Moje dziecko wstydzi się prosić o pomoc w szkole.

20.09.11, 11:06
Mój pierwszak wstydzi się prosić o pomoc w szkole. Na co dzień jest rezolutnym i wygadanym dzieckiem. Chodzi do bardzo dużej szkoły, w której jak większość dzieci spędza całe dnie. Ostatnio powiedział, że wolałby wrócić do przedszkola. Problem jest w tym, że boi się prosić o pomoc. W świetlicy ma opłaconą herbatę do śniadania, a nigdy jej nie pił bo wstydzi się o nią poprosić panią. Podobnie jest na obiedzie gdzie zupa przyjeżdża w dużych słojach i dzieci muszą ją sobie same nalać. Jestem zaskoczona bo moje dziecko raczej nie ma problemów z czynnościami samoobsługowymi. Widzę jednak, że w szkole podejście jest takie, że nie jest to kameralna szkoła i dzieci muszą sobie radzić same. Panie nie są zbyt chętne do pomocy pierwszakom. Rozumiem, że panie nie będą obsługiwać mojego syna non stop, ale chodzi mi o zwykłą przychylność w pierwszych dniach szkoły. Zwróciliśmy już uwagę Pani w świetlicy. Przyznam jednak, że Pań jest tam wiele i może być różnie z tą pomocą. Jak zatem zachęcić dziecko do proszenia i walczenia o siebie w szkole. Widzę, że skoro mój Syn miał dzisiaj łzy w oczach to sprawa jest poważna i po prostu nie radzi sobie. Pomóżcie i podpowiedzcie do robić.
    • omamunia Re: Moje dziecko wstydzi się prosić o pomoc w szk 20.09.11, 12:16
      Może spróbuj porozmawiać z wychowawczynią. Powiedz o swoich spostrzeżeniach. Wiesz.... może to wstyd przed dziećmi a nie przed Paniami. Może tak przydałoby się zaprosić w weekend kilku kolegów z klasy.... Wspólna zabawa poza szkołą może ośmielić chłopca.... powodzenia!!
    • mynia_pynia Re: Moje dziecko wstydzi się prosić o pomoc w szk 20.09.11, 12:24
      Powiedz synowi, że musi sobie sam zorganizować wszystko i nie ma, że się wstydzi.
      Moja kuzynka posłała dzieci do prywatnego przedszkola i jednym z argumentów za, było to ze dzieciaki same sobie nakładają posiłki (szwedzki stół) same muszą wiedzieć że potrzebują talerza, widelca itp., same zanoszą talerze po obiedzie (oczywiście nie jest to porcelanowa zastawa smile. Najpierw przez pierwszy tydzień są tego uczone, no ale to są dzieci 3.5 letnie a nie szkolne.
      Same idą po kartki do rysowania, kredki, ołówki, oczywiście akcja się rozgrywa w Polsce.
      • stypkaa Re: Moje dziecko wstydzi się prosić o pomoc w szk 20.09.11, 14:54
        > Powiedz synowi, że musi sobie sam zorganizować wszystko i nie ma, że się wstydz
        > i.

        Suuuper uncertain Na pewno komuś kto się wstydzi pomoże to rozwiązać jego problem...
      • jakw Re: Moje dziecko wstydzi się prosić o pomoc w szk 20.09.11, 23:18
        mynia_pynia napisała:

        > Powiedz synowi, że musi sobie sam zorganizować wszystko i nie ma, że się wstydz
        > i.
        Niektóre dzieci są po prostu nieśmiałe. Moja starsza jeszcze w V czy VI klasie wstydziła się iść do sekretariatu zapłacić za obiad. Jakoś przeszło jej w gimnazjum.
    • mariliop Re: Moje dziecko wstydzi się prosić o pomoc w szk 20.09.11, 12:46
      1. Poproś wychowawczynię by sprowadzając dzieci na stołówkę /jeśli to robi/ została chwilę dłużej i upewniła się, że jej uczniowie zorganizowali sobie jedzonko.
      2. Dobrym pomysłem jest też odegranie scenki w domu z udziałem dziecka. Tata-kucharka, mama-świetliczanka, dziecko-po prostu dzieckosmile. Dziecko mam za zadanie pójść po talerz do okienka, postawić na stoliku, pójść po kompot, sztućce. Poprosić mamę-śwetliczankę o nalanie zupy itp. Oczywiście warto zorientować się jak to się dokładnie odbywa w Waszej szkole. To fajna zabawa z dużą dawką humoru bo oczywiście można robić przy tym jakieś miny i skrajnie przerysowywać swoją postać. Naszemu synowi baaaardzo się to podobało.

      Każdą trudną dla dziecka sytuację można tak odegrać, wtedy wszystko wydaje się mniej poważne.
      • stypkaa Re: Moje dziecko wstydzi się prosić o pomoc w szk 20.09.11, 14:57
        2. Dobrym pomysłem jest też odegranie scenki w domu z udziałem dziecka. Tata-ku
        > charka, mama-świetliczanka, dziecko-po prostu dzieckosmile. Dziecko mam za zadani
        > e pójść po talerz do okienka, postawić na stoliku, pójść po kompot, sztućce. Po
        > prosić mamę-śwetliczankę o nalanie zupy itp. Oczywiście warto zorientować się j
        > ak to się dokładnie odbywa w Waszej szkole. To fajna zabawa z dużą dawką humoru
        > bo oczywiście można robić przy tym jakieś miny i skrajnie przerysowywać swoją
        > postać. Naszemu synowi baaaardzo się to podobało.
        >
        Bardzo mi się podoba Twój pomysł. Ja też tak staram się przećwiczyć trudne sytuacje z synami. Ostatnio np. ćwiczyliśmy przed pójściem do sklepu, gdzie Młody miał sam poprosić Panią o wymianę drobnych na papierkowy pieniążek smile I super mu to wyszło!! A przedtem też się bardzo wstydził.
      • magdalia1978 Re: Moje dziecko wstydzi się prosić o pomoc w szk 20.09.11, 15:05
        Bardzo mi się podoba Twój pomysł. Postaram się odegrać z Synem kilka takich scenek. Mam nadzieję, że trochę ułatwi mu to życie i odnajdzie się w nowej szkole. Dodam, że Młody w domu nakrywa do stołu, sprząta po obiedzie i chowa naczynia do zmywarki. Jest zaradny, ale zawsze spotykał się w swoim środowisku z ludźmi gotowymi mu pomóc. Myślę, że trudnością jest zwykły brak zaufania do nowych pań. On po prostu nie wierzy, że one mu pomogą. Dodam, że panie już we wrześniu zaznaczały, że są zmęczone wink
        • mariliop Re: Moje dziecko wstydzi się prosić o pomoc w szk 20.09.11, 16:04
          napisz po sprawdzeniu czy metoda scenek działasmile

          mnie się bardzo podobało jak przed rozpoczęciem roku tłumaczyliśmy synowi /6 lat/ iż jeść obiad musi duuuużo szybciej niż robi to dotychczas bo przerwa obiadowa jest krótka i trzeba jeszcze wrócić na niej do sali na lekcje.
          uśmiałam się gdy po pierwszym dniu z obiadem syn przez telefon od razu wyskoczył do mnie z pretensją: "Mamusiu wszystko zjadłem, ta przerwa wcale nie jest taka krótka jak mówiłaś?"

          w domu chyba też wprowadzę przerwy na jedzenie obiadusmile
          • magdalia1978 Re: Moje dziecko wstydzi się prosić o pomoc w szk 20.09.11, 22:27
            Odegraliśmy kilka takich scenek dzisiaj. Nawet Tata był panią kucharką. Świetnie się przy tym bawiliśmy. Jeszcze raz wielkie dzięki za rady wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja