Na rowerze w kasku

19.07.11, 11:20
Mój 13-letni syn nie chce jeździć na rowerze w kasku. Do tej pory jakoś to znosił, chociaż czasem wolał chodzić na pieszo niż zakładać kask i jechać rowerem. Dzisiaj przyszedł do mnie z prośbą, żebym pozwoliła mu jeździć bez kasku, bo koledzy się z niego śmieją. A ja się po prostu boję. Nie jestem matka nadopiekuńczą, ale w tej sytuacji nie potrafię się przemóc. Nasze miasteczko jest małe i nie widuje się na ulicach rowerzystów w kaskach, więc trochę go rozumiem. Co mam robić?!
    • znowuniedziela Re: Na rowerze w kasku 19.07.11, 12:02
      Mój 11 latek wiosną też trochę oponował-okazało się, że wystarczyła zmiana kasku, na nowy i "bardziej" coolerski smile Do tej pory miał zwykły rowerowy, a od marca bodaj jeździ w orzeszku, takim bardziej zabudowanym, sam wybrał i kupił. Naucz dziecko, póki(o ile) jeszcze czas, że JEGO BEZPIECZEŃSTWO JEST NAJWAŻNIEJSZE, a nie śmeichy i gadanie kolegów. Musi pojąć istotę kasku na głowie, pasów a aucie, czy zabezpieczeń np na motorze, czy skuterze-to już ten wiek, w którym chłopcy na skuterach jeźdźą, tam nie może bez kasku, a droga ta sama, jak rowerem...
      Asertwność-to cecha, o ktrej pomyśl i powalcz, by syn ją w sobie wyrobił.Kolegów nie będzie wszpitalu, gdy np dozna urazu głowy, będzie sam, ze świadomością, że gdyby miał kask, nic by mu się nie stało...
      • mariola441 Re: Na rowerze w kasku 19.07.11, 12:24
        Dzięki za nowe argumenty, bo moje już nie skutkowały. Serdecznie pozdrawiam.
        • znowuniedziela Re: Na rowerze w kasku 19.07.11, 13:42
          smile
          u Ksawerego podczas zdawania egzaminu na kartę rowerwową tylko 3 dzieci miało kaski... To dramatyczne, natomiast mój Syn został zwyzywany od cio..., bo ma kask przez chłopaka, który kasku nie miał, a matka uważa, że uwaga-on kask ma w domu,ale przecież nie będzie w nim jeździł...ona go zmuszała nie będzie.
          Po prostu nie ma mowy o jeździe bez i koniec. Ja mam kask i jeżdżę w nim, nie przejmuję się, czy mi się zniszczy fryzura, czy mi pasuje do stroju czy nie, jeżdżę i daję przykład teraz nawet bym nie wsiadła na rower bez niego. Twój syn to duży facet, musi zrozumieć, że to jest bezpieczeństwo, a nie "obciach". Kolejny argument-w autach np podnosi się bezpieczeństwo, a nie upraszcza, Polska jest dosyć zacofana, jeśli chodzi o dbanie narodowe o siebie, natomiast w innych krajach nie ma prawa rowerzysta wyjechać bez ochrony głowy i potylicy.Powodzenia, nastoletni wiek, to trudny wiek smile
          • mruwa9 Re: Na rowerze w kasku 20.07.11, 00:54
            przydalyby sie zmiany w prawodastwie, nakladajace obowiazek jezdzenia w kasku do np. 16. roku zycia (potem jest to zalecane, choc nieobowiazkowe, ale ten, kto sie przyzwyczai do kasku w dziecinstwie , bedzie mial nawyk uzywania go w doroslym wieku). Tak jest np. w Szwecji, a swoja droga , to jest spore pole do popisu dla instruktorow i egzaminatorow do karty rowerowej- zaczelabym od edukacji dzieci, dlaczego trzeba uzywac kasku oraz bezwzglednego wymogu zdawania egzaminu na karte rowerowa w kasku- jego brak powinien dyskwalifikowac kandydatow (na razie dyskwalifikuje w moich oczach wylacznie egzaminatorow).
      • canuck_eh Re: Na rowerze w kasku 20.07.11, 05:09
        A ja Ci napisze tak.Rok temu bylam w Polsce w odwiedzinach.Bratowa meza wsiadla na swojego malzona by w koncu dziecku( mojemu synowi lat 10 )napompowal kola w rowerze zeby sobie dziecko pojezdzilo podczas pobytu u rodziny.Syn sie od razu zapytal gdzie jest kas dla niego.Ciotka mu mowi ze mu nie potrzebny.Na to moj syn mowi do wujka - to wiesz co wujek - nie idz i nie pompuj tych kol bo ja na rowerze bez kasku jezdzic nie bede.Szczeki im opadly i sie dziwili ze ZAKAZDYM razem zakladl kask na dynke.Bo mu przynieski troche byl za duzy na niego ci zlekcewazyli to mowiac ze jest w porzadku, dziecko do mnie przylazlo bo sobie poradzic z dostosowaniem paskow nie mogl zeby mu to zmniejszyc.Komentarz jaki ciotka z wujkiem uslyszeli od 10latka - Glowe ma sie tylko jedna, kolana moge sobie poobijac, ale z glowa to juz troche gorzej.
        Sprawdz przepisy - nie ma przypadkiem ze dzieci MUSZA miec kaski?JAk jest taki przepis to nie ma dyskusji, poza tym to nie ma byc eleganckie tylko ma chronic glowe, ale teraz mozna kupic fikusne kaski wiec moze idz i zobacz co jest dostepne na rynku i wymiencie.Tym bardziej ze pewnie jak znam 13latkow to skacza i wywrotki tez zaliczaja.
    • alabama8 Re: Na rowerze w kasku 20.07.11, 13:12
      Z innej beczki:
      bardzo ciekawy artykuł pt. "Dleczego jeżdżę bez kasku" ze strony internetowej "Polska na rowery".
      polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,9158379,Zapytaj_mnie__dlaczego_jezdze_bez_kasku.html
      • znowuniedziela Re: Na rowerze w kasku 20.07.11, 19:02
        Moim zdaniem artykuł nie jest ciekawy, ukazuje tylko ujęcie, że USA, gdzie jest szybko, mnóstwo aut, wielki ruch i duża świadomość społewczna jest więcej wypadków, a przrcież nie tylko rowerowych, tendencyjnie podszedł autor do tematu, natomiast w krajach skandynawskich jeździ się po jezdniach bardzo wolno i jest mnóstwo ścieżek rowerowych, tam często ruch jest zamknięty dla samochodów, a dla jednosladów bynajmniej-nie jeździ się tam w kaskach, bo rowery są podstawowym środkiem lokomocji, a nie przeszkodą na drodze, więc po licho podałaś link do artykułu? By uświadczyć nastolatka w temacie-nie noszę kasku bo w USA to i tamto? Chodzi o to, by kask nosił, a nie lekce sobie ważył zalecenia rodzica!
        P.I.O.-moje natchnienie smile kiss smile kiss
        https://gify.magazynek.org/pictures/Kreskówki/Krecik/006.gif
    • kanna Re: Na rowerze w kasku 20.07.11, 13:23
      Mój ośmiolatek poslizgnął sie na piachu i przewrócił na bok z rowerem.
      Stuknał - własciwie tak przejechał - głową po chodniku, farba z boku kasku starta, plastik popękany.

      Dziekuje, ja wybieram kask.
      • verdana Re: Na rowerze w kasku 20.07.11, 19:12
        Mój syn - jeżdżacy od dzieciństwa w kasku, choć niechętnie, gdzieś w wieku 12-13 lat odmowił noszenia kasku. Nie dlatego, zę obciach, ale latego, ze gorąco.
        Jako, ze jest człekiem grzecznym i spolegliwym nie upierał się, by jeździć bez kasku. Po prostu przestał jeździć. Mogę dziecko - teoretycznie - zmusić, by włożylo kask i naiwnie wierzyć, zę go nie zdejmie, nie mogę w żaden sposób zmusić nastolatka, by jeździł na rowerze.
        Ciotka miała wypadek na rowerze, gdyby miała kask, pewnie byloby lepiej. Ale i to syna nie przekonało, bowiem poniekąd słusznie argumentował, ze wypadki rowerowe wolno jeżdżacych osób czeste nie są.
        I co jest lepsze - nastolatek bez kasku na rowerze, czy w ogóle nie jeżdżenie?
        Zastanawiam się też, czy nie przesadzamy z bezpieczeństwem. A dzieci coraz mniej się ruszają...
        • meliszka Re: Na rowerze w kasku 20.07.11, 20:08
          Też byłam fanatyczką kasków. Przynajmniej w ględzeniu... Aż do czasu tegorocznych świąt wielkanocnych spędzonych rowerowo w Holandii. Jeździliśmy jak tubylcy, po ścieżkach rowerowych. Tylko, ze żaden z masy tubylców kasku nie miał. Kaski pojawiały się na głowach profesjonalistów co to rower na szytkach i strój stylowy i pozycja sportowa. Rodziny chmarnie rowerkujace w tempie średnim wśród tulipanów kasków nie miały. To tak w temacie.
          • canuck_eh Re: Na rowerze w kasku 20.07.11, 20:26
            Tylko ja zadam pytanie - jaka jest kultura jazdy w Holandii a jaka w Polsce.
            • verdana Re: Na rowerze w kasku 20.07.11, 20:31
              Córka wróciła z Holandii w stanie szoku. Twierdzi, ze w zyciu tak się nie bała - jazda w tłumie, ludzie na rowerach z zakupami i małymi dziećmi wymuszają pierwszeństwo...
              Nie ma znowu tak dużo wypadków rowerowych na ścieżkach w Polsce.
              • mruwa9 Re: Na rowerze w kasku 21.07.11, 01:14
                verdana napisała:

                > > Nie ma znowu tak dużo wypadków rowerowych na ścieżkach w Polsce.

                Oczywiscie, ze nie ma, bo sciezek rowerowych praktycznie nie ma.
                A w Polsce wypadki z udzialem rowerzystow zwykle oznaczaja starcie z samochodami lub z pieszymi, ktorzy te nieliczne sciezki rowerowe uznaja za chodnik, na ktory mozna sobie wtargnac bez ostrzezenia w dowolnej chwili i jeszcze maja pretensje do rowerzysty, ze w ogole mial czelnosc tam sie zjawic.
                Marginesem sa wypadki w czasie kolarstwa gorskiego (aczkolwiek te wypadki potrafia byc bardzo tragiczne w skutkach, ich ofiar sie nie zapomina..), no i teraz juz rzadziej, ale kiedys sporo bylo ofiar rowerow z supermarketow, z ktorych odpadaly przednie kola.
                • verdana Re: Na rowerze w kasku 21.07.11, 10:29
                  W iogóle się nie wypowiadam na temzt jazdy po ulicach, to inny problem, ale nie dotyczy dzieci. dzeci, tak naprawdę, zazwyczaj jeżdża po podwórkach.
                  • mruwa9 Re: Na rowerze w kasku 21.07.11, 15:46
                    po podworkach, ale tez po schodach, kraweznikach...
                    • mruwa9 i poza tym 21.07.11, 15:52
                      pogotowie i gabinety stomatologiczne naprawde odczuwaja wzmozona frekwencje dzieci - ofiar wypadkow rowerowych, poczawszy od maja, okresu komunijnego. I sa to np. wypadki, o jakich pisalam wyzej (zderzenia z samochodami, zderzenia z innym rowerzysta,, upadki, tez- zderzenia ze slupami oswietlenia ulicznego, wbrew pozorom dzieci calkiem czesto opuszczaja na rowerach podworka, nawet jazda uliczkami osiedlowymi bywa niebezpieczna, bo kretynow bez wyobrazni na drogach nie brakuje.
                      • verdana Re: i poza tym 21.07.11, 16:36
                        Zeby wybić sobie można i w kasku.
                        • mruwa9 Re: i poza tym 21.07.11, 16:47
                          Oczywiscie, ale zeby mozna wyprotezowac, mozg- nie.
    • maksymiliang Re: Na rowerze w kasku 28.07.11, 21:42
      hm.. trudna sprawa. jeśli jeździ tylko po wiosce i jest to jazda ostrożna, to wydaje mi się, że kask nie jest niezbędny
      w przypadku jazdy poza terenem zabudowanym z kasku jednak bym nie rezygnowała,
      próbowałabym perswadować do skutku
      yourdeathdate.info/data-a.php ( poznaj datę śmierci)
      • mruwa9 Re: Na rowerze w kasku 29.07.11, 00:38
        wlasnie podczas jazdy po wiosce wskazane jest uzywanie kasku. Bo pijani kierowcy, bo lyse karki w swoich klepanych BMW, spychajacy tak dla jaj dzieci na rowerach z drogi, nawet ( a zwlaszcza) polnej czy waskiej, malo uczeszczanej (czy wrecz nie dla ruchu samochodowego). Spotkalam ofiary takich wypadkow i tego sie nie zapomina.
    • jusytka Re: Na rowerze w kasku 28.07.11, 21:51
      Może to jest kwestia jego wyglądu? Moje chłopaki też się zbuntowały, bo uznały, że ich kaski są zbyt dziecinne. Zamówiliśmy "dorosłe" (sami wybierali) i jest OK.
    • agagag15 Re: Na rowerze w kasku 29.07.11, 14:14
      Zanalazłam sposób choć trochę mnie kosztował, ale po ostatnim upadku mojego synka nie dam się przekonać do jazdy bez kasku - choćby po domu. Moja siostra w Anglii kupiła coś takiego www.dzieciiprezenty.pl/post/przekonaj-dziecko-do-kasku-rowerowego/ i mały to kupił bez mrugnięcia okiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja