Czy wasze dzieciaki sie zmienily?

27.09.11, 16:03
Zauwazyliscie zmiany w zachowaniu waszych 9 latkow? Moja juz od wakacji zrobila sie bardziej wymowna (czasami odrobine pyskata), troche bardziej z jednej strony obowiazkowa tzn chce pomagac w gotowaniu, sprzata w swoim pokoju a z drugiej jak ma lenia to masakra.
Da sie z nia fajniej pogadac, ma rozne zainteresowania i sensownie gada smile ale tez nadal lubi sie poprzytulac, bawi sie lalkami. Taka mieszanka dziecka z wczesna nastolatka. Widze, ze ma duza potrzebe bycia "dorosla" , jest bardziej neizalezna ale z drugiej strony zaczyna pokazywac rozki, ze ona tego czy tamtego nie musi.
Nadal bierze zabawki do kapieli ale juz sobie zazyczyla staniczki smile
U was tez tak?
    • heca7 Re: Czy wasze dzieciaki sie zmienily? 30.09.11, 09:15
      Zmieniła sięwink Tez zrobiła się bardziej pyskata, prowadzi dyskusje, wreszcie zaczęła zwracac uwagę na swój strój i uczesanie. Kiedyś mogłam jej wcisnąć wink wszystko teraz dopiero zaczęła to komentować. Pokoju w ogóle nie sprząta a jak się ją zmusi to i tak trzeba poprawiać. Zaczęła wracać sama ( zwykle z siostrą cioteczną). Pamięta o pracy domowej i ponieważ stała się mniej roztrzepana to lepiej radzi sobie z matematyką - czyli w tej chwili już doskonale. Siedzi z drugim kolegą, również doskonałym , spodobała jej się rywalizacja. I to, że kolega nie ściągawink
      Ale typowo babskich potrzeb nie ma, żadnych staników, czasem chce mieć pomalowane paznokcie- to ma po mnie, ja tez późno się takimi kobiecymi atrybutami zainteresowałam.
      • mjermak Re: Czy wasze dzieciaki sie zmienily? 30.09.11, 16:24
        A ja wlansie widze niesamowita roznice pomiedzy soba a nia: ja do 7 klasy podstawowki nie inetresowalam sie moda, ciuchami, nosilam ubrania po duzo starszej od siebie siostrze-w latach 80tych z lat 70tych-ale obciach jak teraz pomysle-dzwony jak wszyscy nosili rurki. Nie malowalam paznokci nawet flamastrem. A moja juz od dawna zwraca uwage na to czy wszystko jej w stroju pasuje, zawsze jakies ozdobki typu plastikowe bransoletki, pierscionki, naklejki w uszach udajace kolczyki. Do szkoly nosi mundurek, zasady sa bardzo restrykcyjne (sposob upiecia wlosow, kolor sznurowek i gumek do wlosow, dlugosc szortow nad kolano) ale po domu juz paraduje czasami poprzebierana jak papuga ale nie zawsze-czasem nosi naokraglo dzinsowe szorty i t-shirty bo jej tak wygodnie. Ale juz w sobote do polskiej skzoly jest szykowanie ubrania, dopasowywanie, czesanie cuow wiankow na glowie-bo ma byc praktyczne zeby sie dalo latac i wyglupiac ale "cool".
        W tym duza role odgrywa jej tata, ktory tez kupuje jej wiekszosc ciuchow.
Pełna wersja