2bobasy
27.10.11, 08:36
Wiem, że kilka postów niżej też jest wątek na temat lekarza sportowego, ale mój problem( a raczej mojej córki) jest trochę inny .
Córka ( lat 7 ) od maja trenuje tenis( rekreacyjnie - raz w tygodniu). We wrześniu dostała propozycję przejścia do klubu sportowego. Oczywiście w związku z tym musiała "zrobić" badania i dostać orzeczenie od lekarza sportowego. I tutaj zaczął sie problem- lekarz stwierdził ,ze dziecko nie nadaje się do sportu wyczynowego i w karcie napisał " zdolna do treningów ogólnorozwojowych" . Powód: córka ma przeprosty w kolanach i łokciach, oraz stopy płasko-koślawe. Z góry zaznaczam, że dziecko jest pod kontrolą poradni ortopedycznej i lekarz (ortopeda) nie widzi przeciwskazań do uprawiania sportu.
Lekarz stwierdził, że z "tą wadą" to Ona sama za kilka lat sama zrezygnuje z uprawiania sportu. Kurcze dziecko mi na straty spisał

I teraz zaczyna się mój dylemat. Czy iść do innego lekarza ? Boję się, że jak dostarcze to zaświadczenie do klubu sportowgo to mojej córce podziękują. A może nie? Jak na razie nie jest to sport wyczynowy. Treningi 2-3 razy w tygodniu po 60 minut. Tylko, czy dziecku wystawią licencje sportową? Chyba nie, skoro nie ma informacji " może uprawiać tenis".
Może ktoś spotkał się z podobną sytuacją, że pomimo tego, że dziecko ma wpisaną adnotację "zdolna/y do treningów ogólnorozwojowych" trenuje konkretną dyscyplinę sportową ? pozdrawiam,