czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? doradźcie

15.10.11, 14:48
Moja córka jest zrocznika 2006, ze stycznia. Róznie się teraz słyszy co do obowiązku pójścia do szkoły... Jeśli obowiązku nie będzie to nie wiem, czy ją posłać, czy da sobie radę? Słyszałam,że teraz jest łatwiej niż kiedyś, ale tak do końca to nie wiem...

Córka zna figury geometryczne, dni tygodnia, nazwy pór roku, wie gdzie mieszka, jak mają na imiona i gdzie pracują rodzice, jaka jest stolica Polski, flaga, podstawowe pojęcia. Klasyfikuje przedmioty, wyodrębnia róznice, potrafi odwzorować dany prosty kształt,umie przeliczać elementy do 10, zna cyfry, rozwiązuje w pamięci lub na konkretach , palcach zadania matematczne typu Było 8 cukierków, zjadłam 3 ile mi zostało..., dzieli wyrazy na sylaby, wyróznia 1 głoskę w wyrazach, ale ostatniej nie umie, nie dokonuje podziału wyrazu na litery, głoski, chyba że wyrazy znane jak "dom"... rysuje, maluje, wycina, lepi bez problemu, ładnie i starannie.

ale nie chce pisać liter, cyfr, nie umie czytać, nie sklada liter, sylab... w przedszkolu panie uczą liter, pisać ale po śladzie kropkach... Czxy da radę w szkole jak pójdzie jako 6 latek do 1 klasy???
    • verdana Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 15.10.11, 15:09
      Nie zastanawiaj się jeszcze. Do szkoly niemal cały rok. Pięciolatek może nie umieć i nie chcieć pisać, a niespełna szesciolatek samodzielnie czytać.
      Tak bylo z moim synem. Gdy miał pięć lat, kompletnie nie rozumiał, o co chodzi, gdy miał sześć - bez wysilku nauczył się dobrze czytać.
    • per-vers Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 15.10.11, 15:13
      Potrafiąc to, co opisałaś, pod względem poznawczo - intelektualnym da radę na pewno. Moja córka chodzi teraz do pierwszej klasy jako sześciolatek, szkoła jest ambitna, lecą z programem szybko, ale i tak nie jest on trudny i właściwie to jest w nim znacznie mniej, niż opisałaś. Przez ten rok pewnie jeszcze wskoczy jej umiejętność dzielenia wyrazów na głoski, bo to gdzieśtam się przewija w zadaniach...
      Pytanie czy da radę emocjonalnie, społecznie? Czy potrafi się długo koncentrować? I czy szkoła, którą bierzesz pod uwagę, jest gotowa na przyjęcie sześciolatków.
      • lejdi111 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 15.10.11, 16:57
        oj nie potrzebnie zwątpiłaś w dziecko. Pewnie, że da radę.
    • joxanna Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 15.10.11, 21:19
      Moja córka jest miesiąc starsza od twojej, jest w pierwszej klasie i radzi sobie bardzo dobrze. Program jest bardzo, bardzo wolny. Naprawdę jest dostosowany do sześciolatków - przynajmniej na razie.
    • tititu Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 15.10.11, 21:22
      Jak emocjonalnie da rade, to reszte jeszcze sie nauczy. Calkiem sporo umie juz na tym etapie. Ja bym wyslala. Program 1 klasy jest jak dawnej zerowki. Bedzie mielic strony, rysowanie po sladzie, gloskowanie. Jeszcze jej sie znudzi.
      • mama303 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 16.10.11, 08:29
        tititu napisała:

        > Jak emocjonalnie da rade, to reszte jeszcze sie nauczy. Calkiem sporo umie juz
        > na tym etapie. Ja bym wyslala. Program 1 klasy jest jak dawnej zerowki. Bedzie
        > mielic strony, rysowanie po sladzie, gloskowanie. Jeszcze jej sie znudzi.

        U nas tego było niewiele. W zasadzie szybko rozpoczęli litery, pisanie, czytanie.
        • eukalyptus22 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 17.10.11, 15:51
          mama303 napisała:

          > tititu napisała:
          >
          > > Jak emocjonalnie da rade, to reszte jeszcze sie nauczy. Calkiem sporo umi
          > e juz
          > > na tym etapie. Ja bym wyslala. Program 1 klasy jest jak dawnej zerowki. B
          > edzie
          > > mielic strony, rysowanie po sladzie, gloskowanie. Jeszcze jej sie znudzi.
          >
          >
          > U nas tego było niewiele. W zasadzie szybko rozpoczęli litery, pisanie, czytani
          > e.
          U nas było tak samo - Adaś szybko wkroczył w świat liter i bardzo się cieszył gdy mógł sam przeczytać już pierwszą stronę kubusia puchatka, którego czytałam mu do snu jak był mniejszym szkrabem wink... Dzieci i łezka w oku wink... Ach...

          Pozdrawiam, Lenka
    • bbkk Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 15.10.11, 21:45
      ja ma Twoim miejscu bym się nie zastanawiała
      jeśli nie poślesz teraz to w kolejnym roku może chodzić do klasy z dziećmi prawie 2 lata młodszymi - wątpię żeby program był dostosowany do najszybszych, raczej równa się w dół
      a nuda w szkole jest gorsza od ewentualnej dodatkowej pracy w domu
    • maderta Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 15.10.11, 22:13
      Spokójnie, macie jeszcze cały rok.
      Moja córka jest rok starsza i właśnie poszła jako 6latek do pierwszej klasy. gdy w zeszłym roku szkolnym zaczynała 5latki, nie czytała, znała litery, ale nie składała ich w wyraz, dzieliła na sylaby, ale nie głoskowała. Nagle gdzieś w poowie roku szkolnego zaczęła najpierw głoskować, a zaraz potem czytać. Dziecko idąc do 1 klasy ma rysować po śladzie i dzielić wyrazy na sylaby. Pisania liter uczą się w szkole dopiero i to przez niemal całą 1 klasę. Mamy październik, a moja córka dopiero w nadchodzącym tygodniu "pozna" pierwszą literkę.
      Ważne, aby twoja córka osiągnęła dojrzałość szkolną. Bez niej może sobie nie poradzić. To nic, że będzie znała to i tamto, jak zamiast pracować będzie chciała się bawić i będzie odmawiała wykonywania zadań.
    • budzik11 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 15.10.11, 22:18
      Moja córka jest tylko 2 - 3 m-ce starsza (jest z końca października 2005r.). Chodzi teraz do I klasy, doskonale sobie radzi (póki co). Ja na twoim miejscu skupiłabym się bardziej na rozwoju społecznym i emocjonalnym niż na szkolnych umiejętnościach, bo to ważniejsze. Dziecko nie musi czytać i pisać idąc do szkoły, ale musi radzić sobie w grupie, musi być samodzielna i emocjonalnie dojrzała. Jeśli twoja chodzi do przedszkola - dostaniesz tzw. obserwację od wychowawcy- to będzie wskazówka dla ciebie. Poza tym możesz skorzystać z badania dojrzałości szkolnej w poradni pedagogiczno - psychologicznej, jak tak zrobiłam.
      • smerfetka_1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 15.10.11, 22:25
        dziękuję za wasze wpisy i słowa pocieszenia... A takie badanie w poradni robi się też prywatnie (jaki koszt?) czy tylko w państwoej poradni robią? Bo może lepiej iść prywatnie bez kolejek,,, I kiedy takie badanie zrobić? W jakim miesiacu? Marcu, kwietniu? Co badają na takim badaniu? Jakie ćwiczenia dziecko tam wykonuje? Córak ogólnie jest nieśmiała, niechętnie się wypowiada na zajęciach w przedszkolu, ale ma dobrą pamięć do wierszy, piosenek, rozumie dużo, tylko,że sama od siebie się nie zgłasza to nie wiem jakby to badanie w poradni jej wyszło... Jest samodzielna jeśli chodzi o ubieranie, w przedszkolu słucha pani, wykonuje polecenia, ćwiczenia w kartach pracy, potrafi się skupić, ale jak pisałam nie zgłasza się,wstydzi, spuszcza głowę.
    • mama303 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 16.10.11, 08:27
      smerfetka_1 napisała:

      > Moja córka jest zrocznika 2006, ze stycznia. Róznie się teraz słyszy co do obow
      > iązku pójścia do szkoły... Jeśli obowiązku nie będzie to nie wiem, czy ją posła
      > ć, czy da sobie radę?

      Myśle że da sobie radę ale.....wiele zależy od nauczyciela. Są różni, trafiaja sie też strasznie ambitni. Warto tez zerknąc na ksiązki jakie będą obowiązywały. Tez sa trudniejsze i łatwiejsze.
      • bbkk Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 16.10.11, 10:06
        mama303 napisała:


        > Myśle że da sobie radę ale.....wiele zależy od nauczyciela. Są różni, trafiaja
        > sie też strasznie ambitni. Warto tez zerknąc na ksiązki jakie będą obowiązywały
        > . Tez sa trudniejsze i łatwiejsze.

        No wybacz, ale reforma została wprowadzona. Program został dostosowany do sześciolatków. Jak na razie to we wrześniu 2012 do 1 klasy mają pójść wszystkie sześciolatki. Ewentualna selekcja będzie w drugą stronę - czyli nie pójdą dzieci które bardzo odstają od grupy i to one będą musiały mieć 'jakąś podkładkę'.
        • mama303 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 16.10.11, 14:28
          bbkk napisała:


          > No wybacz, ale reforma została wprowadzona. Program został dostosowany do sześc
          > iolatków.
          No i co ztego? Kiedy nawet wśród podręczników sa tez te trudniejsze, które wprowadzaja pisanie i czytanie w I semetrze. A nauczyciele też moga wprowadzac swoje zwyczaje, swoje dodatkowe materiały, tego reforma nie zabrania.
          • smerfetka_1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 16.10.11, 14:36
            Wiem,że jeszcze mam spooro czasu na decuyzję, zresztą może się okazać ,że córka będzie musiała iść, bo nc nie zmeni się oficjalnie, by rodzic decydowal,a będzie tak jak to zapowiadali obowiązek...
            Martwi mnie głownie niechęć do pisania, czytania, to,że nie potrafi określić ostatniej głoski w wywrazach (pierwszą potrafi), nie umie złożyć liter w wyraz (np jak ja mówię b - a - r - a - n, to córka nie wie co powiedziałam,,, ), ale w sumie na razie ma 5 lat, może jeszcze się nauczy, kiedy, w jakim wieku Waze dzieci to opanowały, czy same ćwiczyłyście coś z dziećmi w domu, czy tylko umiały tyle co dowiedziały i nauczyły się w przedszkolu?
            • white_rabbit Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 16.10.11, 19:21
              Moj synek jest sporo mlodszy od Twojej coreczki, bo jest z konca sierpnia 2006. Jest teraz w szkolnej zerowce. Bez problemu dzieli na sylaby, gloski (bo tego sie teraz ucza), pisze od roku proste slowa, bo tego uczyly sie dzieci w sredniakach, w przedszkolu.
              Po pierwsze jesli cos sie zmieni to nawet mojego synka to nie obejmie, bo ewentualne odroczenie bedzie dotyczyc dzieci urodzonych nie wczesniej niz we wrzesniu 2006.
              Po drugie ja tez kladlabym nacisk na przygotowanie spoleczne a nie szkolne. Przy czym, chodzi tylko o nasz komfort, bo nasze dzieci obowiazkowo do 1 klasy pojda we wrzesniu.
              Wydawalo mi sie, ze moj synek to tak srednio z tym mentalnym przygotowaniem, tymczasem w szkolnej zerowce odzyl, jest 100x lepiej niz w przedszkolu, jest zachwycony. Wszystkie dzieci w jego klasie sa bardzo zadowolone, wspolnie (mieszana klasa) 5 i 6 latki. Spory procent z nich nie lubil przedszkola, jak moj synek, oni super zareagowali na rzeczywistosc szkolna.
              Osobiscie jestem bardzo, ale mile zaskoczona.
            • mama303 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 16.10.11, 20:24
              Moja sobie cos tam składała w wieku pieciu lat. Prościutkie teksty przeczytała. A na poważnie zaczęła jako szesciolatka w I klasie, a że nauczycielka trafiła się wymagająca to było ciężko.
              z perspektywy czasu widzę że na dobre jej wyszedł ten wysiłek w I klasie, teraz w III klasie jest jej lżej niz niektórym dobrze czytajacym w I klasie dzieciom smile
              • smerfetka_1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 16.10.11, 20:36
                No ale własnie moja córka nie czyta, jedynie proste sylaby przeczyta jak "ko, ma", zna obraz liter, wymieni jak się nazywają, powie jakieś wyrazy na daną literę, napisze literami drukowanymi swoje imie, odczyta MAMA< TATA< KOT - te znane tylko ..., na sylaby dzieli każdy wyraz, na głoski niebradzo, jedynie 3 literowe wyrazy jak las, dom, kot. W większości wyrazów wie jaka litera jest na początku (kiedyś umiała tylko w prostych znanych wyrazach, teraz w trudniejszych też wie jaka jest 1 litera, ale nie wie jaka jest ostatnia, nie wie jak powiem jej głoskami wyraz np m-a-s-ł-o = co powiedziałam, nie wie... ) . No ale to dopiero początek 5 latków, do końca roku pewnie coś więcej się nauczy, jest jeszcze ok 8-9 miesięcy czasu....
                Piszecie,że dzieci urodzone do września 2006 r będą musiały iść, a odroczone będą te urodzone w 2 połowie roku,a ja też słyszałam,że będzie każdy miał wybór, dobrowolność, a obowiazek wejdzie od następnego rocznika.... Ale oficjalnie to nic nie wiadomo.
                • tijgertje Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 16.10.11, 21:11
                  Moj mlody jest z lutego. Poszedl do tubylczej 3. grupy (odpowiednik pierwszakow) majac 6, 5 roku i w przeciwienstwie do kolegow nie potrafiac nazwac zadnej litery poza K (od wlasnego imienia). na poczatku mial z czytaniem ogromne problemy. Pierwsze pol roku meczylismy sie oboje, potem z nauka ruszyl do przodu jak z kopyta. Problemy z nadwrazliwoscia i koncentracja zostaly (ma autyzm i ADHD), poprawilo sie dopiero pod koniec roku po wprowadzeniu lekow, ale jeszcze przed nimi na testach na koniec 3. grupy osiagnal z czytania ze zrozumieniem, zasobu slownictwa i technicznego czytania poziom odpowiadajacy sredniej dzieciom o 2 lata starszym! W tej chwili jest w innej szkole (specjalnej dla autystow), jak rozmawialam ostatnio z jego nauczycielka z ubieglego roku i mowilam co robi w szkole, to pani szczena opadla i zapytala, czy aby na pewno nie dostal programu z kalsy wyzej, bo w jego bylej klasie dzieci, ktore byly orlami jeszcze dlugo tego poziomu nie dogonia. O czym to swiadczy? wedlug mnie tylko o tym, ze dzieci maja pewien potencjal, ktory nie ma obowiazku sie ujawniac dokladnie w tym samym momencie. Wiele dzieci roziwja sie skokowo, wystarczy czasem zmiana nauczyciela i dziecko nagle rozkwita. Mysle, ze warto zaufac nauczycielom i jesli wychowawcy w przedszkolu, majac porownanie z rowiesnikami uwazaja,z e nie ma przeciwwskazan, zeby dziecko poszlo do szkoly, to nie ma sie nad czym zastanawiac.
            • bbkk Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 16.10.11, 23:12
              nie rozumiem czemu oczekujesz od córki żeby już w tej chwili potrafiła rzeczy których ma się nauczyć w szkole?
              przeczytaj sobie jeszcze raz na spokojnie co dziecko po ukończeniu przedszkola powinno umieć
              i weź pod uwagę że dopiero jest październik
            • makurokurosek Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 17.10.11, 00:11
              Jeżeli chcesz w domu popracować nad opanowaniem ostatniej głoski to niech córka ten wyraz zaśpiewa rozciągając go . Taka radę otrzymałam od logopedy, aczkolwiek u naszej młodej śpiewanie wyraków kończących się na spółgłoskę bezdźwięczną kończyła na samogłosce. Twoje dziecko ma na to cały rok, tak więc możesz ćwiczyć ale nie szalej.
        • aagata4 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 19.10.11, 22:33

          Witam

          Sama mam dziecko z 2006 ze stycznia i się tak zastanawiam w temacie. Do myślenia dała mi kuzynka (jeden z nielicznych nauczycieli z powołania uwielbiająca swoją pracę). Powiedziała, że ma w pierwszej klasie 4 sześciolatków i wg niej oni nie są gotowi na naukę szkolną. Wprawdzie do lekcji są przygotowani, bo rodzice o to dbają. Ale nie wytrzymuja siedzienia w szkole, nie potrafią pilnować swoich rzeczy, nie pamiętają co zadane i ona musi współpracowac z rodzicami w dużo większym zakresie niż z rodzicami siedmiolatkówi. Dużo musi ingerować w sprawy między dziećmi i najczęściej są to własnie te młodsze dzieci. Wg niej one nie powinny być w pierwszej klasie, bo społecznie nie są na to gotowe. Ale są to dzieci, które zostały przez specjalistów ocenione jako gotowe do nauki szkolnej. Dodam, że kuzynka ta tez wiele lat temu była o rok młodsza od rówieśników a więc zna sprawy bardzo dobrze. Przyznam, że po rozmowie z nią utwierdziłam się w przekonaniu aby nie puszczać dziecka wcześniej do szkoly, jeżeli nie będę miała takiego obowiązku.
          Pozdrawiam
          Agata
    • feniks_z_popiolu Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 17.10.11, 06:31
      jeśli jest samoobsługowe i chętne do kontaktów społecznych to da radę
      • smerfetka_1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 17.10.11, 07:22
        Ja nie oczekuję wcale od córki by już to umiała, po prostu piszę co umie, czego nie umie. Wiem, że dawniej dzieci jak kończyły zerówkę to umiały wyrózniać głoski, czytać, pisać, a teraz się to zmieniło i większości uczą się w klasie pierwszej, ale po prostu dokładnie nic nie wiem , dlatego pytam, czy jakby nie nauczyła się wyróżniać ostatniej głoski czy da radę w szkole, może jeszcxze to zrozumie, ma jak też pisałam 8-9 iesicy przedszkola. Któraś wcześniej pisała,że w zerówce szkolnej jej dziecko właśnie ćwiczy te głoski, więc skoro moja też jest w zerówce (tyle,że w grupie w przedszkolu) też pewnie ćwiczą lub będą ćwiczyć, więc też nie mam co się martwić na zapas, pierwszą głoskę ćwiczyli już rok temu i najpierw też nie umiała jej powiedzieć we wszystkich wtyracach, a minął jakiś czas i to "załapała". Ale chodzi mi o wiedzę i umejętności jaką miały WASZE dzieci w chwili rozpoczęcia nauki, czy z tą wiedzą moja cóerka się nadaje, czy wg WAS da sobie redę? Wiem,że kazde dziecko jest inne, nieraz w lot w tydzień może się czegoś nauczyć, więc nawet,to,że teraz czegoś nie potrafi ie znaczy że za jakiś czas nie zrozumie, więc się aż tak nie martwię, myślę,że jak na 5 latka i tak sporo wie, no ale pewności nie mam i nie wiem czy da sobie radę jak pójdzie jako 6 latka...
        • igajos Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 17.10.11, 11:06
          Syn poszedł do szkoły w tym roku jako sześciolatek. W poradni rejonowej byłam z nim w styczniu. Wtedy nie umiał jeszcze głoskować. Panie z poradni stwierdziły, że da sobie radę w szkole. Poleciły głoskowanie i malowanie szlaczków. Zaczynałam od słów 2-3 literowych. Na początku w ogóle nie rozumiał o co chodzi, ale jak już załapał, to szybko przeszliśmy do dużo dłuższych wyrazów. Później w przedszkolu sporo mieli ćwiczeń z głoskowania.
          Idąc do szkoły nie potrafił czytać ani pisać. Nawet nie umiał się podpisać. Znał niektóre litery. Mają książki "gra w kolory" i pierwsze litery pojawiły się w połowie września. Klasa mieszana ze zdecydowaną przewagą siedmiolatków. Zaczyna czytać krótkie teksty. Na żadne zajęcia wyrównawcze nie musi chodzić. Orłem też nie jest.
          Twoja córka umie więcej niż mój syn w styczniu. Ma jeszcze bardzo dużo czasu do września. Możesz jeszcze poprosić panie w przedszkolu o opinię.
          A co do badań w poradni, to u nas badanie trwało 3 godziny. Część była z panią pedagog, część z panią psycholog. Co dokładnie było to nie potrafię powiedzieć, bo mnie przy tym nie było. Jak syn był z jedną panią, to ja z drugą. Jak był z obiema, to ja wypełniałam jakieś formularze w innym pokoju. Na koniec panie omówiły ze mną głównie te zadania, z którymi miał problemy i trzeba była z nim trochę popracować. Np. odwzorowanie bardziej skomplikowanych kształtów. Wiązanie sznurówek (tego nadal nie umie). Rysowanie po śladzie (szlaczki). O rzeczach, z którymi nie miał problemu mówiły tylko bardziej ogólnie.
          • dzidzia_ch Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 17.10.11, 12:35
            wiesz u nas w klasie 6 latkow jest czesc dzieci ktore umieja czytac i pisac ale nie potrafia sie skupic nad tym pani mowi,nie sluchaja polecan,chodza po klasie
            45 minut to dla nich za duzo
            piszesz ze twoja corka jest niesmiala,nie zglasza sie jak pani pyta
            nad tym musisz popracowac
            czy corka umie poprosic opomoc,jak zachowuje sie w grupie,czy umie radzic sobie z niepowodzeniami
            czy chetnie bedzie odrabiala lekcje ktorych wcale nie jest malo
            generalnie zwrocilabym uwage na rozwoj emocjonalny a nie na to czy umie gloskowac,czytac itp
            umow sie na wizyte do poradni,tam dostaniesz fachowa opinie
            • smerfetka_1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 22.10.11, 12:43
              Zgodnie z radą jaką tu otrzymałam troszkę córce wytłumaczyłam, by wyraz zaśpiewała, rozciągnęła i tym samym jakoś bardziej załapała o jaką głoskę chodzi na końcu i w niektórych wyrazach wie, a w innych nie, ale to już też jakś krok do przodu, a wiadomo,że dopiero jest koniec października i ma jeszcze w sumie bardzo dużo czasu zanim jakś diagnozę będą panie w przedszkolu robić. gorzej ze składaniem i rozkładaniem wyrazu, ale ne będę jej tym męczyć, może panie będą to tłumaczyć w przedszkolu to tam załapie, a może jeszcze umysł jej do tego nie dojrzał,w końcu ma 5,5 roku...
    • zebra12 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 22.10.11, 14:26
      Moja jest rok młodsza od twojej - grudzień 2006. Nie zna nazw miesięcy, dni się jej mylą, podobnie jak pory roku. Dzieli wyrazy na sylaby, nie głoskuje. A jednak się zastanawiam czy jej nie posłać do I klasy od września - jeśli oczywiście będzie się nad czym zastanawiać... Być może będzie musiała iść obowiązkowo.
      • smerfetka_1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 22.10.11, 17:02
        zebra a jak u Twojej córki z dojrzałością emocjonalną, społeczną? Wykazuje chęci do nauki, rysowania, malowania, wycinania? Rysuje szlaczki? Wykonuje prace swiadczące o poziomie dojrzałości umysłowej na tym etapie np pokoloru dłuższy pasek, grubsze drzewo, połącz chmurki od najmniejszej do największej, pokoloruj 5 serduszko,narysuj coś umiejscowiając "pod, nad, obok, po prawej stronie", odzwierciedla jakies obrazki tak samo jak we wzorze itp? Jak z tym sobie radzi to i w szkole powinna sobie potem dac radę. Moja to potrafi, nawet jak pisałam poczyniła postępy w określaniu głoski na końcu wyrazu, dlatego się cieszę i mysle,że nawet jak obowiązku nie będzie to powinna dac sobie rade w 1 klasie jako 6 latka... Zobaczymy czy do wakacji opanuje składanie i rozkładanie wyrazów, no i jakieś pisanie, czytanie sylab itp. Jestem dobrej my śli, tym bardziej,że wiem,że jak na swoj wiek to i tak już sporo potrafi...
        • xylinka Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 23.10.11, 15:43
          Myślę,że Twoja córka na pewno da sobie radę, te zadania co z nią robisz to ma już opanowaną dojrzałość szkolną, bo na tych zadaniach o których pisałaś opierają się właśnie diagnozy, badanie dojrzałości szkolnej i robią to dzieci na koniec tzw klasy zerowej a nie tuż na jej początku, więc tym bardziej Twoja córka się nadaje. Jak na 5,5 roku bardzo dużo umie i wie. Do tego wykazuje chęć wykonywania takich ćwiczeń, czy samego jak pisałaś lepienia, malowania, wycinania co też jest bardzo ważne przed podjęciem nauki szkolnej.
          • smerfetka_1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 23.12.11, 17:02
            Moja córka poczyniła jakieś postępy, więc myślę,że powinna dać sobie radę z nauką. Potrafi czytac sylaby lub proste wyrazy już. Chętnie rysuje szlaczki, pisze tez cyfry lub litery (litery mniej chętnie i po sladzie ale cyfry samodzilenie w malych kratkach). W przedszkolu potrafi byc samodzielna, ubrac sie na gimnastyke itp, a w domu wola nas by jej pomoc w ubieraniu... Wiec ciekawi mnie czy da sobie rade w szkole pod tym wzgledem, takiej dojrzalosci spolecznej...???
            • bbkk Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 23.12.11, 17:25
              na Twoim miejscu zamiast uczyć ją czytać i pisać (tego będzie uczyła się w szkole) uczyłabym właśnie samoobsługi
              szczerze - samodzielnego ubierania uczy się 2latków ...
              • smerfetka_1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 23.12.11, 17:41
                To nie tak,ze córka jest niesamodzielna i sama nie potrafi sie ubrać. Potrafi, jak jej się "chce", a jak nie to prosi nas o pomoc, by jej założyć coś, czy zapiąć. Muszę zapytać panie w przedszkolu jak sobie radzi właśnie pod tym kątem w grupie.
                • mariela1987 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 23.12.11, 19:03
                  poczyta sobie podstawę programową. Tam znajdziesz co powinno umiec dziecko kończące zerówkę. Jeżel corka to umie to sobie poradzi. W razie czego możesz isć do poradni psychologicczno-pedagogicznej i tam sprawdzą jej gotowość szkolną.
    • gertruda.k Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 23.12.11, 20:20
      Moje dziecko jest tylko ok.2 miesiące starsze od Twojego - w 1 klasie od września radzi sobie bardzo dobrze. Sprawdź oprócz umiejętności dziecka szkołę. Jakie są warunki jak wygląda budynek, toalety, przerwy 1 klasistów i najważniejsze- nauczyciel oraz podręczniki ( z forum dowiedziałam się że są łatwiejsze i trudniejsze) i czy nauczyciele respektują nową podstawę programową! U nas podręczniki z tych łatwiejszych poznali dopiero kilka liter.
      W naszej klasie są dzieci ze stycznia 2004 czyli już prawie 8 letnie uważam, że jest to dla nich strata.
      Starsze dziecko jest w 4 klasie i jako ostatni rocznik idzie starym programem, więc mam porównanie. Pierwsza klasa to taka dawna zerówka tylko rodzice muszą o rok wcześniej dorosnąć do posłąnia dziecka do klasy 1.
      Dodam, że nasza szkołą jest duża ok.700 uczniów, wszyscy czyli klasy 1-6 w jednym budynku i razem na przerwach, szkoła pracuje na 2 zmiany, 6 latek jest traktowany jak normalny uczeń.
      Ale Pani Dyrektor bardzo dobrze kieruje szkołą , duży nacisk na bezpieczeństwo, no i mamy świetną nauczycielkę -wymagającą ale bardzo elastyczną.
      Jeśli chcesz przebadać dziecko w poradnii pp to czas oczekiwania ok.2-3 miesiące w najgorszym razie, natomiast za prywatną płaciłam ok. 300 zł
      • asiad13 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 24.12.11, 12:10
        Moja córka jest z kwietnia 2006 i nie mam zamiaru posyłać jej do pierwszej klasy (mam nadzieję, że się wycofają), i nie chodzi o to co ona umie a czego nie, tylko nasza szkoła jest kompletnie nieprzygotowana dla takich maluchów (toalety, odrapane sale, nauczyciele zostawiający dzieci same w klasie), nie dziękuję, poczekamy nic jej nie będzie jak pójdzie później.
        • dixi78 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 24.12.11, 12:30
          Jestem nauczycielką z 8 letnim stażem pracy. Uczę w klasach 1-3. Uważam,że Twoje dziecko bardzo dużo umie, wie. Dzieci przychodzące do 1 klasy nie zawsze tyle potrafią, więc myślę,że z nauką sobie Twoje dziecko poradzi. Ważne jest czy poradzi sobie też pod kątem emocjonalno-społecznym. Każde dziecko czy to 6 czy 7 latek na początku potrzebuje czasu na adaptację do nowych warunków, otoczenia. Teraz nauka przeplata się z zabawą. Nauczyciel robi przerwy nie jak zadzwoni dzwonek, a kiedy sam widzi,że jest taka potrzeba. Podczas zajęć występują liczne zabawy ruchowe, które pozwalają uczniom zregenerować siłę. Absolutnie niedopuszczalne jest by nauczyciel zostawiał dzieci same w klasie. Przecież jest za nie odpowiedzialny. U mnie w szkole, gdy nauczyciel potrzebuje wyjść do toalety wysyła dziecko po panią woźną i wówczas pani woźna pilnuje dzieci, nigdy nie zostają one same.
          Dużo zatem zależy od szkoły, od tego na jakiego nauczyciela się trafi.
          • pasik Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? 25.12.11, 23:34
            Moja glizda z lipca...i do tej pory nie zwątpiłam w to że zapiszę ją do 1 klasy.
            W przedszkolu będą mieli badanie gotowości szkolnej.
            Z opisanych rzeczy umie większość...poza głoskowaniem, proste wyrazy 2 sylabowe przeczyta...
            Dopiero od niedawna ok 2 miesiące ma ochotę żeby bawić się literkami, z odejmowaniem , dodawaniem...jesteśmy w lesiesmile Liczenie do 100 ćwiczymy.
            Poza tym ma świetną pamięć do wierszyków, piosenek.
            Fajnie rysuje- tutaj widzę niesamowity postęp.
            Chętna do klejenia, lepienia, wycinania- cokolwiek związanego z ćwiczeniem ręki.
            Z przystosowaniem społecznym nigdy nie miała problemów- uśmiech i otwartość załatwia wiele spraw. Jest praktycznie wszędzie lubiana.
            Ostatnio zauważyłam że szybko się zniechęca- coś w stylu jęk i płacz "a ja nie umiem napisać-niedźwiedź" i wałkujemy że powoli do celu.
            Ogólnie jestem dobrej myśli...ale ważny jest nauczyciel, program i atmosfera w szkole.
            Wiele spraw niezależnych od Ciebie.
    • saguaro70 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 26.12.11, 08:58
      A dlaczego ma sobie nie poradzić? Pewnie, ze sobie poradzi.
      Martwisz się na zapas. Niepotrzebnie.
      Moja córka jest z marca 2007. I na pewno pójdzie do szkoły jako 6 latka. Moja w tym głowa, zeby sobie poradziła.
      Verdana ma rację. Rok to bardzo dużo, jesli chodzi o nabycie nowych umiejetności.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • smerfetka_1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 23.02.12, 21:55
        Podnoszę. Czy Wasze 6 latki idą do szkoły bądź poszły właśnie wcześniej jako 6 latki?
        • sabka22 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 23.02.12, 22:12
          Już są zapisy do szkoły,syn z marca 2006 idzie od września do szkoły,córka 2007 do szkolnej zerówki.
          • smerfetka_1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 23.02.12, 22:18
            A możesz napisać dlaczego posyłasz syna jako 6 latka do szkoly? Umie czytac?Pisze? Jest dojrzały społecznie, emocjonalnie?
            • pasik Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 24.02.12, 19:48
              W 80% jestem przekonana,że poślę Bestię (z lipca 2006) do I klasy.
              Jedynie o co się martwię- co że dość często choruje, w przedszkolu sprawdzą przygotowanie, Zapisałam też się na spotkanie w poradni psych- pedagogicznej.
              Za kilka dni otwarte do I kl i O.
              Pójdę, posłucham
              • widosna Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 24.02.12, 22:29
                Dlaczego posylacie dzieci wcześniej do szkoły? Mam na myśli sześcioletnie a nie siedmioletnie, jeśli nie ma takiego obowiązku?
                • baz12 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 25.02.12, 11:01
                  Ja mam syna z sierpnia 2006 i posyłam go do szkolnej zerówki. Umie wszystko to co Twoja córka, ale właśnie nie chce pisać ani liter ani cyfr więc nie chcę go zmuszać, czytać też nie potrafi. Ogólnie z motoryką mała ma moim zdaniem problem. Liczyć umie po kolei do 1000, dodawać/odejmować do 100 ale na prostych liczbach np 30 + 5, 40 - 3. Ma problemy w kontaktach społecznych, jest wstydliwy, nie umie zagadać do dzieci, włączyć się do zabawy, jak ktoś chce się z nim bawić to bawi się, ale sam nie umie podejść. Dlatego uznałam, ze zerówka bedzie lepsza. U nas z przedszkola cała ich grupa przechodzi do szkolnej zerówki, nikt nie posyła do 1 klasy ( miasto ok. 300 tys. mieszkańców).
                  • bazylea1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 25.02.12, 11:41
                    mnie chyba nikt nie przebije, bo posłałam już dwoje dzieci do zreformowanj 1 klasy 6latków. starszy syn jest teraz w 3 klasie, młodszy w 1. moje dzieci są bardzo zdolne i dużo do przodu pod względem intelektu, emocjonalnie w normie na poziomie równieśników więc to był taki kompromis, choc nie powiem że się nie wahałam. bardzo ważne jest pozytywne nastawienie szkoły do przyjmowania 6latków, inaczej przy najmniejszych problemach szkoła będzie zrzucać winę na 'przedwczesne' posłanie dziecka. jestem zadowolona z decyzji.
                    • kozauwoza Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 26.02.12, 08:35
                      bazylea1 napisała:

                      > mnie chyba nikt nie przebije, bo posłałam już dwoje dzieci do zreformowanj 1 kl
                      > asy 6latków. starszy syn jest teraz w 3 klasie, młodszy w 1.

                      Tez wysłałam moja córke w I roku reformy ale była po zerówce "starej" w przedszkolu. Jestem zadowolona. Córka jest w 3 klasie.
                      Ale toczyc musiałam boje z nauczycielką bo od poczatku była nieprzychylna szesciolatkom w I klasie.
    • tititu Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 27.02.12, 13:55
      Co umiał 6-cio latek? Czytać proste teksty sylabami. Pisać koślawo, głównie drukowanymi literami (czy pisanymi nie pamiętam, może też ale nie chce mi się sprawdzać). Liczyć tj. przeliczać, określać mniej więcej tyle samo, orientował się dobrze co to prawy dolny róg, pomiędzy, z tyłu i lewy górny róg itd.
      Był samoobsługowy jeśli chodzi o jedzenie, ubieranie, higienę (tyle ile potrzeba w szkole).
      Umiał drzeć gębę jak go ktoś chciał uderzyć. Wiedział, że wolno mu oddać. smile
      Miał i ma głęboko wdrukowane co wolno a co nie (to nie zasuga rodziców, taki jest). Potrafił popdorządkować się poleceniom nauczycieli...
      Lubił się uczyć. Bardzo.
      • smerfetka_1 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 15.03.12, 22:24
        Posyłacie 6 latki do 1 klasy? Co potrafią, a czego nie?
        • variaa Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 17.03.12, 16:39
          Ja nie posyłam do 1 klasy. Moja córka nie ma zamiłowania do "ślęczenia" nad kartami pracy, jest z końca roku, i bardzo jeszcze emocjonalnie delikatna, taka była dotąd moja ocena. Dodatkowo teraz badanie gotowości szkolnej zrobiła na moją prośbę psycholożka opiekująca się przedszkolem. Choć oczywiście paniom przedszkolankom w testach wyszło, że mała "na pewno sobie poradzi", podobnie jak znakomita większość naszej jakże zdolnej grupy. Ale gotowość szkolna to coś więcej niż powierzchowna znajomość literek i cyferek czy umiejętność klasyfikowania. Panie w ogóle nie zwróciły uwagi że córka niecierpliwie i słabo rysuje, co dla mnie jest ewidentne. Nie zauważyły nawet, że nieprawidłowo trzyma ołówek!
          Psycholog stwierdziła, że owszem, córka jest w wyższym stopniu (w skali porównawczej dla 5-latków) rozwinięta intelektualnie i ruchowo, i ma zdolności językowe, jednak manualnie jest niegotowa do pisania, ma wręcz jeszcze "niezdecydowaną" stronę lewa i prawą ciała (która ma być dominująca), a myślenie matematyczne (a raczej jego brak) jest również na poziomie typowego 5-latka. I dobrze - powiedziała, każdy z nas jest inny, rozwija się w swoim tempie, można mieć zdolności w tym, a ich brak w innym kierunku. Córka powinna pójść do zerówki, żeby mieć czas rozwinąć się harmonijnie w pozostałych sferach, w przeciwnym razie moja zdolna córcia miałaby w szkole kłopoty (choćby z pisaniem i matematyką).
          Nie od dziś wiadomo, że pewne umiejętności intelektualne a także po prostu pewne cechy rozwoju fizycznego (np układ kostny dłoni), potrzebne do nauki szkolnej, przeciętnie wykształcają w ciągu 6 roku życia, tak że statystycznie dysponuje nimi większość siedmiolatków. Owszem są 6-latki, które w badanych dziedzinach osiągają wcześniej dojrzałość i mogą wcześniej pójść do szkoły, i zawsze były takie dzieci. Jednak większość 6-latków będzie miała takie lub inne braki, tzn. to nie są braki, ale po prostu cechy rozwojowe charakterystyczne dla wieku. Dlatego niestety idea reformy, żeby wszystkie jak leci 6-latki wstawić do 1 klasy jest z gruntu chybiona. Podobnie jak pomysł, żeby panie przedszkolanki same testowały swoich wychowanków.
          • zofijkamyjka Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 17.03.12, 18:47
            variaa napisała:

            >Dlatego niestety idea reformy, żeby wszystkie jak leci 6-latki wstawić do 1 klasy
            > jest z gruntu chybiona. Podobnie jak pomysł, żeby panie przedszkolanki same tes
            > towały swoich wychowanków.

            Nie jest chybiona, im szybciej sześciolatek pojawi sie obowiązkowo w pierwszej klasie tym mniej rozterek takich opisujesz będzie miał rodzic tegoż sześciolatka.
        • analist73 Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 17.03.12, 19:19
          Posyłam, jest z połowy roku. Zna większość liter, potrafi czytać proste teksty, napisać proste wyrazy. Prawidłowo trzyma ołówek. Potrafi powiedzieć jaka jest pierwsza i ostatnia litera, podzielić proste słowa na głoski, podzielić na sylaby, zna kształty, kolory, mówi prawidłowo. Potrafi malować, rysować, skupić się na zadaniu, liczyć do 10(pełne liczenie, czyli dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie). Jest w pełni samoobsługowa. Za to próbuje zagadać wszystko czego dotknie, jest trochę nieśmiała, musi upłynąć trochę czasu zanim się rozkręci. Jeżeli nie poślę to w sumie przez 3 lata będzie robiła prawie to samo. I nie powiem, że nie mam żadnych wątpliwości. .
        • krejzilajf Re: czy moje dziecko poradzi sobie w szkole? dora 17.03.12, 22:18
          Mój za-kilka-dni-siedmiolatek, zanim poszedł do szkoły we wrześniu, potrafił: znał litery i cyfry, czytał proste słowa, pisał drukowanymi literami, lubił rysować (jakoś tam, żadna relewacja), mówił poprawnie, potrafił głoskować, dzielić na sylaby (uczono go tego w przedszkolu), liczył tzn. dodawał i odejmował w jakimś tam zakresie, ale chyba nie więcej niż do 10, znał kolory, kształty i wszystko to co Twoja córeczka potrafi. Oprócz tego był prawie w pełni samoobsługowy, ale np.: nie wiązał sznurówek. Poza tym był (i jest) z tych małych i drobnych, przeciętnie sprawnych ruchowo.
          Po siedmiu miesiącach nauki potrafi: płynnie czyta, pisze kulfony (z tym ma największy problem, ale nie jest tragicznie), dodaje i odejmuje w zakresie do 100, wykonuje proste mnożenia, pamięta o zadaniach domowych (robi je głównie w świetlicy, w domu rzadko) i co pani każe przynieść, sam się pakuje, radzi sobie na pływalni (wcześniej na pływalni sam nie bywał, teraz potrafi się porządnie wytrzeć, wysuszyć jako tako włosy), wciąż nie wiąże sznurówek.
          Najbardziej nie lubił szlaczków i pisania po śladzie, za to chętnie pisał "sam z siebie".
          Szkołę lubi, choć nie jest wielbicielem nauki - nie ma problemów z koncentracją, rozwinął się społecznie, ale też nigdy nie był nieśmiały, lubi sprawdziany (sic!), dyktanda, konkursy, świetlicę i całe życie szkolne. Ulubiony przedmiot to angielski i religia (w przedszkolu nie miał). W klasie jest trzech sześciolatków na 15 dzieci. Do szkoły poszedł razem z kolegą z przedszkola - też sześciolatkiem, ale w klasie każdy z nich znalazł sobie innych kumpli i już się nie przyjaźnią niestety.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja