stokrotka_26_08
19.08.11, 13:13
Mam inteligentnego synka z żywym temperamentem i o ile w domu jestem w stanie poświęcić mu tyle uwagi ile potrzebuje to w szkole nie będzie jej tyle otrzymywał. On ciągle musi coś robić, wiedzę chłonie od najmłodszych lat. Diagnoza szkolna wypadła pozytywnie, poza jego ruchliwością i impulsywnością nie miałabym wątpliwości. Ale w przedszkolu przeżył dramat i nikt nie widział że jest pomocny, zdolny, ma idealną pamięć, niesamowitą wyobraźnię, tylko przylepiono mu etykietę niegrzecznego chlopca, bo w nadmiarze bodzcow chcial ogarnac caly swiat, wiecznie byl karany mimo że jego intencje nie byly zle. Nikomu krzywdy nie robil, nie byl agresywny (chyba ze byl do tego prowokowany, bo w kasze też nie dał sobie dmuchać). Strasznie się boję że znowu nas to czeka w szkole, co możemy zrobić żeby tego uniknąć?