aszpr
11.09.11, 12:25
Zastanawiam się ostatnio nad tym, co robią dzieci, gdy - tak jak moja córka teraz - są w domu. Córka ma 6.5 roku, jest chwilowo chora i widzę, że właściwie trudno jej znaleźć sobie miejsce

Nie ma już gorączki, nie leży w łóżku... Oczywiście mogłabym jej puszczać filmy od rana do nocy... Byłaby szczęśliwa.
Słucha audiobooków, coś jej czytam. Sama jeszcze nie umie czytać.
Ale generalnie wolałaby, żeby ktoś się nią cały czas zajmował. Tymczasem ja mam parę zajęć "na wczoraj"...
I analizuję skład jej zabawek... Ma mnóstwo gier, więc potrzeba do nich faktycznie towarzystwa... Ma kilka zabawek "przeterminowanych" - nieadekwatnych już do wieku, więc nie dziwię się, że się nimi już nie bawi. Ma ileśtam zmordowanych Barbie z osprzętem. Oczywiście ma pół sklepu papierniczego... Klocki i puzzle, których nie tyka. I jakieś inne rzeczy...
Tak czy siak ewidentnie się nudzi, podejmuje jakieś zabawy bez treści, które za chwilę porzuca...
Co robią w takich sytuacjach Wasze dzieci? Jakie mają zabawki?