angielski w "trudnym" przypadku

08.08.11, 16:57
u nas sie ledwo wakacje zaczely, ale przymierzam sie do nowego roku szkolnego. bo Mlody ma tyly z angielskiego.
po kolei: Mlody ma "resztki" symptomow prostego opoznienia mowy. od zawsze terpeuci twierdzili, ze ma niskie "przyswajanie ze sluchu". sprawdzilo sie o tyle, ze np. idac do szkoly (6lat) czytal plynnie obce mu teksty i czytanie bardzo rozwinelo jego mowe. po polsku nie mowi niemal wcale, choc rowniez w ten jezyk jest "zanurzany". w szkole czytanie, pisanie, wyslawianie sie (? pewnie slownictwo a nie gramatyka) ponad wiek, matematyka tez. angielski lezy: generalnie nikt nie mial ang. wyszczegolnionego w ocenie opisowej, Mlody mial: ze nie zapamietuje slowek nawet z dlugo przerabianych tematow. jest wiec przepasc i ona pasuje do Mlodego. chyba sama nie zniknie.
no i co? jak uczyc sie ang. nie ze sluchu??????
    • verdana Re: angielski w "trudnym" przypadku 08.08.11, 17:03
      Mam syna z podobną przypadłoscią - niestety, to trudny przypadek. Moj wprawdzie mowił wczesniej, ale nie zapamietuje nic ze słuchu, ma też klopoty (delikatnie mówiąc) z uczeniem się słówek. tzn. nie moze się nauczyć - u niego to element dysleksji.
      Co natomiast potrafi - nauczyć się tekstu, czyli wiersza lub dialogu, który ma SENS. Nigdy oderwanych słów, zawsze słowa w tekście. Dialogi pamięta latatami, słówka - wcale.
      Poza tym radzę po prostu czytać. Sa ludzie, ktorzy zapamiętuja tylko widzac tekst, a nie slyszac go - ja np.
      • mamusia1999 Re: angielski w "trudnym" przypadku 08.08.11, 17:15
        no ja tez sie malo ze sluchu ucze. przez cale studia na kilku wykladach mnie widzieli. po gora 15min. trace watek i juz. ze o moim osobistym angielskim nie wspomne: na poziomie rudymentarnym pomimo wielu podejsc, a niem. nauczylam sie niby z powietrza - czyli pewnie sledzac czytany przez nauczycielke tekst.
        no nic, sprobujemy kombinacji ksiazeczka-plyta.
      • canuck_eh Re: angielski w "trudnym" przypadku 09.08.11, 18:23
        Dyslektyk dyslektykowi nie rowny.Moj sie uczy 3ciego jezyka i idzie mu doskonale jezeli chodzi o zapamietywanie ze sluchu.Angielski jest jego mozna powiedziec pierwszym jezykiem pomimo ze tak naprawde pierwszym z jakim sie spotkal i jaki slyszal to byl polski.Rozmawia tez po polsku, ale nie mecze by pisal czy czytal bo go tutaj nie wyk.Rok temu rozpoczal nauke francuskiego i jezeli chodzi o pisanie to raz idzie dobrze raz idzie zle.
        Moge polecie strone z ksiazeczkami czytanymi przez autora owych ksiazeczek.Sa one o tyle dobre ze czesc tekstu sie powtarza napisane sa latwym jezykiem i wpadaja w ucho.
        robertmunsch.com/
        Polecalabym takze ogladanie programow dla dzieci w oryginale - dziecko sie zorientuje o co biega i wylapie slowka - zapamieta je tez z pewnoscia.Rozumiem ze problemowy delikwent jak Twoje dziecko moze stwarzac pewne problemy, ale wydaje mi sie ze kontakt z jezykiem nie zaszkodzi i zainwestowanie w kanal z programem gdzie sa programy nadawane TYLKO po angielsku bedzie benefitem.Bo jakos nie widze by program na komputerze byl idealnym rozwiazaniem, choc pewnie i tez cos pomoze.A wiadomo - dzieci bajki lubia ogladac.NAwet bajki Disneya.Wybor jest ogromny.No i tez to co verdana polecila - czytanie z dzieckiem - niech patrzy co czytasz na glos - cos w glowinie zostanie zawsze.Jak ma problemy z zapamietywaniem pojedynczych slowek nalezy uciec do jakiejs innej metody bo tylko zameczasz kotka a efektow zadnychsmile
    • joa66 Re: angielski w "trudnym" przypadku 08.08.11, 17:17
      Rozumiem, że angielski to już 3 język syna?

      no i co? jak uczyc sie ang. nie ze sluchu??????

      Hmmmm..jak? zapytaj obecnych czterdziestolatków wink

      A powaznie..wiesz jak wygląda nauka angielskiego w szkole? Bywają nauczyciele, którzy uważają, że im mniej zapisujesz tym więcej pamiętasz. Niestety, czasami ta zasada się nie sprawdza, zwłaszcza w przypadku tzw "wzrokowców". Na Twoim miejscu sprawdziałbym czy syn zapamiętuje "słowka" kiedy często je widzi (i rozumie) .


      Być może (chociaż wątpię) przyczyna leży w nadmiarze języków. Córka znajomych, grzeczna dziewczynka, pogryzła kolezanki przy 'swoim" piątym języku.
      • mamusia1999 Re: angielski w "trudnym" przypadku 08.08.11, 17:36
        trudno powiedziec, ze 3 - bo po polsku mowi bardzo niewiele wink i tylko jak musi (bo np.babcia go inaczej nie zrozumie)
    • cruzbos Re: angielski w "trudnym" przypadku 08.08.11, 18:06
      Moja młodsza córka ma niestety to samo, w kwestii języków obcych jest totalnym wzrokowcem, a raczej antysłuchowcem, do tego stopnia, że nie rozumie tekstu słyszanego a identyczny napisany już tak. Z wszelkich zadań ze słuchu osiąga dużo gorsze wyniki niż z innych. Prowadząc dialog musi się długo zastanawiać zanim zrozumie i odpowie. Uczenie się słówek czy konstrukcji gramatycznych tylko w wersji pisemnej i też zajmuje jej dużo czasu, jeśli czegoś nie używa regularnie, zapomina. Podczas dialogu często długo musi sobie przypominać słowo, którego chce użyć. Wogóle nauka języka obcego musi się w jej przypadku odbywać bardzo systematycznie, inaczej jakichkolwiek efektów brak, a i tak efekty te są niewspółmierne do włożonej pracy. Niestety nie wiem, co z tym zrobić, nie znalazłyśmy dobrej metody, a córka ma już 14 lat. Obawiam się, że odziedziczyła po mnie trudności z nauką języków obcych. Dysleksji nie ma i problemy takie ma tylko z językmi obcymi, chociaż jak słucha czegokolwiek, czy to wiadomości czy polskiej muzyki, to potrzebuje ciszy i skupienia.
    • tawananna Re: angielski w "trudnym" przypadku 08.08.11, 19:29
      Może to kwestia stosowanej metody? Obecnie jest moda na "komunikatywne" nauczanie języka, dużo mówienia i słuchania, mniej czytania, pisania i tłumaczenia regułek - zwłaszcza w przypadku dzieci.

      Ja jestem językowo uzdolniona (chociaż znam osoby, które mają dużo większą łatwość uczelnia się języków), ale przy tym jestem zdecydowanie wzrokowcem. W czasie studiów miałam przez rok bardzo intensywny francuski - i na jednych z zajęć, prowadzonych typowo "komunikatywnie" (poprzez powtarzanie wielu niewiele różniących się zdań przez uczestników i prowadzącą) i z niewielką ilością pisania i tłumaczenia na j. polski, czułam się jak kompletna idiotka. Zupełnie nie byłam w stanie zapamiętać wielokrotnie powtarzanych konstrukcji.

      Może dobre byłyby prościutkie historyjki/dialogi po angielsku - tak, żeby przed oczami był cały tekst, a do tego nagranie? Takich historyjek można uczyć się na pamięć, jak już sugerowała Verdana - dla niektórych to lepsze niż mozolne zapamiętywanie samych słówek.

      Niektórym pomaga przepisywanie słówek ręcznie. U wielu wzrokowców sprawdzają się własnoręcznie przygotowywane fiszki (to może sprawdzić się też u dziecka), albo programy komputerowe wyznaczające powtórki (z tym może być trochę trudniej - konieczna jest duża systematyczność i wcześniejsze wprowadzenie słówek do programu).

      W każdym razie, można nauczyć się języka nie tylko ze słuchu. Dobrze tylko uzupełniać teksty o ich nagrania, tak żeby samo zapamiętywanie nowego materiału było raczej wzrokowe, ale jakiś kontakt z angielskim mówionym jednak był.
      • verdana Re: angielski w "trudnym" przypadku 08.08.11, 19:35
        I jeszcze jedno - i ja i moj syn, a przede wszystkim córka nie bylismy tak do 14 roku życia w stanie nauczyć się absolutnie niczego, z żadnego obcego języka.
        Dopiero w liceum wszyscy 'zaskoczylismy". Córka do tego stopnia, ze z poziomu dwójki doszła błyskawicznie do zupełnie swobodnego mowienia, czytania i ogladania filmów po angielsku. Zna angielski na poziomie praktycznym nie gorzej niż jej przyjaciółka, absolwentka filologii.
    • carmelaxxx Re: angielski w "trudnym" przypadku 09.08.11, 12:12
      Jak bym radzila uczyc sie czytajac, np mozesz wydrukowac teskty jego ulubionych piosenek, najlepiej taki ktore juz podczas czytania maja rytm, dzici w szkole angielskiej ucza sie czytac przez zapamietywanie ksztaltu wyrazu a nie przez literowanie i moze to byc niezla metoda dla twojego syna bo wlasciwie calosc dostanie w pigulce jesli uczy sie wzrokowo a nie sluchowo.
      • carmelaxxx Re: angielski w "trudnym" przypadku 09.08.11, 12:13
        dodam ze moj syn uczyl sie w ten sposob anglielskiego po prostu bo mieszkamy w uk i czytanie prostych tekstow wlasciwie w kolko dalo swietne efekty.
        • azjaodkuchni Re: angielski w "trudnym" przypadku 09.08.11, 16:56
          Moje dziecko takich trudności nie ma, ale mam je ja... a do tego do kompletu mam problemy z zastosowaniem gramatyki tzn. znam regułę a żle ją stosuję. Co mi pomogło na naukę słówek wszelkiego rodzaju mema .. obrazek i słowo i łączenie w pary. Powtarzanie na głos, rysuneczki do słówek nawet na zajęciach układanie historyjek ze znanych wyrazów czasem głupich a na miejsce nieznanych słów obrazki. Nieznane słowa sprawdzałam w słowniku i o dziwo potem pamietałam... Słuchania też bym nie odrzucała... mi pomogło słuchanie piosenek najpierw dla dzieci potem dla dorosłych. W pierwszej fazie słuchałam piosenek i czytałam jednocześnie ich tekst w drugiej bez czytanego tekstu umiałam zrozumiec 10 % słów. Teraz nie mam większego ze zrozumieniem prostej rozmowy... Nauka języka to skomplikowany proces i nie ma idealnej metody dla wszystkich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja