mama-ola
14.11.11, 15:54
Jestem ciekawa, czy rodzice z dwójką dzieci o różnicy podobnie jak u mnie (4 lata) kupują dzieciom te same zabawki. Moje dzieci bardzo się o zabawki kłócą (wiem, to normalne...) i zastanawiam się, czy nie kupować podwójnie. Z mojego punktu widzenia to nieco bez sensu, bo zabawki raczej powinny być dostosowane do wieku dziecka, ale może powinnam zarzucić swój punkt widzenia i bardziej wczuwać się w uczucia dzieci, którymi targają różne negatywne emocje i które jeszcze słabo sobie z tym radzą.
Z wyjazdu przywiozłam im ostatnio po równo: maskotka i kubek, choć wahałam się (6-latek i maskotka?), ale niech tam. Ostatnio też kupiłam młodszemu piórnik z wyposażeniem i był po prostu przeszczęśliwy - nawet nie wiedziałam, że tak bardzo cierpiał, że starszy (uczeń już) ma piórnik, a on nie.
Idą święta. Poradziłam się starszego, co myśli o śmieciarce wadera dla brata, a ten mi na to, że on też taką chce i żeby dwie zamówiła. Zabawkę ewidentnie dla 2-latka mam kupować 6-latkowi? Waham się, co jest bardziej wychowawcze - kupować podwójnie (znaczy uczucia uszanować) czy kazać dzieciom przestać się wygłupiać.
Jak jest u Was w tym względzie?