dzieci same na przerwie w klasie

11.09.11, 12:58
Choć już trochę pracowałam (gimnazjum) i praktykowałam (podstawówka), nie podpatrzyłam pewnej sprawy, która teraz mnie zainteresowała. Wydaje mi się jednak, że w szkołach, w których uczyłam, raczej nie było to praktykowane, poza tym obecnie króluje idea, że nauczyciel nie powinien zostawiać uczniów samych ani na minutę. Tymczasem gdy chodziłam do podstawówki jako uczennica- kilkanaście lat temu- często na przerwie dużo osób zostawało w klasie (bez nauczyciela). Miało to wiele plusów-można było sobie posiedzieć w ławce i coś poczytać, porysować. Dla mnie, odludka, miało to dodatkowo tę zaletę, że z tej perspektywy łatwiej było mi się integrować z innymi- widziałam wszystkich blisko siebie i lepiej słyszałam ich rozmowy, niż na przerwie, gdzie w harmidrze dźwięków wydawanych przez kilkadziesiąt czy kilkaset osób, trudno było cokolwiek usłyszeć. Jak to wygląda teraz, czy dzieci- mam na myśli głównie podstawówkę kl. 4-6 - mogą czasami zostawać w klasie?
    • verdana Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 13:00
      Straszne.
      Kiedy ja bym lekcje przepisywała? A tak serio, mam wrażenie, ze sprawy bezpieczeństwa zaczęły być traktowane tak serio, ze wyłacza sie zdrowy rozsadek. Dzieci potrzebują trochę czasu bez nadzoru dorosłego, nawet jesli to grozi czasem paroma guzami.
      • asiaiwona_1 Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 13:28
        no tak, do szkoły same nie, w klasie same też nie. W domu same też nie. Co z tych dzieci wyrośnie.
    • jakw Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 13:44
      Dzieci powyżej III klasy zwykle przenoszą się do kolejnej sali i zasadniczo "problem" 2 lekcji pod rząd w tej samej klasie jest dość rzadki.
      • yasemin Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 13:55
        U mnie właśnie nieraz tak było- czasem wynikało to z planu lub nagłych w nim zmian, czasem były po 2 godz polskiego, matematyki czy plastyki pod rząd, a czasem po prostu dzieci szły pod jakąś salę w tym czasie, gdy inna klasa wychodziła, no i nauczyciel nie zamykał już drzwi, szedł do pokoju (spieszyło się wtedy często nauczycielom, czemu się nie dziwię, odkąd sama stanęłam po tej stronie biurka), a "nowa" klasa czy grupa zaczynała się rządzić.
        Teraz po prostu chciałabym wiedzieć, czy jeszcze w jakichś szkołach praktykuje się ten zwyczaj, czy już jest zakazany?
    • scher Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 13:56
      yasemin napisała:

      > obecnie króluje idea, że nauczyciel nie powinien zostawiać uczniów samych ani na minutę

      Ta bzdurna, wynikająca z pajdocentryzmu idea zagościła na dobre w umysłach dyrektorów szkół, nauczycieli, wizytatorów, a także wielu rodziców. Prowadzi do wychowania dziecka totalnie niesamodzielnego, do wychowania człowieka zniewolonego.
      • amoreska Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 14:59
        Bzdurna jak bzdurna - zakładam, że większość z was, gdyby dziecku coś się stało w szkole pod nieobecność nauczyciela, byłaby pierwszymi, którzy zrobiliby dym, jak najszybciej obciążając nauczyciela winą za niedopilnowanie uczniów; nikt nie myślałby wtedy o potrzebie samodzielności i szkolnej swobody u syna czy córki, za to każdy o tym "gdzie wtedy był nauczyciel" i jak można go ukarać.
        Pamiętacie sprawę 14-letniej gimnazjalistki z Gdańska sprzed kilku lat? No właśnie...
        • verdana Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 16:20
          Cóż, pod nieobecność nauczyciela dziecko rozwaliło sobie w klasie łuk brwiowy. Do głowy mi nie przyszło, aby winić kogokolwiek. Teraz dopiero rozumiem, dlaczego tak mnie nerwowo przywitano, gdy przyszłam po dziecko...
          • amoreska Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 18:35
            Jak dawno zdarzenie miało miejsce? Chodzi o to, że teraz realia i ludzkie myślenie jest jednak nieco inne...
        • scher Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 19:14
          amoreska napisała:

          > Bzdurna jak bzdurna - zakładam, że większość z was, gdyby dziecku coś się stało
          > w szkole pod nieobecność nauczyciela, byłaby pierwszymi, którzy zrobiliby dym

          Z tonu posta wnioskuję, że jesteś zastraszoną nauczycielką.
          Nie, nie wolno "robić dymu", bo wypadki zdarzają się wszędzie, także w domu, jest to konieczny koszt wychowania dzieci do samodzielności. Koszt nie do uniknięcia.

          A wy w szkołach zamiast chować głowę w piasek, powinniście brać na siebie trud tłumaczenia niekumatym rodzicom tej oczywistości: Szkoła nie jest w stanie zapewnić Pana/Pani dziecku stuprocentowego bezpieczeństwa.

          > Pamiętacie sprawę 14-letniej gimnazjalistki z Gdańska sprzed kilku lat

          Pamiętam. Jedyna histeria, jaka się podniosła, to była histeria nie wśród rodziców, a wśród nauczycieli. Rodzice byli zszokowani zupełnie czym innym niż nauczyciele. Rodzice nie mogli wyjść ze zdziwienia, jak 13-letnim dzieciom mogło przyjść do głowy zachować się w ten sposób. Problemem dla nauczycieli było natomiast, czy nauczycielka śmiała zostawić samych trzynastoletnich (tak, trzynastoletnich) uczniów. Rodzice odpowiedzialność za zdarzenie widzieli w uczniach, nauczyciele - w nauczycielce. Bardzo charakterystyczna różnica, doskonale obrazująca, jak mentalność oświatowa dzisiaj mocno rozjeżdża się z mentalnością społeczną.

          Z wypadku w Gdańsku wy, nauczyciele, wyciągnęliście zupełnie absurdalny (i bezprawny) wniosek, że każdy uczeń do 18. roku życia musi być rzekomo pod nieustannym nadzorem nauczyciela. Doszło do tego, że zastanawiacie się całkiem serio, czy wolno wam wypuścić ucznia do ubikacji.

          Oto są problemy, którymi całkiem na poważnie zajmuje się współcześnie polskie szkolnictwo.
          • jakw Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 20:09
            Co do Gdańska to tam nauczycielka zostawiła uczniów samych nie tyle na przerwie ile na niemal całą lekcję.
            • joa66 Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 20:40
              Ja jednak byłam zbulwersowana nie tym, ze nauczyciela nie było, ale tym, że po fakcie rodzice lub sąsiedzi sprawców (nie pamiętam) nie rozumieli tego co sie stało, bo przecież chłopcy zachowywali się "normalnie, jak to chłopcy w ich wieku" sad
    • anhes Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 14:11
      U nas w szkole tak było. Nauczyciele zostawiali nas w klasie. Zwykle w tym czasie ( 7-8 klasa) chłopcy urządzali zabawę w "macanie" dziewczyn.
      Łapali jakąs kładli na ławce i dotykali jej miejsc intymnych. Nauczyciele mieli w nosie pisk i wrzask, choć szkółka była malutka a pokój nauczycielski naprzeciwko.
      • azjaodkuchni Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 17:56
        A ja lubiłam byc w klasie na przerwie - uwielbiałam byc dyżurną, ale teraz bym nie zostawiła dzieci samych. Bardzo się zdziwiłam, że w azjatyckiej szkole mojego dziecka właściwie nikt dzieci nie pilnuje.
      • scher Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 19:18
        anhes napisała:

        > U nas w szkole tak było. Nauczyciele zostawiali nas w klasie. Zwykle w tym czas
        > ie ( 7-8 klasa) chłopcy urządzali zabawę w "macanie" dziewczyn.

        W życiu jako ojcu nie przyszłoby mi do głowy obwiniać za to nauczyciela.
        Moja córka, gdyby jakiś szkolny kolega w ten sposób do niej się przystawiał, ma dwa obowiązki: walnąć w pysk i patrzeć, czy równo puchnie. Widzisz tu jakąś przestrzeń dla interwencji nauczyciela?
        • anhes Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 19:21
          coż, zyczę by Twoja córka nie znalazła się w takiej sytuacji
          • scher Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 19:33
            A jeśli się, odpukać, znajdzie, mam ją uczyć biernego, przyzwalającego w oczach chłopaków czekania na ewentualną pomoc ze strony kogoś, kto być może zauważy jej problem, czy raczej mam ją uczyć samoobrony? Pomyślże logicznie!
            • anhes Re: dzieci same na przerwie w klasie 12.09.11, 15:11
              scher pomyśl, ze logicznie - uważasz że dziewczynki w mojej klasie były bierne????

              uważasz, że córka przeciwstawiłaby się 10 -12 chłopakom?
              • scher Re: dzieci same na przerwie w klasie 12.09.11, 15:51
                anhes napisała:

                > scher pomyśl, ze logicznie - uważasz że dziewczynki w mojej klasie były bierne?

                Tak sądzę. Myśmy też w szkole "macali" koleżanki. Ale tylko te, które nie protestowały, albo widać było, że protestują dla pozoru. Dlatego każda dziewczyna musi wypracować sobie rzeczywisty sprzeciw w relacjach z chłopakami.

                > uważasz, że córka przeciwstawiłaby się 10-12 chłopakom?

                Mogłaby. Mówi się naraz do jednego. Nazywa się rzeczy po imieniu. Stanowczo:
                - Ja NIE CHCĘ, nie zgadzam się na to. To co chcesz zrobić, jest złe. To jest wbrew mojej woli. Zostaw mnie i odejdź.

                A gdyby wbrew jej stanowczym protestom do czegoś doszło, to dziewczyna powinna to od razu powiedzieć rodzicom.
                Nadal nie widzę uzasadnienia dla tego, żeby nauczyciel nie mógł choć na chwilę spuścić dzieci z oka.

                PS. "Pomyśl, że logicznie"? co to za dziwna konstrukcja gramatyczna?
                • jakw Re: dzieci same na przerwie w klasie 12.09.11, 20:31
                  scher napisał:

                  > Tak sądzę. Myśmy też w szkole "macali" koleżanki. Ale tylko te, które nie prote
                  > stowały, albo widać było, że protestują dla pozoru.
                  Znaczy się - "prosiły się o macanie"? Ale przecież gwałciciel też może powiedzieć "Odniosłem wrażenie, że ona tego chciała, a wrzeszczała dla pozoru".

                  >
                  > Mogłaby. Mówi się naraz do jednego. Nazywa się rzeczy po imieniu. Stanowczo:
                  > - Ja NIE CHCĘ, nie zgadzam się na to. To co chcesz zrobić, jest złe. To jest wb
                  > rew mojej woli. Zostaw mnie i odejdź.
                  Taa, i ciekawe, że to dziewczyny muszą być szkolone - najwyraźniej dla chłopców przekaz może być zbyt trudny...Ale może to chłopcy powinni się najpierw spytać "Przepraszam, czy mogę cię pomacać?".

                  > Nadal nie widzę uzasadnienia dla tego, żeby nauczyciel nie mógł choć na chwilę
                  > spuścić dzieci z oka.
                  Po pierwszym akapicie twojej wypowiedzi sądzę jednak, że nauczyciel nie powinien spuszczać nastoletnich małolatów z oczu...
                  • scher Re: dzieci same na przerwie w klasie 12.09.11, 20:40
                    jakw napisała:

                    > Ale może to chłopcy powinni się najpierw spytać "Przepraszam, czy mogę cię pomacać?".

                    Nie uczę synów wyrażania takich próśb smile
                    Uczę, że dziewczyna jest nietykalna.
      • angazetka Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 20:16
        To trzeba było koledze z łapami przywalić, a sprawę zgłosić nauczycielowi. Na takie rzeczy nie powinno być przyzwolenia.
        • aniaop Re: dzieci same na przerwie w klasie 11.09.11, 21:11
          Dokladnie. Moja corka jest nauczona przez swojego ojca, ze w tego typu sytuacji ma z calej sily kopnac "adoratora" w krocze i nie mam watpliwosci, ze by to zrobila.
          • sion2 Re: dzieci same na przerwie w klasie 12.09.11, 18:38
            Dramat w wyżej opisanych sytuacjach napastowania seksualnego polega m.in.: na tym, że mniej więcej od wieku 12 lat aż do 17-18 seks jest najczęstszym tematem rozmów wsród nastolatków, rozmowy kto, z kim, w jaki sposob, kto ma za soba "pierwszy raz", relacje z obejrzanych pornosów na imprezkach u przyjaciół, czytanie Brava i innych gazetek tego pokroju - każda dziewczyna ekscytuje sie tematem pierwszego pocałunku, obmacywania, pieszczenia i wszystkich innych spraw zwiazanych z seksem. To rodzicom sie wydaje że mają w domu przecietne, "grzeczne" nastolatki. I nie w tym problem że oni, one bez przerwy rozmawiaja o seksie. To norma dla tego wieku.
            Natomiast dramat zaczyna sie wtedy gdy nikt takich podlotkom nie uswiadamia "jak to dziala na mężczyznę" gdy one zachowuja sie prowokacyjnie i niekoniecznie chodzi tutaj o biust na wierzchu. Gdy zapytasz nastolatke "czy chcesz byc zgwałcona albo obmacywana wbrew swojej woli" to oczywista że każda odpowie "nie". Ale jakbyscie mieli możność podejrzenia ich rozmow i zachowan przez cala dobe, oblesne liściki, wulgarne okreslenia narządów intymnych, celowe wprowadzanie w zażenowanie płeć przeciwną, żarty przy których dorosłym więdną uszy, nasladowanie gestów erotycznych i prowokujacych... a po drugiej stronie mamy nastoletnich chłopców którzy gubią sie w takim przekazie jaki im serwuja koleżanki. "To one chcą czy nie chcą?" " "pokazuje mi że chce sie ze mna przespac to może czeka na moje działanie?" itd. Dziewczyny nie sa swiadome jak działają na chłopców. Gwałcone oczywiście nie chcą być ale nosic mini spodniczki, biust na wierzchu, prowokować specjalnie chlopców do erotycznych zachowan - już tak. I potem taaaaaakie zdziwione że sie kilku zbierze i na siłę "załatwi sprawe".
            W przypadku zaś dziewczynki która popełniła samobójstwo była zupełnie inna sprawa, ona była systematycznie dręczona, poniżana, byla ofiara klasową, nagrywali ją nie pierwszy raz i szantażowali.
            Ja sama to co opisalam - widzialam u nas w klasie od 7 klasy podstawówki. Jak bylismy na wycieczce szkolnej w Krakowie z nocowaniem, chlopcy w srodku nocy przyszli do nas do sali i kazdy sobie znalazl "swoją laskę" do obmacywania. Cztery dziewczyny z 14 na wycieczce w tym ja, nie braly udzialu. I to byly 13-letnie dzieci. Gdybyście wy jako rodzice byli swiadomi tego co wasze słodkie dzieci wyrabiają...
            Niestety w dzisiejszych czasach młodzież jest tak rozwydrzona, zdolna do najgorszych okrucienstw że uważam że faktyczne sami w klasie nie powinni byc.
            Verdana zaraz napisze że młodziez jest taka sama jak była 50 lat temu ale to nieprawda a mówie na podstawie relacji moich znajomych pedagog szkolnych z "normlanych" szkół gdzie na poziomie gimnazjum policja w szkole raz na 2 tygodnie to norma. I nie bylo tak jeszcze 15 lat temu.
            • morekac Re: dzieci same na przerwie w klasie 12.09.11, 21:22
              Sądząc z twojego opisu, to gorzej jak te kilkanaście lat temu to chyba nie jest wink
              I te wredne, rozpasane galerianki kontra niewinne chłopięta...
            • kepp Re: dzieci same na przerwie w klasie 12.09.11, 22:12
              Jak demoralizacja będzie postępować w takim tempie, to niedługo studentów nie będzie można zostawić samych w sali wink...

              We wszystkich szkołach do których chodziłam, był taki zwyczaj, że uczniów w sali się samych nie zostawia. Przynajmniej oficjalnie. Nieoficjalnie pozwalali na to nauczyciele, którzy nam ufali.

              Nigdy nie wpadliśmy na żaden zagrażający życiu/zdrowiu/komukolwiek pomysł. Wypadki zdarzały się przy nauczycielach- na wfie, wycieczce czy na przerwie na korytarzu.
            • jakw Re: dzieci same na przerwie w klasie 14.09.11, 19:34
              sion2 napisała:
              > Verdana zaraz napisze że młodziez jest taka sama jak była 50 lat temu ale to ni
              > eprawda a mówie na podstawie relacji moich znajomych pedagog szkolnych z "norml
              > anych" szkół gdzie na poziomie gimnazjum policja w szkole raz na 2 tygodnie to
              > norma. I nie bylo tak jeszcze 15 lat temu.
              Nie mogło być - 15 lat temu nie było gimnazjów...
    • yasemin dzieci same na przerwie w klasie? 16.03.14, 22:15
      Podbijam wątek, bo wciąż nie mam odpowiedzi na moje pytanie: czy współcześni nauczyciele pozwalają dzieciom z klas IV-VI siedzieć bez nauczyciela na przerwie w klasie?
      • rallentando Re: dzieci same na przerwie w klasie? 16.03.14, 22:37
        Nie pozwalają, w żadnym wypadku. W znanej mi szkole nie ma takiej możliwości.
    • myelegans Re: dzieci same na przerwie w klasie 16.03.14, 23:52
      W podstawowce zawsze wyganiano nas na korytarze, a klasy sie wietrzylo. Nikt nie zostawal w klasie podczas przerwyl, a bylo do wiele lat temu.
    • asia_i_p Re: dzieci same na przerwie w klasie 17.03.14, 20:47
      Ja nie miałabym nic przeciwko temu, żeby moje dziecko zostawało.
      Sama też moich licealistów zostawiam nielegalnie i nie robią nic złego - ale też miałam raz taką klasę, której nie zostawiałam, bo mieli zwyczaj siadania w otwartym oknie (trzecie piętro). I ja niby wiem, że nie sieroty i nie wypadną, ale dowcipkowali tak, że jeden udawał, że drugiego wypycha, a w innych sytuacjach też nie przejawiali nadmiaru instynktu samozachowawczego - nie ufałam im i już.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja