Szkola srednia.

29.09.11, 22:42
Spotykam Andre na dworzu a on juz o 12 jest po szkole choc chodzi do 11 klasy i powinien troche pocisnac,bo niedlugo trzeba SAT pisac i ewentualnie przygotowac sie na studia.
On chodzi do Murrow HS.

en.wikipedia.org/wiki/Edward_R._Murrow_High_School
Szkola taka sobie,ze spora przewaga Rosjan w niej,ale sa w niej podpalani,czarni i skosni i ogolnie rzecz ujmujac mozna ja nazwac normalna szkola egalitarna na Brooklynie.
Zadnych specjalnie madrych tam nie ma,bo ci poszli do Brooklyn Tech HS i jest tam taka przecietna brooklynska mlodziez.

No wiec Andre,skrot od Andrej,jest juz o 12 w poludnie w domu,bo on specjalnych ambicji nie ma,moze co najwyzej jakis CC czyli community College,czyli po polsku taka przedluzona pomaturalna o bardzo lokalnym poziomie.
Zreszta w tamtym roku on juz cos zawalil i mial poprawke w wakacje i to za bardzo nie wiadomo z jakiego powodu,czy to matka byla za nerwowa czy tez ojczym za duzo pil,w kazdym razie rozeszli sie i mialo to miec zbawienny wpyw na Andre.
By ukonczyc HS musisz miec 44 kredyty czyli punkty,ktore sa stawiane za poszczegolne przedmioty ktore zaliczysz. Za przedmiot jest 2-3 pkt zalezy od trudnosci.
No wiec on idzie do parku pograc w handball a ja bede gral w kosza i gadamy po drodze,bo mamy mnostwo wspolnych znajomych i to od samego dziecinstwa,bo Andre jest tylko rok mlodszy od mojego syna,za to 2 lata starszy od corki.
No wiec pytam jak te dziewczyny,ktore z synem bawily sie w piaskownicy Natalia i Tatiana.
Jedna juz studiuje,(bo nawet sam z nia rozmawialem na ten temat),a druga to zwykla whore
ktora miala sex z kumplem Andre w szkole.
Ja nawet wspomnialem,ze ona probowala dostac sie do Brooklyn Tech i poszla na egzamin,ale jak mowila w ogole sie nie przygotowywala i oslizgnela sie o 20 pkt co jest dosc sporo.
Dostawiala sie do mojego syna juz w piaskownicy i bardzo sie cieszyla ze mogla sie z nim bawic,Zawsze go za reke brala i oprowadzala po calym parku i widzialem ze byla zazdrosna o niego.Teraz jakos nie rozmawiaja ze soba i nie wiem czy to jakies zaszlosc z piaskownicy,czy cos nowego wyskoczylo.Zreszta ja czesto zostawialem syna pod ich opieka w parku,bo one sa ciut starsze od syna.
No wiec sie pytam,jak ta whore sie uczy,bo kiedys nawet blisko byla Brooklyn Tech a pozniej spuscila z tonu.
Andre na to,ze jest bardzo dobra uczennica(jak na ta szkole) i ona zalicza jakies przedmioty,ktore beda jej na studiach potrzebne,a na studia dostanie sie z palcem w ....
Andre ma juz 20 kredytow i zostalo mu 24 do zrobienia i robi to na pol gwizdka,a moj syn ma 32 kredyty za samo granie w tenisa w druzynie szkolnej a razem ma juz ich ponad 50,mimo ze w tym roku zalapie jeszcze kilkanascie lub dwadziescia kilka.
Tak po krotce wyglada zycie w przecietnej szkole egalitarnej na Brooklynie.
Jak ktos sie chce uczyc,to na jakis college sie dostanie,a jak ktos idzie na minimum,to po szkole do pracy,bo Andre juz pracuje jako kelner okazjonalnie i ewentualnie CC przy dobrych ukladach.
    • mama_kotula Re: Szkola srednia. 29.09.11, 23:00
      Cytat
      By ukonczyc HS musisz miec 44 kredyty czyli punkty,ktore sa stawiane za poszczegolne przedmioty ktore zaliczysz. (...)
      Andre ma juz 20 kredytow i zostalo mu 24 do zrobienia i robi to na pol gwizdka,a moj syn ma 32 kredyty za samo granie w tenisa w druzynie szkolnej


      Czyli wychodzi na to, że do zaliczenia można być głąbem, wystarczy jeno umieć machać rakietą tenisową czy wsadzać piłkę do kosza ;>
      • maksimum Re: Szkola srednia. 29.09.11, 23:25
        mama_kotula napisała:

        > Czyli wychodzi na to, że do zaliczenia można być głąbem, wystarczy jeno umieć m
        > achać rakietą tenisową czy wsadzać piłkę do kosza ;>

        Trzeba zaliczyc wszystkie podstawowe przedmioty jak angielski,matematyka i kilka innych a spora czesc jest do wyboru.
        Poza tym machac rakieta to se mozesz w domu,jak chcesz muche zabic,by zalapac sie na druzyne szkolna trzeba juz dosc dobrze grac.
        I tu mala ciekawostka.Jak zawalisz choc jeden z obowiazkowych przedmiotow,chocby na jeden okres,to cie wyrzuca od razu z druzyny szkolnej.
        Ja syna przez 3 lata intensywnie uczylem grac w tenisa i ledwo-ledwo sie zalapal.
        Tacy ludzie jak ty pewno mysla,ze pograsz sobie w wakacje 2 miesiace i zalapiesz sie na druzyne szkolna.
        Keep dreaming.
        • mama_kotula Re: Szkola srednia. 29.09.11, 23:35
          Cytat
          Tacy ludzie jak ty


          Znaczy jacy? Bom ciekawa wink
      • maksimum Re: Szkola srednia. 29.09.11, 23:30
        mama_kotula napisała:

        > Czyli wychodzi na to, że do zaliczenia można być głąbem, wystarczy jeno umieć m
        > achać rakietą tenisową czy wsadzać piłkę do kosza ;>

        Zapomnialem o koszu!
        Tu jest sie zalapac na druzyne szkolna jeszcze trudniej,bo w USA KAZDY umie grac w kosza,tak jak w Polsce kazdy gra w pilke nozna.
    • canuck_eh Re: Szkola srednia. 30.09.11, 04:03
      Maksiu strasznie duzo napisales, ale ze sie zapytam"o co chodzi?" Co autor mial na mysli tworzac ten elaborat?Bo naprawde nie mam pojecia co ci przyswiecalo.Groch z kapusta.Nie wiem czy chodzi ci o kolesia z mala iloscia kredytow czy znowu chciales sie pochwalic ile to twoj syn juz ma od machania rakietka tenisowa.
      • maksimum Re: Szkola srednia. 30.09.11, 05:14
        canuck_eh napisała:

        > Maksiu strasznie duzo napisales, ale ze sie zapytam"o co chodzi?"

        Chodzi tu o rozne poziomy nauczania w roznych szkolach oraz mozliwosci wyboru indywidualnego toku nauczania jak ktos chce.
        Mozna wybrac tylko minimum potrzebne do edukacji jak zrobil to Andre i miec duzo wolnego czasu,a mozna tez wybrac przedmioty ktore sa nauczane dopiero na studiach i je pozaliczac w liceum i w ten sposob skrocic okres studiowania.
        To nie jest tak,ze w szkole wszyscy ida jednym programem nauczania.
        Sport w szkole tez musi byc nagradzany ,bo wszystkie mecze miedzyszkolne odbywaja sie po godzinach lekcyjnych.






        • mama_kotula Re: Szkola srednia. 30.09.11, 06:12
          maksimum napisał:
          > Sport w szkole tez musi byc nagradzany , bo wszystkie mecze miedzyszkolne odbywa
          > ja sie po godzinach lekcyjnych.


          Powalająca argumentacja big_grinbig_grin
          • maksimum Re: Szkola srednia. 30.09.11, 15:08
            mama_kotula napisała:

            > maksimum napisał:
            > > Sport w szkole tez musi byc nagradzany , bo wszystkie mecze miedzyszko
            > lne odbywa
            > > ja sie po godzinach lekcyjnych.

            >
            > Powalająca argumentacja big_grinbig_grin

            Wyobraz sobie,ze w tych dobrych szkolach uczniowie przychodza do domu o 4 PM i zazwyczaj maja 4 godz pracy domowej codziennie.
            Jesli ida na mecz po lekcjach ,to w domu sa ok 7 wieczorem niezle zmeczeni i kiedy maja robic lekcje by rano byc wypoczetym na szkole i ewentualnie nastepny mecz po szkole.
            • mama_kotula Re: Szkola srednia. 30.09.11, 16:09
              Czekaj, Maksiu, bo ja nadal nie rozumiem tej argumentacji tongue_out
              Czyli, jesli się jest sportowcem, 90% zaliczenia dostaje się za to, że swój wolny czas poświęca się na aktywność dla szkoły, a nie dla siebie? A nie za to, co ma się w głowie? Bo to wynika z twojej argumentacji.
              Biedne umęczone tępaki, co to po południu nie mogą posiedzieć przy komputerze i spotkać się z kumplami, tylko muszą na jakiś mecz jechać. W nagrodę dajmy im zaliczenie, bo oni przecież nie mają czasu się uczyć ;>
              • maksimum Re: Szkola srednia. Dziennik. 30.09.11, 19:27
                mama_kotula napisała:

                > Czekaj, Maksiu, bo ja nadal nie rozumiem tej argumentacji tongue_out

                Widze,ze zupelnie nie rozumiesz.

                > Czyli, jesli się jest sportowcem, 90% zaliczenia dostaje się za to, że swój wol
                > ny czas poświęca się na aktywność dla szkoły, a nie dla siebie? A nie za to, co
                > ma się w głowie? Bo to wynika z twojej argumentacji.

                Wyniki nauczania nie maja NIC wspolnego z gra w tenisa w szkole.
                Szkola pozwoli ci grac w tenisa TYLKO wtedy jak masz dobre wyniki nauczania.Jak zawalisz choc jeden przedmiot choz na jeden semestr to jestes automatycznie wyrzucony z duzyny tenisowej.

                > Biedne umęczone tępaki, co to po południu nie mogą posiedzieć przy komputerze i
                > spotkać się z kumplami, tylko muszą na jakiś mecz jechać. W nagrodę dajmy im z
                > aliczenie, bo oni przecież nie mają czasu się uczyć ;>

                Nauczyciele innych przedmiotow nie wiedza kto gra w tenisa a kto nie gra i oceniaja uczniow wg ich wiadomosci.
                Nigdzie w szkole nie jest zapisane,kto jest w jakiej sekcji sportowej,TYLKO w danej sekcji sportowej.
                Nauczyciel angielskiego nie ma pojecia jakich innych przedmiotow uczy sie dany uczen,bo w USA ....nie ma dziennikow.
                KAZDY nauczyciel ma tylko swoj dziennik ze swojego przedmiotu i gdy konczy sie okres sprawozdawczy podaje wyniki swoich uczniow administracji szkolnej a ta drukuje cenzurki uczniow.
                Poza tym,ze nie ma dziennikow to rowniez nie ma klas i na kazdy przedmiot uczen chodzi do innej klasy z inna grupa uczniow.
                To nie jest tak jak w Polsce,ze byle kto otwiera dziennik jednej klasy i ma wszystkie stopnie wszystkich uczniow ze wszystkich przedmiotow.

                PS.Pewno tego nie zalapiesz,bo to za duzo zmian w porownaniu z systemem polskim.
                • mama_kotula Re: Szkola srednia. Dziennik. 30.09.11, 19:28
                  Cytat
                  Pewno tego nie zalapiesz,bo to za duzo zmian w porownaniu z systemem polskim.


                  Nie, nie dlatego nie łapię. Nie łapię, bo jestem na to za głupia najwyraźniej.
        • canuck_eh Re: Szkola srednia. 30.09.11, 17:47
          No ale dalej ja nie wiem po kiego to wypisujesz na polskim forum?W Polsce takiego systemu nie ma wiec nie bardzo rozumiem dlaczego to wypisujesz chyba zeby znowu wypisywac o SAT, Brooklyn Tech i najlepszych uczelniach NYC i przekonywac wszystkich o wyzszosci szkol i uczelni nowojosrkich nad polskimi.To ze w HS w Stanach sie wybiera kursy to jedno, ale ja nie moge zrozumiec jednego jak dzieciaki moga wytrzymac semestr i kazdego dnia miec dokladnie taki sam plan lekcji 5 dni w tygoniu.Istny obled.
          Dodatkowo z tymi 4 godzinami pracy domowej to przesadziles chyba ze dzieciak to jakis glab.Corka stwierdzila ze jej koledzy i kolezanki owszem zabieraja dosc sporo materialu do domu i z czysta nienawiscia patrza na nia jak na luzaku wraca do domu - zdazy wszystko zrobic w szkole wiec maksiu - nie ze wszystkimi tak i z tymi zadaniami domowymi.Sa tacy co potrafia skonczyc wszystko w szkole na czas.Albo jak maja jednak zadane do domu nie zabiera im to az tyle czasu i skoncza to max w godzine.
          Pomimo ze nie jest to Brooklyn Tech to jednak szkola do ktorej corka chodzi jest na wysokim poziomie, uczniowie zdobywaja nagrody na roznych konkursach, dzieciaki moga sie rozwijac w roznych dziedzinach nie tylko w sporcie.A ja widze maksiu ze ty cisniesz dzieciaki glownie do sportu jakby nie bylo innego wyjscia dla nich, jakby szkoly inaczej nie mozna bylo reprezentowac.Biednie w takim razie biednie.
          • mama_kotula Re: Szkola srednia. 30.09.11, 18:00
            Cytat
            A ja widze maksiu ze ty cisniesz dzieciaki glownie do sportu jakby nie bylo innego wyjscia dla nich, jakby szkoly inaczej nie mozna bylo reprezentowac.


            To bardzo rozsądne - żeby reprezentować szkołę inaczej, niż w sporcie, trzeba być zdolnym umysłowo. Maksia dzieci, podobnie jak Maksiu, zdolne nie są - są przeciętne bądź nawet tępe (choć Maksiu na "tępy" używa pięknego eufemizmu "late bloomer" tongue_outtongue_out). Więc ja bym też cisnęła na sport, skoro na nic innego nie mam szansy ;>
          • maksimum Re: Szkola srednia. 30.09.11, 20:12
            canuck_eh napisała:

            > ale ja nie moge zrozumiec jednego jak dzieci
            > aki moga wytrzymac semestr i kazdego dnia miec dokladnie taki sam plan lekcji 5
            > dni w tygoniu.Istny obled.

            Nigdy o czyms takim nie slyszalem.To pewno musi byc Kanada!

            > Dodatkowo z tymi 4 godzinami pracy domowej to przesadziles chyba ze dzieciak to
            > jakis glab.Corka stwierdzila ze jej koledzy i kolezanki owszem zabieraja dosc
            > sporo materialu do domu i z czysta nienawiscia patrza na nia jak na luzaku wra
            > ca do domu - zdazy wszystko zrobic w szkole wiec maksiu - nie ze wszystkimi tak
            > i z tymi zadaniami domowymi.Sa tacy co potrafia skonczyc wszystko w szkole na czas.

            W slabych szkolach to tak jest.

            > Pomimo ze nie jest to Brooklyn Tech to jednak szkola do ktorej corka chodzi jes
            > t na wysokim poziomie,

            To tylko tak sie mowi,ale zadnych egzaminow wstepnych przeciez tam nie ma!


            • canuck_eh Re: Szkola srednia. 30.09.11, 20:49
              Maksiu wiesz co, ty tylko ten tenis i tenis.Przeskoczyles na owy tenis bo sie synek na hokej nie zalapal.Moja corka pierwsze co w szkole zaczela obwachiwac to nie sportowe kluby tylko science, matematyke i inne tego typu a dla odskoczni dodatkowo zapisala sie do choru - tez zdobywa nagrody.Chor to dla przyjemnosci tylko i wylacznie bo lubi.Nie dla kredytow.Zreszta pozostale kluby tez nie dla kredytow tylko zeby poszerzac wiedze i zeby szkole reprezentowac.A jak skapnie jej dodatkowy kredyt to wychodzi z zalozenia ze bedzie to bonusik.
              Jasne w slabych szkolach tak jest.Bo ty wiesz jaka to szkola.No ale pewnie nie jest to w NYC, nie jest to Brooklyn Tech i nie jest to szkola wybrana przez ciebie i co najwazniejsze nie zmusilam dziecka do pojscia do szkoly.
              Podejrzewam ze moje dziecko wie wiecej na temat prozni, plazmy, cienkich warstw niz twoj syn w tym Brooklyn tech, bo przeciez twoje dziecko jest bardziej zajete machaniem rakieta tenisowa.
              • maksimum Re: Szkola srednia. 01.10.11, 04:23
                canuck_eh napisała:

                > Moja corka pierwsze co w szkole zaczela obwachiwac to
                > nie sportowe kluby tylko science, matematyke i inne tego typu

                Bo talentu nie ma.


                • canuck_eh Re: Szkola srednia. 03.10.11, 07:02
                  Ma talent maksiu tylko zupelnie do czego innego.Nie interesuje ja ganianie za wlochata zolta pileczka.
                  Interesuja ja tez zupelnie inne rzeczy i ma swoj rozum i do nas przychodzi po porade.Nie musi byc zmuszana do czegokolwiek, no moze do wczesniejszego wstania podczas weekendu bo jak jej pozwolic to bedzie spala nawet do 1pmwink Ale ty maksiu tego nie zrozumiesz bo ty swoje dzieci na lancuchu trzymasz i nie pozwalasz na nic z wyjatkiem tenisa czy czegokolwiek co ty zaakceptujesz, albo wymyslisz i nie wazne ze dzieciom moze nie byc po mysli - one nieletnie maja sie sluchac.Poczekaj az stuknie im 18.
                  • maksimum Re: Szkola srednia. 04.10.11, 04:56
                    canuck_eh napisała:

                    > no moze do wczesniejszego wstania
                    > podczas weekendu bo jak jej pozwolic to bedzie spala nawet do 1pmwink

                    Tragedia,chowasz dzieciaka bez przyszlosci.Moje juz od 9 rano graja w tenisa.


                    > Ale ty maksiu tego nie zrozumiesz bo ty swoje dzieci na lancuchu trzymasz i nie pozwalasz
                    > na nic z wyjatkiem tenisa czy czegokolwiek co ty zaakceptujesz, albo wymyslisz
                    > i nie wazne ze dzieciom moze nie byc po mysli - one nieletnie maja sie sluchac.

                    I tak nam dopomoz Bog.

                    > Poczekaj az stuknie im 18.

                    Juz niedlugo.
                    • zgagusia Re: Szkola srednia. 05.10.11, 12:25
                      >
                      > Tragedia,chowasz dzieciaka bez przyszlosci.Moje juz od 9 rano graja w tenisa.

                      twoje dzieci sa do tego tenisa zmuszane - to jest dopiero tragedia. corka dluuugo sie probowala opierac ale byles nieugiety; z tego co pisales wynikalo ze ona chciala tanczyc ale ty jej na to nie pozwoliles, tylko grozbami i przekupstwami zmuszales do tenisa...
                      co do tych studiow - zalosne... wychowales mlodego czlowieka niezdolnego do podjecia samodzielnie prawdopodobnie zadnej decyzji bez akceptacji tatusia...
                      • maksimum Re: Szkola srednia. 05.10.11, 22:27
                        zgagusia napisała:

                        > twoje dzieci sa do tego tenisa zmuszane - to jest dopiero tragedia.

                        Dlaczego tragedia?
                        Jedni zmuszaja do uczeszczania na plywalnie,inni do uczenia sie trzech jezykow obcych,a ja je zmuszam do tenisa.

                        > corka dluuugo sie probowala opierac ale byles nieugiety; z tego co pisales wynikalo ze ona
                        > chciala tanczyc ale ty jej na to nie pozwoliles,

                        Bo ona sie do tanczenia nie nadaje.Kto ma lepiej wiedziec niz jej ojciec? Jakas forumowiczka?
                        Zreszta w tenisie tez moze sobie wyrobic ladny krok taneczny.

                        > tylko grozbami i przekupstwam i zmuszales do tenisa...

                        No i wyszlo na to,ze polubila tenisa i teraz sama mnie ciagnie by z nia pograc.

                        > co do tych studiow - zalosne... wychowales mlodego czlowieka niezdolnego do pod
                        > jecia samodzielnie prawdopodobnie zadnej decyzji bez akceptacji tatusia...

                        Bo do 18 roku zycia tatus jest odpowiedzialny za swoje dzieci i nie powinien pozwalac swoim pociechom na podejmowanie samodzielnie glupich decyzji.
                        • canuck_eh Re: Szkola srednia. 06.10.11, 03:59
                          No tak byc odpowiedzialnym za swoje dzieci, ale nie ubezwlanowalniac ich - jest roznica maksiu.
                  • canuck_eh Re: Szkola srednia. 04.10.11, 15:08
                    Jakos sie nie boje.Uwazam ze przed moja corka i synem wieksza przyszlosc niz przed twoimi dziecmi mimo ze dziecko sie zwlecze z lozka kolo poludnia a twoje juz gonisz od 9 za wlochata pileczka.No wyobraz sobie ze sa ludzie ktorych ta pileczka absolutnie nie kreci.Ze sa zainteresowani zupelnie innymi sprawami i jakos wydaje mi sie ze maja bardziej swietlana przyszlosc przed soba niz w gonitwa po korcie tenisowym.Bo szansa na to ze bedzie zdobywal wielkie nagrody jest znikoma a to dlatego ze nikt go jeszcze nie odkryl a o tym jego wielkim talecie tylko ty chrzanisz.O hokejowym i o szansach na NHL tez bylo i jakos teraz cisza.Jak sie nie dostanie do druzyny na uniwerku do tenisistow a bedzie miejsce do football'u to bedzie mial talent w tej dziedzinie.Ty juz sie lepiej maksiu nie osmieszaj.
                    W przeciwienstwie do twoich dzieci , moje maja swoj rozum i nie trzeba im mowic co maja teraz robic.Jak czegos nie chce bo sprobowaly i nie podoba im sie czy uwazaja ze nie jest to dla nich ze wola cos innego to ich nie cisniemy bo my tak chcemy bo my za to bedziemy placic i dzieciak ma robic tak bo jest nieletni.Wspolczuje twoim dzieciom ze nie moga miec wlasnego zdania ze musza sie zachowywac jak roboty jakies, ze szkole tatus wybral, ze kursy w szkole tatus wybral, ze studia taus wybierze, prace pewnie tez.Partnerow zyciowych im tez bedziesz wybieral?
              • maksimum Re: Szkola srednia. 01.10.11, 04:24
                canuck_eh napisała:

                > Moja corka pierwsze co w szkole zaczela obwachiwac to
                > nie sportowe kluby tylko science, matematyke i inne tego typu

                Bo talentu nie ma.


    • morekac Re: Szkola srednia. 30.09.11, 15:12
      Andre ma juz 20 kredytow i zostalo mu 24 do zrobienia i robi to na pol gwizdka,
      > a moj syn ma 32 kredyty za samo granie w tenisa w druzynie szkolnej a razem ma
      > juz ich ponad 50,mimo ze w tym roku zalapie jeszcze kilkanascie lub dwadziescia
      > kilka
      Czyli na Brooklynie wystarczy dobrze grać w tenisa i już ma się zapewnione dobre studia? wink
      • mama_kotula Re: Szkola srednia. 30.09.11, 15:16
        Cytat
        Czyli na Brooklynie wystarczy dobrze grać w tenisa i już ma się zapewnione dobre studia? wink


        Tak, przecież Maksiu pisał wyżej. A dzieje się tak dlatego, że wszystkie mecze odbywają się w godzinach pozalekcyjnych, przecież to jasne ;P
        • myelegans Re: Szkola srednia. 30.09.11, 15:58
          Mozna tez olac wszystkie elitarne i egalitarne i przejsc edukacje homeschooling np posilkujac sie uniwersyteckimi kursami np. na Harvard Extension czy innej uczelni wieczorami i miec dokladnie przynajmniej takie same wyniki albo lepsze jak ci po elitarnych, przy mniejszym nakladzie godzinowym, co statystyka mowi, chocby glupia wiki i miec bardo duzo czasu na granie w handball w parku. Jak mnie publiczna szkola zawiedzie, nie bede miala absolutnie zadnych watpliwosci wyciagniecia i dalszej edukacji jako homeschooling.....

          A Community College to pomysl bardzo dobry, przynajmniej na pierwsze 2 lata, zeby pozaliczac wszystkie obowiazkowe kursy, czyli ponownie: matematyke, calculus, English etc. czyli dokladnie to co bylo w HS etc. za male pieniadze. Zamiast placic ciezka kase za te same kursy w jakiejs Ivy League i poznije przeniesc sie do lepszej uczelni i nie musi to byc harvard, ani inny Yale. Pozniej i tak trzeba isc na post-graduate i wtedy sa wieksze mozliwosci finansowania, oprocz pozyczki z banku.....A przyszly pracodawca patrzy na ostatni przystanek edukacji i .... doswiadczenie i kazdy ma w cytopyge jaki HS sie skonczylo, tego sie na CV nie podaje...... i juz.....
          Kurna, czy nikt nie widzi z jakimi dlugami absolwenci koncza studia? 100K? dodaj do tego pos-graduate, np. medical, vet, dental, law itd i jest nastepnie 100K+ Tych dlugow pozbyc sie nie da, trzeba splacic. a po studiach mlodzi ludzie chca od razu kupowac mieszkania, samochody, podrozowac. Za co? sie pytam? Jak najbardziej Community College, albo najtansza State School, chyba, ze dziecko dostanie pelnoplatny scholarship na uczelnie, ktorych Ivy Leage pomimo, ze najbogatsze nie sypia jak z rekawa....
          • maksimum Re: Szkola srednia. 30.09.11, 16:18
            myelegans napisała:

            > Mozna tez olac wszystkie elitarne i egalitarne i przejsc edukacje homeschooling
            > np posilkujac sie uniwersyteckimi kursami np. na Harvard Extension czy innej u
            > czelni wieczorami i miec dokladnie przynajmniej takie same wyniki albo lepsze j
            > ak ci po elitarnych, przy mniejszym nakladzie godzinowym, co statystyka mowi, c
            > hocby glupia wiki i miec bardo duzo czasu na granie w handball w parku.

            Faktycznie tak jest.
            Homeschooling jest dobry dla zdolnych i zdyscyplinowanych ale najczesciej korzystaja z niego jednak najslabsi uczniowie,ktorzy maja problemy wychowawcze lub ci ktorzy nie maja dobrej szkoly obok siebie lub tez rodziny wielodzietne.

            > Jak mnie publiczna szkola zawiedzie, nie bede miala absolutnie zadnych watpliwosci wyc
            > iagniecia i dalszej edukacji jako homeschooling.....

            Na poziomie podstawowki i gimnazjum to dobry pomysl,ale w dobrych liceach warto juz byc chocby z powodu na dobre towarzystwo i wiele ciekawych przedmiotow i programow.
            Faktem jest ze w domu mozna sie wszystkiego nauczyc 2x szybciej z tym ze odpada rygor szkoly i dobre towarzystwo szkolne.
            Ja nie mialem takich problemow,bo obok mnie sa dobre szkoly i dzieciaki mialy dobre towarzystwo.

            > A Community College to pomysl bardzo dobry, przynajmniej na pierwsze 2 lata, ze
            > by pozaliczac wszystkie obowiazkowe kursy, czyli ponownie: matematyke, calculus
            > , English etc. czyli dokladnie to co bylo w HS etc. za male pieniadze. Zamiast
            > placic ciezka kase za te same kursy w jakiejs Ivy League i poznije przeniesc s
            > ie do lepszej uczelni i nie musi to byc harvard, ani inny Yale.

            To jest tez dobry pomysl,ale tylko dla ambitnych i zdolnych,bo poziom studentow na CC jest zenujaco slaby.
            Przeniesienie sie z CC na Harvard zupelnie odpada,bo to calkiem rozne poziomy.


            > Pozniej i tak trzeba isc na post-graduate i wtedy sa wieksze mozliwosci finansowania, oprocz pozyczki z banku.....A przyszly pracodawca patrzy na ostatni przystanek edukacji
            > i .... doswiadczenie i kazdy ma w cytopyge jaki HS sie skonczylo, tego sie na
            > CV nie podaje...... i juz.....

            Podaje sie,podaje.

            > Kurna, czy nikt nie widzi z jakimi dlugami absolwenci koncza studia? 100K? doda
            > j do tego pos-graduate, np. medical, vet, dental, law itd i jest nastepnie 100K
            > + Tych dlugow pozbyc sie nie da, trzeba splacic. a po studiach mlodzi ludzie ch
            > ca od razu kupowac mieszkania, samochody, podrozowac. Za co? sie pytam? Jak naj
            > bardziej Community College, albo najtansza State School, chyba, ze dziecko dost
            > anie pelnoplatny scholarship na uczelnie, ktorych Ivy Leage pomimo, ze najbogat
            > sze nie sypia jak z rekawa....

            Ja jestem przeciwko CC ze wzgledu na slabe towarzystwo ale state colleges sa bardzo dobre i w NYC niektore miejskie colleges sa bardzo dobre rowniez ,choc podrozaly.
            Byly po 4 tys a sa po 8 tys i pcha sie na nie towarzystwo z innych stanow,bo w dalszym ciagu sa lepsze niz gdzie indziej i tansze.
            Jeszcze 15 lat temu miejskie uczelnie w NYC byly posmiewiskiem,ale po zredukowaniu przestepczosci i postawieniu na szkolnictwo przez M.Bloomberga taki Brooklyn College stal sie calkiem dobra uczelnia nawet powyzej sredniej krajowej.
          • anext Re: Szkola srednia. 30.09.11, 17:26
            Community College owszem dobry pomysl, ale nie dla ambitnego zdolnego ucznia pracujacego ciezko i majacego marzenie byc w Ivy League- wlasnie undergraduate wink to jak sama wiesz, insza inszosc studiowania, a czasem wlasnie i o sama atmosfere studiowania chodzi, o ten niepowtarzalny splendor takiego uniwersytetu, o ludzi ktorych sie tam poznaje etc.
            wiem, ze taniej jest isc do state college, to tez bierzemy pod uwage, Rutgers np. swietne studia. no ale pierwsze opcje sa jednak te z Ivy. zobaczymy.
            • myelegans Re: Szkola srednia. 30.09.11, 19:23
              > to jak sama wiesz, insza inszosc studiowania, a czasem wlasnie i o sama atmosf
              > ere studiowania chodzi, o ten niepowtarzalny splendor takiego uniwersytetu, o l
              > udzi ktorych sie tam poznaje etc.

              Dla splendorui atmosfery nie bede brala drugiej hipoteki na dom. Jak dziecko bedzie bardzo ukierunkowane (w czym mu jedynie mozemy pomoc) i bedzie DOKLADNIE wiedzialo czego chce i przedstawi mi business plan na zycie pt. tyle inwestuje .... tyle mi sie zwroci w takim czasie, dodatkowo bedzie mial stypendium owszem pomoge, dla splendor i zdobywania doswiadczenia nie, dlatego, ze nie jestesmy "independently wealthy" Jak pojdzie w slady, ojca, dziadka i pradziadka to pewnie skonczy na MIT i wyjdzie z minimalnymi albo bez dlugow wcale.
              Do Ivy Leage moze sobie pojsc do graduate school i zrobic sobie masters albo PhD, wtedy latwo o assistanship.
              Jestesmy pragmatyczni...., ale jak kto woli....
              • anext Re: Szkola srednia. 30.09.11, 19:43
                no my tez nie mamy zamiaru sie specjalnie zapozyczac, ale pomozemy na ile bedziemy mogli, jesli juz sie ktores do ivy dostanie smile poza tym licze na financial aid w razie tego szczescia, z puli dla low-income students wink

                http://news.harvard.edu/gazette/story/2011/09/harvard’s-record-166-million-financial-aid-program-will-increase-aid-to-low-income-students-and-provide-a-new-financial-aid-calculator-for-students-and-families/
            • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 30.09.11, 20:21
              anext napisała:

              > Community College owszem dobry pomysl, ale nie dla ambitnego zdolnego ucznia pr
              > acujacego ciezko i majacego marzenie byc w Ivy League- wlasnie undergraduate wink
              > to jak sama wiesz, insza inszosc studiowania, a czasem wlasnie i o sama atmosf
              > ere studiowania chodzi,

              Chodzi glownie o towarzystwo,ktore bedzie popychalo cie do studiowania solidniej a w CC jest glownie olewactwo.

              > to tez bierzemy pod uwage, Rutgers n
              > p. swietne studia. no ale pierwsze opcje sa jednak te z Ivy. zobaczymy.

              Uwazaj z Rutgers bo oni maja 3 campusy i te w Newark i Camden sa slabe,a ten w Piscataway jest calkiem dobry.
              • myelegans Re: Szkola srednia.Rutgers 30.09.11, 20:32
                maksimum napisał:

                > Chodzi glownie o towarzystwo,ktore bedzie popychalo cie do studiowania solidnie
                > j a w CC jest glownie olewactwo.

                Mam 3 bliskie przyjaciolki, 2 skonczyly CC, jedna state university, taki sobie, sredni w rankindu stanu. Jedna po CC jest w tej chwili profesorem na Harvard Medical School, druga po CC jest marine biologist z wlasna firma consultingowa, wlasnie nagrala kontrakt z firma naftowa w Brunei za jakies niebotyczne pieniadze, straszy, ze po tym na emeryture przejdzie, albo pracowac 3 miesiace w roku, a trzecia po State school, jest gdzies na wierchuszce w jednej z duzych korporacji typu Cambell czy inny Heinz i jest doradca d/s food safety w FDA. Wszystkie po doktoratach....
                • anext Re: Szkola srednia.Rutgers 30.09.11, 20:50
                  inaczej jest tez chyba jak sie przyjezdza do usa w mlodym wieku, po studiach czy w czasie i sie kontynuuje nauke, a inaczej jak sie jest tutaj urodzonym. ja tez konczylam stanowa uczelnie i tez sie przez CC otarlam jak przyjechalam.
                  • myelegans Re: Szkola srednia.Rutgers 30.09.11, 21:10
                    anext napisała:

                    > inaczej jest tez chyba jak sie przyjezdza do usa w mlodym wieku, po studiach cz
                    > y w czasie i sie kontynuuje nauke, a inaczej jak sie jest tutaj urodzonym. ja t
                    > ez konczylam stanowa uczelnie i tez sie przez CC otarlam jak przyjechalam.

                    Wszystkie przyjaciolki to ludnosc tubylcza, tu urodzona.
                    Z kazdego stopnia da sie wbic. Ja przyjechalam po studiach, tutaj zrobilam doktorat na dobrej uczelni, post-doc na bardzo dobrej uczelni w pracowni noblisty. O CC nie musialam sie ocierac, ale uczylam przez rok i zdziwilabys sie jacy fajni i ambitni studenci tam byli, oprocz tych mniej ambitnych rowniez, ale wiekszosc placila za siebie, wiec cenili to i starali sie, w przeciwienstwie do dobrej prywatnej uczelni, na ktorej tez uczylam, i tam studenci uznawali, ze zaliczenie nalezy im sie za to, ze pojawia sie na zajeciach, bo przeciez "tata wyslal duzy czek za tuition". Teraz w czasach kryzysu i credit crisis CC przezywaja renesans i Ci to kiedys pogalopowaliby do drozszych szkol ida do CC. To dopiero poczatek kariery, w dodatku oplacalny.

                    Dziecko znajomych zrezygnowalo z HS po pierwszym roku twierdzac, ze strata czasu i nieustajacy konkurs popularnosci, albo nacisk na sport. Sam jest zapalonym boy scout i innym survival couch. Rodzice dali mu rok na eksperymentowanie, zeby uskutecznial homeschooling, pozniej mieli zrewidowac. Nie tylko po roku zdal SAT, to jeszcze zaczal brac kursy wieczorne z fizyki i calculus i chyba English na Harvard Extention, co bedzie mu policzone jako credits na uniwersytet i juz teraz chlopak sie dostal na kilka dobrych univerkow, chociaz jeszcze mu wlasciwie rok zostal zeby programowo skonczyc HS, wiec jedzie do Afryki uczyc i domy budowac. I nie jest jakims specjalnym geniuszem, ani nie sleczy godzinami nad ksiazkami. Ma wiecej czasu na prowadzenie boy scouts i roznych sportow (nie major league sport) typu konie i stadnina przy okazji uczac sie tego czego potrzebuje.
                    • anext Re: Szkola srednia.Rutgers 30.09.11, 21:40
                      ano roznie to bywa i sie uklada. na pewno bardziej docenia sie cos, co przychodzi trudniej. ja tez nie mialam latwo.

                      czytalam gdzies o tym renesansie CC. kto wie, zanim moje beda szly na studia, duzo jeszcze sie moze zmienic. poki co kuzyni sa napaleni na ivy. no i fajna sprawa z ta afryka, jestem pod wrazeniem! smile
                      • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 01.10.11, 19:02
                        anext napisała:

                        > czytalam gdzies o tym renesansie CC. kto wie, zanim moje beda szly na studia, d
                        > uzo jeszcze sie moze zmienic. poki co kuzyni sa napaleni na ivy.

                        U mnie w obrebie 1 godz jazdy autobusem lub podziemka jest tyle uczelni miejskich,stanowych, prywatnych i CC ze wybierac mozna do woli.
                        Juz niedlugo zaczniemy wybierac.Syn w dalszym ciagu nie wie gdzie chce isc,wiec bede musial sam wybierac.Najwyzej po roku czy dwoch sobie zmieni.

                        > no i fajna sprawa z ta afryka, jestem pod wrazeniem! smile

                        Ja mysle,ze on jest gejem.
                        • zgagusia Re: Szkola srednia.Rutgers 02.10.11, 09:22
                          > Juz niedlugo zaczniemy wybierac.Syn w dalszym ciagu nie wie gdzie chce isc,wiec
                          > bede musial sam wybierac.

                          to juz od dawna bylo do przewidzenia ze ty nie pozwolisz dzieciom SAMODZIELNIE wybrac kierunku studiow....
                          • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 02.10.11, 15:46
                            zgagusia napisała:

                            > to juz od dawna bylo do przewidzenia ze ty nie pozwolisz dzieciom SAMODZIELNIE
                            > wybrac kierunku studiow....

                            A kto bedzie placil za ich studia,ty,one czy ja?

                            A jak idziesz do restauracji,to kto ci wybiera co bedziesz jadla? Wlascisiel restauracji,kelner,czy facet ze stolika obok?
                            U mnie sprawa jest prosta.Kto placi ten zamawia.
                            • fogito Re: Szkola srednia.Rutgers 02.10.11, 15:56
                              maksimum napisał:

                              > A kto bedzie placil za ich studia,ty,one czy ja?

                              A kto bedzie pracował w takim a nie innym zawodzie - one czy ty? Ja składam na studia syna, ale on sam je wybierze. Studia na siłę nie mają żadnego sensu.


                              > A jak idziesz do restauracji,to kto ci wybiera co bedziesz jadla? Wlascisiel re
                              > stauracji,kelner,czy facet ze stolika obok?

                              Studia to nie restauracja.


                              > U mnie sprawa jest prosta.Kto placi ten zamawia.

                              To wybierz sam sobie studia i zapłać za nie. Może niech dzieci postarają się o stypendium albo kredyt to wtedy będą mogły studiować co chcą.
                              • zgagusia Re: Szkola srednia.Rutgers 02.10.11, 20:07

                                > A kto bedzie pracował w takim a nie innym zawodzie - one czy ty?

                                spoko, prace tez im tatus wybierze wink
                                • mama_kotula Re: Szkola srednia.Rutgers 02.10.11, 20:18
                                  zgagusia napisała:
                                  > spoko, prace tez im tatus wybierze wink

                                  I psychiatrę opłaci.
                                  • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 03.10.11, 06:11
                                    mama_kotula napisała:

                                    > I psychiatrę opłaci.

                                    Ty to zawsze wyskakujesz z pomyslami z wlasnego podworka.
                                    Nie mozesz pojac,ze nie kazdy jest taki jak ty?
                                    • mama_kotula Re: Szkola srednia.Rutgers 03.10.11, 12:15
                                      maksimum napisał:
                                      > Nie mozesz pojac,ze nie kazdy jest taki jak ty?

                                      Maksiuniu, pozwól, że ci wyjaśnię.
                                      Jesli za kogoś przez całe życie decyzje podejmują inni - szczególnie, jeśli chodzi o decyzje poważne i dużego kalibru, to człowiek taki staje się niezdolny do samodzielnych wyborów. Co najczęściej kończy się dla tego człowieka terapią, gdyż nie jest on w stanie samodzielnie funkcjonować w grupie społecznej, jeśli nikt go nie prowadzi za rączkę i jeśli musi sam podjąć odpowiedzialność za coś - zwyczajnie go to przerasta.
                                      Twoim dzieciom nawet pierdnąć nie wolno bez twojego zezwolenia/wyboru momentu pierdnięcia, więc wróżę im świetlaną przyszłość tongue_out
                                      • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 04.10.11, 04:52
                                        mama_kotula napisała:

                                        > gdyż nie jest on w stanie samodzielnie funkcjonować w grupie społecznej,

                                        Caly czas piszesz o swojej grupie spolecznej,bo moja jest calkiem inna.

                                        > Twoim dzieciom nawet pierdnąć nie wolno bez twojego zezwolenia

                                        I tak jest w kulturalnych domach.


                                        • mama_kotula Re: Szkola srednia.Rutgers 04.10.11, 06:16
                                          Maks, ale twoje dzieci już teraz nie potrafią/boją sie podjąć decyzji. Ty myślisz że dlaczego Maciek nie wie, na jakie studia chce iść?

                                          Ale wiesz co? Ja myślę, że wie, tylko się boi powiedzieć, bo tatuś nie będzie zadowolony - więc po co dym robić niepotrzebnie, lepiej się poddać.

                                          --
                                          I am weird, but I am not strange.
                                          • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 04.10.11, 15:16
                                            mama_kotula napisała:

                                            > Ale wiesz co? Ja myślę, że wie, tylko się boi powiedzieć, bo tatuś nie będzie z
                                            > adowolony - więc po co dym robić niepotrzebnie, lepiej się poddać.

                                            Wczoraj zapytalem krotko i po mesku,czy chce isc do business school?
                                            Odpowiedzial tak.
                                            Wiec wyslemy podania do Harvardu,Columbii i kilku innych.
                                            • mama_kotula Re: Szkola srednia.Rutgers 04.10.11, 15:30
                                              Jestem gotowa się założyć, że jakbyś go zapytał, czy chce iść do <tu wpisz dowolną szkołę>, również odpowiedziałby "tak".

                                              Mimo wszystko - powodzenia smile
                                              • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 04.10.11, 20:10
                                                mama_kotula napisała:

                                                > Jestem gotowa się założyć, że jakbyś go zapytał, czy chce iść do <tu wpisz
                                                > dowolną szkołę>, również odpowiedziałby "tak".

                                                Nie mysle,zeby chcial byc weterynarzem.
                                                • mama_kotula Re: Szkola srednia.Rutgers 04.10.11, 20:17
                                                  maksimum napisał:

                                                  > mama_kotula napisała:
                                                  >
                                                  > > Jestem gotowa się założyć, że jakbyś go zapytał, czy chce iść do <tu
                                                  > wpisz
                                                  > > dowolną szkołę>, również odpowiedziałby "tak".
                                                  >
                                                  > Nie mysle,zeby chcial byc weterynarzem.

                                                  Jakby mu tatuś zasugerował bycie weterynarzem? leciałby jak na skrzydłach tongue_out
                                                  • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 05.10.11, 22:20
                                                    mama_kotula napisała:

                                                    > Jakby mu tatuś zasugerował bycie weterynarzem? leciałby jak na skrzydłach tongue_out

                                                    Nie,bo tam nie ma kasy.Poza tym za zdolny jest na ogladanie psow.
                                                  • mama_kotula Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 06:42
                                                    maksimum napisał:

                                                    > mama_kotula napisała:
                                                    >
                                                    > > Jakby mu tatuś zasugerował bycie weterynarzem? leciałby jak na skrzydłach
                                                    > tongue_out
                                                    > Nie,bo tam nie ma kasy.Poza tym za zdolny jest na ogladanie psow.

                                                    Nie zrozumiałeś mnie Maksiu. Nie pytałam dlaczego TY nie zasugerujesz dziecku bycia weterynarzem, bo to mnie nie obchodzi. Pisałam tylko, że niezależnie od tego, jaki kierunek studiów podobał się TOBIE, dziecko by się na niego zgodziło bez szemrania.
                                            • hankam Re: Szkola srednia.Rutgers 04.10.11, 15:49
                                              Aye, aye, sir!


                                              A na pytanie o medycynę odpowiedział "czego nie".
                                              A na pytanie, co chciałby studiować, nie umiał odpowiedziec.
                                              Biedactwo.
                                            • canuck_eh Re: Szkola srednia.Rutgers 04.10.11, 17:09
                                              Niedawno bylo ze che isc na lekarza - odpowiedz byla "czemu nie"
                                              CZy to zadane pytanie "po mesku" bylo tak ze jak odpowiedz bylaby inna niz " tak tatusi" to jedzenia by nie dostal przez kolejne 3 dni i o oplacie za studia moglby zapomniec?smile
                                              • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 04.10.11, 20:08
                                                canuck_eh napisała:

                                                > Niedawno bylo ze che isc na lekarza - odpowiedz byla "czemu nie"
                                                > CZy to zadane pytanie "po mesku" bylo tak ze jak odpowiedz bylaby inna niz " ta
                                                > k tatusi" to jedzenia by nie dostal przez kolejne 3 dni i o oplacie za studia
                                                > moglby zapomniec?smile

                                                To chyba oczywiste.
                                                • canuck_eh Re: Szkola srednia.Rutgers 05.10.11, 04:32
                                                  Maksiu, pogratuluj synowi samodzielnej decyzji w wybraniu kierunku studiowsmile
                                                  • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 05.10.11, 22:21
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Maksiu, pogratuluj synowi samodzielnej decyzji w wybraniu kierunku studiowsmile

                                                    Wybral fach rodzinny,tak jak przewidywalem.
                                                    Widocznie to jakos w zylach plynie.
                                                  • canuck_eh Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 04:06
                                                    JAk zwykle maksi nie zakumales. Nie dotarla do ciebie aluzja i nie staraj sie odwracac siersciucha ogonemsmile
                                                    Twoj syn niczego samodzielnie nie wybral.Tys wybral za niego.Zadales pytanie na ktore nie bylo innej odpowiedzi jak "tak" i nie syn wysyla aplikacje tylko WYSYLACIE a to roznica.
                                                    Tys nic nie przewidywal.Tys z gory zalozyl ze tak bedzie bo ty tak chciales i dzieciak nie mial nic do gadania w tej kwestii.
                                                  • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 21:56
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Tys wybral za niego.Zadales pytanie na ktore nie bylo innej odpowiedzi jak "tak" i nie syn >wysyla aplikacje tylko WYSYLACIE a to roznica.

                                                    Do kazdej aplikacji trzeba dolaczyc oplate.Niech idzie do pracy i wysyla aplikacje gdzie chce.

                                                    > Tys nic nie przewidywal.Tys z gory zalozyl ze tak bedzie bo ty tak chciales i d
                                                    > zieciak nie mial nic do gadania w tej kwestii.

                                                    I tak powinno byc.
                                                  • canuck_eh Re: Szkola srednia.Rutgers 07.10.11, 15:51
                                                    Sluchaj maksiu a wyjasnij ty mi dlaczego syn nie moze wybrac studiow i kierunku takiego jaki go interesuje?Tylko to co ty chcesz?
                                                    Do mnie nie przemawia kwestia ze ty placisz za studia, naprawde nie przemawia.

                                                    Ty z tym swoim "tak powinno byc" to jakas mantra? Ciebie ktos w dziecinstwie skrzywdzil ze teraz odbijasz sobie na wlasnych dzieciach?
                                                  • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 07.10.11, 17:37
                                                    No syn wlasnie wybral to co go interesuje,a ze to co mnie interesuje ,interesuje rowniez jego to chyba w genach lezy.
                                                  • zgagusia Re: Szkola srednia.Rutgers 07.10.11, 20:32
                                                    > No syn wlasnie wybral to co go interesuje,a ze to co mnie interesuje ,interesuj
                                                    > e rowniez jego to chyba w genach lezy.

                                                    a nie usilujesz przypadkiem luk we wlasnej edukacji zapelnic przy pomocy edukacji syna?
                                                  • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 07.10.11, 23:55
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > a nie usilujesz przypadkiem luk we wlasnej edukacji zapelnic przy pomocy edukac
                                                    > ji syna?

                                                    A ty pewno jestes ta,ktora chcialaby mnie douczac wieczorowo?
                                                  • zgagusia Re: Szkola srednia.Rutgers 08.10.11, 11:47

                                                    > A ty pewno jestes ta,ktora chcialaby mnie douczac wieczorowo?

                                                    ???????????????
                                                  • canuck_eh Re: Szkola srednia.Rutgers 08.10.11, 01:36
                                                    Tu akurat nie uwierze bo syn jest przekonany ze jak wybierze cos czego ty nie zaakceptujesz to z pomocy w finansowaniu studiow mozna zapomniec.Padlo tutaj stwierdzenie coby bylo gdyby wybral weterynarie - ty od razu ze tam kasy nie ma.Pchales dzieciaka na lekarza i on niezdecydowany ze "czemu nie", teraz na niego mesko huknales, wiec pokornie sie zgodzil i idzie na MBA i tatus zadowolony i chrzani cos o genach.
                                                  • hankam Re: Szkola srednia.Rutgers 08.10.11, 14:53
                                                    Jakie tam MBA, idzie na Business Administration.
                                                    A wie w jakiej dziedzinie chce ten swój business robić, ma pomysl na start up'a, czy czeka, aż ty mu podpowiesz?
                                                  • zgagusia Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 08:29
                                                    >
                                                    > Wybral fach rodzinny,tak jak przewidywalem.
                                                    > Widocznie to jakos w zylach plynie.

                                                    maksiu, napisz od razu jaki kierunek "wybierze" corka za pare lat....
                                                  • hankam Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 11:22
                                                    > Wybral fach rodzinny,tak jak przewidywalem.
                                                    > Widocznie to jakos w zylach plynie.


                                                    Przekażesz mu kierownicę?
                                            • hankam Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 11:26

                                              > Wczoraj zapytalem krotko i po mesku,czy chce isc do business school?

                                              W sumie zarządzanie to bardzo odpowiedni kierunek dla kogoś, kto nie wie, co go interesuje i co chce w życiu robić, a poza tym brak mu charakteru.

                                              Jak ktoś wie, czego chce i w czym jest dobry, to kończy konkretne studia, a potem robi MBA.
                                              • canuck_eh Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 17:25
                                                Ale samo zarzadzanie tu na tym rynku pracy to jest nic.Kazdy sie syna maksia zapyta co on jeszcze potrafi robic i tu dzieciak, o przepraszam mlodzieniec odpowie ze w tenisa potrafi gracsmile
                                                I na tym sie zakonczy rozmowa kandydata.
                                              • maksimum Re: Szkola srednia.Harvard,NYU. 06.10.11, 22:20
                                                hankam napisała:

                                                > [i]> Wczoraj zapytalem krotko i po mesku,czy chce isc do business school?[/

                                                > W sumie zarządzanie to bardzo odpowiedni kierunek dla kogoś, kto nie wie, co go
                                                > interesuje i co chce w życiu robić, a poza tym brak mu charakteru.

                                                To nie jest zarzadzanie w jakiejs twojej przydroznej szkolce ale Harvard Business School czy Stern Business School.

                                                > Jak ktoś wie, czego chce i w czym jest dobry, to kończy konkretne studia, a pot
                                                > em robi MBA.

                                                Powoli odkrywasz Ameryke.
                                                • hankam Re: Szkola srednia.Harvard,NYU. 07.10.11, 10:43
                                                  > To nie jest zarzadzanie w jakiejs twojej przydroznej szkolce ale Harvard Busine
                                                  > ss School czy Stern Business School.


                                                  Co nie zmienia faktu, że na zarządzanie po liceum idą ci, którzy nie mają żadnego pomysłu na siebie. Zważywszy na jego kompletny brak inicjatywy i podporządkowanie się autorytetom nie wróżę mu sukcesu w biznesie. W najlepszym przypadku będzie jednym z wielu szeregowych pracowników jakiejś korporacji.
                                                  Czy on kiedykolwiek postawił na swoim?

                                                  > > Jak ktoś wie, czego chce i w czym jest dobry, to kończy konkretne studia,
                                                  > a pot
                                                  > > em robi MBA.


                                                  A on kompletnie nie wie czego chce, tak pozbawiłeś go inicjatywy.
                                                  Czasem problemem młodzieży w tym wieku jest to, że interesuje ich zbyt wiele rzeczy i nie potrafią dokonać wyboru. Ale to nie jest problemem Twojego syna. Jego nic nie interesuje, boi się czymkolwiek zainteresować, bo boi się dezaprobaty tatusia.
                                                  Wychowałeś ciepłe kluski.
                                                  Moje gratulacje.
                                                  • maksimum Re: Szkola srednia.Harvard,NYU. 07.10.11, 15:42
                                                    hankam napisała:

                                                    > > To nie jest zarzadzanie w jakiejs twojej przydroznej szkolce ale Harva
                                                    > rd Business School czy Stern Business School.

                                                    >
                                                    > Co nie zmienia faktu, że na zarządzanie po liceum idą ci, którzy nie mają żadne
                                                    > go pomysłu na siebie.

                                                    Co ja ci poradze,ze to nie jest zarzadzanie w przydroznej szkolce,do ktorej zapisuja sie niemoty lecz uczelnie na ktore jest bardzo trudno sie dostac.
                                                    Ci po zarzadzaniu w przydroznych szkolkach zarzadzaja hamburgerami w MacDonald a ci po Harvardzie czy Sternie sa na wysokich stanowiskach kierowniczych najwiekszych korporacji.
                                                    Nie dociera do ciebie,ze sa rozne poziomy zarzadzania i dlatego trzeba do roznych szkol chodzic.



                                                    > Zważywszy na jego kompletny brak inicjatywy i podporządko
                                                    > wanie się autorytetom nie wróżę mu sukcesu w biznesie.

                                                    A nie moglabys sie zajac wrozeniu komus,kto ci uwierzy?


                                                    > W najlepszym przypadku będzie jednym z wielu szeregowych pracowników jakiejś >korporacji.

                                                    A ty jako jego przelozona nie pozwolisz mu awansowac.

                                                    > Czy on kiedykolwiek postawił na swoim?

                                                    Caly czas stawia na swoim i jak wczoraj zadzwonil kolega od tenisa by pograc po szkole,to od razu sie zgodzil.

                                                    > A on kompletnie nie wie czego chce, tak pozbawiłeś go inicjatywy.

                                                    Ja tylko ukierunkowalem jego inicjatywe.

                                                    > Wychowałeś ciepłe kluski.

                                                    I dlatego dziewczyny tak chetnie sie do iego przytulaja.

                                                    > Moje gratulacje.

                                                    Dziekuje.
                                                • canuck_eh Re: Szkola srednia.Harvard,NYU. 07.10.11, 16:09
                                                  Jasne maksiu przydrozna szkolka, bo nie ta do kotrej idzie twoj synek, nie ta ktora ty wybrales i nie w USA.
                                                  Samo MBA maksiu to jest nic.Przynajmniej po tej stronie Niagary.Ludzie nprawde koncza konkretne studia najczesciej inzynierskie i albo jeszcze w trakcie trwania tychze, albo juz po nich zabieraja sie za MBA.Dodatkowo, a nie jako glowne.

                                                  • hankam Re: Szkola srednia.Harvard,NYU. 07.10.11, 17:38
                                                    > Jasne maksiu przydrozna szkolka, bo nie ta do kotrej idzie twoj synek, nie ta k
                                                    > tora ty wybrales i nie w USA.
                                                    > Samo MBA maksiu to jest nic.Przynajmniej po tej stronie Niagary.Ludzie nprawde
                                                    > koncza konkretne studia najczesciej inzynierskie i albo jeszcze w trakcie trwan
                                                    > ia tychze, albo juz po nich zabieraja sie za MBA.Dodatkowo, a nie jako glowne.


                                                    Maks dopiero odkrywa Amerykę.
                                                  • maksimum Re: Szkola srednia.Harvard,NYU. 07.10.11, 17:39
                                                    canuck_eh napisała:

                                                    > Ludzie nprawde koncza konkretne studia najczesciej inzynierskie

                                                    I po tych inzynierskich zarabiaja 55 tys rocznie,a caly swiat sie dziwi,jak menadzerowie w NYC obdzielaja sie kilkumilionowymi bonusami.
                                                  • canuck_eh Re: Szkola srednia.Harvard,NYU. 08.10.11, 01:23
                                                    I ty myslisz ze twoj synek po tym Harvardzie i MBA bedzie w korporacji i dadza mu do dyspozycji miliony i jako bonusik na Boze Narodzenie dostanie tez milionik albo dwa?No tos niezle nas ubawil maksiu niezle.Musze przyznac ze bardziej niz wypowiedzi pewnego prezesasmile
                                • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 03.10.11, 06:09
                                  zgagusia napisała:

                                  > spoko, prace tez im tatus wybierze wink

                                  A co w tym zlego?
                                  • canuck_eh Re: Szkola srednia.Rutgers 03.10.11, 07:21
                                    Na rozmowe kwalifikacyjna za syna i corke tez pojdziesz, czy tylko za raczke zaprowadzisz?
                                    • olena.s Re: Szkola srednia.Rutgers 03.10.11, 08:31
                                      W moim regionie niektórzy chodzą, hi hi.
                                    • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 04.10.11, 04:58
                                      canuck_eh napisała:

                                      > Na rozmowe kwalifikacyjna za syna i corke tez pojdziesz, czy tylko za raczke za
                                      > prowadzisz?

                                      Dawno za raczke nie chodzilismy,wiec musze przemyslec.
                                  • myelegans Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 18:31
                                    maksimum napisał:

                                    > zgagusia napisała:
                                    >
                                    > > spoko, prace tez im tatus wybierze wink
                                    >
                                    > A co w tym zlego?

                                    Dokladnie wszystko
                                    • mama_kotula Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 19:00
                                      myelegans napisała:
                                      > Dokladnie wszystko

                                      No proszę cię, Maks wie lepiej, co jest lepsze dla jego dzieci, bo kto ma wiedzieć, jak nie ojciec?

                                      Tylko cholera, ja mam coraz większe poczucie, że na następny dzień po osiągnięciu pełnoletności dzieci Maksa zwieją z domu, gubiąc trampki i się nie oglądając na tatusia, ciskając po drodze rakietami tenisowymi w popłochu. I więcej się w domu nie pokażą.
                                      • zgagusia Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 19:34
                                        > Tylko cholera, ja mam coraz większe poczucie, że na następny dzień po osiągnięc
                                        > iu pełnoletności dzieci Maksa zwieją z domu, gubiąc trampki i się nie oglądając
                                        > na tatusia, ciskając po drodze rakietami tenisowymi w popłochu. I więcej się w
                                        > domu nie pokażą.

                                        no ja uwazam ze to bylaby wersja optymistyczna - z punktu widzenia dzieci, oczywiscie, ktore mimo wszystko by wiedzialy czego chca w zyciu. Ale z tego co pisze maks wynika ze jego dzieci po LATACH tlamszenia wlasnych zainteresowan i szantazowania przez ojca nic juz o sobie nie wiedza - syn nie ma pojecia co chcialby studiowac i robic we wlasnej przyszlosci. Stal sie bezwolnym wykonawca woli tatusia, skonczy wybrany przez niego kierunek, pojdzie do wskazanej przez niego pracy, ozeni sie z jakas ojca partnerka w tenisa... i w ktoryms momencie (jak juz to ktos pisal) skonczy na kozetce u psychiatry...
                                        • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 22:16
                                          zgagusia napisała:

                                          > Stal sie bezwolnym wykonawca woli t
                                          > atusia, skonczy wybrany przez niego kierunek, pojdzie do wskazanej przez niego
                                          > pracy, ozeni sie z jakas ojca partnerka w tenisa...

                                          Ozeni sie ze swoja partnerka do tenisa i ty pojdziesz na kozetke do psychiatry bo jego zycie bedzie calkiem inne niz twoich dzieci.


                                          • zgagusia Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 22:24

                                            > bo jego zycie bedzie calkiem inne niz twoich dzieci.

                                            O, to to na pewno smile))
                                      • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 21:57
                                        mama_kotula napisała:

                                        > Tylko cholera, ja mam coraz większe poczucie, że na następny dzień po osiągnięc
                                        > iu pełnoletności dzieci Maksa zwieją z domu, gubiąc trampki i się nie oglądając
                                        > na tatusia, ciskając po drodze rakietami tenisowymi w popłochu. I więcej się w
                                        > domu nie pokażą.

                                        Ty caly czas o swojej rodzinie opowiadasz.
                                        Inna rodzina,inne dzieci i inne wychowanie.
                                    • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 06.10.11, 22:37
                                      myelegans napisała:

                                      > maksimum napisał:
                                      >
                                      > > zgagusia napisała:
                                      > >
                                      > > > spoko, prace tez im tatus wybierze wink
                                      > >
                                      > > A co w tym zlego?
                                      >
                                      > Dokladnie wszystko

                                      Przecie jak mlody nie ma doswiadczenia w pracy,to chyba ktos MUSI mu doradzic.
                                      Mozna zyc metoda prob i bledow,ale wtedy przed 100-tka czlowiek nie osiagnie tego co powinien w wieku 30 lat.
                              • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 03.10.11, 06:03
                                fogito napisała:

                                > Studia na siłę nie mają żadnego sensu.

                                A kto mowi o sile?
                                Dzisiaj sie go pytalem na jakie studia chce isc i nie otrzymalem odpowiedzi.
                                Wiec pytam na jakie studia kumple ida?
                                Tez nie otrzymalem odpowiedzi.
                                Podanie trzeba zlozyc max do konca roku,to ile razy mam sie jeszcze go pytac?

                                > Studia to nie restauracja.

                                Racja bo w polowie studiow mozesz sobie uczelnie zmienic a z restauracja juz jest gorzej.

                            • canuck_eh Re: Szkola srednia.Rutgers 03.10.11, 07:17
                              U nas tez sprawa jest prosta.Naszym rodzicow obowiazkiem jest pokazac dziecku co jest dostepne.Ma juz jako tako sprecyzowane co chcialaby robic, ale nie do konca w ktora strone czy inzynieria czy raczej troszke inna droga kariery.No i tu wlasnie my wkraczamy i pokazujemy jakie sa kierunki i jakie ma mozliwosci na uczelni.Tysiace pytan zadaje - mamy mozliwosci by mogla sie spotkac z ludzmi i pozadawac pytania jakie moze miec mozliwosci jak wybierze inzynierie a jak ta druga droge.Pomagamy jej zrozumiec caly proces i co za tym wszystkim sie kryje.Wiem ma jeszcze mase czasu ale niech juz sobie to teraz trawi.W czasie pobytu w HS ma mozliwosc wziecia kilku kursow ktore jej sie beda liczyly na studiach( tym jest bardziej zainteresowana niz machaniem rakieta tenisowa).Kwestia oplaty - pomozemy, zaplacimy za studia.Za kierunek ktory sobie sama wybierze.Bo to bedzie jej wybor, jej zycie pozniej bedzie a nie zmuszenie dziecka do studiowania czegos i potem przez reszte zycia dziecko bedzie mialo do nas pretensje zerobi cos czego nie znosi bo mnie zmusiliscie.
                              Ale maksiu wie lepiej przeciez.Maksiu to geniusz, z tych myslacych inaczej.
                            • hankam Re: Szkola srednia.Rutgers 03.10.11, 11:55
                              > A jak idziesz do restauracji,to kto ci wybiera co bedziesz jadla? Wlascisiel re
                              > stauracji,kelner,czy facet ze stolika obok?
                              > U mnie sprawa jest prosta.Kto placi ten zamawia.


                              Jak idę do restauracji, to sama wybieram, bez względu na to kto płaci.
                              Może być w ogóle inaczej?
                    • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 01.10.11, 02:36
                      myelegans napisała:

                      > Teraz w czasach kryzysu i credit crisis CC przezywaja renesans

                      To zalezy od konkurencji czyli gdzie jestes.
                      W NYC jest cala kupa dobrych uniwersytetow miejskich po okolo 5-7 tys rocznie,wiec CC nie ciesza sie popularnoscia.Jest tez sporo dosc dobrych uniwersytetow stanowych,wiec jest bardzo duzy wybor.

                      collegesearch.collegeboard.com/search/CollegeDetail.jsp?collegeId=3406&profileId=2
                      Przy cenie 5,5 za rok,przyjezdni spoza NY sa liczeni az 14,2 tys za rok co swiadczy o dosc wysokim poziomie uczelni.

                      > Dziecko znajomych zrezygnowalo z HS po pierwszym roku twierdzac, ze strata czas
                      > u i nieustajacy konkurs popularnosci, albo nacisk na sport.

                      Musi to byc dorosly i samodzielny dzieciak.Moje dzieci by sie na to nie zdecydowaly,ale sa w calkiem innej sytuacji,bo HS im sie podoba i chca tam chodzic.
                      Oczywiscie pchaja sie same do sportu i to dosc ostro.
                      Nie ma nacisku z zewnatrz na sport,ale jest ogromna konkurencja zeby sie school team zalapac.Nikt nikogo nie namawia na sport,ale jak Brooklyn Tech HS okazal sie w tym roku druga najlepsza szkola w calym NYC w tenisie chlopcow,to kazdy chce w tym teamie byc,bo to wszystko jest na internecie i w annalach szkolnych.
                      W tym roku na 100% beda miec najlepsza druzyne w NYC,no i oczywiscie zdjecia w gazetach itd. wywiady.Syn cale lato trenowal i spotkal kumpli ktorzy tez trenuja do upadlego,zeby sie w tej najlepszej druzynie zmiescic.

                      Te konkursy popularnosci sa w ciut gorszych szkolach ,ale nigdy w najlepszych,bo tam nikomu niczym nie zaszpanujesz.
                • maksimum Re: Szkola srednia.Rutgers 01.10.11, 02:40
                  myelegans napisała:

                  > Mam 3 bliskie przyjaciolki, 2 skonczyly CC, jedna state university, taki sobie,
                  > sredni w rankindu stanu. Jedna po CC jest w tej chwili profesorem na Harvard M
                  > edical School, druga po CC jest marine biologist z wlasna firma consultingowa,
                  > wlasnie nagrala kontrakt z firma naftowa w Brunei za jakies niebotyczne pieniad
                  > ze, straszy, ze po tym na emeryture przejdzie, albo pracowac 3 miesiace w roku,
                  > a trzecia po State school, jest gdzies na wierchuszce w jednej z duzych korpor
                  > acji typu Cambell czy inny Heinz i jest doradca d/s food safety w FDA. Wszystki
                  > e po doktoratach....
                  -------
                  A kim sa mezowie tych pan,to moze wszystko sie rozjasni?
                  Albo uroda zaszly tam gdzie sa.
                  Na szczescie moje dzieci sa przystojne.
              • anext Re: Szkola srednia.Rutgers 30.09.11, 20:52
                jest jeszcze new brunswick, duzo fajnych mlodych polakow, dzieci naszych znajomych tam chodzi i bardzo sobie ten uniwersytet chwala.
      • maksimum Re: Szkola srednia. 30.09.11, 16:01
        morekac napisała:

        > Czyli na Brooklynie wystarczy dobrze grać w tenisa i już ma się zapewnione dobre studia? wink

        Na Brooklynie jest tak samo jak wszedzie indziej w USA a moze nawet ciezej,bo trzeba miec wysoka srednia (ponad 95%) i dobre SAT.
        • morekac Re: Szkola srednia. 30.09.11, 17:05
          To nawet perfekcyjne granie w tenisa nie zapewnia edukacji wyższej?
          • maksimum Re: Szkola srednia. 30.09.11, 19:14
            morekac napisała:

            > To nawet perfekcyjne granie w tenisa nie zapewnia edukacji wyższej?

            Niestety nie.
            Do szkol i na studia przyjmuja wg wynikow nauczania i egzaminow,a w tenisa grywasz tam dla wlasniej przyjemnosci,choc czasami mozesz dostac stypendium na uczelni jak jestes bardzo dobry.
    • zgagusia Re: Szkola srednia. 30.09.11, 17:31
      > No wiec on idzie do parku pograc w handball a ja bede gral w kosza i gadamy po
      > drodze,bo mamy mnostwo wspolnych znajomych i to od samego dziecinstwa,bo Andre
      > jest tylko rok mlodszy od mojego syna,za to 2 lata starszy od corki.

      no mnie to scina... ty naprawde nie masz znajomych w SWOIM wieku???? wolny czas spedzasz z kolegami syna??? to on (twoj syn) ma niezle przechlapane...

      A.
      • heca7 Re: Szkola srednia. 30.09.11, 17:35
        No ale co do tego wszystkiego ma fakt, ze Tatiana w piaskownicy "przystawiała" się do Twojego syna?!?
        • maksimum Re: Szkola srednia. 30.09.11, 19:30
          heca7 napisała:

          > No ale co do tego wszystkiego ma fakt, ze Tatiana w piaskownicy "przystawiała"
          > się do Twojego syna?!?

          Bardziej przystawiala sie Natalia ale mnie bardziej podoba sie Tatiana.
      • canuck_eh Re: Szkola srednia. 30.09.11, 17:59
        tak off topic - zgagusia, zagladnij na gazetowego swojego maila plis Cie bardzosmile
      • ewenekgosia Re: Szkola srednia. 30.09.11, 23:58
        zgagusia- moze i mial ale potracil bo obsmarowywal ich na forach po nazwiskach w dodatku.

        a u Kowalskiej co slychac?
        • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 06.10.11, 22:27
          zgagusia napisała:

          > Stal sie bezwolnym wykonawca woli t
          > atusia, skonczy wybrany przez niego kierunek, pojdzie do wskazanej przez niego
          > pracy, ozeni sie z jakas ojca partnerka w tenisa...

          Ozeni sie ze swoja partnerka do tenisa,ktora prawdopodobnie pozna na studiach lub po studiach,bo w wakacje bedzie nauczal grac w tenisa,a tam chetnych dziewczyn jest bez liku.

          > i w ktoryms momencie (jak juz to ktos pisal) skonczy na kozetce u psychiatry...

          A ty znowu o sobie i nieudacznikach ze swojej rodziny piszesz,ktorzy caly czas sie buntuja i niby wiedza co chca ale im nic nie wychodzi.
          • mama_kotula Re: Szkola srednia.Tenis. 06.10.11, 22:48
            Cytat
            Ozeni sie ze swoja partnerka do tenisa,ktora prawdopodobnie pozna na studiach lub po studiach,bo w wakacje bedzie nauczal grac w tenisa,a tam chetnych dziewczyn jest bez liku.


            Maks, a jak ona, ta partnerka, nie będzie ci się podobać? Bo na ten przykład, olaboga, będzie Azjatką czy nie daj boże - Latynoską?
            Albo jak, o zgrozo, boję się o tym myśleć, Maciek zakocha sie nagle <szeptemsuspicious w Kowalskiej?

            Słowo daję, coraz bardziej mnie ten wątek bawi ;P
            • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 07.10.11, 04:17
              mama_kotula napisała:

              > Maks, a jak ona, ta partnerka, nie będzie ci się podobać? Bo na ten przykład, o
              > laboga, będzie Azjatką czy nie daj boże - Latynoską?

              To mam nadzieje,ze przynajmniej bogata bedzie.

              > Albo jak, o zgrozo, boję się o tym myśleć, Maciek zakocha sie nagle

              Jemu zadne nagle nie grozi,bo jest dobrym uczniem w dobrej szkole.
              Te nagle milosci napadaja tych ze srednich szkol.
              Ci rozsadni wiedza,ze co nagle to po diable.

              > Słowo daję, coraz bardziej mnie ten wątek bawi ;P

              Nie bede ukrywal,ze nikt nie umie pisac lepiej ode mnie,
              • mama_kotula Re: Szkola srednia.Tenis. 07.10.11, 08:25
                Cytat
                Te nagle milosci napadaja tych ze srednich szkol.


                No ba. A HIV mają tylko pedały i Murzyni. A miłośnicy metalu jedzą koty na obiad.
                • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 07.10.11, 15:34
                  mama_kotula napisała:

                  > Cytat
                  > Te nagle milosci napadaja tych ze srednich szkol.
                  >

                  >
                  > No ba. A HIV mają tylko pedały i Murzyni.

                  Smutne ale prawdziwe.

                  > A miłośnicy metalu jedzą koty na obiad.

                  I to w wietnamskich restauracjach.

          • zgagusia Re: Szkola srednia.Tenis. 06.10.11, 22:56
            > A ty znowu o sobie i nieudacznikach ze swojej rodziny piszesz,ktorzy caly czas
            > sie buntuja i niby wiedza co chca ale im nic nie wychodzi.

            nie, maksiu smile cisnienie ci chyba podskoczylo i oczy mgla zaszly - o mojej rodzinie nie wiesz nic i na zadnym forum wiele nie znajdziesz bo ja ani o swoich krewnych na sieci nie pisze ani nie obsmarowuje po nazwisku swoich przyjaciol wink jakos nie czuje wewnetrzej potrzeby...
            • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 07.10.11, 04:12
              zgagusia napisała:

              > - o mojej rodzinie nie wiesz nic i na zadnym forum wiele nie znajdziesz bo ja ani o swoich kr
              > ewnych na sieci nie pisze

              Bo nie masz nic ciekawego do napisania.
              Jakas przecietna rodzina pelna zbuntowanych ludzikow,ktorzy wchodza anonimowo na fora przypieprzac sie do innych,ktorym sie powiodlo w zyciu.

              > jakos nie czuje wewnetrzej potrzeby...

              Ja juz opisalem twoje potrzeby.
              • zgagusia Re: Szkola srednia.Tenis. 07.10.11, 20:30
                > Bo nie masz nic ciekawego do napisania.
                > Jakas przecietna rodzina pelna zbuntowanych ludzikow,ktorzy wchodza anonimowo n
                > a fora przypieprzac sie do innych,ktorym sie powiodlo w zyciu.

                nie maksiu - po prostu nie potrzebuje sie przechwalac ani dowartosciowywac na anonimowym forum, w odroznieniu od ciebie wink

                no wiec, jakie studia wybierze corka za bodajze 3 lata?
                • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 12.02.12, 02:02
                  zgagusia napisała:

                  > no wiec, jakie studia wybierze corka za bodajze 3 lata?

                  Pojecia nie mam i pewno ona tez nie wie.
                  • maksimum Imposible is nothing 2 12.02.12, 02:03
                    www.youtube.com/watch?v=q0mms6xaPCI&feature=related
                  • andalus Re: Szkola srednia.Tenis. 12.02.12, 10:14
                    hmm Maksiu, przypominasz mi króla Juliana z Pingwinów. To komplement.
                    Dzięki ci, że istniejesz i swymi postami nakręcasz forum. To bardzo cenne dla tej społeczności. Popatrzcie na poziom US, daleko nam do nich. To słuszna droga aby skutecznie inwestować we własne dzieci.
                    • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 12.02.12, 16:27
                      andalus napisała:

                      >To słuszna droga aby skutecznie inwestować we własne dzieci.

                      Za bardzo nie inwestuj bo ci na fryzjerke i tort urodzinowy zabraknie,ze o balandze w kazdy weekend nie wspomne.
                      • andalus Re: Szkola srednia.Tenis. 12.02.12, 16:45
                        nie rozumiem komentarza z twojej strony. Czy uważasz,że w dzieci nie należy inwestować ?
                        I na dodatek należy robić to skutecznie aby nasze wysiłki przyniosły oczekiwane rezultaty.
                        Przecież twoje działania przynoszą rezultaty, czemu im zaprzeczasz w tak prostacki sposób?
                        • andalus Re: Szkola srednia.Tenis. 12.02.12, 16:56
                          a król Julian, zauważ, zawsze jest pewny swego i zwykle osiąga założony cel. To pozytywna postać.
                          • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 13.02.12, 02:47
                            andalus napisała:

                            > a król Julian, zauważ, zawsze jest pewny swego i zwykle osiąga założony cel. To
                            > pozytywna postać.

                            pl-pl.facebook.com/KrolJulian
                            I bardzo przekonywujacy jest.
                          • hankam Re: Szkola srednia.Tenis. 13.02.12, 11:10
                            Miła Andalus,
                            Nawet jeśli się z maksiem zgodzisz, poprzesz go i pochwalisz jego wypowiedź, to maks Ci odpowie, że jesteś idiotką i nie masz racji.
                            I udowodni Ci to przy pomocy jedynie słusznego argumentu - Twoje dzieci nie chodzą do Brooklyn Tech.
                            • fogito Re: Szkola srednia.Tenis. 13.02.12, 13:08
                              hankam napisała:

                              > Miła Andalus,
                              > Nawet jeśli się z maksiem zgodzisz, poprzesz go i pochwalisz jego wypowiedź, to
                              > maks Ci odpowie, że jesteś idiotką i nie masz racji.
                              > I udowodni Ci to przy pomocy jedynie słusznego argumentu - Twoje dzieci nie cho
                              > dzą do Brooklyn Tech.

                              Ona jest nowa i nie ma jeszcze pojęcia z kim rozmawia smile
                              • andalus Re: Szkola srednia.Tenis. 13.02.12, 19:37
                                aa rozumiem,że w US istniejee tylko jedna szkoła. Jedyna i najlepsza. No ale zgodnie z zasadą inwestowania Maksio tam puscił swoje dzieci, no bo gdzie indziej skoro ta jest najlepsza.
                                Zgodnie z zasadą króla Juliana. No coż,moje nie chodzą do takiej szkoły. Choć nigdy nie wiadomo, gdzie mnie życie zaniesie. Każdy inwestuje gdzie może zgodnie z zasadą szacowania strat. Maksia analiza wskazuje,że tylko tam. Dla mnie stopień inwestycji by się nie zwrócił i byłoby trudno inwestycję odzyskać.
                                • fogito Re: Szkola srednia.Tenis. 13.02.12, 19:52
                                  andalus napisała:

                                  > aa rozumiem,że w US istniejee tylko jedna szkoła. Jedyna i najlepsza. No ale zg
                                  > odnie z zasadą inwestowania Maksio tam puscił swoje dzieci, no bo gdzie indziej
                                  > skoro ta jest najlepsza.
                                  > Zgodnie z zasadą króla Juliana. No coż,moje nie chodzą do takiej szkoły. Choć n
                                  > igdy nie wiadomo, gdzie mnie życie zaniesie. Każdy inwestuje gdzie może zgodnie
                                  > z zasadą szacowania strat. Maksia analiza wskazuje,że tylko tam. Dla mnie stop
                                  > ień inwestycji by się nie zwrócił i byłoby trudno inwestycję odzyskać.

                                  i jesteśmy w domu wink
                                  • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 14.02.12, 01:39
                                    fogito napisała:

                                    > i jesteśmy w domu wink

                                    I na dodatek kazdy w swoim!
                                • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 14.02.12, 01:38
                                  andalus napisała:

                                  > aa rozumiem,że w US istniejee tylko jedna szkoła. Jedyna i najlepsza.

                                  Powiedzmy sobie szczerze,ze lepszych szkol niz Brooklyn Tech jest w USA z 50,ale zadna z nich nie jest na Brooklynie.
                                  Wybralismy ta,bo jest najblizej nas.

                                  > No coż,moje nie chodzą do takiej szkoły. Choć n
                                  > igdy nie wiadomo, gdzie mnie życie zaniesie.

                                  Gdzie bys nie byla ,idz na calosc.

                                  > Każdy inwestuje gdzie może zgodnie
                                  > z zasadą szacowania strat. Maksia analiza wskazuje,że tylko tam. Dla mnie stop
                                  > ień inwestycji by się nie zwrócił i byłoby trudno inwestycję odzyskać.

                                  A co to za uproszczone rozumowanie?
                            • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 14.02.12, 01:33
                              hankam napisała:

                              > Miła Andalus,
                              > Nawet jeśli się z maksiem zgodzisz, poprzesz go i pochwalisz jego wypowiedź, to
                              > maks Ci odpowie, że jesteś idiotką i nie masz racji.

                              To ze ty sobie zaslugujesz na takie traktowanie to nie znaczy ze traktowalbym tak kogos innego.

                              • fogito Re: Szkola srednia.Tenis. 14.02.12, 06:44
                                maksimum napisał:

                                > hankam napisała:
                                >
                                > > Miła Andalus,
                                > > Nawet jeśli się z maksiem zgodzisz, poprzesz go i pochwalisz jego wypowie
                                > dź, to
                                > > maks Ci odpowie, że jesteś idiotką i nie masz racji.
                                >
                                > To ze ty sobie zaslugujesz na takie traktowanie to nie znaczy ze traktowalbym t
                                > ak kogos innego.
                                >

                                Wszystkich tak traktujesz bez wyjątku...
                                • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 15.02.12, 01:57
                                  fogito napisała:

                                  > Wszystkich tak traktujesz bez wyjątku...

                                  Ale przyznasz ze ciebie traktuje wyjatkowo dobrze.
                                  • fogito Re: Szkola srednia.Tenis. 15.02.12, 06:43
                                    maksimum napisał:

                                    > fogito napisała:
                                    >
                                    > > Wszystkich tak traktujesz bez wyjątku...
                                    >
                                    > Ale przyznasz ze ciebie traktuje wyjatkowo dobrze.

                                    Bo się boisz moich zjadliwych tekstów big_grin
                                    • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 16.02.12, 02:41
                                      fogito napisała:

                                      > Bo się boisz moich zjadliwych tekstów big_grin

                                      i nie tylko tego.
                        • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 13.02.12, 02:44
                          andalus napisała:

                          > Przecież twoje działania przynoszą rezultaty,

                          Dziekuje bardzo,ale to lata pracy i wyrzeczen szczegolnie jak dzieci maja inne pomysly na zycie.
                          Nie moge sie doczekac,czy corka zmiesci sie w druzynie tenisowej w swojej szkole,bo mnie chyba bardziej zalezy niz jej.
                          Taki sport szkolny a pozniej na studiach to jest cos co sie pamieta cale zycie.
                          Jak chodze z dziecmi na korty to widze ludzi po 60-tce grajacych calkiem niezle w tenisa i to juz jest cos a nie jakies BBQ na backyardzie.
                        • olena.s Re: Szkola srednia.Tenis. 14.02.12, 08:19
                          Z przykroscia musze ci uswiadomic, ze Maksio jest prostakiem pozbawionym manier, empatii i podstawowych umiejetnosci kulturalnej dyskusji.

                          Jezeli nie zgadzasz sie z Maksiem, to tym samym dowodzisz, ze jestes lumpenproletariackim odpadem, ktory zwyczajnie zazdrosci naszemu interlokutorowi przynaleznosci do elity, geniuszu, oraz podejmowania jedynie slusznych decyzji.
                          • andalus Re: Szkola srednia.Tenis. 14.02.12, 09:11
                            oh to nic nowego, spotykam takich ciągle. Jednak jakie wzbudza emocje ! ile wypowiedzi pod jego wątkami.
                            Maksio zapytał co to za skrót myślowy zastosowałam mówiąc o inwestycji i braku zwrotu.
                            To proste, żyjąc w kraju, w którym trudno liczyć na emeryturę muszę inwestować w dzieci.To one bowiem będą moim zabezpieczeniem na przyszłość nie tylko finansowym.Brak zwrotu oznacza,że może zechciałyby zostać w np US i co wtedy. To musi być inwestycja w zasięgu ręki winki jakimś tam gwarantowanym zwrotem. Tak chyba myślano w XVIII w. Sam nasz minister ( nie wiem od czego ) powiedział,że zabezpieczeniem dla rodziców mają być dzieci.



                            • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 15.02.12, 01:56
                              andalus napisała:

                              > To proste, żyjąc w kraju, w którym trudno liczyć na emeryturę muszę inwestować
                              > w dzieci.To one bowiem będą moim zabezpieczeniem na przyszłość nie tylko finans
                              > owym.

                              To jest tak genialne w swojej prostocie,ze nie przypuszczalem,ze ktos oprucz mnie na to wpadnie.
                              Wlasnie o to chodzi by dzieci tak pokierowac by powodzilo sie im lepiej niz nam,bo wtedy bedzie jak to ciasto dzielic.
                              Gdy pozwolimy im sie samym chowac i popelnia niezliczona ilosc bledow i pomylek,to do takiego zycia sie przyzwyczaja i na starosc tez beda od rodzicow pieniadze ciagnac.


                              > Brak zwrotu oznacza,że może zechciałyby zostać w np US i co wtedy. To musi
                              > być inwestycja w zasięgu ręki winki jakimś tam gwarantowanym zwrotem. Tak chyba
                              > myślano w XVIII w. Sam nasz minister ( nie wiem od czego ) powiedział,że zabezp
                              > ieczeniem dla rodziców mają być dzieci.

                              Tak zawsze bylo i byc powinno.
                              Komuna troche te stosunki rodzinne wypaczyla,ale powoli wszystko zacznie wracac do normy.Jak umiesz liczyc,to licz na siebie bo kazde panstwo jest w coraz wiekszych dlugach i emerytury moga byc niewystarczajace.
                          • hankam Re: Szkola srednia.Tenis. 14.02.12, 11:12
                            > Jezeli nie zgadzasz sie z Maksiem, to tym samym dowodzisz, ze jestes lumpenprol
                            > etariackim odpadem, ktory zwyczajnie zazdrosci naszemu interlokutorowi przynale
                            > znosci do elity, geniuszu, oraz podejmowania jedynie slusznych decyzji.


                            Zapomniałaś o mieszkaniu w podrzędnej dzielnicy Niu Jorku i karierze bas drajwera.
                            • mamusia1999 Re: Szkola srednia.Tenis. 14.02.12, 13:00
                              caly wic na tym polega, ze maksiowi maksiowego zycia trudno zazdroscic - ot przecietna egzystencja.
                              wiec mamy zazdroscic przyszlej kariery i przyszlego zycia maksiowych dzieci, bo to jest jego ostatnia szansa na dobra pozycje w tej amerykanskiej "competition".
                              nalezy bowiem n.p. zauwazyc, ze maksio nie chwali szkoly swoich dzieci: ze sa tam respektowane przez nauczycieli, maja mile, otwarte towarzycho, sa szczesliwe, spelnione, kochaja ta szkole etc etc
                              moze sa, pewnie sa tam szczesliwe - ale dla maksia licza sie wylacznie perspektywy ....no bo "competition".
                              • andalus Re: Szkola srednia.Tenis. 14.02.12, 13:14
                                no przecież piszę o inwestycji we własne dzieci.Przy okazji można takie rzeczy zauważyć ale przecież liczy się pozycja a nie czy w szkole jest przyjemnie.
                                • hankam Re: Szkola srednia.Tenis. 14.02.12, 13:58
                                  Według mnie pozycja jako taka w ogóle się nie liczy.
                                  Liczy się, czy robi się to, co się lubi.
                                  Jeden będzie czuł się spełniony jako prezes wszechświatowej korporacji sprzedającej bułkę z kotletem, inny jako naukowiec, jeszcze inny jako własciciel siłowni, a jeszcze inny jako przyzwoicie zarabiający pracownik mający czas dla rodziny i siebie.

                                  Nie widze nic złego w doradzaniu dorastającemu dziecku - tak na etapie wyboru gimnazjum, jaki i liceum, a nawet pracy. Rodzice mają duże życiowe doświadczenie, często też wiedzą, w czym dziecko jest dobre i jak to pasuje do możliwości znalezienia ciekawej/intratnej niszy na rynku pracy. Ale mówimy o doradzaniu, a nie kierowaniu dzieckiem jak hulajnogą.
                                  Wybór i jego konsekwencje należą do samego zainteresowanego.
                                  • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 15.02.12, 02:07
                                    hankam napisała:

                                    > Według mnie pozycja jako taka w ogóle się nie liczy.
                                    > Liczy się, czy robi się to, co się lubi.
                                    > Jeden będzie czuł się spełniony jako prezes wszechświatowej korporacji sprzedaj
                                    > ącej bułkę z kotletem, inny jako naukowiec, jeszcze inny jako własciciel siłown
                                    > i, a jeszcze inny jako przyzwoicie zarabiający pracownik mający czas dla rodzin
                                    > y i siebie.
                                    >
                                    > Nie widze nic złego w doradzaniu dorastającemu dziecku - tak na etapie wyboru g
                                    > imnazjum, jaki i liceum, a nawet pracy. Rodzice mają duże życiowe doświadczenie
                                    > , często też wiedzą, w czym dziecko jest dobre i jak to pasuje do możliwości zn
                                    > alezienia ciekawej/intratnej niszy na rynku pracy.

                                    A ja bym ci polecal zebys sie zakochala w jakims kierowcy TIR-a.

                                    • angelfree Re: Szkola srednia.Tenis. 15.02.12, 13:22
                                      Nie gustuję w zawodowych kierowcach, nawet, jeśli są to kierowcy autobusów z samego Brooklynu, jak ty.
                                      • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 16.02.12, 02:42
                                        angelfree napisała:

                                        > Nie gustuję w zawodowych kierowcach,

                                        Ja sie dziwie,ze przy twojej urodzie mozna jeszcze miec gust.
                                • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 15.02.12, 02:04
                                  andalus napisała:

                                  > no przecież piszę o inwestycji we własne dzieci.Przy okazji można takie rzeczy
                                  > zauważyć ale przecież liczy się pozycja a nie czy w szkole jest przyjemnie.

                                  Czym lepsza szkola tym jest przyjemniej,bo ciemniaki i rozrabiaki chodza do slabych szkol.
                                  Przyjemnie ci jest byc ze zdolnymi i pracowitymi a nie z jakimis lumpami czy bublami.
                              • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 15.02.12, 02:02
                                mamusia1999 napisała:

                                > nalezy bowiem n.p. zauwazyc, ze maksio nie chwali szkoly swoich dzieci: ze sa t
                                > am respektowane przez nauczycieli, maja mile, otwarte towarzycho, sa szczesliwe
                                > , spelnione, kochaja ta szkole etc etc

                                Tutaj nie ma czegos takiego jak respekt wsrod nauczycieli.Pomylilo ci sie z krajami.
                                Tu wszyscy sa rowni i ucza sie dla siebie a nie dla nauczycieli.
                                Tutaj kazdy nauczyciel ma swoj dziennik i jeden nauczyciel nie wie jakie stopnie ma uczen z innych przedmiotow.

                                > moze sa, pewnie sa tam szczesliwe - ale dla maksia licza sie wylacznie perspek
                                > tywy ....no bo "competition".

                                To chyba jest jak najbardziej normalne.
                                • mamusia1999 Re: Szkola srednia.Tenis. 16.02.12, 17:48
                                  maksiu, nie rozumiesz slowa respekt. pomylilo ci sie z tzw. "opinia", na ktorej, ponoc, w bardzo juz zaszlych czasach, mozna bylo jechac do matury wlacznie. owa "opinie" uwazam osobiscie za mit stworzony przez zazdrosnikow.

                                  w dobrej szkole dzieci sa szanowane przez nauczycieli. zakladam, ze tak w szkole twoich dzieci jest. kazdemu dziecku nalezy sie szacunek i to niezaleznie od zdolnosci. przecietny uczen dostaje przecietne oceny, slaby szlabsze, czasem trzeba dziecku zaoferowac zmiane szkoly na mniej wymagajaca. ale wszystko z szacunkiem, bez umniejszania wartosci czlowieka.
                                  mam nadzieje, ze nauczyciele w szkole twoich dzieci znalezli jakas rybe na to, jak zachowac poczucie wartosci dzieciakow wypadajacych "przecietnie" w tej waszej competition.
                                  • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 17.02.12, 02:44
                                    mamusia1999 napisała:

                                    > w dobrej szkole dzieci sa szanowane przez nauczycieli. zakladam, ze tak w szkol
                                    > e twoich dzieci jest. kazdemu dziecku nalezy sie szacunek i to niezaleznie od z
                                    > dolnosci. przecietny uczen dostaje przecietne oceny, slaby szlabsze, czasem trz
                                    > eba dziecku zaoferowac zmiane szkoly na mniej wymagajaca. ale wszystko z szacun
                                    > kiem, bez umniejszania wartosci czlowieka.

                                    To jest wielka szkola i wszyscy sa traktowani tak samo.Syn mowi ze nauczyciele jakby glosniej krzyczeli na czarnych uczniow niz na bialych.

                                    > mam nadzieje, ze nauczyciele w szkole twoich dzieci znalezli jakas rybe na to,
                                    > jak zachowac poczucie wartosci dzieciakow wypadajacych "przecietnie" w tej was
                                    > zej competition.

                                    Tu sie stawia na spora samodzielnosc uczniow,no i jest ten guidance counselor,ale jak dzieciak jest ponad przecietna to raczej musi liczyc na rodzicow.
                          • maksimum Re: Szkola srednia.Tenis. 15.02.12, 01:50
                            olena.s napisała:

                            > Jezeli nie zgadzasz sie z Maksiem, to tym samym dowodzisz, ze jestes lumpenprol
                            > etariackim odpadem,

                            Moglabys tez uzyc okreslenia "bublem genetycznym" bo lumpenproletariat troche myszka jedzie.

                            > ktory zwyczajnie zazdrosci naszemu interlokutorowi przynale
                            > znosci do elity, geniuszu, oraz podejmowania jedynie slusznych decyzji.

                            Z tym sie w zupelnosci zgadzam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja