dixi
27.10.11, 21:46
wieczorem przypomniał sobie, że na jutro pani zapowiedziała wyprawę do przedszkola z wizytą; oznajmił że nie chce iść, sam wymyślił że niech inni idą a on poczeka w świetlicy, senny już był i poszedł spać...
przedszkole lubił, niemniej jednak bardzo chciał iść do szkoły jako 6 - latek, właściwie to sam podjął decyzję, do szkoły poszła większość dzieci z grupy; nie znam powodów takiej reakcji, mogę się domyślać że ma żal do bardzo zaprzyjaznionej koleżanki ze została w p-lu, raz powiedział coś między wierszami w tym kontekście;
jak rano zachęcić żeby nie szedł do tego p-la na siłę? dość wrażliwy jest i uparty, obawiam się że bedzie się upierał żeby faktycznie zostać w świetlicy, choć może w takiej sytuacji to jest lepsze rozwiązanie?