annes67
29.09.11, 11:07
PO rozmowie z nauczycielka nową klasy 1-szej o słodyczach wyszlo na to ,ze pani bedzie dawac naszym dzieciom słodycze kiedy zechce ..np. na wycieczkach, jako nagrode itp.
to skrót po rozmowe indywidualnej w szkole ,:
..
nasze dzieci staramy się odżywiać zdrowo i kiedy pani propaguje na forum klasy słodycze szlag nas trafia.! nie płacimy za to i nie zamawiamy tego! czy myslimy jakos dziwnie? czy wystarczy powiedziec dzieciom odmawiajcie słodycze jak was częstuja?
tylko ,ze to chyba nie wystarczy. uważamy ,ze pani propaguje niezdrowy styl odżywiania.
cukierki rozdaje sie także na angielskim jako dobrą ocenę.!
przy okazji w szkole jest prowadzony program owoce w szkole...i jak tu sie ma jedno do drugiego.
rozmowa z pania nie pomogla. co robic dalej, by nie drzec kotów z pania już od samego początku?pomocy
ps.to opinia moja i mojej znajomej nie wszystkich rodziców