Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu?

27.09.11, 16:20
Czy pozwalacie na to, żeby z Waszymi dziećmi spali ich koledzy, kuzyni np. w weekendy? Macie coś przeciwko czy jesteście za?
    • olena.s Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 16:44
      Pozwalamy, w obie strony. Dzieciaki to uwielbiają, a w okolicy jest generalnie anglosaska moda na sleepovery. Nie widzę przeciwskazań.
      • 3-mamuska Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 06.05.12, 20:06
        olena.s napisała:

        > Pozwalamy, w obie strony. Dzieciaki to uwielbiają, a w okolicy jest generalnie
        > anglosaska moda na sleepovery. Nie widzę przeciwskazań.
        My tez dokładnie tak samo, dzieciaki doczekać sie nie mogą.
    • budzik11 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 16:50
      Nie. Ani w jedną ani w drugą stronę.
    • krecik Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 16:53
      Oczywiscie, super sprawa - dziecko sprzedane na popoludnie i wieczor.

      Ag
    • aquamati Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 17:04
      Ja niestety mimo, że jestem za to tak dobrze nie mam, by móc przenocować dodatkowego dzieciaka- brak miejscauncertain dzieci mają tylko dwa łóżka swoje.
      • kanna Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 17:08
        Materac nadmuchaj big_grin bedzie tyle radochy, że hej
      • zebra12 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 18:27
        A któreś z dzieci ma dwa lub więcej łóżek??? Zwykle każde dziecko ma po jednym. Goście śpią na polowych lub na materacach na podłodze.
      • canuck_eh Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 19:51
        Jeszcze nigdy jak bylo sleepover nie bylo tak zeby lozko mojego dziecka bylo"pelne"smile Zawsze dzieciarnia spala na materacach i to bylo najfajniesze.
        Jedyne co jak moja wraca z takiego sleepover to pytam o kotrej poszla spac .Przewaznie jest to godzina 2-3 w nocy i wtedy nie ma dyskusji i jest wyganiana do pokoju zeby odespala swoje pomimo zapewnien ze ona wyspana.Bo wiem ze sie dziewczyny obudzily w okolicy 8 rano wiec nie sa wyspane i moja corka to ona MUSI sobie pospac na weekend nie mniej niz 10 godzin wiec za godzine dwie bedzie marudzic i bedzie jeczec wiec od razu idzie do siebie i nie ma ze boli.No i jak to ktos fajnie napisal"sprzedanie" dziecka na popoludnie i wieczor to kapitalna sprawa - byle jeszcze synchronizowac to ze "sprzedaza" drugiegosmile
      • krecik Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 21:03
        Materace/poduszki/koce na podlodze to to, co dzieci lubia najbardziej. Oprocz zasypiania o porze dowolnie wybranej. smile

        Ag
      • zawadzaj Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 11:04
        To róbcie wymiany z innymi dzieciakami, gdy Wasi znajomi mieliby dzieci w Waszym wieku. Ten problem można jeszcze inaczej rozwiązać kupujac potrójne łóżko piętrowe jak tutaj. Ja zakupiłem ostatnio podobne ale tylko dla dwóch urwisów, Wy możecie wziąć dla trzech, z czego jedno będzie zapasowe np. na sleepover. Kombinacji z nim jest co nie miara m.in. zrobić można z niego bazę, jaskinię, szałas itd. dla dzieci to frajda.
        • aquamati Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 29.09.11, 14:33
          O, możliwe, że to jest sposób, więcej miejsca w pokoju by miały.
          • zawadzaj Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 30.09.11, 12:35
            Zapomniałem właśnie dopisać, że od razu się robi o wiele więcej miejsca do zabawy dla dzieciaków i myślę, że jest to duży plus łóżka piętrowego.
            • aquamati Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 03.10.11, 14:30
              Uff zdecydowaliśmy się na takie łóżko, dzieciaki już niedługo będą miały frajdę, na początku będzie wymiana prawie po sąsiedzku, dwie klatki dalej mieszkają znajomi z synem w podobnym wieku, mocno koleguje się z naszymi i chciałby bardzo takiego urozmaicenia weekendusmile
    • madzialena22 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 17:16
      Ja dość często nocowałam u koleżanki, mieszkającej kilka domów dalej...
      Jeśli byłam u niej tylko ja, spałyśmy na kanapie. Kiedyś byłam ja, moja siostra, ona z siostrą i jeszcze jedna lub 2 dziewczyny. Miałam w domu materace wojskowe, więc je przytargałyśmy do niej do mieszkania i na nich spałyśmy wink))

      generalnie dzieciaki bardzo lubią takie spanie, chociaż czasem wcale się nie śpi wink)
    • myelegans Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 17:25
      Spia, nie nie macie nic prxzeciwko. dzieci "obce" tzn. rodxicow znam od wielu lat. Czesto znajomi podrzucaja 2 chlopakow, jak sami maja wychodne, robimy wtedy oboz w pokoju syna, czyli spanie na materacach, opowiesci o duchach, pozniej sami do pozna jeszcze gadaja. Maja 5-7 lat
    • mamusia1999 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 17:26
      pozwalam w obie strony. spia albo na materacach, albo na kanapie. jest kupa frajdy.
      • mamusia1999 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 19:03
        o mojej corce i jej przyjaciolce(12l) to wrecz trudno powiedziec, gdzie kazda z nich mieszka wink
        wlasnie sprzatnelam z suszarki 3 pary obcych nastoletnich majtek.
    • zebra12 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 18:26
      Śpią u nas, a moje dzieci u koleżanek. Też mamy mało miejsca, a goście śpią na materacu na podłodze. Nikt nie narzeka.
      • bi_scotti Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 18:39
        Oczywiscie, sleepovers byly zawsze, tak chyba od I klasy. Nikt nie spal wtedy na lozkach - wszystkie dzieci chcialy spac w spiworach na podlodze smile To super sprawa. Tylko jak sie moj najmlodszy zaprzyjaznil z chlopcem uczulonym na peanuts, to byl pewnien problem - zanim tamten Mlody mogl u nas bywac/nocowac, mama przyszla i zrobila czystke wszystkiego, co by moglo byc niebezpieczne. Ona zawsze wolala jak moj syn nocowal u nich ale nie chciala swojego pozbawiac takiej frajdy wiec gdy byla mozliwosc kooperacji z zapraszajacymi rodzicami, to zawsze byla gotowa. A my jakos nigdy nie bylismy az tak przywiazani do produktow z peanuts, bardziej przywiazalismy sie do kumpla naszego chlopca smile
    • joanna_poz Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 18:59
      pozwalam - syn czasem nocuje u swojego najlepszego kumpla, a on u nas.
      • heca7 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 19:17
        Pozwalaciewink My akurat z miejscem nie mamy problemów ale i tak dzieciaki śpią na materacu. zaprasza tylko starsza córka. Synowie jeszcze nie ale podejrzewam, że się zacznie bo średni poszedł do szkoływink
        • fogito Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 19:51
          Nie.
          • b-b1 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 20:35
            Pozwalamy jak najbardziej-choć przeważnie wszystkie dzieci u nas lądują(rzadziej odwrotnie).
    • joxanna Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 20:37
      Moja córka (prawie 6 lat) ma koleżankę, u której zdarza jej się sypiać - tzn dowożę ją tak koło 17 i rano następnego dnia przyjeżdżam na kawęsmile. Ale to jest moja koleżanka ze swoją córką, to nie jest jakby niezależna koleżanka córki. Znam rodzinę itp.

      U mnie nie ma za bardzo warunków. Materace mnie nie przerażają, ale mam dwójkę młodszych dzieci i nie mam możliwości zamknięcia 'dużych' dziewczyn w osobnym pokoju, żeby dały zasnąć średniakowi i maluszkowi. Ale i do tego dorośniemy. To jest świetna zabawa dla dzieci.
      • zawadzaj Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 11:17
        Ja również nie boję się, że puściłbym dzieci do swoich znajomych, kuzynów i coś by im się stało. Nawet na wycieczki i inne wyjazdy byłbym pozytywnie nastawiony.
    • feniks_z_popiolu Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 20:52
      Nocowanki jak najbardziej. Zarówno u nas - właśnie mamy koleżankę córki- jak też nasze dzieci u swoich przyjaciół. Dzieci bardzo to lubia a ja nie znajduję argumentów przeciw. Warunki mamy aby przenocować nawet kilkoro dzieci.
      • najma78 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 20:55
        Jasne, dzieci to uwielbiajasmile
        • joa66 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 21:02
          Tak, w obie strony.
    • ariana1 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 27.09.11, 21:43
      Oczywiście! A dlaczego nie? Dziwne obiekcje.
      • olena.s Niekoniecznie dziwne 28.09.11, 00:44
        Jedna moja znajoma, muzułmanka tradycyjna, taka zasłonięta, nie puszcza córki na nocowanki. Zapytałam o powód, szczerze odparła, że trudno by ją było puszczać teraz, jako dziecko, skoro potem będzie musiała i tak tego zakazać, żeby ochronić jej reputację.
        • fogito Re: Niekoniecznie dziwne 28.09.11, 06:42
          Ja nie jestem muzułmanką. i nie robimy takich nocowań wśród znajomych. I są to dzieciaki z różnych krajów i kultur. Póki co nawet temat taki nie wypłynął. Może jak wypłynie to się będę zastanawiać.
          • bi_scotti Re: Niekoniecznie dziwne 28.09.11, 14:33
            Mysmy mieli swego czasu wiekszy problem z nocowaniem ortodoksyjnej Zydowki - kwestia jedzenia, jak zwykle, ale jak sie dzieci upra i rodzicow przekabaca to coz mozna poradzic? Terror milosci wink (ta akurat dziewczynka byla jedyna corka urodzona po 6 braciach, po niej bylo jeszcze 2 chlopcow - wyczekana, wypieszczona, "rzadzila" wszystkimi w rodzinie wiec i na sleepover u takich jak my rodzice "musieli" sie zgodzic wink ). Muzulmanki nocowaly u nas no problem - niektore z bardzo tradycyjnych domow, inne z prawie kompletnie secular - one przynajmniej moga jesc diete veggie podobnie jak niektorzy Hindu bez problemu, kosher to jest wyzwanie tongue_out Ale ja mysle, ze to inaczej dziala w kraju, w ktorym kazdy jest jakos tam "inny" a inaczej tam, gdzie wszyscy wszystko tak samo od stuleci ...
            No a kwestia reputacji to jest problem wielu rodzin niezaleznie od religii, powoli sie to zmienia ale zapewne znowu, nieco szybciej w krajach, gdzie kultury i tradycje sie mieszaja, na pewno wolniej tam gdzie influx "obcych/innych" jest znikomy i nie tak bardzo znaczacy.
            • olena.s Re: Niekoniecznie dziwne 28.09.11, 21:48
              Ech, bo to nie jest zakaz religijny tylko obyczajowy. Cnoty dziewcząt i ich reputacji należy strzec. U was pewnie mniej ważne, bo nie ma tłumów konserwatywnych sąsiadek, które gadają - większa anonimowość.
              Co do diety muzułmanów, to jest ciut trudniej: ci naprawdę prawowierni nie zjedzą jogurtu jeżeli nie jest halal (wieprzowa żelatyna), ani tiramisu (alkohol), ani cielęciny takiej jak w PL (nie halal - za młode zwierzę) i tak dalej.
              Napływ obcych to u nas jest proporcjonalnie większy niż u was (w ciągu roku wpływa do kraju 20% jego dotychczasowych obywateli, a w ogóle obywatele stanowią coś ze 20 procent całości), ale napływający są nieistotni i mają status gastarbeitera, w najgorszym tego sowa znaczeniu.
              • bi_scotti Re: Niekoniecznie dziwne 28.09.11, 23:43
                olena.s napisała:

                > Napływ obcych to u nas jest proporcjonalnie większy niż u was (w ciągu roku wpł
                > ywa do kraju 20% jego dotychczasowych obywateli, a w ogóle obywatele stanowią c
                > oś ze 20 procent całości), ale napływający są nieistotni i mają status gastarbe
                > itera, w najgorszym tego sowa znaczeniu.

                Tak dla porzadku, sa szkoly, w ktorych pracuje, w ktorych ilosc tzw. newcomers (mniej niz 3 lata w Kanadzie) stanowia 40 do 45% populacji uczniow - to jest sila wink Oczywiscie, sa tez i takie, w ktorych na 1500-1700 uczniow, zdarzy sie 5-6 newcomers. Trudno o jakis jednolity obrazek smile
                Wracajac do sleepovers, tu raczej wszyscy rodzice sa bardzo respectful jesli chodzi o potrzeby dietetyczne zapraszanych dzieci - np. galaretki nigdy nie serwowalismy z zalozenia ze wzgledu na kilku znajomych vegetarians, podobnie w kwestii roznych slodyczy, produktow macznych etc. Poniewaz faktycznie "wszystko wszedzie" mozna kupic, nakarmienie kogokolwiek nie jest problemem. Problemem moze byc "separacja" mleka od miesa albo uczulenia na najmniejsze nawet slady czegos tam (najczesciej peanuts albo seafood). Ale i z tym sobie radzilismy smile Uwazam, ze sleepovers to super sprawa szczegolnie dla dzieci niesmialych i dla tych, ktore nie bywaja na obozach, koloniach, wycieczkach bez mamy ... To tez swietna rzecz dla tych rodzicow, ktorzy maja sklonnosci do bycia overprotective, ale tez i dla tych, ktorzy maja jakies watpliwosci pt. "czy moje dziecko przyjazni sie z odpowiednia kolezanka/kolega?" - szczegolnie na etapie preteens i teens - mozna sie takiemu "podejrzanemu osobnikowi" przyjrzec na wlasnym terenie i miec poglad smile
                • olena.s Re: Niekoniecznie dziwne 29.09.11, 06:48
                  Bi, ja nie mówiłam o napływie nowych do szkoly, tylko do kraju.... W tym sensie w Zatoce jest rekord świata: dziesięć, piętnaście, dwadzieścia procent nowych ludzi co roku.
    • estragonka Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 07:33
      chetnie bym pozwalala, ale jakos dzieci nie wykazuja takiej inicjatywy... jesli juz jakies wykazuje to niekoniecznie jest to dziecko ktore chcialabym meic wmieszkaniu dluzej niz jedno popoludnie wink
    • mama-ola Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 08:37
      Nigdy tego nie organizowaliśmy, ale brzmi fajnie smile
    • kasia_piet Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 11:18
      Tak
      • andaba Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 11:18
        Nie mamy warunków, zresztą u nas nie ma takiej mody.
        • kasia_wp Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 12:19
          Oczywiście,że pozwalam; w obie strony.
          Z tym, że głównie synowi, córka jeszcze za mała, chociaż bardzo by chciała już.
        • joanna_poz Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 12:24
          > Nie mamy warunków, zresztą u nas nie ma takiej mody.

          do głowy by mi nie przyszło, ze to może być kwestia jakiejkolwiek mody.
          u nas to był po prostu pomysł 2 przedszkolaków, chyba wymyślili to sami, bez ulegania modziewink
          • andaba Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 15:13
            joanna_poz napisała:

            > do głowy by mi nie przyszło, ze to może być kwestia jakiejkolwiek mody.
            > u nas to był po prostu pomysł 2 przedszkolaków, chyba wymyślili to sami, bez ul
            > egania modziewink

            A ja myslę, że to jednak jest swego rodzaju moda, moim dzieciom nawet coś takiego do głowy nie przyszło nigdy. I z tego co wiem wśród rówieśników nie ma takich zwyczajów, natomiast na forum czytam o tym bardzo często, tak, jakby to było równie zwyczajne jak wspólny powrót ze szkoły.
            • morgen_stern Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 18.10.11, 15:24
              Andaba, zlituj się, 30 lat temu już nocowałyśmy u siebie z koleżankami, wspaniała frajda.

              Cytatmoim dzieciom nawet coś takie
              > go do głowy nie przyszło nigdy.


              Biorąc pod uwagę to, co pisujesz na forum, na ich miejscu też bym się słowem nie odezwała.
    • osmanthus Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 13:10
      Alez oczywiscie!
      Why not?
      • sion2 a dlaczego to sie nazywa sleepover a nie... 28.09.11, 14:48
        np. nocka u koleżanki? dlaczego mieszkając w Polsce i na określenie tego co się tutaj dzieje używacie angielskich słow?
        Jesli już to lepiej brzmi po prostu Pigama Party wink
        • bi_scotti Re: a dlaczego to sie nazywa sleepover a nie... 28.09.11, 20:57
          sion2 napisała:

          > Jesli już to lepiej brzmi po prostu Pigama Party wink

          Matko, to i pisownia tego nocnego przyodziewku sie w PL zmienila? Za moich czasow czyli lata 60-70-80 to byla "pyjama". Wyewoluowala? smile
          • morgen_stern Re: a dlaczego to sie nazywa sleepover a nie... 18.10.11, 15:26
            Pigama, dobre big_grin U nas to była piżama, pidżama to gorole mówili i w książkach tak stało smile
    • mamaly Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 19:46
      Jak najbardziej tak. Ja nocowałam u koleżanek , koleżanki u mnie i bardzo miło te nocki wspominam.
      Starsza córka ma 8 lat, na "nocki" chodzi od ok. 4 lat, z tym, że na początku były to noce u znajomych, którzy mają syna w wieku córki. Obecnie chodzi do koleżanek lub koleżanki przychodzą do niej , ponieważ przyjaźń kwitnie w trójkącie, to goszczę dwie dodatkowe sztuki.

      Młodsza jest narazie na młoda na takie rozrywki.

      A.
      • k1234561 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 20:54
        U nas nie ma takiej mody.
        Niemniej jakby była,nie wyraziłabym na to przyzwolenia,ponieważ uważam,że koleżanki córki mogą u nas być tak długo jak chcą i jak im i nam czas wolny pozwala,ale spać to ma każda we własnym domu.
        Nie jestem muzułmanką.Może mój pogląd wyda się komuś zaściankowy i staroświecki,ale do mnie te nocowanki nie przemawiają.Ja na takie coś bym się nie zgodziła.
    • mama303 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 21:30
      Dziwna moda.
      • hanna26 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 28.09.11, 21:52
        Nie pozwoliłabym, ani sama też nie byłabym zachwycona taką gościną w nocy. Nie ma u nas na szczęście takiego zwyczaju.
        • maksimum Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 29.09.11, 03:30
          Corka byla pare razy ale jej wybilismy z glowy.Chipsy,tv,coca-cola i cos tam jeszcze do 2 w nocy.
          • kasia_wp Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 29.09.11, 09:22
            A ja ciekawa jestem, jakie argumenty przemawiają do tych, którzy są z definicji na NIE.
            • olena.s Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 29.09.11, 09:51
              Ja myslę, że obyczaj nocowania dzieciaków u kolegów zaczął sie w miejscu z innymi warunkami niż w Polsce. Na przykład taka głupotka jak grube wykładziny podłogowe, na których chude dziecko może się dość wygodnie przespac w śpiworze, w Polsce do tej pory raczej rzadkie rozwiązanie w mieszkaniach, a więc jak te dzieciaki połozyć i na czym?. Na przykład dominujące miejsce zamieszkania to dom, (średnia na os. w USA - 70 m2, podczas gdy we Francji - 35), a w Polsce znacznie mniejsze mieszkania. Na przykład przewożenie większości dzieciaków do szkół autobusami, podczas gdy obecne matki chodziły do pobliskiej szkoły piechotką - stąd w PL łatwiejsze kontakty pozalekcyjne, a więc zapewne nasycenie nimi większe. Na przykład dłuższe godziny szkolne w innych systemach - polskie dziecko ma więcej czasu na zabawę po lekcjach. Plus w Polsce ludzie o wiele więcej wydają na jedzenie proporcjonalnie, więc dodatkowa gęba to większy wydatek proporcjonalnie. W sumie sądzę, że przeciętna polska matka może w nockach widzieć niepotrzebne i kosztowne stawanie na rzęsach. I faktycznie, pamiętam, jak i kiedyś wpadł do głowy taki pomysł, i moja mama kompletnie nie widziała w tym żadnej frajdy, tylko absurdalne cudaczenie.
              Jednoczesnie jednak pomysł nocek do Polski przywędrował, a warunki się zmieniają - więcej dzieci ma własne sypialnie, gdzie da się jakoś gości upchnąć. Więcej dzieci dowożonych jest do szkół, a więc nie mają przyjaciół po sąsiedzku, jak było jeszcze dekadę - dwie temu, i pewnei znacznie więcej mają zajęć pozalekcyjnych, skutecznie utrudniających życie towarzyskie dzieciaków. Tak ze myślę, że niejedna oponentka zmieni zdanie i zacznie organizować te nocki, sleepovery czy inne piżamówki.
              • k1234561 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 29.09.11, 11:54
                olena.s napisała:

                polskie dziecko ma więcej czasu na zabawę po lekcjach.

                Co???Ma więcej czasu po lekcjach?Z autopsji to stwierdzenie?
                Ja mam córkę obecnie w IV klasie podstawówki,w Polsce, lekcji tyle,do odrobienia w domu,do nauczenia się i przygotowania na sprawdziany, kartkówki czy inne testy,że córka ,jak i pozostałe dzieciaki z jej klasy,nie ma czasu się z tym obrobić.Od początku roku szkolnego każdy weekend zawalony nauką,bo np. w poniedziałek 2 przyrody,pani pyta jak szalona,podobnie na polskim,angielski,czy niemieckim itd.Ledwie jej czasu starcza aby trochę odsapnąc w niedzielę czy w sobotę.Niemniej w oba te dni też się coś tam uczy.Więc nie jest tak, że w weekendy zapomina o nauce.W ciągu całego tygodnia podobnie, siedzi w szkole do 14:30 średnio,przychodzi do domu o 15:00 i jeśli nie biegnie jeszcze na dodatkową naukę angielskiego,to siada do lekcji ok.16:00 i kończy je odrabiać około 19 i to przy pomyślnych wiatrach,zwykle jest to dłużej.Jest potem tak padnięta,że naprawdę mi jej żal.A jest dopiero w IV klasie a gdzie tu dalej,gdzie gimnazjum,liceum!
                I z tego co słyszę jak rozmawiam z innymi mamami dzieci z klasy córki,wszędzie tak samo.Więc nie wiem,jakie Ty znasz polskie dzieci,które takie laby mają,po szkole.Tym bardziej,że u nas w Polsce dzieci chodzą na mnóstwo jeszcze zajęć po szkole.Chyba,że mówimy o przedszkolakach lub uczniach klas I-III,tu można założyc,że mają jeszcze labę po zajęciach.
                • olena.s Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 29.09.11, 12:20
                  Przepraszam, jeżeli cię uraziłam.
                  Chodziło mi o czas pozostający po opuszczeniu szkoły i rzeczywiście raczej miałam na myśli mniejsze dzieci - 1-3. Tu kontrast jest znaczący - moje dziecko kończy lekcje o 15, w polskich szkołach jednak jest ich mniej.
                  Przeładowania czasu córki bardzo współczuję.
              • monikaj21 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 30.09.11, 12:17
                Matko, jaki obcy obyczaj nocowania?

                Jak miałam 6 lat nocowałam u koleżanki z zerówki a ona u mnie, jak miałam 7 i moja mamusia poszła do szpitala urodzić nam brata u nas w domu nocowały 3 koleżanki (+ ja i siostra), itd, itd.
                Było to 30 lat temu, mieszkanie mieliśmy małe, a ciepłe wspomnienia przegadanych nocy i przyjaźnie zostały do dziś.

                Oczywiście nie uważam, że wszyscy muszą się godzić na takie wymienne nocowanie ale jeśli dzieci chcą i są warunki (niekoniecznie luksusowe) to sądzę, że warto odpuścić 'relaks w wannie' (swoją drogą zazdroszczę mającym na to czas smile i zrobić dzieciom taki prezent. Widzę jak dbanie o budowanie dobrych, głębokich relacji nie tylko z rodziną procentuje w przyszłości i choć nocowanie nie jest oczywiście niezbędne do zbudowania takich relacji, to jest fajnym, pomocnym elementem.
            • mama303 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 29.09.11, 17:29
              a jakie są argumenty na tak?
              Ja tam lubię spać w swoim łóżku, moje dziecko też
            • hanna26 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 29.09.11, 17:38
              > A ja ciekawa jestem, jakie argumenty przemawiają do tych, którzy są z definicji
              > na NIE.

              W zasadzie bardzo trafnie odpowiedziała już na to olena.s, ale może dorzucę parę słów odpowiedzi od siebie. Jestem na NIE, ponieważ:
              - Nie widzę takiej potrzeby. Po szkole do upadłego ganiają razem po parku, po placu zabaw. Na zajęciach dodatkowych - też często razem. Ciągle odwiedzają się w domach i siedzą naprawdę długie godziny. Odprowadzamy sobie nawzajem dzieci, dlatego zamiast na świetlicy, najbliższe przyjaciółki siedzą często razem w czyimś domu. Naprawdę, jeśli chodzi o kontakty towarzyskie, znajomość innego domu, obyczajów - mają tego baaardzo dużo.

              - Wielka radocha niewielkim kosztem??? shock Może finansowo rzeczywiście niewielkim, ale psychicznie - dla mnie, dla męża - gigantycznym. Trójka dzieci plus praca zawodowa to naprawdę sporo roboty. Wieczór i noc to czas odprężenia, wkładania na siebie powyciąganego dresu, długiego relaksu w wannie albo w fotelu nad książką. To także czas dla rodziny. Czas gadania, opowiadania sobie o całym dniu, zwierzania z różnych problemów (to głównie najstarsza). Ostatnią rzeczą, której wtedy pragnę, to czwarte - obce dziecko, którym musiałabym się opiekować. Brrrrrrr.
              • joa66 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 30.09.11, 14:48
                Wielka radocha niewielkim kosztem??? Może finansowo rzeczywiście niewielkim, ale psychicznie - dla mnie, dla męża - gigantycznym

                Rozumiem. Ale nie sądzę, że taka wizyta kilka razy w roku była strasznym poświęceniem. Zwłaszcza kiedy dla dziecka jest to równie ważne i atrakcyjne jak dla nas relaksacyjna kapiel w wannie.

                Przecież nie mówimy chyba o każdym weekendzie?
              • krecik Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 30.09.11, 18:38
                > dlatego zamiast na świetlicy, najbliższe przyjaciółki siedzą często razem w czy
                > imś domu. Naprawdę, jeśli chodzi o kontakty towarzyskie, znajomość innego domu,
                > obyczajów - mają tego baaardzo dużo.

                A co to ma do rzeczy? Moja corka uwielbia nocki ze swoja najlepsza kolezanka, z ktora chodzi do jednej klasy i ktora jest corka jej opiekunki, a wiec przebywa z nia codziennie przez srednio 2 godziny po szkole...

                > Ostatnią rzeczą, które
                > j wtedy pragnę, to czwarte - obce dziecko, którym musiałabym się opiekować. Brr
                > rrrrr.

                I znowu - jakie opiekowac? Dzieciaki dostaja wykop do pokoju i maja przykazane nam nie przeszkadzac. Ja zajmuje sie jedynie podaniem kolacji i/lub rozwiazywaniem sytuacji konfliktowych w stylu "to wasza sprawa, jak sie nie pogodzicie, to koniec z zabawa". Nie zdarzylo sie, zeby nie podzialalo.

                Ag
                • hanna26 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 30.09.11, 23:18

                  > A co to ma do rzeczy?

                  Trochę ma to do rzeczy. Po prostu jeśli się niemal cały dzień spędza z kimś czas, to nie ma się przeważnie jakiejś wielkiej ochoty, żeby z tą osobą jeszcze nocować. Raczej ma się ochotę dla odmiany pobyć trochę z rodzeństwem i rodzicami. I im poświęcić trochę czasu.

                  > I znowu - jakie opiekowac?

                  Opiekować, to znaczy - podać kolację, przygotować miejsce do spania, kąpiel w sensie "tu możesz położyć szczoteczkę, powiesić ręcznik" itp. Ubrać się w coś lepszego nić stary, powyciągany dres. Jednym słowem - zrobić całą masę rzeczy, które się zwykle czyni, przyjmując gościa.
                  Nie lubię przyjmować gości na noc, bo w nocy odpoczywam. Tym bardziej nie lubiłabym przyjmować gości nieletnich, za których byłabym w tym momencie odpowiedzialna.
                  • joa66 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 01.10.11, 06:12
                    Ale czy to taki wysiłek kilka razy w roku???

                    • mama303 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 01.10.11, 08:14
                      joa66 napisała:

                      > Ale czy to taki wysiłek kilka razy w roku???

                      Można by się zmobilizować ale jak sie sensu wiekszego i korzysci nie dostrzega...... Ja np. nie dostrzegam, moje dziecie raz nocowało u koleżanki bo uległo modzie i strasznie chciało. Wróciło powiedziało bez entuzjazmu że było fajnie ale.... nie ma to jak swoje łóżeczko smile
                      • joa66 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 01.10.11, 08:25
                        Bo to nie musi miec sensu ani korzyści. Wystarczy , że jest to radośc dla dziecka, która szkody mu nie robi.
                        Podobnie jak relaksująca pachnąca kapiel - w sumie też przecież wystarczy prysznic, prawda? smile

                        Oczywiście jeżeli dziecko nie chce to nie ma sensu robic tego na siłę, ale jeżeli chce albo bardzo chce, to dlaczego się nie zgodzić? Powtarzam - nie każdego weekendu, wystarczy kilka razy w roku.
                        • mama303 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 02.10.11, 10:52
                          joa66 napisała:

                          > Bo to nie musi miec sensu ani korzyści. Wystarczy , że jest to radośc dla dziec
                          > ka, która szkody mu nie robi.

                          Oczywiście, że gdyby moje dziecko strasznie sie uparło, żeby zaprosic koleżanke to bym sie przemogła. Byle nie za często, jednak wieczór i noc to taki czas luzu rodzinnego u nas w domu i mały gośc bardzo by to zaburzył smile
                    • olena.s Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 01.10.11, 09:06
                      No wiesz, wszystko zależy.
                      Ja, wielka zwolenniczka nocowanek, byłabym o wiele mniej gościnna w Polsce - bo tylko jedna łazienka w mieszkaniu, bo pokoik dziecka na tyle mały, że zabawa musiałaby sie odbywac w przestrzeni wspólnej. A gdybym miała do tego jeszcze jedno czy dwoje dzieci, to dyskomfort pozostałej rodziny byłby na tyle duży, że pewnie z bidą zgadzałabym się góra 1-2 razy w roku.
                  • memphis90 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 16.05.12, 22:57
                    Po prostu jeśli się niemal cały dzień spędza z kimś cza
                    > s, to nie ma się przeważnie jakiejś wielkiej ochoty, żeby z tą osobą jeszcze no
                    > cować.
                    Jak spędzisz cały dzień z mężem, to nie masz ochoty już z nim spać??? I nie, nie jest to głupie porównanie, bo przyjaźnie są związkami niezwykle bliskimi.

                    Ubrać się w coś le
                    > pszego nić stary, powyciągany dres.
                    A dlaczego?
    • lejdi111 a w jakim wieku pozwalacie na nocowankę? 29.09.11, 09:48
      mój 6-latek już zapragnął nocować u kolegi. Ja się nie zgodziłam, moim zdaniem to troszkę za wcześnie.
      • olena.s Re: a w jakim wieku pozwalacie na nocowankę? 29.09.11, 10:12
        U nas te noclegi zaczęły się, jak dziecko miało coś 7 lat. Ma fazy - czasem wszystko gra, czasem ma fazę na lęki i nie ma ochoty spać poza domem.
        W dobrym okresie zdarzało się to jakieś 1,5 raza na miesiąc (ze zwrotką, oczywiście, bo i u nas koleżeństwo nocowało), w okresach chudszych - 1x na dwa, trzy miesiące.
        Ja w to weszłam bo dzieci fajnie się bawią. Bo poznają całkiem inny dom z innymi zasadami i obyczajami. Bo nocowanie poza domem to dla dziecka super frajda i przygoda (dodajmy - bardzo tania przygoda, bo frajda porównywalna jest z nie wiem, całodzienną wyprawą za miasto, czy czymś takim) . Bo możemy lepiej poznać najlepszych przyjaciół dziecka.
      • joanna_poz Re: a w jakim wieku pozwalacie na nocowankę? 29.09.11, 10:19
        u mnie ten pomysł pojawił się u 5-latka, w przeszkolu.
    • eniac_woman Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 29.09.11, 12:25
      Zacznę się zgadzać na to w momencie, kiedy koledzy i koleżanki dziecka będą na tyle duzi, że dadzą radę same się umyć, ogarnąć do snu, nie obudzą się w nocy z płaczem, że chcą do domu itd. No i będa to dzieci, które znam i wiem, czego się spodziewać oraz których rodziców kojarzę.
    • aquamati Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 29.09.11, 14:37
      Cieszy mnie, że jest tyle pozytywnych opinii na ten temat, tylko bardziej mnie zachęciliście, żeby coś zrobić w tym kierunku i chyba zakupię łóżko piętrowe dzieciom z dodatkowym łóżkiem na takie okazjonalne spaniesmile Niech się dzieci cieszą.
      • peilin Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 30.09.11, 16:56
        Nocują ciągle smile. I moje u obcych i obce u nas. Oczywiście na ogół to nie są takie prawdziwe "obce" smile, bo moje dzieciaki są jeszcze przedszkolne i wczesnoszkolne, więc na ogół nocowanie dotyczy dzieci z trochę bardziej zaprzyjaźnionych rodzin z przedszkola i szkoły. Dzieciaki to uwielbiają, rodzice na ogół trochę mniej, bo to zawsze trochę więcej zachodu, ale czego się nie robi dla dzieci smile
        • mamusia1999 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 01.10.11, 20:30
          jak zaczynala nocowanki moja corka, majac lat 6 to byl dla mnie "zachod" i dodatkowy obowiazek i stres - azeby sie dobrze czulo, zeby zjadlo, zeby mialo wygodnie etc etc. teraz zaczal 7letni syn i po mnie splywa. juz nie traktuje tych dzieciakow jak szczegolnych gosci. sprzatam, czytam...lub jak widac udzielam sie na forum. wrzucam do pralki cudze spodnie, bo kolega na lace wytarzal sie w jakims smrodzie. wyjmuje z pralki majtki przyjaciolki corki (?skad sie tam wziely?)
    • morekac Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 30.09.11, 17:29
      Całkiem obcym - niekoniecznie. Oczekuję, że będę znała imię, nazwisko i telefon do rodziców...
    • lolinka2 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 02.10.11, 03:56
      Moja właśnie pierwszą noc spędza u przyjaciółki 2 klatki dalej smile

      A za jakieś 2-3 tygodnie (zależnie od przebiegu remontu u nas) przyjaciółka zanocuje u nas.

      Ad. dresów powyciąganych, opieki etc., my to widzimy tak: chodzimy sobie w czym chcę (byle nie z zadkiem gołym na wierzchu), dzieci wiedzą gdzie lodówka (i są z definicji samoobsługowe), tyłków im wycierać nie trzeba, nasza córka z powodzeniem może pełnić rolę pani domu dla swoich gości; feler - przypominanie po 22 że jest cisza nocna i mają się nie drzeć wink smile smile ale to jest do zrobienia.

      Ja w szczenięctwie spałam z kumpelą w namiocie w ogrodzie jej rodziców albo u moich ojców w stodole na sianie (opcja straszniejsza niż namiot).
    • troms46 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 02.10.11, 11:42
      Z punktu widzenia faceta-mnie to wkurza..Corka 17 latka juz raz zaliczyla wtope kiedy rok temu rankiem z 2 kolezankami po zazyciu mojej whisky wesole opuscily dom. Skonczyla sie na policji i kuratorze--Sic--
      Trwa to nadal u niej ale kolezanki juz sa selekcjonowane. Ale i tak zlapalem je latem z piwem.
      No i syn 11 lat -zaczyna sie to samo....
      Mnie to wkurza , ale malzonke nie. Poza tym gownarzeria jest glosna i musze spac na dole-zeby ich nie slyszec. Gdyby nie akceptacja zony -nie pozwolilbym .
      • mamusia1999 Re: Czy pozwalacie na spanie obcych dzieci w domu 03.10.11, 11:30
        a to juz raczej imprezy do rana.

        generalnie mam zasade, ze na nocowanke sie zgadzam o ile poprzednia odbyla sie ku zadowoleniu wszystkich zaangazowanych stron, w tym nas rodzicow. cisza nocna np. o 22.00, moga sobie juz tylko po cichu gadac w lozkach. nie bylo na razie potrzeby z niej korzystac, choc mam juz niemal 7letni staz nocowanek.
        za to mama kumpla Mlodego chyba niepredko sie zgodzi - chlopcy rozrabiali do 23.00, a ona ma nad ranem jakas fuche....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja