Dziecko z temperamentem

19.08.11, 13:13
Mam inteligentnego synka z żywym temperamentem i o ile w domu jestem w stanie poświęcić mu tyle uwagi ile potrzebuje to w szkole nie będzie jej tyle otrzymywał. On ciągle musi coś robić, wiedzę chłonie od najmłodszych lat. Diagnoza szkolna wypadła pozytywnie, poza jego ruchliwością i impulsywnością nie miałabym wątpliwości. Ale w przedszkolu przeżył dramat i nikt nie widział że jest pomocny, zdolny, ma idealną pamięć, niesamowitą wyobraźnię, tylko przylepiono mu etykietę niegrzecznego chlopca, bo w nadmiarze bodzcow chcial ogarnac caly swiat, wiecznie byl karany mimo że jego intencje nie byly zle. Nikomu krzywdy nie robil, nie byl agresywny (chyba ze byl do tego prowokowany, bo w kasze też nie dał sobie dmuchać). Strasznie się boję że znowu nas to czeka w szkole, co możemy zrobić żeby tego uniknąć?
    • apapon Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 13:26
      Będzie się mały musiał przystosować. Takich "cudownych< wszystko umiejacych" dzieci Pani będzie miała kilkanaścioro w klasie. Wybacz, ale Twój syn niestety nie będzie najważniejszy, będzie tak samo ważny jak reszta dzieci. A nad zachowaniem jego musisz pracować. Znam to z własnego podwórka, mój mały idzie do I klasy, nie obawiam się w ogóle o naukę, a raczej o zachowanie. Wiem, że jest pomocny, wiem, że bardzo dużo wie, wiem, że chciałby być chwalony ciągle, ciagle proszony o odpowiedź, a tak nie będzie. Pracujemy, rozmawiamy, tłumaczymy. Uczymy cierpliwości, czekania na swoja kolej. Inaczej się nie da smile
    • mama_kotula Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 13:30
      Cytat
      Ale w przedszkolu przeżył dramat i nikt nie widział że jest pomocny, zdolny, ma idealną pamięć, niesamowitą wyobraźnię, tylko przylepiono mu etykietę niegrzecznego chlopca, bo w nadmiarze bodzcow chcial ogarnac caly swiat


      Przerabiałam to samo. Dziecko zabrałam z przedszkola w stanie świadomości "jestem najgorszy i nic nie umiem" (choć było dokładnie na odwrót).

      Krótko napiszę: przed rozpoczęciem roku szkolnego idź z dzieckiem do poradni PP i zdobądź opinię psychologa plus wskazówki postępowania z dzieckiem (w szczególności jeśli chodzi o podkreślanie mocnych stron dziecka). Słowo pisane od fachowca potrafi czynić cuda, jeśli chodzi o nauczycieli, słowem mówionym przekazanym przez rodzica można sobie z reguły tyłek podetrzeć i większość tzw. pedagogów patrzy na matkę jak na idiotkę, która ma fanaberie.
      • kamilkka30 Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 13:33
        Krótko napiszę: przed rozpoczęciem roku szkolnego idź z dzieckiem do poradni PP i zdobądź opinię psychologa plus wskazówki postępowania z dzieckiem (w szczególności jeśli chodzi o podkreślanie mocnych stron dziecka). Słowo pisane od fachowca potrafi czynić cuda, jeśli chodzi o nauczycieli, słowem mówionym przekazanym przez rodzica można sobie z reguły tyłek podetrzeć i większość tzw. pedagogów patrzy na matkę jak na idiotkę, która ma fanaberie.

        Nic dodać, nic ująć.
    • menodo Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 13:31
      Ale w przedszkolu przeżył dramat i nikt nie widział że jest pomocny,
      > zdolny, ma idealną pamięć, niesamowitą wyobraźnię, tylko przylepiono mu etykiet
      > ę niegrzecznego chlopca, bo w nadmiarze bodzcow chcial ogarnac caly swiat, wiec
      > znie byl karany mimo że jego intencje nie byly zle."

      NIKT nie zauwazyl, ze jest taki pomocny? I NIKT go nie docenil za te "idealna pamiec" i za to ze "chcial ogarnac caly swiat"?

      Ty sie martwisz, co z nim bedzie w pierwszej klasie, a ja sie martwie, co bedzie w tej klasie z innymi dziecmi, ktore trafia z Twoim dzieckiem do klasy.
      Sorry, ale poczytalam troche to i sasiednie dzieciowe forum i ciesze sie, ze moje dzieci maja juz za soba kariere przedszkolno-szkolna.
      • mama_kotula Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 13:37
        Cytat
        Ty sie martwisz, co z nim bedzie w pierwszej klasie, a ja sie martwie, co bedzie w tej klasie z innymi dziecmi, ktore trafia z Twoim dzieckiem do klasy.


        Jasne, pomorduje ich wszystkich.

        Problem jest w tym, że dziecko zdolne, jeśli jego zachowanie jest złe, jest ogólnie oceniane jako ZŁE, jego umiejętności nie są w ogóle dostrzegane, bo po co, skoro on i tak jest ZŁY, zły w całości. Szkoła ma problem z rozgraniczeniem zachowania od wiedzy. I wiedza sama w sobie nie jest doceniana, jeśli zachowanie jest do bani. Bo tak, po cholerę wyróżniać dziecko, które ma najwyższą średnią w klasie, jeśli zachowanie ma nieodpowiednie. Niech ma gnój za swoje, niech wie, że mu się wyróżnienie ŻADNE nie należy, bo na przerwie natłukł kolegę. Niech wie, że jest zły i nawet uzdolnienia matematyczne nic nie znaczą przy tym, że jest zły, zły, zły i niegrzeczny.
        Bardzo motywujące, nieprawdaż. Jak diabli.
        • verdana Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 13:43
          Kotula, Ty jednak masz z dzieckiem nieco inny problem - Ty swojego pewnych rzeczy nie nauczysz, jest jak jest i to nauczyciel musi się dostosowac, bo innego wyjścia nie ma.
          Przy samym "temperamencie", bez żadnych dysfuncji, jednak dziecko powinno być nie wspierane w tym temperamencie rzez matkę, ale nieco temperowane. A tu widać jedynie dumę z "takiego dziecka", ktorego nikt nie docenia.
          Coś jak moja sytuacja - domagam się, aby uwzględnić koszmarną dysortografię syna, bo on się ortografii nie nauczy. Ale nie uwazam,że nie nalezy wymagać poprawnego pisania od dziecka, ktore dysortografii nie ma, tylko nie ma ochoty na ćwiczenia.
          • mama_kotula Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:11
            Cytat
            Kotula, Ty jednak masz z dzieckiem nieco inny problem - Ty swojego pewnych rzec
            > zy nie nauczysz, jest jak jest i to nauczyciel musi się dostosowac, bo innego w
            > yjścia nie ma.


            A nie, ja piszę o zupełnie czym innym, nie o egzekwowaniu przestrzegania zasad itp.
            Piszę o tym, że szkoła ma z reguły w rzyci to, że dziecko jest zdolne, zdolniejsze niż rówieśnicy i ma dużą wiedzę, jeśli zachowanie tego dziecka nie jest idealne - niezależnie od tego, czy dziecko ma dysfunkcje czy ich nie ma. I na pierwszym planie ZAWSZE jest zachowanie, dziecka zdolnego ale niegrzecznego się nie chwali za dobrze napisaną klasówkę, z powodu: BO NIE. Albo się chwali "fajnie napisałeś, gdybyś się tak zachowywał jak piszesz klasówki, byłoby świetnie". Chodzi mi caly czas o to, że dzieci, które mają dysproporcję między wiedzą a zachowaniem (aaa - i to działa w jednym kierunku tylko, znaczy: duża wiedza, złe zachowanie) są w szkole zupełnie demotywowane. W drugim kierunku to nie działa - idealna ale tępa Ala jest chwalona i za idealne zachowanie, i za każdy postęp w nauce. Niegrzeczny ale zdolny Jasio jest chwalony tylko i wyłącznie za widoczne DUŻE postępy w poprawie zachowania.
            • canuck_eh Re: Dziecko z temperamentem 21.08.11, 15:01
              Moj syn idzie teraz do piatej klasy i jak na razie w calej karierze dwie nauczycielki przychylily sie do mojego stwierdzenia ze on sie moze nudzic na lekcji bo
              1 nie zalapal o czym mowisz
              2 on juz to wie
              Dziecko jest dyslektyczne - W pierszej klasie nauczycielka przyjela to mimo ze jeszcze nie mialam papierow i ja ze sie tak wyraze zdiagnozowalam syna przygladajac sie jego poczynaniom i sugerujac to nauczycielce - proces"rozpoznawania" przez specow ruszyl.W drugiej klasie mimo ze papiery z orzeczeniem przynioslam belfer szedl w zaparte ze dziecko wszystkie regulki wie tylko ich zastosowac nie potrafi i wszystko jest w porzadalu. W 3 klasie mialam aniola a nie nauczycielke bo potrafila sie nad nieszczesnikiem pochylic i nie przyjmowala do wiadomosci ze on sie nudzi - zawsze go przywolywala do porzadku i NIGDY z nim nie miala problemu - wiedziala jak postepowac z dzieckiem.Problem w polskiej szkole jest chyba taki ze nauczyciele nie chca widziec tego problemu i wlasnie bez wzgledu czy dzieciak ma dysfunkcje czy nie i zaczyna rozwalac jej lekcje bo sie zwyczajnie nudzi - to zamiast dac dziecku dodatkowe zajecie to przylepia latke ze rozrabiaka - a coz za problem miec pod reka dodatkowa czytanke na lekcji polskiego czy kilka dodatkowych zadan z matematyki dla tych sprawnieszych.No tylko ze trzeba bedzie to sprawdzic a to juz dodatkowa praca dla jasnie wielmoznej.Wlasnie w piatej klasie nauczyciel przez pierwszy tydzien pogoni kota dzieciakom( robi tak od poczatku jak pojawil sie w szkole)- bedzie zadawal dosc sporo zadan z matematyki z angielskiego - tylko po to by wylapac uczniow tych slabych, przecietnych i zdolnych.Podzieli klase sobie i bedzie wiedzial jak rozporzadzac swoja osoba - komu posiwecic wiecej czasu.Komu przygotowac wiecej zadan, troche trudniejszych by dzieciaki sie nie nudzily i wlasnie nie rozwalaly lekcji.Tylko to wymaga pracy ze strony nauczyciela.
        • menodo Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:16
          "Jasne, pomorduje ich wszystkich. "

          Dobra, dobra.
          Moje dzieci tez mialy najwyzsza srednia w klasie, ale akurat przez moment byly ofiarami tych, ktorzy byli pod opieka dzieci z zaswiadczeniami z poradni.
          W przypadku bardzo niesmialego i delikatnego syna - dwoch chlopcow z zaswiadczeniami weszlo z nim w rywalizacje o wyniki w sporcie i w nauce. Doszlo do incydentu ( 4 klasa podstawowki) - jeden przytrzymywal syna, drugi - walil jego glowa o stopnie schodow. Po mojej interwencji u dyrekcji szkoly - ojej, bardzo nam przykro, ale powinna pani zrozumiec... - przenioslam syna do innej szkoly i od tego czasu mogl sie spokojnie uczyc. Wyrosl na silnego faceta, raz nawet wzial udzial w bojce, ale zdarzylo sie to na Erasmusie, kiedy jego koledzy zostali zaatakowani przez lokalnych dresiarzy.

          W przypadku bardzo asertywnej, bystrej i niezwykle urodziwej corki - zakochal sie w niej chlopiec z czyms tam - tez mial zaswiadczenie ( 6 klasa podstawowki), po czym - gdy corka jego adoracje odrzucila, zaczal jej dokuczac w stylu " z takimi piegami zaden chlop cie nie wezmie". Kiedy dostal w twarz, zaatakowal ja i niewiele brakowalo, aby zlamal jej reke. Oboje wyladowali u psychologa szkolnego. I co uslyszala moja corka? - Jesli jeszcze raz ten chlopiec cie zaatakuje, powiedz mu: nie ran mnie, bo mnie to boli...Do dzis sie z tego smiejemy... Ja oczywiscie wkroczylam do akcji, zazadalam ochrony praw swojego dziecka; na szczescie byl to ostatni rok nauki mojej corki w tej szkole...

          • menodo Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:20
            ktorzy byli pod opieka dzieci z zaswiadczeniami z poradni. "

            Cos mnie zacmilo.

            "ktorzy mieli zaswiadczenia z poradni"
          • mama_kotula Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:40
            Chwila, chwila - autorka wątku napisała, że jej dziecko nie jest agresywne. Nie popadajmy w skrajności - każde dziecko z zaświadczeniem z poradni to bandyta mordujący innych. Smiałabym nawet zaryzykować stwierdzenie, że 90% "bandytów" nie ma żadnych zaświadczeń o dysfunkcjach, ma za to patologiczne wzorce w domu.
            • menodo Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 15:39
              Nie
              > popadajmy w skrajności - każde dziecko z zaświadczeniem z poradni to bandyta m
              > ordujący innych. Smiałabym nawet zaryzykować stwierdzenie, że 90% "bandytów" ni
              > e ma żadnych zaświadczeń o dysfunkcjach, ma za to patologiczne wzorce w domu."

              Nie kazde, to prawda.
              Ale na wczesnym etapie podstawowek moich dzieci, te, ktore byly najbardziej niegrzeczne, stosowne zaswiadczenia mialy.To byly wlasnie te z tzw. "zadbanych domow".

              Oczywiscie dzieci z tzw. patologii spolecznej nie mialy zadnych zaswiadczen, ale moje dzieci akurat nie mialy z nimi zadnych problemow, a nawet sie z nimi przyjaznily.
          • stokrotka_26_08 Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:50
            Czy uważasz, że dzieci "bez zaświadczeń" nie są zdolne do takich czynów?
            Mój syn któregoś dnia wrócił z przedszkola pobity przez 3 chłopców: kopali go leżącego w rogu sali, taką sobie zabawę znaleźli. Oczywiście zgłosiłam to wychowawczyni, to co usłyszłam: "Że sam był sobie winny". Podejrzewam, że gdyby był drobniejszej postury mogłoby się to skończyć tragicznie dla Niego.
            Ale to byli chłopcy "bez zaświadczeń" więc im wolno, pewnie!
            • jagabaga92 Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:53
              O rany!!!! Co to za przedszkole i co za kadra????
              • stokrotka_26_08 Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:58
                Przedszkole publiczne a ta kadra już nie pracuje na szczęście.
            • morekac Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 15:01
              Każda szkoła ma statut/regulamin czy inne tego typu papiery. Z reguły są tam napisane jakieś górnolotne zwroty - ale jest to podstawa do reklamacji przeróżnego typu. Bo każda szkoła ma jakiś tam plan radzenia sobie z tego typu sytuacjami - to, czy się tego trzyma to inna sprawa. Ale zawsze można spróbować to wyegzekwować. smile

              Oczywiście zgłosiłam to wychow
              > awczyni, to co usłyszłam: "Że sam był sobie winny".
              A trzeba było zrobić raban. Współczuję przedszkola.
    • jagabaga92 Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 13:32
      Do przylepienia etykietki nie da się uchronić. Temperament trudno wyeliminować, ale można nauczyć się trzymać go w ryzach, a dawać mu upust na boisku, na siłowni i w innych miejscach służących wyładowaniu nadmiaru energii.

      Z dzieckiem potrzebna jest rozmowa i może spisanie jakiegoś kontraktu na "okoliczność zachowań w szkole" - np. za pohamowanie temperamentu w szkole, po szkole robicie coś super, co syn lubi robićwink A w rozmowie z wychowawczynią, która to rozmowa pewnie będzie miała miejsce, wyjaśnić jak to jest, że Twój syn zachowuje sie tak a nie inaczej, opowiedzieć, jak to było przed pójściem do szkoły, o zaletach syna. Jeśli nauczycielka jest mądrym pedagogiem, zrozumie i innych okiem spojrzy na ucznia z temperamentemsmile
      • verdana Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 13:40
        Mam wrażenie, ze bagatelizujesz problem. Przedszkole widzialo tylko "pół" dziecka, ale i Ty widzisz tylko"pół". Poradnia jest konieczna i dlatego, aby nauczycielki wiedziały jak pracować z nadruchliwym dzieckiem, ale i po to, aby dziecko nauczyło się odpowiedniego zachowania. Suedmiolatek nie moze rozwalać lekcji i miec w domu jedynie komunikatu,z e jest nadzwyczajny i nikt go nie rozumie. Ciekawość świata ciekawoscia świata, ale inne dzieci też są zainteresowane lekcją i chciałyby z niej skorzystać.
        • mama_kotula Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 13:42
          Cytat
          Przedszkole widzialo tylko "pół" dziecka, ale i Ty widzisz tylko"pół".


          Eno, nie zauważyłam, aby matka idealizowała swoje dziecko. Mechanizm zupełnie rozumiem - w kontraście do tego, co zauważa przedszkole, chce się podkreślić to, czego nie zauwazyło - i w takim tonie jest pierwszy post, a nie w tonie "moje dziecko jest wspaniałe, a inni go nie doceniają".
        • apapon Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 13:42
          Popieram Verdana smile

          A odnioosę się tylko do poradni, mam nadzieję, że w Twojej miejscowości jest "mądra"poradnia, bo ja to nie mam tam wsparcia. Ale to inny temat.
    • morekac Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 13:49
      Idealna pamięć i inne zdolności wyjdą na pierwszych klasówkach. Im dalej w las, tym więcej prac pisemnych i jest szansa, że wiedza zostanie doceniona. Pod warunkiem, że młody będzie pisał na temat. Skoro ta nieszczęsna ruchliwość i impulsywność została wypunktowana w diagnozie - przeszłabym się do poradni - celem potwierdzenia i celem otrzymania wskazówek - i dla was, i dla nauczyciela.
      • mama_kotula Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:03
        Cytat
        Idealna pamięć i inne zdolności wyjdą na pierwszych klasówkach. Im dalej w las, tym więcej prac pisemnych i jest szansa, że wiedza zostanie doceniona.


        Taaak, będzie doceniona. Na zasadzie "oczywiście, tak, wiemy że jest zdolny i nie będziemy go za to chwalić, bo on i tak wie, że jest zdolny. ALE <tu litania na temat zachowania>".
        • morekac Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:09
          Kotula - praca pisemna to praca pisemna - w przeciwieństwie do wypowiedzi ustnych jest czarno na białym i jest jak składać reklamację. wink
          Każde dziecko w klasie powinno być za coś docenione - chociażby za postępy, które robi. A 90% dzieci szkolnych czuje się zapewne niedowartościowana.
          Ale może trafi na jakąś fajną nauczycielkę?
          • mama_kotula Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:13
            Cytat
            Każde dziecko w klasie powinno być za coś docenione - chociażby za postępy, które robi.


            A tak, tak, chwali się. Za postępy w nauce. Za najmniejsze pierdnięcie w nauce pt. "dzisiaj nie dostałaś trójki, tylko trzy plus, brawo". Za postępy w zachowaniu się nie chwali. Dziecko stara się zachowywać dobrze przez 6 godzin, po czym na 7 lekcji dziecku odwala i dostaje małpiego rozumu. Myslisz, ze ktoś doceni te 6 godzin? Nieee, dziecko dostanie zjebę za siódmą godzinę. Wnioski? Bardzo proste: po co się starać przez 6 godzin, jak i tak w rezultacie się dostanie w mopsa.
            • morekac Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:53
              Kotula, przeczytaj raz jeszcze. Napisałam 'powinno być chwalone', a nie - 'jest chwalone'.
              Co do nauczycieli - w I klasach jest jeden główny + ktoś od religii + ktoś od języka. Jeśli trafi się na sensownego nauczyciela w I klasach - jest ok.
              Ale poza tym nie robiłabym sobie wielkich złudzeń. Wszystko i tak się uśredni i wyjdzie dostateczny albo poprawny.
      • stokrotka_26_08 Re: Dziecko z temperamentem 19.08.11, 14:16
        Chodzimy do Poradni Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży, dodatkowo pewnie bez PPP się nie obędzie. Mimo że syn jest jaki jest był lubiany przez większość dzieci w przedszkolu, chciały się z nim bawić a z jedną dziewczynką nawet się zaprzyjaźnił smile. Niestety tylko jedna pani wziela sobie do serca zalecenia z PPP, reszta uważała że to strata czasu, bo łatwiej dziecko wstawić do kąta niż poświęcić 30 sec. żeby wykonało polecenie...Boję się, że w szkole też zaistnieje taka sytuacja... W końcu dziecku naprawdę przestanie zależeć na tym żeby był postrzegany inaczej i uwierzy że jest "zły" i taki zacznie być. zyjaźnił smile. Niestety tylko jedna pani wziela sobie do serca zalecenia z PPP, reszta uważała że to strata czasu, bo łatwiej dziecko wstawić do kąta niż poświęcić 30 sec. żeby wykonało polecenie...Boję się, że w szkole też zaistnieje taka sytuacja... W końcu dziecku naprawdę przestanie zależeć na tym żeby był postrzegany inaczej i uwierzy że jest "zły" i taki zacznie być.
        • verdana Re: Dziecko z temperamentem 20.08.11, 16:04
          A dlaczego nie przeniośłaś dziecka do bardziej przyjaznego przedszkola?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja