yasemin
11.09.11, 12:58
Choć już trochę pracowałam (gimnazjum) i praktykowałam (podstawówka), nie podpatrzyłam pewnej sprawy, która teraz mnie zainteresowała. Wydaje mi się jednak, że w szkołach, w których uczyłam, raczej nie było to praktykowane, poza tym obecnie króluje idea, że nauczyciel nie powinien zostawiać uczniów samych ani na minutę. Tymczasem gdy chodziłam do podstawówki jako uczennica- kilkanaście lat temu- często na przerwie dużo osób zostawało w klasie (bez nauczyciela). Miało to wiele plusów-można było sobie posiedzieć w ławce i coś poczytać, porysować. Dla mnie, odludka, miało to dodatkowo tę zaletę, że z tej perspektywy łatwiej było mi się integrować z innymi- widziałam wszystkich blisko siebie i lepiej słyszałam ich rozmowy, niż na przerwie, gdzie w harmidrze dźwięków wydawanych przez kilkadziesiąt czy kilkaset osób, trudno było cokolwiek usłyszeć. Jak to wygląda teraz, czy dzieci- mam na myśli głównie podstawówkę kl. 4-6 - mogą czasami zostawać w klasie?