pomocy !!! mam megaproblem !!!

04.11.11, 09:16
Witajcie !!! Mam megaproblem! Aby ułatwić zacznę od początku. Synek w grudniu skończy 6 lat. Od września poszedł do zerowki w szkole. Wszystko było cudnie - dziecko zadowolone, lubi szkołę, ma nowych kolegów - sielanka. Dodam jeszcze, że obecnie nie pracuję (szukam nowej pracy po stracie poprzedniej). Mniej więcej od 2 tygodni zaczął w końcu spać sam (proszę mnie za to nie krytykować, bo to nie jest powodem mojego problemu). I teraz, po przedłużonym weekendzie ze Świętem Zmarłych w środę histeria, że nie chce iść do szkoły. Ale jakoś się udało. W czwartek jeszcze gorzej - we szkole nie mogłam go od siebie oderwać. Niestety ustapiłam, zabrałam do domu, ale zastrzegłam, że w piatek idzie. Dziś od 5 rano pochlipywał. Rozmowy, rozmowy, rozmowy. Jakoś się uspokoił, w drodze bylo nawet ok. A w szkole znowu to samo. Zostawiłam go, ale źle mi z tym. Z drugiej strony nie mogę ustapić. Lubi szkołe, lubi kolegów, ma fajna panią. Nie wiem co się dzieje - nikt mu dokucza, nikt go nie bije..... Umówiłam się z psychologiem szkolnym na poniedziałek. Może ktoś miał coś takiego ze swoim dzieckiem. Proszę o pomoc !!!! Dodam, że wcześniej chodził 2 lata do przedszkola.
    • yula Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 09:55
      Rozmawiałaś z nim? W piątek przed świętami też było wszystko w porządku? Jeżeli to tylko nie bo nie to rozmowa, rozmowa i rozmowa. Ale najpierw upewnić sie że naprawdę nic sie nie dzieje w szkole.
      • mamusia1999 Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 10:25
        jesli jestes pewna, ze w szkole jest OK (podpytaj wychowawczynie. moze jest chwilowy ostry konflikt z kolega) to stawiam na dziecieca "probe sil" skoro jestes w domu i mogloby byc fajnie. albo moze twoja sytuacja zawowodowa go rozchwiala, czuje sie zagrozony i wolalby nie spuszczac cie z oczu. tez mozliwe. tak czy owak ja bym stanowczo acz cieplo stawiala na swoim.
        jest NORMALNIE, nie ma powodu do zmiany trybu zycia - ty idziesz do szkoly, ja mam swoje obowiazki. szkoda, ze tyle cie to kosztuje ale tak jest i juz. zycze ci milego dnia kochanie, pa.

        tak postepowaly moje kolezanki z roztrzesionymi przedszkolakami - otuchy dodawaly im wychowawczynie potwierdzajac, ze kwadrans po rozdzierajacej serce scenie dzeicko bylo juz w wirze zabawy z kolegami. i czesto bylo tak, ze juz kilkomiesieczny przedszkolak nagle dostawal awersji. po pierwszej "nowosci" przedszkole stracilo na atrakcyjnosci i warto bylo sprobowac zostac w domu. mniemam, ze szkola niestety jeszcze szybciej i bardziej na atrakcyjnosci traci, wszak zawbawy w niej coraz mniej. i stwierdzam, ze im bardziej stanowcza byla mama (najbardziej uzasadniony powod do stanowczosci mialy oczywiscie te idace do pracy) tym szybciej problem znikal. powtrazam dla pewnosci - miernikiem sukcesu byla nie tylko scena (i potem jej brak) ale rowniez zachowanie dzeici w tarkcie zajec.

        glowa do gory!
    • obasic Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 10:19
      Ja obstawiam, że wydarzyło się coś w zerówce co źle na niego wpłynęło. Znam przypadek podobny jak Twój, chłopczyk też chodzi trzeci rok, jest obecnie w zerówce. Pewnego dnia Pani go niesłusznie ukarała, musiał stać w kącie. Jakies tam dziecko krzykneło głośno, Pani pomyślała że on, a to nie on ;-/ .... Od tamtej pory histeria przed wejściem na salę jest znaczna - conajmniej jak u 3-latka. Ten chopczyk jest akurat typem wrażliwca, mogę podejrzewać że Twój też (skoro dopiero teraz zaczął spać samodzielnie).
    • czarnykapturek Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 11:31
      jesli dowiadywalas sie w szkole i wyszlo ze nie ma problemu, to na pewno mu przejdzie, ja dlapociechy dodam, ze jak szlam do zerowki, to (rety, jaka pamiec!!!!) przez kilka dni chodzilam super, ale nagle cos mi odbilo i wylam jak szalona przez okolo miesiac smile pamietam to bardzo dokladnie, ale za chiny niemoge przypomniec sobie o co chodzilo smile, wiec chyba nic mi sie zlego tam nie przydazylo smile Maly na pewno przezywa bardzo zmiane (z przedszkola do szkoly, i to ze zaczal spac sam), ale zgadzam sie z przedmowczyniami, ze na pewno wolaby zostac z toba w domu. Blad ze go zabralas kiedy rozpaczal, moze pomyslec ze histeria postawi na swoim, postaraj sie byc konsekwentna smile
      Pozdrawiam
    • makurokurosek Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 11:34
      Możesz wytłumaczyć, że jeżeli ktoś nie chodzi do szkoły musi pracować, wylicz x rzeczy które będzie musiał wykonywać, dodatkowo puść mu filmik na youtube o pracujących w fabryce dzieciach. Sądzę, że przejdzie mu wówczas ochota na olanie szkoły
      • ib_k Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 12:20
        makurokurosek napisała:

        > Możesz wytłumaczyć, że jeżeli ktoś nie chodzi do szkoły musi pracować, wylicz x
        > rzeczy które będzie musiał wykonywać, dodatkowo puść mu filmik na youtube o pr
        > acujących w fabryce dzieciach. Sądzę, że przejdzie mu wówczas ochota na olanie
        > szkoły

        to żart? czy ty naprawdę tak myślisz???
        • stycz72 Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 12:35
          W szkole pytałam panią i z nim rozmawiałam, więc tu jest na pewno ok. Poza tym synek jest bardzo wrażliwy i (niestety) "cycek". Tylko, że wszystko była dobrze a nagle - trach ! i koniec. Aż się boję co będzie po weekendzie. A uzupełniając informacje to dziś musiałam zabrać go ze szkoły, bo wymiotował (na tle nerwowym, przerabialiśmy to jak zaczął chodzić do przedszkola) i pielęgniarka szkolna powiedziała, że mam go zabrać do domu, bo jest strasznie roztrzęsiony. A jak poleciałam po niego z wywalonym jęzorem to się okazało, że siedzi w klasie i ładnie się bawi. Oczywiście jak mnie zobaczył to chciał iść, ale podejrzewam, że jak bym nie poszła to dalej byłoby ok.
          • sion2 Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 14:45
            A mnie jako bylej przedszkolance wyglada to na chwilowy regres w rozwoju, który trzeba przeczekac. Im wiecej zrobisz szumu wokol tej sprawy (ojej, co sie dzieje, ratunku, pomocy, pedagog, psycholog, rozmowy, ustepowanie dziecku, telefony, nerwy itd itp) tym wiekszej eskalacji problemu sie doczekasz.
            W kazdym przedszkolu jest tak że statycznie najgorsze dni to sa poniedzialki oraz pierwsze dni po wszelkich dlugich wekendach. Dziecko wychodzi z rutyny przedszkolnej, spedza 2 lub wiecej dni z rodzicami, jest mu dobrze, te dni sa dla niego "lepsze" niz te gdy wstaje o 7 rano i zasuwa po ciemku do szkoly/przedszkola. Dziecku bylo dobrze z toba przez 4 dni wiec nic dziwnego że broni sie instynktownie przed powrotem szkoly. Co zrobisz gdy bedzie w 1 czy 2 klasie - tez mu ustapisz?
            Po twoim opisie mozna by sadzic (jesli blad to popraw mnie) że synek jest bardzo z toba emocjonalnie zwiazany, o wiele bardziej niz przecietnie dziecko na tym etapie. I że jestes bezradna, jest albo jedynakiem albo najmlodszym, prawda? cala uwage poswiecasz jemu, jest oczkiem w glowie i moze nawet jedynym dzieckiem malym w calej blizszej rodzinie?
            Dziecko 6-letnie nie powinno az tak byc zwiazane w matka...
            Jesli jestes pewna ze nic sie nie stalo w szkole, przede wszystkim uspokoj sie ty sama. Nie wprowadzaj nerwowej atmosfery "bo on placze a ja nie wiem czemu". On chce wymusic na tobie zebys go nie posylala do szkoly, nie jest to dzialanie zlosliwe, z lenistwa czy wielkiej naglej urazy do szkoly, to po prostu proba sil bo do dziecka dotarlo ze szkola nie jest tak fajna jak calodniowa uwaga mamy w domu - wniosek sluszny i musisz go wspierac w trudnej chwili ale nie pozwalac mu rządzić sobą. Ukazuj mu dobre strony szkoly, podkreslaj samodzielnosc, doroslosc, nowych kolegow, ile sie nauczyl, że panie go chwala itd. NIe karz za nerwy ale też nie pozwalaj żeby wymiotami wymusil na tobie zostawanie w domu. Powiedz wychowawczyni ze syn ma kryzys i prosisz o poswiecenie mu uwagi wiecej przez 3-4 dni, to wszystko razem wziete powinno zadzialac.
            • mamusia1999 Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 15:19
              no podpisuje sie obiema rekami. masz opinie fachowca.
              • stycz72 Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 15:26
                Dzięki !!!! Zacisnę zęby i się nie dam.
          • inx123 Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 15:57
            >W szkole pytałam panią i z nim rozmawiałam, więc tu jest na pewno ok. Poza tym synek jest >bardzo wrażliwy

            to, że Pani uważa, że nic się nie dzieje nie znaczy nic się nie dzieje...przykład mojej córki z zeszłego roku.....od września do połowy listopada...wszystko pięknie, dziecko zadowolone ..chodzi chętnie (to pierwszy rok w tym przedszkolu, wcześniej chodziła do innego) szybko się zintegrowała z grupą. Nagle w połowie listopada histeria przed pójściem do przedszkola, w czasie drogi, w chwili wejścia do sali, potem w czasie pobytu płacz, ja przychodzę oczy czerwone, w domu płacz przed snem płacz w nocy się wybudza i płacze....i tak ponad dwa tygodnie. Rozmawiam z nią z Panią ..no nic nie ma powodu NIC się nie dzieje...myślimy, że może to przemęczenie bo to już starsza grupa nie ma leżakowania więcej zajęć itp....było juz tak źle, że siedziałam z nią i razem płakałyśmy wink.....w końcu po prawie 3 tygodniach mówi mi, że bawiła się garnkami i wsadziła talerzyk do garnka a ten się zaklinował i nie chciał wyjść...to go schowała bo bała się Panią poprosić zeby wyjeła.. przy okazji jej kolega to zobaczył i ja straszył że powie Pani...bosh co ja przeżyłam w tym czasie to masakra.... Pani oczywiście o niczym nie wiedziała bo przecież nie widziała jak ona się tym talerzem bawiła ....
            • mamusia1999 Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 05.11.11, 17:57
              tak lub podobnie tez sie zdarza. jednak w takim przypadku problem jest wyimaginowany, jakies kino sie w glowinie dzieciaka rozkreca i problem jest coraz wiekszy. szczegolnie jesli dziecko ma realna aletrnatywe zostania/pojscia w/do domu. zostaje w domu, wisi nad nim kolejny dzien/wyzwanie, odsuwa od siebie wozek zaladowany koszmarami, a one sie robia coraz barwniejsze.
              tymcazsem absolutna koniecznosc pojscia do szkoly moze jednak sklonic do wyartykulowania leku, jesli jakis faktycznie sie pojawil a dzeicko ma zaufanie do mamy.
    • ola33333 Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 17:16
      a jak doszlo do tego, ze spi sam?
      Chcial sam spac, czy zostal do tego zmuszony? Moze czuje sie po prostu odrzucony?
      • annes67 Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 19:33
        skoro nie chce to jest problem, mozesz si e ni e dowiedziec nawet od psychologa...mialam podobnie. ledwo dociagnelismy do konca roku, ...dowiaduj si e badz czujna.psycholog, inni rodzice i ich dzieci, wszyscy mozliwi...i nawiaz bliskie cieple relacje z synkiem, moze jednak niech ni e spi sam...
    • zawilec1 Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 04.11.11, 22:40
      Być może powodem było Świeto Wszystkich Świetych i wizyta na cmentarzu i boi sie ciebie zostawic, może widział "duchy" na halloween i podziałały na jego wyobraźnię...
      • igajos Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 05.11.11, 09:10
        Też pomyślałam o Święcie Zmarłych. Mój syn ma 6,5 roku. Halloween w szkole, przebieranki, lampiony z dyni - to mu się podobało. We wtorek byliśmy na cmentarzu, rozmawialiśmy o śmierci. Wieczorem histeria, lęki. W środę nie chce iść do szkoły. No i w końcu się okazało, że się boi, że umrzemy i więcej nas nie zobaczy. Dwa dni rozmów i przeszło.
    • mama303 Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 05.11.11, 09:42
      stycz72 napisała:

      > Niestety
      > ustapiłam, zabrałam do domu, ale zastrzegłam, że w piatek idzie.

      Niestety to duzy błąd, nie ulegaj histeriom. Jesli jestes w domu to masz problem bo dziecko wie, że zawsze możesz go zostawić, wiec może wymyśl, że gdzieś idziesz cos waznego załatwić i musisz go zostawić. Powodzenia, to przejdzie.

      Moja córka popłakiwała w I klasie ale przeszło i teraz chodzi chętnie, nawet nie bąknie że jej sie nie chce /jest w III klasie/
      • elske Re: pomocy !!! mam megaproblem !!! 06.11.11, 17:42
        Moja koleżanka miała podobną historię kilka lat temu ze swoim synem. Z przedszkola dostała skierowanie do poradni rodzinnej. Poszła razem z synem. Psycholog postawiła diagnozę : Dziecko jest zbyt mocno związane z matką, trzeba te więzi lekko rozluznić, dać dziecku trochę oddechu.
        Koleżanka chodziła na terapię do poradni rodzinej, część zajęć miała razem z dzieckiem, a część bez dziecka.

        I tak jak na początku była bardzo oburzona diagnozą psychologa, tak po jakimś czasie doszła do wniosku, ze diagnoza była poprawnie wystawiona.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja