie jej bo jest głupia), nie jest jakąs straszną sprawą. W grupie gdzie jest 8-12 dziewczynek to raczej norma, że "przyjaciólki" zmieniają się dośc często. Moja też jest obgadywana, tez piszą o niej ale nie przyszło mi do głowy ganiać do innych rodziców.
          • maman3 Re: Problem z mamą koleżanki córki. 01.07.11, 10:53
            I tu się zgodzę- jeśli chodzi o pisanie na chodniku-ta kocha tego, a ta tamtego-też nie widzę konieczności ingerowania, pamiętam jeszcze ten etap (choć sama nie pisałam) wink
    • mamusia1999 Re: Problem z mamą koleżanki córki. 01.07.11, 09:47
      kiedys w klasie Mlodej nabrzmiala sytuacja miedzy grupka chlopcow i grupka dziewczynek (wtedy 8latki) i w tym gronie ostrych konfliktow bilateralnych. mojej to nie dotyczylo, ale wiem, ze wplatane w to mamy doprowadzaly do konfrontacji stron, jakos tam moderowaly spotkanie, pilnowaly kultury klotni. z czasem sie wszystko ulozylo.
      pewnie, ze optymalnie jest jak dzieciakom takie "obgadywania" kalafiorem kolo kostek (mowi sie tak jeszcze?). ale jak jest problem, to mozna je wesprzec i na przyszlosc wyjasnic, ze publiczne "obelgi" to slepy zaulek.
      • penelopa40 Re: Problem z mamą koleżanki córki. 01.07.11, 10:35
        NIC NIE RÓB! a pani powiedz delikatnie, żeby się zajęła własnymi sprawami
        do mnie w 2 klasie naszych dzieci jedna mamusia zadzwoniła z wrzaskiem, ze moja córka bije?! sic! jej córkę... porozmawiałam z córką, oczywiście tamtej nie biła, raz popchnęła czy wpadła na nią niechcący, wymienione zostały poglądy i wzajemnie pozycje, córce poradziłam nie zbliżać się do przewrażliwionej dziewczynki, bo wiemy że taka była, znajomość jeszcze z przedszkola...
        efekt? tamta mama straciła ze mną kontakt, a był całkiem fajny, nawet chciała potem coś zagadywać i w ogóle w stylu "no co ty!" itd. a ja przez rok jej nie zauważałam a teraz odzywam się tylko grzecznościowo ... dzieci się mają świetnie, bawią się razem w dalszym ciągu...
        • kasa_pancerna Re: Problem z mamą koleżanki córki. 08.07.11, 12:07
          Wg mnie wtrącanie się w sprawy dzieci sięga poziomem wieku tych dzieci. Jaki wiek takie problemy. Jesli nie ma tu łamania prawa czy narażenia bezpieczeństwa, to mija się z celem konfrontacja rodziców.
          • mari-kita Re: Problem z mamą koleżanki córki. 10.07.11, 15:33
            Wiecie co czytam i nie wierzę sama mam córkę lat 9 i ciut i kompletnie jej nie w głowie takie rzeczy...Ma koleżanki duże i małe ale nie ma mowy o chłopcach ( narazie) bardziej grają razem piłkę niż zastanawiają się kto kogo kocha...
            Córce daj fajne zajęcia pozaszkolne niech ma znajomych stamtąd może odnajdzie pasję a wakacje wyślij na kolonię.
            • lolinka2 Re: Problem z mamą koleżanki córki. 10.07.11, 16:42
              też mam córkę 9-letnią, klasa ich jest taka w miarę dziecinna (co mnie cieszy, w poprzedniej szkole potrafiły się dziewczyny z niej śmiać, że się bawi polly pocket - tu jest to OK, a koleżanka ta czy owa nieraz wpadnie się razem pobawić), natomiast temat chłopaków "x zakochał się w y" "y i x to zakochana para" był i jest smile Ostatnio wypłynął temat dyskotek "bo wiesz, od września w IV klasie to już dyskoteki będą... ojejjjj....".
              W tym wszystkim fajnie się razem bawią (piłka, guma, klasy, rolki, rower) w towarzystwie mieszanym płciowo i zróżnicowanym wiekowo (5-15) dzieciaków z osiedla (tak, tak... chłopaki z wczesnego gimnazjum grają w gumę i klasy w wakacje!)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja