Dodaj do ulubionych

dieta pierwszoklasisty

16.08.11, 20:18
co dajecie dzieciom do picia i do jedzenia na drugie śniadanie?
moja siostra wysyła swojego syna do szkoły i ma wielki dylematwink
Obserwuj wątek
    • verdana Re: dieta pierwszoklasisty 16.08.11, 20:46
      A cóż owe dziecię jada? Trudno dawać rady, nie znając dziecka. Moje dziecko, zgodnie z poradą lekarza, dostawało batonik, sok i owoc. Nie sądze jednak, aby to byla dobra dieta dla dziecka z nadwagą.
      Starsze dzieci dostawały tylko sok - nic w szkole jeść nie chciały.
      • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 16.08.11, 20:58
        Moj bedzie jadl obiad jak jego starsza siostra. Na krotkiej przerwie czyli ok. 10-11 dostanie mleko lub wode oraz owoc i/lub warzywo.
        • pieski_swiat Re: dieta pierwszoklasisty 16.08.11, 21:20
          hm, ja jestem zwolenniczka kanapek. malych, takich na dwa - trzy kesy, kolorowych, latwych do odpakowania i smacznych. plus owoc, ale tez w wersji na gryza: banan pokrojony na 3 czesci albo podzielona na czastki pomarancza. to sporo roboty, ale ja akurat mam czas rano. i cos do picia, w miare mozliwosci bez cukru. i ciasteczka owsiane - wszyscy u nas je uwielbiajasmile
          • verdana Re: dieta pierwszoklasisty 16.08.11, 21:35
            Ale to nie mama ma być zolenniczką czegokolwiek - także dziecko musi jesszcze chcieć to zjeść.
            Żadne z moich dzieci NIGDY nie zjadło wcześniej zapakowanej kanapki. Fakt, taka kanapka ma specyficzny smak.
            • zofijkamyjka Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 08:54
              verdana napisała:


              > Żadne z moich dzieci NIGDY nie zjadło wcześniej zapakowanej kanapki. Fakt, taka
              > kanapka ma specyficzny smak.

              U nas w klasie pani wprowadziła i pilnuje zwyczaju wspolnego jedzenia drugiego śniadania i pilnuje żeby to nie były słodycze. Podobno wszystkie dzieci wcinają, pani też smile
              • aniaop Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 09:39
                zofijkamyjka napisała:

                > verdana napisała:
                >
                >
                > > Żadne z moich dzieci NIGDY nie zjadło wcześniej zapakowanej kanapki. Fakt
                > , taka
                > > kanapka ma specyficzny smak.
                >
                > U nas w klasie pani wprowadziła i pilnuje zwyczaju wspolnego jedzenia drugiego
                > śniadania i pilnuje żeby to nie były słodycze. Podobno wszystkie dzieci wcinają
                > , pani też smile


                U nas pani tez marudzila na muffiny Mlodej, cytuje:

                "Kochanie, bardzo sie martwie, ze mama ci ciagle te muffiny kupuje!" Mloda- "Ale mama mi ich nie kupuje, tylko je piecze!" Pani- "A to przepraszam"

                Co potwierdzil maz na zebraniu i pani przestala marudzic. Podkreslam jeszcze raz, mam typ, co kanapki nie ruszy. Przez cale przedszkole jadla suchy chleb i suche platki kukurydzine. Kucharka powiedziala, ze nigdy przedtem takiego dziecka nie miala. To co, dalej ma tak jesc? tongue_out
                >
                >
                • zofijkamyjka Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 10:04
                  aniaop napisała:

                  > Podkreslam jeszcze ra
                  > z, mam typ, co kanapki nie ruszy. Przez cale przedszkole jadla suchy chleb i s
                  > uche platki kukurydziane

                  No a moja nauczyła się jeść kanapki w szkole, aż zdziwiona byłam bo dziecko miałam też niekanapkowe, do tej pory w zasadzie kanapki jada tylko na II śniadanie w szkole. Ale rozumiem, rozumiem że może być z tym problem, spoko
                • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 10:14
                  Kucharka powiedziala, ze nigdy przedtem takiego dzieck
                  > a nie miala
                  Kucharka mało dzieci chyba widziała. wink

                  Nie upadaj na duchu- jest jeszcze szansa na zmianę. Moja młodsza do 8 roku życia też jadała suche płatki i chleb bez niczego, zaś na obiad makaron - też sam. A potem zaczęła próbować przeróżne 'paskudztwa'.
                  • aniaop Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 10:19
                    morekac napisała:

                    >>
                    > Nie upadaj na duchu- jest jeszcze szansa na zmianę. Moja młodsza do 8 roku życi
                    > a też jadała suche płatki i chleb bez niczego, zaś na obiad makaron - też sam.
                    > A potem zaczęła próbować przeróżne 'paskudztwa'.

                    Hehe, paskudztwa a nawet robaki mile widzianesmile akurat kalmary, krewetki itp to jest wlasnie to, co moja 9-latka moze jesc tonami i dzien w dzien big_grin
                    • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 10:44
                      Raczej miałam na myśli sos pomidorowy do makaronu wink
                  • zofijkamyjka Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 10:20
                    morekac napisała:

                    > Nie upadaj na duchu- jest jeszcze szansa na zmianę. Moja młodsza do 8 roku życi
                    > a też jadała suche płatki i chleb bez niczego, zaś na obiad makaron - też sam.
                    > A potem zaczęła próbować przeróżne 'paskudztwa'.

                    O a moja pieczywa nie tolerowała ale też przeszło. Myślę że tez rodzice pielęgnuja czasem takie dziwne upodobanie dzieci a to trzeba co jakiś czas spróbować na nowo, a może się akurat uda!
                    • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 10:41
                      E tam, moja sama zaczęła. Nikt jej do niczego namawiał i nie próbował po raz n-ty wciskać 'niejadalnych' potraw.
            • pieski_swiat Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 19:55
              "ja jestem zwolenniczką" w sensie że u mnie to się sprawdzało. specyficzny smak? zależy co się do takiej kanapki włoży i jak się zapakuje.
            • onelupa Re: dieta pierwszoklasisty 20.08.11, 14:26
              kanapka musi byc odpowiednio zrobiona, ser plus maslo- sama bym tego nie chciala, ale salata, jakas szynka i juz jest o wiele lepiej.
              • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 20.08.11, 16:33
                Moje dziecko jada wyłącznie kanapki ser + chleb, bez masła. Też bym tego nie zjadła.
          • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 16.08.11, 21:49
            ale tez w wersji na gryza: b
            > anan pokrojony na 3 czesci
            o matko, czarne i rozciapciane... wink
            • aniaop Re: dieta pierwszoklasisty 16.08.11, 22:38
              Moja kanapek nie rusza od urodzeniatongue_out Nawet swiezo zrobionychwink Do szkoly zabiera wiec wode i muffina upieczonego przeze mnie.
              • gertruda.k Re: dieta pierwszoklasisty 16.08.11, 23:34
                Myślałam, że tylko ja mam dzieci nie jadające kanapeksmile A co gorsza jadają śniadanie dopiero po ok. 1-2 godz po przebudzeniu! W wakacje super,ale w roku szkolnym kiedy do szkoły na 8 to strasznie trudno coś "wcisnąć" przed szkołą, a w szkole zawsze jest coś ciekawszego niż śniadanie.
                Daję sok bez cukru lub wodę do picia. Jakiś owoc, rogala na sucho.
                • fogito Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 02:55
                  kanapka z chleba pelnoziarnistego z szynka (najczesciej), owoce np. winogrona bezpestkowe, jogurt do picia (Actimel), woda mineralna
                  Na lunch cieply obiad z kafeterii
            • pieski_swiat Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 19:58
              > ale tez w wersji na gryza: b
              > > anan pokrojony na 3 czesci
              > o matko, czarne i rozciapciane... wink

              eee, bez dramatyzowania - jak pokroisz na 3 kawalki sporego twardego banana i wlozysz do pudelka, to sie nie rozciapcia i nie bedzie czarnysmile
    • zofijkamyjka Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 08:51
      Kanapkę + owoc/warzywo + woda/sok
    • jagabaga92 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 09:49
      ja zamierzam przetestować rózne zestawy - po kilku razach dziecko samo powie, co chce, żeby mu dawać, a czego nie.
      • verdana Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 10:01
        U mnie w szkole, gdy bylam mała, pani wprowadziła zwyczaj surowych czy gotowanych warzyw na drugie śniadania. Raz marchewka, raz gotowany burak itd.
        Efekt - niemal wszystkie dzieci w kalasie przestały jeść warzywa...
        • jagabaga92 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 10:05
          zwyczaj surowych czy gotowany
          > ch warzyw na drugie śniadania.

          Fuuuj!!!! - gotowany burak na drugie śniadanie???? Pani wychowawczyni też jadła???;-P
          • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 10:42
            jagabaga92 napisała:


            >
            > Fuuuj!!!! - gotowany burak na drugie śniadanie???? Pani wychowawczyni też jadła
            > ???;-P


            A dlaczego fuuuj? Gotowane na parze buraki czerwone lub z vinegar (corka uwielbia) smakuja wielu dzieciom wlasnie z kanapkami, pokrojone w plastry z pieczywem sa pyszne - tez lubie. Czesto kupuje lub robie sama. W szkole moich dzieci, pierwsza przerwa 15 min. na zjedzenie przekaski jest ok. 11 (1 klasa +) i moga miec do picia wode a do jedzenia albo warzywa albo owoce, zadnych slodyczy.
            • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 10:57
              Gotowane na parze buraki czerwone lub z vinegar (corka uwielb
              > ia) smakuja wielu dzieciom wlasnie z kanapkami, pokrojone w plastry z pieczywe
              > m sa pyszne - tez lubie
              Nie przeczę, że z sosem mogą być niezłe - tylko jak to spożyć w warunkach szkolnych? Zwłaszcza, że doświadczenie wskazuje, że jeśli coś tłustego czy mokrego może wypłynąć na szkolne książki, to na pewno to zrobi - wcześniej czy później. smile
              Natomiast buraki na kanapce - wybacz, ale to nie jest to, co wszyscy uwielbiają.
              BTW: uważam, że nie powinno narzucać się ludziom reguł warzywa/owoce na ten posiłek.
              • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 11:25
                morekac napisała:


                > Nie przeczę, że z sosem mogą być niezłe - tylko jak to spożyć w warunkach szkol
                > nych? Zwłaszcza, że doświadczenie wskazuje, że jeśli coś tłustego czy mokrego
                > może wypłynąć na szkolne książki, to na pewno to zrobi - wcześniej czy później.
                > smile

                A kto jada posilki przy stolikach z ksiazkami?

                > Natomiast buraki na kanapce - wybacz, ale to nie jest to, co wszyscy uwielbiają.

                Oczywiscie, jesli nie znaja i nie sa przyzwyczajeni, co nie znaczy, ze nie mozna sprobowac i polubic nowych smakow. Po co uzywac okreslenia ''fuuuj'', rownie dobrze mozna tak powiedziec o kapusniaku czy krupniku a przeciez wiele osob go lubi. W dodatku to buraki sa akurat cennym zrodlem witaminy C, kwasu foliowego oraz witamin z grupy B.

                > BTW: uważam, że nie powinno narzucać się ludziom reguł warzywa/owoce na ten pos
                > iłek.

                Sniadanie jada sie rano, o 11 to juz jest przekaska i o tym pisalam, miedzy 12 a 13 jest obiad, a wiec uwazam, ze na przekaske jesli pozniej je sie obiad jak najzdrowiej jest zjesc owoc albo warzywo a nie slodkie ciacho, nawet jesli jest to muffina domowa, jadana od czasu do czasu ok. ale codziennie zdrowym nawykiem nie jest. Narzucanie jest jak najbardziej ok. daje zdrowe wzorce, inaczej 70-80% dzieci mialaby batony, chipsy, slodkie soczki, a tak ma marchew, gruszki, banany, jablka, winogrona, mango, pomarancze/mandarynki, truskawki, ogorki itp. Jesli zas chodzi o czas obiadu, kiedy to niektore dzieci jadaja posilek przyniesiony z domu czyli wlasnie kanapki to tez rodzice czesto dostaja propozycje zdrowych, zbilansowanych zestawow, a rodzice tych dzieci, ktore przez kilka dni przynosza kanapke z nutella albo mufiinki sa wzywani do szkoly i proszeni o uzupelnienie diety dziecka ze wskazowkami jak to zrobic.
                • aniaop Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 11:39
                  najma78 napisała:

                  > > >>
                  > A kto jada posilki przy stolikach z ksiazkami?

                  Ale nosi sie go razem z ksiazkamwink My zyjemy w PL troche w innych niz zdaje sie niemieckich warunkach.
                  Moja Mloda o 7 rano je li i jedynie suchego tosta/rogala/nalesnika i wypija odrobine mleka
                  Obiad je w domu okolo godz 15, owoce na deser, jak najbardziej tez!
                  Dlatego uwazam, ze lepiej, zeby o tej godzinie 11 zjadla tego domowego muffina, na zytniej mace, z otrebami, owocami, bakaliami itp niz mialaby nic nie zjesc!

                  >>
                  > >
                  > >
                  > Sniadanie jada sie rano, o 11 to juz jest przekaska i o tym pisalam, miedzy 12
                  > a 13 jest obiad, a wiec uwazam, ze na przekaske jesli pozniej je sie obiad jak
                  > najzdrowiej jest zjesc owoc albo warzywo a nie slodkie ciacho, nawet jesli jest
                  > to muffina domowa, jadana od czasu do czasu ok. ale codziennie zdrowym nawykie
                  > m nie jest. > przynosza kanapke z nutella albo mufiinki sa wzywani do szkoly i proszeni o uzu
                  > pelnienie diety dziecka ze wskazowkami jak to zrobic.
                  • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 11:51
                    aniaop napisała:
                    >
                    > Ale nosi sie go razem z ksiazkamwink My zyjemy w PL troche w innych niz zdaje sie
                    > niemieckich warunkach.


                    Noszenie jedzenia razem z ksiazkami to tez bardzo niefajny nawyk, nie ma innego sposobu?
                    Aha, nie mieszkam w Niemczech.

                    > Moja Mloda o 7 rano je li i jedynie suchego tosta/rogala/nalesnika i wypija odr
                    > obine mleka
                    > Obiad je w domu okolo godz 15, owoce na deser, jak najbardziej tez!
                    > Dlatego uwazam, ze lepiej, zeby o tej godzinie 11 zjadla tego domowego muffina,
                    > na zytniej mace, z otrebami, owocami, bakaliami itp niz mialaby nic nie zjesc!


                    Ok. Ale czemu codziennie? I czemu mialaby nic nie zjesc? Czemu twoje dziecko ma tak uboga diete?
                    • angazetka Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 11:57
                      > Noszenie jedzenia razem z ksiazkami to tez bardzo niefajny nawyk, nie ma innego
                      > sposobu?

                      Dlaczego to niefajny nawyk? Nalezy brać oddzielną torbę na kanapki?
                      • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 12:04
                        Ba, nawet sztywne pudełko na kanapki nie załatwia sprawy. Zwłaszcza, jak banan czy pomidor się nie mieści. wink
                        • olena.s Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 20:45
                          Bo w Polsce w sklepach z tornistrami nie ma lunchboxów tylko pudełka na przekąskę. (W założeniu dzieci tu jedzą obiady w szkole/domu, tam gdzie lekcje nie kończą sie przed 15 posiłek obiadowy ma być koniecznie zjedzony w szkole).
                    • aniaop Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 12:34
                      najma78 napisała:

                      > aniaop napisała:
                      > >
                      > > Ale nosi sie go razem z ksiazkamwink My zyjemy w PL troche w innych niz zda
                      > je sie
                      > > niemieckich warunkach.
                      >
                      >
                      > >
                      >
                      > Ok. Ale czemu codziennie? I czemu mialaby nic nie zjesc? Czemu twoje dziecko ma
                      > tak uboga diete?


                      Ale ja pieke z 15 rodzajow muffinowtongue_out Wiec powtarzaja sie sie co kilka miesiecybig_grin Czemu nie je kanapek? Nie wiem, ten typ tak ma, od urodzenia. Przeciez sila jej do gardla nie wepchne! Suchy chleb mam jej dawac? Aha, miesa w zasadzie tez nie je, jest wegetarianka z wyborusmile Natomast ryby, owoce morza, wybrane warzywa (oliwki, grilowane baklazany, cukinie, kapary, dynie, pomidory, ogorki) moze w duzych ilosciach. Sa to jednak rzeczy, ktore trudno w polskich warunkach zabierac do szkoly, nawet przy dobrze zamykanym pudelku, ktore o dziwo mamywink
                      Nie uwazam, zeby miala uboga diete, po prostu preferuje kuchnie wloska, po tatusiusmile Szczerze mowiac ja tez do godz 12-13 nie mam ochoty na kanapke czy salatke z burakiem, tylko cappucino i cornetto big_grin
                      • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 13:02
                        aniaop napisała:

                        > Ale ja pieke z 15 rodzajow muffinowtongue_out Wiec powtarzaja sie sie co kilka miesiecy
                        > big_grin

                        Ok. ale to sa wciaz muffiny i chocby nie wiem jak je urozmaicic to wciaz nimi beda czyli tym samym rodzajem posilku wink

                        Czemu nie je kanapek? Nie wiem, ten typ tak ma, od urodzenia. Przeciez sila
                        > jej do gardla nie wepchne! Suchy chleb mam jej dawac? Aha, miesa w zasadzie tez
                        > nie je, jest wegetarianka z wyborusmile Natomast ryby, owoce morza, wybrane warzy
                        > wa (oliwki, grilowane baklazany, cukinie, kapary, dynie, pomidory, ogorki) moz
                        > e w duzych ilosciach. Sa to jednak rzeczy, ktore trudno w polskich warunkach za
                        > bierac do szkoly, nawet przy dobrze zamykanym pudelku, ktore o dziwo mamywink

                        A ja mysle, ze nie tak trudno moglabys tez przygotowywac salatki z makaronu, roznych kasz w tym couscous, z roznymi warzywami i owocami, salatki ziemniaczane wcale nie z duza iloscia skladnikow, zawiajac jej warzywa w tortille itp.a muffiny tez ale nie co dzien tylko np. 1-2 w tygodniu.

                        > Nie uwazam, zeby miala uboga diete, po prostu preferuje kuchnie wloska, po tatu
                        > siusmile Szczerze mowiac ja tez do godz 12-13 nie mam ochoty na kanapke czy salatk
                        > e z burakiem, tylko cappucino i cornetto big_grin

                        Ty jestes dorosla a twoje dziecko wciaz sie rozwija i potrzebuje bardzo urozmaiconej diety. Kuchnia wloska jest ciekawa, chocby pizza na zimno jako zastepstwo typowej kanapki. Nie krytykuje cie, nie zrozum tego tak, dyskutujemy, sama pracuje w szkole i wiem jak wazna jest urozmaicona dieta, ruch czy odpowiednia ilosc snu dla dzieci.smile
                        • aniaop Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 13:35
                          najma78 napisała:


                          >
                          > >
                          > Ok. ale to sa wciaz muffiny i chocby nie wiem jak je urozmaicic to wciaz nimi b
                          > eda czyli tym samym rodzajem posilku wink

                          Kanapki to tez wciaz kanapki i pozostana kanapkami, bez wzgledu, co beda mialy w srodkutongue_out Ten sam rodzaj posilkuwink
                          >
                          >>>
                          > A ja mysle, ze nie tak trudno moglabys tez przygotowywac salatki z makaronu, r
                          > oznych kasz w tym couscous, z roznymi warzywami i owocami, salatki ziemniaczan
                          > e wcale nie z duza iloscia skladnikow, zawiajac jej warzywa w tortille itp.a mu
                          > ffiny tez ale nie co dzien tylko np. 1-2 w tygodniu.

                          Salatek nie jada! Wszystko musi miec podane odzielnie, tj odzielnie makaron/kasze/kuskus, odzielnie warzywa i odzielnie ryba. Absolutnie nie wymieszane i absolutnie bez zadnych sosow. Tortilla moze byc ale tylko i wylacznie sucha. Poza tym naprawde nie widze mozliwosci zabierania takich potraw do polskiej szkoly. Piszesz, ze nie mieszkasz w Niemczech, ale z twoich postow wynika, ze nie jest to raczej i PL.
                          >
                          > >
                          > Ty jestes dorosla a twoje dziecko wciaz sie rozwija i potrzebuje bardzo urozmai
                          > conej diety. Kuchnia wloska jest ciekawa, chocby pizza na zimno jako zastepstwo
                          > typowej kanapki.

                          Ale moja corka ma urozmaicona diete w domu, zapewniam cie. Ma tez swietne wyniki badan i jest szczupla. A pizza na zimno, coz, Mloda woli jednak na goraco no i jest jeszcze kwestia pieczenia jej. W nocy, czy kiedy? Bo to nie muffin, ze mozna co 3 dni.
                          • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 14:07
                            aniaop napisała:

                            > Kanapki to tez wciaz kanapki i pozostana kanapkami, bez wzgledu, co beda mialy
                            > w srodkutongue_out Ten sam rodzaj posilkuwink


                            Oczywiscie, ze to monotonia, choc chyba jednak moga byc bardziej urozmaicone niz muffiny, kanapki z roznymi rodzajami ryb, mies (wiem, ze nie dla twojego dziacka) serow, z doatkiem ronych warzyw.

                            >
                            > Salatek nie jada! Wszystko musi miec podane odzielnie, tj odzielnie makaron/kas
                            > ze/kuskus, odzielnie warzywa i odzielnie ryba.

                            Tez da sie zrobic, choc moim zdaniem nie dopuscilabym do takich nawykow. To dobre dla niemowlat, ktore zaczynaja probowac innych pokarmow niz mleko.


                            > Ale moja corka ma urozmaicona diete w domu, zapewniam cie.

                            Ok. Ja ci wierze, ale w szkole nie ma urozmaiconej a bedzie tam spedzac coraz wiecej czasu.

                            A pizza na zimno, coz, Mloda woli jednak na goraco no i jest jeszcze kwestia pieczenia jej. W nocy, czy kiedy? Bo to nie muffin, ze mozna co 3 dni.

                            A dlaczego zakladasz, ze musialabys ta pizze jej dawac codziennie i w zwiazku z tym piec codziennie? wystarczyloby raz w tygodniuwink Jednego dnia kanapka z salata, serem i ogorkiem, drugiego dnia muffina, trzeciego salatka nawet jesli skladniki musialyby byc oddzielnie (a swoja droga skoro wszystko je oddzielnie to jak jest z daniami obiadowymi?)czwartego kawalek pizzzy, piatego kanapka z innym rodzajem pieczywa i np. tunczykiem.


                            • aniaop Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 14:21
                              najma78 napisała:

                              >>
                              >
                              > Oczywiscie, ze to monotonia, choc chyba jednak moga byc bardziej urozmaicone ni
                              > z muffiny,

                              Zapewniam cie, ze muffiny mozna zrobic prawie z kazdym owocem. Mozna tez na slono z oliwkami, suszonymi pomidorami, parmezanem, feta, mozzarella, bazylia itp w srodku. Wiec czy az tak bardzo roznia sie od kanapek?
                              > >
                              > > >
                              > Tez da sie zrobic, choc moim zdaniem nie dopuscilabym do takich nawykow. To dob
                              > re dla niemowlat, ktore zaczynaja probowac innych pokarmow niz mleko.

                              Nie dopuscilabys? Powiedz, jakim sposobem? Moze wykorzystam wink Bo ja probuje ja nauczyc od 9 lat i bez skutku! Malo tego, sa potrawy, jak jajko na miekko albo jajecznica, ktore jadala bedac niemowlakiem a teraz nie tyka.
                              >
                              >
                              > > >
                              > Ok. Ja ci wierze, ale w szkole nie ma urozmaiconej a bedzie tam spedzac coraz w
                              > iecej czasu.

                              Nie, do konca podstawowki a nawet gimnazjum max 15 bedzie wracac na obiad do domusmile
                              >
                              > >
                              a swoja droga skoro wszystko je oddzielnie to
                              > jak jest z daniami obiadowymi

                              Ma rozne rzeczy na talerzu, odzielnie, nie wymieszane i zjada po kolei. Moj maz tez je w sposob wloski, tj najpierw samo mieso (np fiorentina) a potem miche salaty smile

                              >
                              • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 14:38
                                aniaop napisała:


                                > Zapewniam cie, ze muffiny mozna zrobic prawie z kazdym owocem. Mozna tez na slo
                                > no z oliwkami, suszonymi pomidorami, parmezanem, feta, mozzarella, bazylia itp
                                > w srodku. Wiec czy az tak bardzo roznia sie od kanapek?

                                Rownie dobrze mozesz upiec chleb tak samo urozmaicony jak muffiny (takze sklad podobny) a dodatkowo w formie kanapek polozyc na nim rozne rodzje sera, warzyw, ryb, bedzie jeszcze bardziej pozywnie.
                                >


                                > Nie dopuscilabys? Powiedz, jakim sposobem? Moze wykorzystam wink Bo ja probuje ja
                                > nauczyc od 9 lat i bez skutku! Malo tego, sa potrawy, jak jajko na miekko albo
                                > jajecznica, ktore jadala bedac niemowlakiem a teraz nie tyka.
                                >
                                Systematycznie dajac jej urozmaicone posilki, a nie skupiajac sie tylko na tych ktore lubi, nie podajac przekasek tak aby czujac glod jadala to co ma na talerzu. Moja corka (8) nie lubi ryb i owocow morza i ja to rozumiem i tego jej nie daje, ale kiedy slysze, ze tego i tego i jeszcze tamtego tez nie, bo ona chce tylko omleta z szynka codziennie to nie spelniam jej zyczen tylko je to co w danym dniu jest przewidziane w menu. Twoja corka lubi muffiny o roznych smakach, skoro je lubi to takze i chleb moglaby polubic czy chodzi tu o ksztalt i nazwe i jej widzi mi sie? Skoro muffiny z roznymi dodatkami w drodku, a nie osobno sa ok. to czemu nie kanapka? Oczywiscie, to twoje dziecko i twoja sprawa ale dyskutujemy akurat na jej przykladzie.


                                > Ma rozne rzeczy na talerzu, odzielnie, nie wymieszane i zjada po kolei. Moj maz
                                > tez je w sposob wloski, tj najpierw samo mieso (np fiorentina) a potem miche s
                                > alaty smile

                                No dobrze, mieso powiedzmy steak i miche salaty bez innych skladnikow, nawet bez oliwy i soku z cytryny? Ale sa tez inne dania, jak sosy z makaronami, lasanie, pizze, dania jednogarnkowe itd. ktore maja wiele skladnikow i nie mozna jadac ich osobno co wtedy? czy twoje dziecko jada takie dania?
                                • aniaop Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 14:54
                                  najma78 napisała:

                                  >
                                  > Rownie dobrze mozesz upiec chleb tak samo urozmaicony jak muffiny (takze sklad
                                  > podobny) a dodatkowo w formie kanapek polozyc na nim rozne rodzje sera, warzyw,
                                  > ryb, bedzie jeszcze bardziej pozywnie.


                                  Alez pieke chleb w domu! z dodatkami jak najbardziej. Je, ale suchy. Ser odzielnie. Pomidor, ogorek, oliwki itp odzielnie.
                                  > >
                                  >
                                  >
                                  > > >
                                  > Systematycznie dajac jej urozmaicone posilki, a nie skupiajac sie tylko na tych
                                  > ktore lubi, nie podajac przekasek tak aby czujac glod jadala to co ma na taler

                                  Nie zje wtedy nic, tak, jak 3 lata przedszkola jadla suchy chleb i suche platki kukurydziane. Woli byc glodna caly dzien, ale nie ruszy. A zeby nie jadla nic caly dzien to wybacz, ale ja nie pozwole. To chyba nie jest zbilansowana dieta?

                                  >
                                  >>
                                  >
                                  > > Ma rozne rzeczy na talerzu, odzielnie, nie wymieszane i zjada po kolei. M
                                  > oj maz
                                  > > tez je w sposob wloski, tj najpierw samo mieso (np fiorentina) a potem m
                                  > iche s
                                  > > alaty smile
                                  >
                                  > No dobrze, mieso powiedzmy steak i miche salaty bez innych skladnikow, nawet be
                                  > z oliwy i soku z cytryny?

                                  No nie, maz jak najbardziej salate z oliwa i sokiem z cytryny. Ale Mloda salaty oraz steka to wcale big_grin

                                  Ale sa tez inne dania, jak sosy z makaronami, lasanie
                                  > , pizze,

                                  Jak najbardziej, uwielbiasmile, jest nieodrodna corka swojego taty! Jada tez mussake, zapiekanki ziemniaczane, faszerowane warzywa, risotta, zupy kremy (dzis np z dyni i pomaranczy z tymiankiem) itp. Na cieplo jada tez o dziwo tosty i bruschetty, ale na zimno juz nie.
                                  • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 15:07
                                    aniaop napisała:


                                    >
                                    > Nie zje wtedy nic, tak, jak 3 lata przedszkola jadla suchy chleb i suche platki
                                    > kukurydziane. Woli byc glodna caly dzien, ale nie ruszy. A zeby nie jadla nic
                                    > caly dzien to wybacz, ale ja nie pozwole. To chyba nie jest zbilansowana dieta.
                                    > Jak najbardziej, uwielbiasmile, jest nieodrodna corka swojego taty! Jada tez mussa
                                    > ke, zapiekanki ziemniaczane, faszerowane warzywa, risotta, zupy kremy (dzis np
                                    > z dyni i pomaranczy z tymiankiem) itp. Na cieplo jada tez o dziwo tosty i brusc
                                    > hetty, ale na zimno juz nie.

                                    Aha czyli jada dania, ktore maja w skladzie wiele skladnikow i sa polaczone. Jej (nie obraz sie) fanaberia jest za to nie jedzenie kanapek i salatek, bo akurat zyczy sobie wszystko osobno. Twoja corka je, jest tez wstanie jesc ze smakiem wieloskladnikowe posilki, nie choruje na anoreksje, wiec to twoje przyzwolenie sprawilo, ze wyrobila sobie takie a nie inne nawyki. Skoro wam tak dobrze to mi nic do tego. Pozdrawiam.
                          • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 14:53
                            alatek nie jada! Wszystko musi miec podane odzielnie, tj odzielnie makaron/kas
                            > ze/kuskus, odzielnie warzywa i odzielnie ryba.
                            Hehe, też mam taki egzemplarz. Jako przedszkolak jadła albo mięso albo warzywa (niemieszane) albo węglowodany - taka dieta. wink Co nie znaczy, że nie może być zbilansowana w przeciągu tygodnia.
                            Rzeczy zmieszane albo posiadające dużo niezidentyfikowanych składników są niejadalne z definicji.
                • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 11:54
                  A kto jada posilki przy stolikach z ksiazkami?
                  Jak to kto? Pierwszoklasiści w swoich ławeczkach... Najpierw upaćkają ławki, potem zaś wytrą je zeszytami. wink
                  Poza tym 'to' zawsze wycieka w tornistrze. Moim zdaniem przy komponowaniu posiłków dla pierwszaka należy przyjąć praktyczną zasadę, że banan/pomidor/truskawki ulegną zgnieceniu (bez względu na rodzaj użytego opakowania), zaś każdy sos może wyciec (i z reguły wycieka).

                  wiec uwazam, ze na przekaske jesli pozniej je sie obiad jak
                  > najzdrowiej jest zjesc owoc albo warzywo a
                  Cóż, to ty tak uważasz, inni mogą mieć inny schemat żywienia i potrzebować II śniadania nieco bardziej treściwego.
                  Natomiast zaglądanie dzieciom do kanapek uważam za rodzaj totalitaryzmu i chyba grzecznie poprosiłabym wzywających, żeby sobie spadli na drzewo. Chociaż moje dzieci nie jedzą kanapek z nutellą (btw: mam wrażenie, że to też może wyciec z kanapki w wyższych temperaturach).
                  • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 12:07
                    Wlasnie, ze rodzaj uzytego opakowania ma znaczenie i wcale banany, truskawki czy inne owoce nie ulegaja zgnieceniu, a sosy i inne nie wyciekaja. Wystarczy wlasnie uzyc odpowiednich opakowan.
                    http://www.gltc.co.uk/pws/CatalogueSearch.ice?layout=searchresults.layout&performSearch=true&keywords=lunch&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_term=lunch%20boxes%20for%20children&utm_campaign=Top%20100%20Ad%20groups%20By%20Product&gclid=CMi8m_WJ1qoCFQEf4Qod3Ckq6g

                    To juz nie te czasy kiedy to zawijalo sie kanapki w papier sniadaniowy z trudem zdobyty i pakowalo do tornistra na pol dnia a potem jadlo rozgnieciony, bo zawartosc tornistra dzialala jak prasa, a ksiazki i zeszyty co niektorzy mieli faktycznie cale w plamach od masla i dzemu. Jak widac to wciaz sie zdarza.
                    • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 12:12
                      www.beckyandlolo.co.uk/department/childrens_lunchboxes/
                      www.amazon.co.uk/s/?ie=UTF8&keywords=lunch+boxes&tag=googhydr-21&index=aps&hvadid=9026210345&ref=pd_sl_7gc3t0lhal_b
                    • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 12:29
                      Wlasnie, ze rodzaj uzytego opakowania ma znaczenie i wcale banany, truskawki cz
                      > y inne owoce nie ulegaja zgnieceniu, a sosy i inne nie wyciekaja. Wystarczy wla
                      > snie uzyc odpowiednich opakowan.

                      Tak ci się tylko wydaje. Naprawdę. wink
                      Jeszcze dużo zależy od tego, co robi z nim użytkownik - i tu przypominam, że to dziecko. Które to nie wiem jak cudny pojemnik ciśnie byle jak, byle gdzie lub byle jak zamknie.
                      Duże lunchboxy jakoś niespecjalnie mieszczą się do standardowego plecaka, w którym jest już coś (a przypominam, że problem ciężkości szkolnych plecaków jest nierozwiązywalny w Polsce z definicji sad ) - z kolei w małe nie mieści się to, co byśmy chcieli. Bo nieszczęsny banan albo pomidor okazuje się w którymś wymiarze za obszerny. Pokrojony pomidor czy ogórek cieknie ( o konsystencji banana nie wspomnę), z kolei takie delikatne owoce jak truskawki czy jagody - cóż, sam proces potrząsania pudełkiem potrafi zrobić z nich koktajl owocowy. Naprawdę nie trzeba tego nigdzie wciskać.
                      • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 12:53
                        morekac napisała:
                        >
                        > Tak ci się tylko wydaje. Naprawdę. wink

                        No nie, bo sama mam dzieci, ktore od czasu do czasu w lunch box nosza jedzenie z domu i lunch box tenze nie jest wkladany do torby szkolnej a ma raczki/uczwyty za ktore jest trzymany przez dziecko. Nie jest ciskany gdzie popadnie, w szkole kazda klasa ma specjalne wozki na ktore stawia sie swoj podpisany lunch box i ''odjezdza'' na miejsce do tego przeznaczone. Moje dzieci i tak najczesciej jedza obiady w szkole, ale czasem nie, dla urozmaicenia wink Starszej corce (4-latek ma darmowe) pakuje w plastikowy pojemnik jakis owoc lub warzywo na przekaske, jesli jest to jablko lub inny twardszy to zawijam tylko w folie aluminiowa. Corka dostaje truskawki, borowki, ananasy czy mango a z warzyw marchew, seler naciowy czy ogorki i nic jakos nie jest rozciapane, nie wycieka z tego sok i nie leje sie w torbie na ksiazki, bo jest w lekkim, ladnym i wygodnym pojemniku zwanym u nas lunch box, ktory nie przecieka i jest latwy do umycia tak w srodku jak na zewnatrz (zdarzy sie, ze upadnie wink)

                        > Jeszcze duzo zależy od tego, co robi z nim użytkownik - i tu przypominam, że to
                        > dziecko. Które to nie wiem jak cudny pojemnik ciśnie byle jak, byle gdzie lub
                        > byle jak zamknie.

                        Bez przesady, dziecko nawet w przedszkolu mozna nauczyc wlasciwego obchodzenia sie roznymi przedmiotami.
                        • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 13:04
                          Dyskusja jest co dać do jedzenia pierwszoklasiście w POLSKIEJ szkole, a nie w odległej krainie lunch boxów na wózkach kuchennych.

                          Bez przesady, dziecko nawet w przedszkolu mozna nauczyc wlasciwego obchodzenia
                          > sie roznymi przedmiotami.
                          Można. Jak jest samo, a nie w towarzystwie innych siedmiolatków.
                          No i są jeszcze prawa Murphy'ego.
                          • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 13:10
                            morekac napisała:

                            > Dyskusja jest co dać do jedzenia pierwszoklasiście w POLSKIEJ szkole, a nie w o
                            > dległej krainie lunch boxów na wózkach kuchennych.
                            >
                            No to w takim razie za duzego wyboru nie ma, kanapki, kanapki i kanapki, z czymkolwiek co ma jak najbardziej stala konsystencje co by nie wyplenelo na ksiazki, a z owocow to jablko ewentualnie gruszka, moze w porywach jakis inny owoc sie znajdzie. Wszak opakowan zadnych sensowanych nie ma a nawet jakby byly albo sa to i tak dzieci je rozwala na miazge bo pojecia nie maja jak z nimi sie obchodzic a rodzice nie widza sensu aby im to wytlumaczyc uwazajac ze ich dzieci i tak nie zakumaja.
                            • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 13:23
                              O tych opakowaniach to z doświadczenia piszę... wink
                              Chyba nie widziałaś, jak są traktowane plecaki w szkole. Żaden pojemnik tego nie przetrwa na dłuższą metę - i nie jest to często wina właściciela, a jego czy jej współtowarzyszy szkolnej niedoli.
                              Dlatego bezpieczniej jest nie dawać rzeczy, które mogą wyciec i umazać wszystko wokół.
                              • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 13:33
                                morekac napisała:

                                > O tych opakowaniach to z doświadczenia piszę... wink
                                > Chyba nie widziałaś, jak są traktowane plecaki w szkole. Żaden pojemnik tego ni
                                > e przetrwa na dłuższą metę - i nie jest to często wina właściciela, a jego czy
                                > jej współtowarzyszy szkolnej niedoli.

                                No widocznie nie widzialam. Sama pracuje w szkole podstawowej i wiem, ze nie wszystkie dzieci maja prawidlowe zachowanie, ale po to wlasnie sa tam nauczyciele, asystenci i cala reszta aby dopilnowac i wyegzekwowac poprawne postepowanie.
                                Na przerwach pracownicy maja dyzury, w sali gdzie sa zjadane posilki takze, sa nawet zatrudnione specjalne osoby, ktore maja kontrole nad dziecmi w czasie posilkow dlatego wszystko trzyma sie w standardach ogolnie przyjetych za poprawne. No ale ja z przedziwnej krainy a jak w Pl jest w takim razie w szkolach? Czemu taka tam dzicz jak opisujesz?
                                • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 14:27
                                  cóż, przede wszystkim nie ma wózków na II śniadania, zaś plecak - cóż, to tylko plecak - rzuca się przed salą na podłogę i się na nim siada w oczekiwaniu na nauczyciela. Albo ktoś na niego wpadnie. To nie są nieprawidłowe zachowania - to są zachowania 7-latków, które nie mają gdzie trzymać swoich rzeczy. wink
                                  A asystentów w polskich szkołach to raczej nie widziałam.
                                  Co do dziczy - to mam wrażenie, że ostatnio bardziej w Anglii była...
                                  • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 14:44
                                    morekac napisała:

                                    > cóż, przede wszystkim nie ma wózków na II śniadania, zaś plecak - cóż, to tylko
                                    > plecak - rzuca się przed salą na podłogę i się na nim siada w oczekiwaniu na n
                                    > auczyciela. Albo ktoś na niego wpadnie. To nie są nieprawidłowe zachowania - to
                                    > są zachowania 7-latków, które nie mają gdzie trzymać swoich rzeczy. wink

                                    Nie maja pomieszczen klasowych aby trzymac tam swoje rzeczy? Nie moga stac oczekujac na nauczyciela, musza siedzien na plecakach?

                                    > A asystentów w polskich szkołach to raczej nie widziałam.

                                    Ale z pewnoscia dyzuruja chocby nauczyciele?

                                    > Co do dziczy - to mam wrażenie, że ostatnio bardziej w Anglii była...

                                    Coz, wystraczy poczytac informacje a i dzicz w PL sie znajdzie, zniszczone srodki komunikacji miejskiej, przystanki autobusowe, grafitti, powyrywane kostki chodnikowe, niszczenie placow zabaw, palenie trawy, niecenuzralne slowa i wiele innych, a przestepczosc w Pl z udzialem mlodziezy do rzadkosci wcale nie nalezy wiec mozemy tak sobie pileczke odbijac dlugo.wink
                                    • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 15:06
                                      > Nie maja pomieszczen klasowych aby trzymac tam swoje rzeczy? Nie moga stac ocze
                                      > kujac na nauczyciela, musza siedzien na plecakach?
                                      miałam wrażenie, że mimo wszystko chodziłaś do szkoły w Polsce - aż tak strasznie się nie zmieniło, więc może się nie dziw się z taką wyższością. wink
                                      Uczniowie od klasy IV nie są z reguły wpuszczani do sal pod nieobecność nauczyciela - mają stać na każdej przerwie?
                                      Uczniowie klas pierwszych także nie są wpuszczani do sali przed przybyciem nauczyciela - nie wiem, czy mogą czy nie mogą oczekiwać nań na stojąco czy też nie.
                                      Obawiam się, że zalinkowane lunch boxy też raczej by spękały...
                                      • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 15:15
                                        morekac napisała:

                                        > miałam wrażenie, że mimo wszystko chodziłaś do szkoły w Polsce - aż tak straszn
                                        > ie się nie zmieniło, więc może się nie dziw się z taką wyższością. wink

                                        Tak, chocdzila, ale oczekiwlaismy na nauczycieli stojac, a nie siedzac na tornistrach/plecakach, serio.

                                        > Uczniowie od klasy IV nie są z reguły wpuszczani do sal pod nieobecność nauczy
                                        > ciela - mają stać na każdej przerwie?

                                        U nas w szkole, kazda klasa ma swoje pomieszczenie i tak po powrocie z przerwy spedzonej na dworze uczniowie stoja oczekujac na nauczyciela, nie trwa to kilka godzin i mysle, ze mlodym ludziom to nie zaszkodziwink

                                        > Uczniowie klas pierwszych także nie są wpuszczani do sali przed przybyciem nauc
                                        > zyciela - nie wiem, czy mogą czy nie mogą oczekiwać nań na stojąco czy też nie.

                                        No a ile czasu oni oczekuja na nauczycieli? Bo sygnal konczacy przerwe jest tak dla dzieci jak i nauczycieli i nie jest dobrym przykladem notoryczne spoznianie sie nauczycieli na zajecia, tak samo jak uczniow, to brak szacunku i dziala w obie strony.

                                        > Obawiam się, że zalinkowane lunch boxy też raczej by spękały...

                                        Obawiam sie ze tak... Zostaja tylko kanapki i to najlepiej z twardym, zoltym serem. Po co wiec pytac o propozycje?
                                        • olena.s Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 15:34
                                          PAX, dziewczyny, nie lejcie się.
                                          ajma ma rację, że twarde lunchboxy można łatwiej i ładniej naładować różnorodnym a pożywnym żarcie, i ono faktycznie nie wypływa - są pudełka zamykane nad wyraz szczelnie.
                                          Morekac ma rację, bo w polskiej szkole dzieciak ma ciężki tornister zapchany książkami/zeszytami/muliną/blokiem rysunkowym, bo tacha ten tornister na plecach a w szkole nie ma szafki, więc primo lunchbox jest pewnym nadmiarem, secundo ryzyko rozpirzenia pudełka jednak większe.
                                          • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 15:41
                                            Wiesz, też bym wolała (tzn. wolałyby to moje dziatki), aby przyniesione wiktuały można było złożyć w bezpiecznym miejscu i spożyć niewymięte w stosownym czasie. wink
                                            • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 15:49
                                              morekac napisała:

                                              > Wiesz, też bym wolała (tzn. wolałyby to moje dziatki), aby przyniesione wiktuał
                                              > y można było złożyć w bezpiecznym miejscu i spożyć niewymięte w stosownym czasi
                                              > e. wink

                                              To chyba trzeba domagac sie tego w szkole?
                                              • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 16:20
                                                Się nie zdąży. W związku z tym się nie chce. wink
                                              • olena.s Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 20:48
                                                Najma, w przeciętnej polskiej szkole może dałoby się przeprowadzić zapewnienia miejsca na trzymanie lunchboxów, ale już nie jedzenie inaczej niż przy ławkach/na stojaka na korytarzu.
                                        • morekac Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 15:38
                                          Bo mama przyszłego pierwszoklasisty jest jeszcze niedoświadczona w kwestii szkolnego jedzenia.
                                          wink Pewnie też liczyła na więcej możliwości.
                • czo-ko1 Re: dieta pierwszoklasisty 21.08.11, 11:58
                  Mój syn dostaje kanapkę z chleba razowego,soczek w kartoniku,owoc[jabłko,banan]i malutki batonik.W chłodne miesiące chodzi do szkolnej stołówki na ciepłą herbatę.Dodatkowo w szkole dostają na zmianę mleko w kartoniku lub owoce.Pani na zebraniu jednak poruszyła temat śniadań,sporadyczna część dzieci przynosi gotowe z domu,większość ma pieniądze i kupuje sobie w szkolnym sklepiku,oczywiście nie śniadanie tylko słodycze.Alarmowała do rodziców i zapowiedziała,że będzie sprawdzała czy dzieci mają śniadanka i czy jedzą pierwsze śniadanie w domu.
                  • berdebul Re: dieta pierwszoklasisty 21.08.11, 20:04
                    Czo-ko1 pytanie czy wszystkie dzieci chcą jeść rano śniadanie. Bo nie każdy ma ochotę na coś do jedzenia zaraz po zerwaniu z łóżka.
                  • marghe_72 Re: dieta pierwszoklasisty 21.08.11, 21:49
                    czo-ko1 napisała:

                    > Mój syn dostaje kanapkę z chleba razowego,soczek w kartoniku,owoc[jabłko,banan]
                    > i malutki batonik.W chłodne miesiące chodzi do szkolnej stołówki na ciepłą herb
                    > atę.Dodatkowo w szkole dostają na zmianę mleko w kartoniku lub owoce.Pani na ze
                    > braniu jednak poruszyła temat śniadań,sporadyczna część dzieci przynosi gotowe
                    > z domu,większość ma pieniądze i kupuje sobie w szkolnym sklepiku,oczywiście nie
                    > śniadanie tylko słodycze.Alarmowała do rodziców i zapowiedziała,że będzie spra
                    > wdzała czy dzieci mają śniadanka i czy jedzą pierwsze śniadanie w domu.

                    Warto by było zaintweresować sie asortymentem dostępnym w ww. sklepiku..
        • zofijkamyjka Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 10:06
          verdana napisała:

          > U mnie w szkole, gdy bylam mała, pani wprowadziła zwyczaj surowych czy gotowany
          > ch warzyw na drugie śniadania. Raz marchewka, raz gotowany burak itd.

          A u nas rodzice sobie chwalą, nawet największe niejadki zjadaja II śniadanie.
      • dorek3 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 11:13
        To załóż od razu że co jakiś czas będzie zmiana i to co na początku pożądane później będzie niejadalne.
        • jagabaga92 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 11:16
          Biorę, oczywiście, to pod uwage smile
    • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 12:18
      Przyklady na zestawy tzw. drugich sniadan, pojemniki - takie sobie.
      • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 12:18
        najma78 napisała:

        > Przyklady na zestawy tzw. drugich sniadan, pojemniki - takie sobie.

        www.funkydiva.pl/2011/08/15/planet-box-pojemnik-na-drugie-sniadanie/
        • jagabaga92 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 12:25
          > > Przyklady na zestawy tzw. drugich sniadan, pojemniki - takie sobie.
          > rel="nofollow">www.funkydiva.pl/2011/08/15/planet-box-pojemnik-na-drugie-sniadanie/

          Jak na mój gust to obciach otworzyć taki kufer z żarciem na szkolnej ławiebig_grin
          • najma78 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 13:05
            jagabaga92 napisała:


            > Jak na mój gust to obciach otworzyć taki kufer z żarciem na szkolnej ławiebig_grin
            >
            A pewnie, pewnie, ze obciach...
            Akurat te lunch boxy sa podobne do szpitalnych tacek z jedzeniem, do szkoly raczej za duze i pewnie zbyt ciezkie, nie spotkalam sie z takimi w sklepach, choc np. na piknik w parku fajne.
    • madzialena22 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 12:23
      Jak to co?

      Kanapki... kiedyś dzieci zawsze jadły kanapki i dobrze było.. Nie wiem, nad czym się tutaj zastanawiać... kanapki mogą być z wędliną i keczupem, musztardą lub chrzanem (co tam lubi), z wędliną i ogórkiem zwykłym, kiszonym lub konserwowym, z wędliną i sałatą, z zółtym serem i sałatą, z żółtym serem i papryką...
      Dzieci w zerówce przynoszą tez kanapki z pasztetem, z paprykarzem, z serkiem typu almette, z nutellą... no jest sporo możliwości,, zalezy od tego co on lubi.. trudno o takie rzeczy pytać na forum.

      Oprócz kanapek może być banan, brzoskwinia, kiwi. Mogą być ryżowe wafle (zwykłe lub z polewą czekoladową), chrupki kukurydziane. Jeżeli najada się słodkościami to ewentualnie czasami może być rogal typy 7 days czy drożdżówka. Ale zdrowsze i bardziej sycące będą kanapki.
      Do picia zdecydowanie woda mineralna albo zwykła herbata.
      • verdana Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 15:04
        Kiedyś dzieci jadały jkanapki, albo nie jadały. Moje (a to bylo kiedyś) nie jadały, ja też nie jadałam. Moze lepiej napisać "kiedyś rodzice do szkoły dawali kanapki i dobrze było". Ilość kanapek w koszach na śmiecie to problem pojawiający się we wszystkich niemal podrecznikach szkolnych z XIX i XX wieku...
        Nie jest wazne, co dziecko dostanie, tylko to co zje. Albo nie zje.
        • asia_i_p Re: dieta pierwszoklasisty 20.08.11, 22:41
          A tam.
          Ile psów się pożywiło!
          A mój mąż nie wyrzucał do śmieci, tylko wrzucał za tapczan i tam zieleniały.
        • marisienka Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 02:47
          verdana napisała:

          > Kiedyś dzieci jadały jkanapki, albo nie jadały. Moje (a to bylo kiedyś) nie jad
          > ały, ja też nie jadałam. Moze lepiej napisać "kiedyś rodzice do szkoły dawali k
          > anapki i dobrze było". Ilość kanapek w koszach na śmiecie to problem pojawiając
          > y się we wszystkich niemal podrecznikach szkolnych z XIX i XX wieku...
          > Nie jest wazne, co dziecko dostanie, tylko to co zje. Albo nie zje.


          powiem tak,
          jakis posiłek, najcześciej kanapki, dziecku do szkoły trzeba dać, i tyle
          czy ono to zje czy nie, to inna sprawa, dziecko wie kiedy jest glodne, i wtedy zje, albo dopiero w domu obiad

          ważniejszy wg mnie jest płyn, tzn dziecko pić musi, siedzenie 6-8 h w szkole, w nagrzanym, w zaduchu, przy wysilku, bez plynu, chocby wody to zbrodnia, dlatego wazne zeby pomyslec dla dziecka o jakims napoju, zdrowszym niż cola !
    • zuzanka79 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 16:02
      Mój młody ma taką fajną śniadaniówkę z nakładką podzieloną. Na 'parterze' dwie kanapki z czym tam chce ( przeważnie z salami i żółtym serem) zapakowane w ręczniki papierowy lub serwetkę by miał do czego od razu łapy wytrzeć, albo jedna kanapka i serek homo.
      Na 'piętrze' w jednej części owoc lub warzywo w drugiej "coś dobrego wink" ( np. wafelek pokrojony na kawałki, kilka ( 3-4) ciastek maślanych, czekoladka kinder.
      • agni71 Re: dieta pierwszoklasisty 17.08.11, 20:32
        Ja daję kanapki - takie, zeby nie mialo sie co rozpaciać w nich, nie pakuje do środka żadnych warzyw, ew. listek salaty. Najczęsciej jednak warzywa/owoce daje oddzielnie:
        jesli pomidory, to malutkie koktajlowe, na jeden gryz
        surową marchewkę (jedna z córek lubi)
        winogrona bezpestkowe
        cząstki jabłka albo całe jabłko w pojemniku w kształcie jabłka
        kilka liści sałaty
        banana w specjalnym pojemniku w kształcie ... banana (odcinam lub nadcinam tylko końcówkę, żeby łatwiej było go napocząć)

        NIE DAJĘ:

        warzyw i owoców bardzo soczystych, z sosami, trudnych do zjedzenia bez pomocy sztućców

        Do picia daję soki w butelkach z takim jakby dziubkiem, nie wiem jak to sie fachowo nazywa. Poza tym w szkole dzieci mają nieograniczony dostęp do wody mineralnej oraz mleko w kartonikach, więc tragedii nie będzie, jesli zapomnę spakowac picie smile

        Czasem daje tez herbatniki czy batonika zbozowego, a nawet pare cukierków wink

        Moje corki jedzą małe śniadanie w domu i to solidniejsze II. śniadanie w szkole, bo obiad jedzą dopiero po powrocie do domu.

        Śniadaniówki mamy z Tchibo, składają sie z trzech części, tak jak tu:
        www.tchibo.pl/Zestaw-pojemnikow-na-kanapki-p400007216.html
        Oraz wspomniane wyżej pojemniki w kształcie jabłka i banana. Dzięki temu mogę dać odpowiedni pojemnik do różnych części drugiego śniadania, w zal. od kształtu i wielkości.
        • onelupa Re: dieta pierwszoklasisty 20.08.11, 14:28
          nie sadzilam, ze dyskusja tak sie rozwinietongue_out
          a co do soczkow, nie uwazacie, ze dawanie ich codziennie to przesada, sa dosc mocno slodkie.
          • verdana Re: dieta pierwszoklasisty 20.08.11, 16:01
            Nie, nie uwazam. Można dawać soki bez cukru, ważne jest, aby dziecko coś wypiło. Jesli lubi wode, to lepsze rozwiązanie, ale jesli nie - mały sok raz dziennie na pewno nie zaszkodzi.
            Nie demonizujmy cukru - akurat podczas wysiłku umyslowego w szkole jest nawet wskazany.
            • zuzanka79 Re: dieta pierwszoklasisty 20.08.11, 16:43
              Może pod pojęciem soczku kryje się sok domowej roboty do mieszania z wodą albo kompot, a nie gęsty kubuś lub inny pysio tudzież jupik czy inny kolorowy syf.
              • asia_i_p Re: dieta pierwszoklasisty 20.08.11, 22:44
                Nie wrzucaj tak do jednego wora niesłodzonego i niebarwionego przecierowego Kubusia z konserwowanym benzoesanem sodu Jupikiem.
        • iin-ess Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 09:28
          agni71 napisała:


          > Śniadaniówki mamy z Tchibo, składają sie z trzech części, tak jak tu:
          > www.tchibo.pl/Zestaw-pojemnikow-na-kanapki-p400007216.html

          fajne te pojemniki z Tchibo i bidony aluminiowe. dzięki za link, zaopatrze sięsmile
    • nangaparbat3 zalezy na co choruje n/t 20.08.11, 23:50

      • segregatorwpaski Re: zalezy na co choruje n/t 21.08.11, 00:39
        Daję:
        do picia: woda 0.5 (w zimie, gdy mniej się chce pić daję mniejszy 'rozmiar')
        część treściwa: mała kanapka, raczej taką mini a nie wielką buła - pytam z czym chce, czasami jest to sam ser, czasami wędlina z sałatą - te są ulubione albo ja akurat mam upieczone mini pizzę (robię czasami takie na kolację i jak zostaje to jest na II śniadanie), albo sucha, mała grahamka i dodatek: ukochany kabanos smile, często piekę tarty, ulubiona z porem zawsze musi zostać na dzień kolejny smile
        owoc/warzywo: co sobie akurat życzy i jest w domu - jabłko/mandarynka/banan/czereśnie/winogrona/gruszka(ale musi być twarda)/obrany pokrojony w plastry ogórek zielony/obrana marchewka/pokrojona w słupki kalarepka,
        i coś do 'ciamania' wink, to co jest i co wybierze : płatki kukurydziane (garść w woreczku), migdały, orzechy wszelakie, wafel ryżowy, wasa, ciastko owsiane, parę żelek, kawałek domowego ciasta, najczęściej murzynek
        Zazwyczaj zjada wszystko co ma, ale dostaje niewielkie porcje: owoc, kanapka i to 'ciamanie' mieści się w zwykłym pudełku na II śniadanie.
    • marghe_72 Re: dieta pierwszoklasisty 21.08.11, 01:04
      w zeszłym roku córka brała na przykład
      - kabanos, gruszka, kiść winogron
      - mini serki - Kiri, Babybell, jakiś owoc
      - domowej roboty muffiny
      - croissant z serem i szynką
      - brownies
      - mini mozzarelle z pomidorkami koktajlowymi
      - kus kus (couscous) z pomidorem i ogórkiem świezym
      - pieczony kurczak na zimno + ogórek świeży
      - solone krakersy, ser brie, marchewka
      - biała rzepa z ogórkiem i dressingiem cytrynowym
      - sałatki owocowe rózne
      - żurawiny o smaku pomaranczowym + kawał Goudy _ krakersy
      - racuchy / naleśniki smażone dzien wcześniej wink
      - sałatka makaronowa z tuńczykiem
      itp

      zwykłe kanapki tez dostaje, ale dość szybko jej się nudzą

      ps. udało mi się kupić fajne pojemniki w Tchibo - zamraża się je i przez kilka godzin utrzymują temperaturę - dzięki nim daję jogurty, sery.. kanapki tez dłużej sa świeże
      • andaba Re: dieta pierwszoklasisty 21.08.11, 22:15
        Moje dzieci do szkoły biorą wyłącznie kanapki. Piją rozdawane mleko lub nic, jak mają dużo wu-efu biorą wodę z sokiem.
        • aniaop Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 06:50
          andaba napisała:

          > Piją rozdawane mleko lub nic, ja
          > k mają dużo wu-efu biorą wodę z sokiem.

          To bardzo niedobrze! IMO picie wazniejsze jest niz jedzenie. Moja corka codziennie zabiera butelke 0,5 l wody mineralnej niegazowanej i przewaznie ja wypija.
          • verdana Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 09:38
            Dobrze, albo niedobrze. Bez znaczenia - jak dziecko nie chce pić, to i tak nie wypije. Jak nie zabierze nic do szkoły, to z głodu i pragnienia nie umrze. W gruncie rzeczy, czy je w szkole, czy nie, pije czy nie pije nie jest w ogóle istotne. Głodne i spragnione dziecko powinno mieć w szkole jedzenie i picie, to, które nie ma ochoty - po prostu moze nie dostawac nic i też będzie dobrze.
            A co w szkole zje, jesli nie sa to codziennie chipsy z colą, jest tak naprawdę bez znaczenia.
          • dorek3 Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 09:44
            A nad takim niepijącym mam z kijem stać?
            Moi dostają zawsze kanapki+owoc+picie (soki, mięta). Ale wcale nie rzadko połowa wraca do domu. I co z takimi?
            • iin-ess Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 10:51
              dorek3 napisała:

              > A nad takim niepijącym mam z kijem stać?
              > Moi dostają zawsze kanapki+owoc+picie (soki, mięta). Ale wcale nie rzadko połow
              > a wraca do domu. I co z takimi?

              no nic. co zrobisz, łba nie urwiesz. ja juz proszę corkę, że jak wie, że nie zje to,niech odda, sa takie dzieci, ktore wogóle nie maja sniadania
          • onelupa Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 10:54
            faktycznie moze i napoj jest wazniejszy, ale malo ktorew dziecko lubi wode zwykla, a ona jest najzdrowasza.
            • iin-ess Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 11:20
              onelupa napisała:

              > faktycznie moze i napoj jest wazniejszy, ale malo ktorew dziecko lubi wode zwyk
              > la, a ona jest najzdrowasza.

              bo mało który rodzic uczy dziecko pic wode. Jak dziecko od małego przyzwyczajone do tych bełtów to pewnie
              • aniaop Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 12:26
                iin-ess napisała:

                > onelupa napisała:
                >
                > >>
                > bo mało który rodzic uczy dziecko pic wode. Jak dziecko od małego przyzwyczajon
                > e do tych bełtów to pewnie

                Bingo! Moja od niemowlaka dostawala do picia glownie wode mineralna (plus naturalne soki w bardzo ograniczonych ilosciach) i efekt jest taki, ze pije tylko wode i sporadycznie wyciskane soki. Napoi gazowanych i kolorowych do ust nie bierze a cole traktuje tylko jako lekarstwo przy rota wirusach (odgazowana i z duza niechecia) Wszyscy moi znajomi w szoku sa, ze dziecko coli nie pijewink
                • mama_kotula Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 12:37
                  Cytat
                  Napoi gazowanych i kolorowych do ust nie bierze a cole traktuje tylko jako lekarstwo przy rota wirusach (odgazowana i z duza niechecia) Wszyscy moi znajomi w szoku sa, ze dziecko coli nie pijewink


                  Kurcze, a ja nie przyzwyczajałam do wody "od niemowlaka" i też nie biorą do ust kolorowego syfu, fenomen, nie? Pewnie dlatego, że w domu się nigdy syfu nie piło i nie pije. Jedyne "kolorowe i gazowane" są moje energetyki ;P

                  Plus, żadni moi znajomi nie są w szoku, że dzieci coli nie piją, dla nich to żaden wyczyn. Dla mnie też nie.

                  Są dzieci, które gazowanego NIE LUBIĄ, są dzieci, które wody NIE LUBIĄ. Między gazowanym i słodko-kolorowym a niegazowaną mineralną jest spore pole do popisu smile
              • mama_kotula Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 12:34
                Cytat
                bo mało który rodzic uczy dziecko pic wode. Jak dziecko od małego przyzwyczajone do tych bełtów to pewnie


                Moje dzieci wodę wypiją, jak sa spragnione.
                Ale wolą np. wodę z plasterkiem cytryny i listkiem mięty. Mimo, ze je "uczyłam".
                Gazowanego nie piją nic, bo nie lubią. Nie lubią też, jak to określasz, bełtów.

                Sa ludzie, którzy po prostu wody pić NIE LUBIĄ. Niezależnie od tego, jak długo ich rodzice "uczyli" i "przyzwyczajali".
                • iin-ess Re: dieta pierwszoklasisty 22.08.11, 13:16
                  mama_kotula napisała:

                  > Cytat
                  > bo mało który rodzic uczy dziecko pic wode. Jak dziecko od małego przyzwyczajon
                  > e do tych bełtów to pewnie
                  >

                  >
                  > Moje dzieci wodę wypiją, jak sa spragnione.
                  > Ale wolą np. wodę z plasterkiem cytryny i listkiem mięty. Mimo, ze je "uczyłam"

                  > no ale woda z prawdziwą cytryną i prawdziwą miętą przesz jest ok.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka