orzeczenie lekarza sportowego - problem !!

27.10.11, 08:36
Wiem, że kilka postów niżej też jest wątek na temat lekarza sportowego, ale mój problem( a raczej mojej córki) jest trochę inny .
Córka ( lat 7 ) od maja trenuje tenis( rekreacyjnie - raz w tygodniu). We wrześniu dostała propozycję przejścia do klubu sportowego. Oczywiście w związku z tym musiała "zrobić" badania i dostać orzeczenie od lekarza sportowego. I tutaj zaczął sie problem- lekarz stwierdził ,ze dziecko nie nadaje się do sportu wyczynowego i w karcie napisał " zdolna do treningów ogólnorozwojowych" . Powód: córka ma przeprosty w kolanach i łokciach, oraz stopy płasko-koślawe. Z góry zaznaczam, że dziecko jest pod kontrolą poradni ortopedycznej i lekarz (ortopeda) nie widzi przeciwskazań do uprawiania sportu.
Lekarz stwierdził, że z "tą wadą" to Ona sama za kilka lat sama zrezygnuje z uprawiania sportu. Kurcze dziecko mi na straty spisał sad
I teraz zaczyna się mój dylemat. Czy iść do innego lekarza ? Boję się, że jak dostarcze to zaświadczenie do klubu sportowgo to mojej córce podziękują. A może nie? Jak na razie nie jest to sport wyczynowy. Treningi 2-3 razy w tygodniu po 60 minut. Tylko, czy dziecku wystawią licencje sportową? Chyba nie, skoro nie ma informacji " może uprawiać tenis".
Może ktoś spotkał się z podobną sytuacją, że pomimo tego, że dziecko ma wpisaną adnotację "zdolna/y do treningów ogólnorozwojowych" trenuje konkretną dyscyplinę sportową ? pozdrawiam,
    • pasik Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 27.10.11, 09:14
      a pokazałaś lekarzowi sportowemu jakieś zaświadczenie od ortopedy..że żadnych przeciwwskazań nie widzi? Może tędy droga.
      Lub taka jak piszesz pójść do innego..co 2 opinie to nie jedna.
      • joanna_poz Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 27.10.11, 09:51
        > a pokazałaś lekarzowi sportowemu jakieś zaświadczenie od ortopedy..że żadnych p
        > rzeciwwskazań nie widzi? Może tędy droga.

        nawet nie moze, a napewno.
        u nas lekarz sportowy wydawał opinię na podstawie
        - badnia moczu, krwi, ekg serca
        - uprzednich opinii ortopedy wlasnie, neurologa, laryngologa, okulisty, dentysty i kogos tam jeszcze...
        • 2bobasy Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 27.10.11, 10:08
          U nas tylko ekg serca było robione.
          Nie kazano dostarczyć nic więcej.
          Lekarz "obejrzał" córkę, powiedział: przeprosty ma, koślawe stopy, sama za kilka lat zrezygnuje ze sportu i "walnął" Jej tą cholerną adnotację.
          Dla mnie to trochę dziwne, bo skoro ma być badana co 6 miesięcy, to czemu od razy spisuje Ją na straty.
          Chyba poszukam innego lekarza, bo córka nawet licencji nie dostanie - potrzebna do startów w zawodach - a klub chyba też "szczęśliwy" nie będzie .
          • joanna_poz Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 27.10.11, 10:27
            ano widzisz - u nas trzeba było przejśc całą procesję.
            lekarz sportowy byl na koncu i w zasadzie już tylko przystawial pieczęć na orzeczeniu - bo i w sumie nie miał co już badac, jak przebadali wszyscy mozliwi specjalisci.

            śmiem tez twierdzić, że opinia ortopedy jest bardziej wiarygodna od opini lekarza medycyny sportowej w temacie ortopediismile (no chyba ze też ma specjalizację z ortopedii)
        • przeciwcialo Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 28.10.11, 15:41
          Ja musiałam dostwrczyc morfologię, mocz, okuliste, laryngologa i ekg. Zestaw badań zalezy od dyscypliny.
    • twarz2 Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 27.10.11, 15:58
      A nie sądzisz, ze jest coś w tym co lekarz powiedział? Mi zarówno lekarz ortopeda, jak i lekarz rehabiitacji odradzali stanowczo dla 7mio latka sporty typu tenis, mimo że syn nie ma przeprostów, ani skrzywień kręgosłupa, a "tylko" płaskostopie.
      Taki sport nie pomoże, a tylko pogłębi wady które dziecko posiada. Takie jest moje zdanie.
    • jagoda2 Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 27.10.11, 22:17
      A jak Ty oceniasz ogólną sprawność fizyczną swojego dziecka pomimo stwierdzonych wad (zwłaszcza te stopy płasko-koślawe)? Tylko postaraj się być obiektywna, please.
      Moja córka ma identyczne wady, dodatkowo skrajną wiotkość stawów i poza tym, że jest wyjątkowo elastyczna i giętka i super wygimnastykowana dzięki tej wiotkości oraz wieloletnim zajęciom z baletu i akrobatyki, to obiektywnie muszę stwierdzić, że jeśli chodzi o dynamikę ruchu, biegi, skoki, etc. znacząco odstaje od inych dzieci. Owszem, jest super wygimnasykowana, bardzo dobrze pływa, ale jeśli chodzi o tzw. lekką atletykę, czy nawet głupie wbieganie po schodach na 4 piętro, to jest bardzo, bardzo słabiutko. I piszę to z bólem serca, ale staram się być obiektywna. Ortopeda kiedyś mi nawet powiedział, że nie mam się spodziewać, że córka będzie przynosić dobre oceny z biegów czy skoków, bo przez te stopy płasko-koślawe po prostu nie jest w stanie osiągać lepszych wyników. Podobnie z wyczynowym uprawianiem np. gimnastyki - jej wiotkość i budowa ciała jak najbardziej predystynują ją do uprawiania gimnastyki artystycznej czy sportowej, jednakże stopy płasko-koślawe zupełnie eliminują taką możliwość. Każdy lekarz sportowy momentalnie odrzuci moją córkę przez te stopy.
      Może u Twojego dziecka jest podobna sytuacja i lekarz sportowy właśnie dlatego wystawił takie orzeczenie? Lekarze sportowi NA OGÓŁ są bardzo dobrymi specjalistami, a dziecko uprawiające wyczynowo sport musi być IDEALNIE zdrowe - nie żadne tam stopy płasko-koślawe. No, może w pływaniu to nie przeszkadza. Moje dziecko w tenisie na pewno by się nie odnalazło po pierwsze ze względu na motorykę, po drugie przeprosty w łokciach są istotnym przeciwwskazaniem do gry w tenisa. Odbijanie piłki z forhandu może znacząco je pogłębić, a konkretnie w tej jednej ręce, którą dziecko odbiera piłkę. Tenis jest świetną grą, ale czy córka musi naprawdę posiadać licencję? Nie może grać po prostu rekreacyjnie, bez uszczerbku dla zdrowia?
      • joasiazatorska Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 27.10.11, 23:02
        jagoda2 mam syna z identycznymi problemami, czy jesteście z Warszawy? Bo szukam dobrego ortopedy od wiotkości. Jeśli tak podaj proszę namiary. A rehabilitacja gdzie? Bo przecież samo pływanie i gimastyka nie wystarczą. I jak rozwiązaliście problem wf- u ? Chodzi mi właśnie o te biegi, skoki, czy córka jest z nich zwolniona? Czy ma jakąś taryfę ulgową?
        Joanna
        • marcin.slawski Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 27.10.11, 23:39
          Miałem kiedyś podczas zimowiska dziecko, które miało zalecenie lekarskie do zajęć stymulujących udowe partie mięśni (dość intensywny program), do tego zalecony był codzienny masaż, który miał osłabiać zakwaszenie mięśni. Wyszło bardzo ok. Od tego przypadku został mi na wyposażeniu aparat masujący wink Nie znałem diagnozy, ale wydaje mi się, że miało to związek ze zwiotczeniem mięśni. Warto więc podpytać, czy zajęcia narciarskie ( a takowe realizowaliśmy) spełnią warunki.
        • jagoda2 Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 28.10.11, 10:01
          Jesteśmy z Poznania. Jeśli chodzi o rehabilitację, to właściwie jej nie ma, bo z wiotkością stawów niewiele da się zrobić. Jedyne, co można, a nawet trzeba, zrobić to zapewnić dziecku dużą dawkę ruchu, żeby stawy się wzmacniały, a mięśnie utrzymywały prawidłową pozycję ciała - chodzi zwłaszcza o kręgosłup, stąd koniecznie basen przynajmniej 2 razy w tygodniu. Poza tym, wszystkie formy ruchu dozwolone - im więcej ruchu, tym lepiej. Więc, generalnie rzecz biorąc, ortopeda sprawę "zlał".
          Trochę inaczej do sprawy podeszła fizjoterapeutka, bo zaleciła dużą serię ćwiczeń, ale na tym się skończyło. Nie ukrywam, że wygodniej mi wysłać córkę na jakieś zorganizowane zajęcia (taniec, gimnastyka, basen), pojeździć z nią na rowerze, dużo chodzić latem po górach, niż z nią w domu ćwiczyć, bo opór materii jest w tej kwestii ogromny. W przyszłym roku zamierzam zapisać córkę na jogę z elementami korekcji postawy prowadzoną przez wykwalifikowanego fizjoterapetuę.
          Jeśli chodzi o w-f, to na razie córka nie ma żadnej taryfy ulgowej, ale prawdę mówiąc nie zamierzam jej takiej taryfy fundować w przyszłości. Zdaję sobie sprawę, że ma i będzie mieć problemy z lekką atletyką, ale ponieważ ma się jak najwięcej ruszać (w tym biegać i skakać), to nie zamierzam jej z tych aktywności fizycznych zwalniać. Z innymi ćwiczeniami nie ma żadnych problemów.
          • nellyssima Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 29.10.11, 21:27
            Jagoda czy mogłabys mi przesłać na priv namiar na fizjoterapeutę. Mamy świetną rehabilitantkę, ale niestety wyjeżdża w przyszłym miesiącu na stałe za granicę i muszę poszukać nowego. Chodzi o wady postawy.
    • 2bobasy Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 28.10.11, 08:21
      Co do sprawności córki - i będę obiektywna- to jest dobrze. Nie odstaje od innych dzieci. Zajęcia na które uczęszcza obejmują też ogólnorozwojówkę (przewroty, skoki, gimnastyka, różnego rodzaju zawody między dzieciakami) i proszę mi wierzyć zazwyczaj jest w pierwszej trójce.
      Poza tym od maja do września uprawiała tenis raz w tygodniu. Propozycję dostała od trenera, poniewaz stwierdził, że ma predyspozycje do uprawiania tego sportu ( szybkość, sprawność,dobrą koordynację ruchową). Na dzień dzisiejszy trenuje 2 razy w tygodniu po 60 minut - jest to grupa 10-osobowa i jak juz pisałam wcześniej obejmuje też ćwiczenia ogólnorozwojowe. Nie jest to więc sport wyczynowy.
      Co do tej licencji - ona nie jest mi do sczęścia potrzebna. Po prostu nie chciałabym żeby dziecko czuło się "inne". W zawodach na razie nie będzie uczestniczyć, miało to być takie "wyróżnienie" dla dzieci w związku z przynależnością do klubu.
      Oczywiście, gdyby z czasem okazało się, że tenis przynosi szkody Jej postawie, to będę nakłaniać Ją do zmiany dyscypliny . Poza tym ,może się okazać, że sama zrezygnuje za jakiś czas. Ja nie widzę sensu w słowach lekarza - "może grać 2-3 razy w tygodniu, ale raczej nigdy nie będzie grała wyczynowo. Sama zrezygnuje za kilka lat, bo będą Ją nogi bolały.
      Ja bardzo przepraszam, ale po co wybiegać do przodu o 5-6 lat. Na razie dziecko traktuje to jako zabawę i niech tak zostanie. Nikt nie próbuje zrobić z Niej tenisistki - ma miło spędzać czas, robiąc to co lubi.
      Na razie chyba zostawie to tak jak jest. Niech w klubie zdecydują, czy powinnam przynieść dodatkowe zaświadczenie, czy też może te wystarczy.
      Poza tym za 2 miesiące córka ma kontrolną wizytę u ortopedy, to wtedy poproszę o opinię naszego lekarza.
      Pozdrawiam

      • jagoda2 Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 28.10.11, 10:18
        Fajnie, że córka jest taka sprawna.
        Co do słów lekarza sportowego, że córka "może grać 2-3 razy w tygodniu, ale raczej nigdy nie będzie grała wyczynowo. Sama zrezygnuje za kilka lat, bo będą ją nogi bolały" to myślę, że wie, co mówi. Lekarze sportowi naprawdę są lepszymi fachowcami niż zwykli ortopedzi. Zresztą kiedyś nawet jakiś lekarz sam mi powiedział, że już nawet fizjoterapeuci są lepszymi fachowcami od ortopedów, bo patrzą bardziej całościowo, a nie "wycinkowo".
        • 2bobasy Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 28.10.11, 10:55
          Być może lekarz ma rację. Ale mnie i moją córkę interesuje teraźniejszość.
          Skoro sam stwierdził, że może grać 2-3 razy w tygodniu, to mógł tak napisać.
          Zwłaszcza, że tłumaczyłam jak wyglądają treningi i jak często na nie uczęszcza.
          Właśnie dzwoniłam do Niego (lekarza) i powiedział mi, że wpis, który zrobił w książeczce "zdolna do treninigów ogólnorozwojowych" nie oznacza, że nie może grać w tenisa. Mają to być elementy gry w tenisa, a nie typowo "profesjonalny" trening. Czyli to, co teraz robią na zajęciach. Twierdzi, że zawsze tak wpisuje dzieciom w tym wieku, no chyba, że ćwiczą akrobatykę wyczynową, lub sporty walki.

          • przeciwcialo Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 28.10.11, 15:56
            Nie mógł nap[isac. Opinia lekarza sportowego to tak lub nie. Nie ma zadnych ale.
          • 79werka Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 30.10.11, 14:41
            Rozumiem , że dziecko interesuje tylko teraźniejszość , ale Ty jako matka i osoba dorosła chyba powinnaś myśleć trochę o przyszłości . Być może ten sport spowoduje pogłębianie wad u Twojego i dziecka i kalectwa w wieku 30 lat. Lekarz pozwala dziecku grać rekreacyjnie , a z Twoich postów jakoś przebija chęć na coś więcej. Jak zaczniesz chodzić po innych lekarzach, to tak w końcu któryś powie , że OK może ćwiczyć profesjonalnie.... tylko czy naprawdę o to Ci chodzi ?
            • 2bobasy Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 30.10.11, 20:34
              Nic z moich postów nie przebija smile i proszę mi wierzyć, myślę o przyszłości córki.
              Chodzi mi tylko o to, że skoro ma pozwolenie od lekrza na grę 2-3 razy w tygodniu, to nie rozumiem, czemu nie dostała takiego pozwolenia na piśmie - treningi odbywają się 2 razy w tygodniu i nie jest to trening wyczynowy !
              Dla jasności opiszę jak wyglądają te treningi. 60 minut podzielone na 10 dzieci. Dodatkowo na początku treningu rozgrzewka - czyli odpada kolejne 5-7 minut. Dzieci "nie walą" rakietą non stop. Po prostu ćwiczą odbijanie piłek + ćwiczenia ogólnorozwojowe, np. dziecko odbija 5 piłek i musi pokonać tor przeszeszkód - slalom między pachołkami, przewrót do przodu (na materacu), 15 skoków przez skakankę, przebiec po drabince. W połowie treningu mają czas na zabawę - w chowanego, berka, wspinanie się po linie.
              Gdyby grała rekreacyjnie i musiałabym wykupić Jej lekcje u trenera, to spędziłaby 60 minut tylko i wyłącznie na grze. Gdzie tu sens i logika ?
              Rozmawiałam z trenerem i na chwilę obecną wystarczy to zaświadczenie, które posiadamy. Nie będę pisać, co powiedział o lekarzu, które je wystawił. Miałyśmy pecha i tyle.
              Jeżeli za pół roku okarze się, że inny lekarz, też stwierdzi, że nie powinna grać, wtedy nie będzie grała. Może się okazać, że sama straci zapał do nauki i problem sam się rozwiąże. Tylko cytując słowa lekarza, który ją badał "Ona się do niczego nie nadaje" zostanie Jej leżenie na kanapie i ćwiczenie palców na pilocie smile
              • jagoda2 Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 30.10.11, 20:50
                Hej, nie przesadzaj, lekarz nie powiedział, że "ona się do niczego nie nadaje" (przynajmniej nie wspomniałaś o tym wcześniej) tylko, że córka może mieć trening ogólnorozwojowy, a nie wyczynowy.
                Te zajęcia, które opisujesz, rzeczywiście wyglądają na typowy trening ogólnorozwojowy i myślę, że są świetnie dla dziecka - rozwijają motorykę, szybkość i ogólną sprawność fizyczną i na pewno dziecku nie zaszkodzą.
                Skoro córka nadal trenuje, trener nie ma problemu z zaświadczeniem od lekarza, to właściwie o co chodzi? Najważniejsze chyba, że córka nadal może trenować?
                • 2bobasy Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 30.10.11, 21:13
                  Lekarz tak powiedział i to przy dziecku - jakby wada postawy ( która jest pod stałą kontrolą lekarską), była wyrocznią skazującą dziecko na leżenie na kanapie. Było minęło, tylko niesmak pozostał.
                  Problem jest w tym, że jest to klub tenisowy i chcą zaświaczenia "zdolna do treningów tenisa". Takie wymogi i tyle.
                  Na razie mamy spokój, bo zaświadczenie wystawił taki, a nie inny lekarz.

                  Tak jak napisała jagoda2, najważniejsze, że córka może grać. Szkoda tylko, że od razu została spisana na straty przez lekarza, który wystawiał orzeczenie lekarskie.
                  • an_ni Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 31.10.11, 23:11
                    zapisz ja na taniec towarzyski tam doceniaja przeprosty
                    ty chyba masz cisnienie na ten tenis wiekszy niz dziecko
              • e_r_i_n Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 03.11.11, 07:44
                2bobasy napisała:

                > Gdyby grała rekreacyjnie i musiałabym wykupić Jej lekcje u trenera, to spędziła
                > by 60 minut tylko i wyłącznie na grze. Gdzie tu sens i logika ?

                Jeśli trener spędziłby 60 minut tylko na grze, to kiepski z niego byłby trener tenisa smile
          • tygrysiatko1 Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 07.11.11, 23:38
            lekarz wie co mówi... pogłębią się wady... nie należy patrzeć na teraźniejszość, ale na to do czego może sport wyczynowy doprowadzić...
    • scarlet_s Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 30.10.11, 21:57
      Moja córka ma przeprosty w kolanach i lekarz twierdzi, że to żaden problem i samo powinno zniknąć.
      • jagoda2 Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 30.10.11, 23:50
        Przeprosty nie znikają. NIGDY.
        • scarlet_s Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 31.10.11, 10:26
          Córka chodzi na obcasach i przeprosty jej się zmniejszyły wyraźnie.
          • doroti.net Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 06.11.11, 17:20
            Witaj
            Jestem trenerem w sekcji pływackiej w klubie i szkole sportowej,podstawa przyjecia dzieci na zajęcia sportowe juz w wieku 7 lat ustawa ministerialna to badania lekarskie podbite przez lek. medycyny sportowej, a najlepiej przez lekarza z przychodni medycyny sportowej.Przerabiamy rocznie pareset dzieci z orzeczeniami lekarskimi -wiele z nich zupełnie nie nadaje się do uprawiania sportu względy zdrowotne-WSZYSTKO ZALEŻY OD LEKARZA MED SPORTOWEJ i od MOTYWACJI RODZICA. Większośc dzieci przechodzi przez szczelne sito w profesjonalnej przychodni sportowej,czekają nawet na wizyte u dentysty, bo zepsuty ząb też jest przeciwskazaniem do wystawienia opini.
            Powinnaś przedstawić opinię od orotpedy i po problemie, bo przeprosty nie dyskwalifikuja dziecka do uprawiania sportu, chyba że dopatrzył się poważnej wady.
            dorota
            • jagoda2 Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 06.11.11, 19:19
              "przeprosty nie dyskwalifikuja dziecka do uprawiania sportu"

              Myślę, że należy to uściślić, bo do jednej dyscypliny sportu nie dyskwalifikują (np. do pływania), a już do innej zdecydowanie tak. I jako trener powinnaś to wiedzieć.
              • doroti.net Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 06.11.11, 20:37
                jagoda2 napisała:

                > "przeprosty nie dyskwalifikuja dziecka do uprawiania sportu"
                >
                > Myślę, że należy to uściślić, bo do jednej dyscypliny sportu nie dyskwalifikują
                > (np. do pływania), a już do innej zdecydowanie tak. I jako trener powinnaś to
                > wiedzieć.

                i tu niestety się mylisz bo zawodowo uprawiałam piłkę ręczną
                • przeciwcialo Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 06.11.11, 21:25
                  Tenis a reczna jednak troche sie rózni.
                  • doroti.net Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 06.11.11, 21:34
                    przeciwcialo napisała:

                    > Tenis a reczna jednak troche sie rózni.
                    zdecydowanie się różni większe obciażenia w ręcznej, sport szybkościowo siłowy -największa urazowość.
                  • jagoda2 Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 06.11.11, 21:42
                    Dokładnie.
                    Argumenty typu "a ja mogłam trenować", w dodatku w ustach wuefisty, o przepraszam - trenera, powalają mnie na kolana. Może właśnie dlatego tyle trenujących dzieci w naszym kraju ma potem problemy ze zdrowiem lub nigdy nie wybije się ponad przeciętną.
                    • doroti.net Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 07.11.11, 22:15
                      jagoda2 napisała:

                      > Dokładnie.
                      > Argumenty typu "a ja mogłam trenować", w dodatku w ustach wuefisty, o przeprasz
                      > am - trenera, powalają mnie na kolana. Może właśnie dlatego tyle trenujących dz
                      > ieci w naszym kraju ma potem problemy ze zdrowiem lub nigdy nie wybije się pona
                      > d przeciętną.

                      Jagoda2 może dokładnie przeczytaj wszystkie moje opinie bo chyba czytasz bez zrozumienia albo co gorsza....i tu dodaj sobie sama... skąd wziełaś argument typu "a ja mogłam trenować". Niestety i z takimi przypadkami mam do czynienia,co Ty możesz powiedziec o stanie zdrowia 7 letniej dziewczynki-czyli opinia ortopedy i doświadczenia trenerskie to dla Ciebie skazanie człowieka na problemy ze zdrowiem.
                      NIE WIEM CZY ORIENTUJESZ SIĘ ŻE PODSTAWĄ REHABILITACJI, KOREKTYWY, UTRZYMANIE KONDYCJI I ZDROWIA W DOBTYM STANIE DO PÓZNEGO WIEKU I PODSTAWĄ ROZWOJU DZIECKA JETS RUCH -WYSIŁEK FIZYCZNY, SPORT DLA WSZYSTKICH, REKREACJA, TRENING.Może pora na lektury o prawidłowym funkcjonowaniu psychofizycznym człowieka.
                      • jagoda2 Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 08.11.11, 09:19
                        "przeprosty nie dyskwalifikuja dziecka do uprawiania sportu"
                        >
                        > Myślę, że należy to uściślić, bo do jednej dyscypliny sportu nie dyskwalifikują
                        > (np. do pływania), a już do innej zdecydowanie tak. I jako trener powinnaś to
                        > wiedzieć.

                        i tu niestety się mylisz bo zawodowo uprawiałam piłkę ręczną - przesłanie jest jednoznaczne - pomimo przeprostów mogłaś uprawiać sport, więc dajesz do zrozumienia, że inni też mogą, a to przecież nie jest takie oczywiste.
                        Co do dalszej części Twojej wypowiedzi w zupełności się z Tobą zgadzam (mam podobny problem z córką, więc wiem), z wyjątkiem tego, że dziecko posiadające jakieś dysfunkcje może wyczynowo uprawiać sport. Ma się ruszać jak najwięcej i uprawiać każdą dozwoloną dyscyplinę sportu, jednakże nie wyczynowo. Sport wyczynowy jest dla zupełnie zdrowych dzieci i na pewno o tym wiesz. Sama wspomniałaś, że nawet zepsuty ząb może być przeszkodą w uzyskaniu pozytywnego orzeczenia od lekarza sportowego.
                      • przeciwcialo Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 08.11.11, 15:25
                        Zgoda, ale aktywnośc fizyczna musi byc dobrana do stanu zdrowia. Tenis dla siedmiolatka z przeprostami w stawach łokciowych to kiepski pomysł.
                        • kocianna Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 08.11.11, 20:19
                          Jeśli nie zgadzasz się z opinią tego akurat lekarza medycyny sportowej, wybierz się do przychodni sportowej. Wśród lekarzy wszystkich specjalności trafiają się konowały, w przychodni sportowej masz wielu specjalistów naraz, którzy do tego znają się na sporcie wyczynowym i problemach, które może on powodować. Dostaniesz rzetelną diagnozę ortopedy sportowego i będziesz wiedziała, na czym stoisz.

                          Bo sport wyczynowy NIE JEST zdrowy. Sport wyczynowy to problemy hormonalne, to zerwane więzadła, wybite palce, naderwane mięśnie, zwichnięte barki, nienaturalna sylwetka, to chlanie na zgrupowaniach. Oczywiście, nie u 7-latków. Oczywiście, trener dziecięcy przynajmniej teoretycznie ZAWSZE prowadzi "zajęcia ogólnousprawniające z elementami..." - ale warto już teraz zdawać sobie sprawę, że wyczyn szkodzi, zanim przyjdzie uzależniająca euforia złotego medalu...
                          • jagoda2 Re: racja 08.11.11, 20:34
                            Zgadzam się w 100% w obu punktach.
                            I chociaż w głębi duszy chciałabym, żeby moja córka uprawiała jakąś dyscyplinę sportu w stopniu większym niż rekreacja, to jednak - w dłuższej perspektywie - chyba lepiej, że tego po prostu robić nie może. Na pewno nie zostanie sportsmenką, ale może - dzięki dużej i regularnej dawce ruchu - będzie zdrowa i sprawna pomimo swojej skrajnej wiotkości.
                          • doroti.net Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 08.11.11, 23:16
                            kocianna napisała:
                            > Bo sport wyczynowy NIE JEST zdrowy. Sport wyczynowy to problemy hormonalne, to
                            > zerwane więzadła, wybite palce, naderwane mięśnie, zwichnięte barki, nienatural
                            > na sylwetka, to chlanie na zgrupowaniach.
                            NO I TY PANI OBRAŻA I SZKALUJE DOBRE IMIĘ SPORTOWCÓW KTÓRYCH ZAPEWNE OGLĄDA PANI Z RODZINA W TELEWIZJI !!!
                            KONTUZJE-oczywiście,ale po to jest sztab ludzi: lekarzy, fizjoterapeutów, dietetyków,psychologów,fizjologów by temu zapobiegać.
                            problemy hormonalne??? coś się Pani pomyliło
                            CHLANIE NA ZGRUPOWANIACH!!!!!-to żart!!!! wie Pani co za to grozi sportowcowi
                            Mam nadzieję że nikt tu ze sław sportu nie zagląda-bo to przykre co Pani wypisuje i skąd taka wiedza?????????
                            dramatem jest Pani niewiedza i podejście
                            • kocianna Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 09.11.11, 07:28
                              Skąd taka wiedza?
                              Moja siostra jest kilkukrotnią mistrzynią Polski w dyscyplinie olimpijskiej, do ostatniej kontuzji była w kadrze narodowej. Sztab fizjoterapeutów, masażystów i dietetyków nie pomógł jej uniknąć czwartej artroskopii. Ojciec jest trenerem z 40-letnim stażem. Brat jest instruktorem i sędzią międzynarodowym, a ja sędzią okręgowym w tej dyscyplinie.
                              Żeby nie było, wszyscy działamy w różnych miastach i różnych klubach sportowych.
                              • kocianna Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 09.11.11, 07:35
                                Czyli wg Pani brak miesiączki u co najmniej połowy studentek wrocławskiej AWF trenujących wyczynowo spowodowany był zapewne ciążą lub anoreksją?
                              • doroti.net Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 09.11.11, 12:38
                                kocianna napisała:

                                > Skąd taka wiedza?
                                > Moja siostra jest kilkukrotnią mistrzynią Polski w dyscyplinie olimpijskiej, do
                                > ostatniej kontuzji była w kadrze narodowej. Sztab fizjoterapeutów, masażystów
                                > i dietetyków nie pomógł jej uniknąć czwartej artroskopii. Ojciec jest trenerem
                                > z 40-letnim stażem. Brat jest instruktorem i sędzią międzynarodowym, a ja sędzi
                                > ą okręgowym w tej dyscyplinie.smile
                                > Żeby nie było, wszyscy działamy w różnych miastach i różnych klubach sportowych
                                > .
                                Czyli wychodzi na to że Pani ojciec będąc trenerem z 40 letnim stażem będąc świadomym posłał siostrę na zatracenie w sport, żeby została kaleką na stare lata a cała rodzina chla na zgrupowaniach! Może poczyta pani publikacje medyczne na temat wpływu wisiłku, treninguna cykl kobiety- u mnie na Awf Warszawa takie są,podeślę linki.
                                Więc proszę liczyć się ze słowami bo szkaluje Pani nie tylko sportowców ale CAŁĄ SWOJĄ RODZINĘ-tragedia!
                                • kocianna Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 09.11.11, 13:27
                                  Sędziowie nie jeżdżą na zgrupowania smile A jak jeździli, to na juniorskie, tam jednak kadra opowiada za zdrowie i życie nieletnich i ich pilnuje bardziej, niż na seniorskich.
                                  Tak, siostra wybrała karierę sportową z pełną świadomością kosztów, które poniesie.

                                  Nie użyłam wobec nikogo słów obraźliwych, więc nie wiem, dlaczego powinnam się liczyć ze słowami. Podzieliłam się doświadczeniem znanych mi sportowców wyczynowych - być może w innych dyscyplinach wygląda to nieco inaczej. Chociaż np. ostatnie problemy z kadrą siatkówki mężczyzn (kontuzje Wlazłego i Kurka) każą jednak podejrzewać, że problemy zdrowotne wyczynowców są powszechne.

                                  Oczywiście, że należy odróżniać wyczyn dziecięcy od seniorskiego i liczyć na odpowiedzialność trenerów. Ufam, że większości trenerów dziecięcych jednak bardizej zależy na zdrowiu swych podopiecznych, a nie wyniku.
    • doroti.net Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 06.11.11, 21:00
      2bobasy napisała:
      Z góry zazna czam, że dziecko jest pod kontrolą poradni ortopedycznej i lekarz (ortopeda) ni
      e widzi przeciwskazań do uprawiania sportu.
      Jak sama napisałaś wyrocznią jest lekarz ortopedii, a lekarz medycyny sportowej powinien zasugerować ćwiczenia korekcyjne wspomagające poprawę tym bardziej że dzieciak ma dopiero 7lat!!
    • doroti.net Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 07.11.11, 22:31
      Z wyników badań dotyczących ochrony zdrowia dzieci i młodzieży wynika,że co 4 dziecko
      wymaga pod względem prawidłowości narządów ruchu zwiększonej opieki i działań
      profilaktyczno-leczniczych, których podstawowym działaniem jest gimnastyka korekcyjnokompensacyjna.
      Dbałość o poprawną postawę dziecka , należyte jej kształtowanie i
      zapobieganie przyczynom, które powodują jej błędy i wady postawy jest dla nauczyciela i
      rodzica jednym z podstawowych obowiązków.

      Co sprzyja powstawaniu wad postawy?
      Niestety główną przyczyną jest źle zaplanowany dzień dziecka. Dużo czasu poświęca ono na
      oglądanie telewizora, siedzenie przy komputerze. Często krzesło, biurko jest nieprawidłowej
      wysokości, u dzieci szczególnie szkolnych dochodzi złe noszenie (na jednym ramieniu lub w
      jednej ręce), zbyt ciężkich plecaków, tornistrów(dopuszczalny ciężar :w klasach I- III do 2 kg,
      w klasach IV-VI do 4-5kg) oraz nieprawidłowa pozycja siedząca podczas różnych zajęć, w
      tym nauki i wypoczynku oraz niska aktywność ruchowa .

      Co konkretnie mogą zrobić rodzice i nauczyciele?
      Rodzice bezwzględnie powinni dopilnować, aby ich pociecha miała jak najwięcej ruchu-sprawi, że organizm dziecka otrzyma właściwą ilość bodźców
      stymulujących rozwój jego układu kostno-stawowego i wpłynie na prawidłowy rozwój jego
      dziecięcej sylwetki poprzez ruch.
      Rola aktywności fizycznej w
      umacnianiu zdrowia i przedłużaniu pełnej sprawności pozwalającej osiągnąć optymalną
      jakośc życia jest nieprzeceniona. Współcześnie ranga świadomej i systematycznej
      aktywności fizycznej w kształtowaniu ogółu zachowań człowieka wzrosła niepomiernie w
      związku z jej możliwościami, nie tylko zapobiegania, ale nawet leczenia chorób
      cywilizacyjnych. Racjonalna i systematyczna aktywność fizyczna prowadzi do
      morfologiczno-czynnościowego doskonalenia narządów i stopniowego zwiększania się
      zdolności przystosowawczych organizmu do wysiłku oraz odporności organizmu na
      zmęczenie i ujemne wpływy środowiska zewnętrznego, w tym zwłaszcza stresów, których w
      nadmiarze dostarcza współczesne codzienne życie.
      GŁOWNIE DO JAGODY2
      • jola_ep Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 08.11.11, 00:18
        Mam dzieci ze skoliozą (sama zresztą ją mam).
        Stosunek do wefistów mam w miarę pozytywny (znam dobrych i złych).
        Ale...
        mówisz ruch dobry na wszystko?

        Mój syn w wieku 7 lat został zakwalifikowanych do klasy sportowej o profilu gimnastyka na przyrządach (?) (szkoła sportowa, ale zapisałam do klasy "zwykłej", to były badania predyspozycji). Na pytanie mojego męża co ze skoliozą, trener powiedział, że nie ma problemu. Zapomniał dodać, że symetryczne wzmacnianie mięśni grzbietu itp. przyczynia się do pogłębiania skoliozy. Wśród dzieci ćwiczących tą metodą jest większy odsetek skolioz progresywnych niż wśród takich, co nic nie robią. Trener nie wiedział, czy "zapomniał"?

        Ruch mówisz?
        Mój syn w wieku 7 lat miał niewielką skoliozę. Zredukowaliśmy. Gdyby jednak trafił do tej sportowej, to kto wie, pewnie musiałby zwyczajnie ćwiczyć więcej aby zniwelować efekt treningu... Są dzieciaki, które tak robią. Niestety nie możemy w tym względzie liczyć na fachowość trenerów (mówię to na przykładach z mojego otoczenia)

        Nie znam się na wiotkości. Wiem, że nie jest dobrą rzeczą przy skoliozie (niewielką ma całkiem spory procent populacji). W połączeniu ze sportem asymetrycznym to niestety mieszanka wybuchowa.

        Warto też pomyśleć o przyszłości dziecka. Teraz, rekreacyjnie, zapewne nie zaszkodzi. Co jednak, jak dziecku się spodoba? Zapragnie wejść głębiej, aktywniej, pokocha daną dziedzinę sportu? Wtedy powiemy, nie możesz, bo... ? Wątpię. Ja nie powiem mojej córze, że ma nie trenować aikido. Nie odważę się wink Na szczęście nie jest to sport, gdzie są zawody i pokusa, aby jak najwięcej wycisnąć z zawodnika. W dodatku ma całkiem fajne podejście do ruchu. podobnie jak i inne klasyczne sztuki walki. Z moim ulubionym tajiquan (tai chi) na czele smile

        Pozdrawiam
        Jola
    • doroti.net Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 07.11.11, 23:32
      Na stronie tenis.net.pl w artykule kiedy zacząć opisany jest trening u takich małych dzieci,więc to może wyjaśni czym kierują się świadomi trenerzy i rodzice rozpoczynając zabawę ze sportem- bo na tym etapie tak to wygląda we wszystkich dyscyplinach.
      Każda wada u dziecka może być korygowana do okresu pokwitaniowego,więc nalezałoby ćwiczyć na zajęciach korekcyjnych na początku pod okiem fachowca później samemu.A wczesne uprawianie sportu może tylko wspomoc -tym bardziej że każdy trener wie jak pomoc a nie zaszkodzic,po coś ludzie kończyli AWF z fizjologią,madycyną,biomechaniką,korektywą,anatomią,biochemią,biologią,metodyką,teorią sportu,rekreacji,psychologią itp. I może pani jagoda2 zmieni stosunek do wfistów bo wydawać się może że nie wie co to wychowanie fizyczne,trening,trener,sport,kultura fizyczna i kultura.....
      • jagoda2 Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 08.11.11, 09:34
        Niestey, zdanie nt. wuefistów mam jakie mam i raczej go zmienię, nie ma się o co obrażać. Zresztą pewnie nie ja jedna. Większość z nas pamięta jeszcze, jak wyglądają zajęcia z w-f i specjalnie się to nie zmieniło od tamtych lat, a kultura osobista wuefistów w szczególności pozostawia wciąż wiele do życzenia, droga Pani. O trenerach nie wspominając.
        I proszę do mnie nie pić w zakresie dobroczynnego wpływu ruchu i wysiłku fizycznego na zdrowie dziecka, bo zapewniam Panią, że moje dziecko ćwiczy (nie trenuje) znacznie, znacznie więcej ponad przeciętną, a samej istoty sportu nigdy i nigdzie nie kwestionowałam.
    • doroti.net Re: orzeczenie lekarza sportowego - problem !! 08.11.11, 10:14
      w takim razie Pani zdanie zmieniła posyłając swojego skarba w rece trenera gimnastyki i nauczyciela baletu.
      Ale kończąc tą burzliwą dyskusje, najważniejsz to szybkie rozpoznanie problemu, wady i rozpoczecie świadomej i mozolnej korekty, od czegos sa przecież ortopedzi i rehabilitańci.
      A jeśli chodzi o orzeczenie lekarza med sport. to jest to zabezpieczenie klubu,szkoły, trenera i lekarza przed wypadkiem spowodowanum błedna diagnoza i niedopatrzeniem zdrowotnym.Wszyscy znamy konsekwencje błędów.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja