Mamo, jestem głodna!

24.11.11, 19:48
Sytuacja następująca:
Młoda, wykąpana, wymasowana, z wyczyszczonymi zębami i przeczytaną książeczką leży w łóżku. Wybiera właśnie, czy chce po zgaszeniu swiatla słuchać kołysanek, czy słuchowiska, i nagle oznajmia jak w tytule wątku. Godzina 21.30, czyli maksymalna dla tego akurat okazu sześcioletniego, żeby następnego dnia zwlec się do szkoły.
Na kolację zjadła sobie serek.

Dziecko generalnie wszystkożerne, głód w domu zaspakajające we własnym zakresie, chyba że ma życzenia specjalne (danie gorące bez mikrofali), które w miarę możliwości są spełniane. W tym dniu akurat żadnych życzeń nie było, lodówka zaopatrzona jak zwykle, a że dziecko do niejadków nie należy, wręcz odwrotnie, to nie latałam za nią z kanapkami krajanymi w kostkę smile

Karmić paskudę, czy huknąć, że ma oczy zamknąć, to może jej się szynka przyśni?
    • lola211 Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 19:51
      Nakarmic.
      Sama tak mam, ze mi sie juz w łozku ssanie włacza.
      Organizm sie domaga, trzeba go słuchac.
      • emip.2 Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 07:54
        Mój syn w ciągu dnia może zjeść byle co, ale na wieczór to już szaleństwo. Nie mam serca mu odmówić ale po myciu ząbków mówię, że już Nie i nawet jak prosi i idziemy grzecznie spać.
      • zebra12 Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 15:20
        A potem znów mycie zębów, siku i na nowo usypianie.
        • moni692 Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 16:17
          Tak, czasem tak ma.
          Czesto zaraz po sporej kolacji.

          Mimo iz nadwagi nie ma, to staram sie z tym walczyc. Jak widze, ze jest glodna, to dostaje standardowo chleb z serem, badz chuda wedlina.

          Na kolacje moze jesc rzeczy typu nutella, badz tez dzem.
          Czasem daje jej banana i jest ok.
          Wazne jest dla mnie zeby sie nauczyla jesc porzadne sniadanie, obiad i kolacje.
          Nocne jedzenie nie jest zdrowe.
    • mabingo Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 19:56
      Dałabym coś lekkiego: jogurt jakiś czy serek czy kisiel itp.
      • kiszczynska Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 00:06
        mabingo napisał:

        > Dałabym coś lekkiego: jogurt jakiś czy serek czy kisiel itp.

        jogurt nie jest lekkki!
        • mama_kotula Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 07:30
          kiszczynska napisała:
          > jogurt nie jest lekkki!

          Prędzej bym powiedziała, że kisiel nie jest lekki.
          • chipsi Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 09:05
            Najlepiej pizze skoro byle jogurcik niezdrowy wink
    • mama_kotula Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 19:57
      Ja w takim przypadku wysyłam towarzystwo do kuchni aby towarzystwo sobie samo wykonało jedzenie. Oraz aby zjadło w kuchni (nie pozwalam w łóżku ani przy komputerze - przez co skończyły się wędrówki do lodówki co chwila pod hasłem "mamo wezmę sobie kiełbaskę/plasterek szynki/serek topiony").

      Z reguły towarzystwu się nie chce robić kanapek/tostów/czegoś bardziej złożonego i bierze sobie np. jogurt czy jabłko. Albo kubek mleka.
    • iuscogens Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:01
      Pewnie rzeczywiście była głodna, niech pójdzie coś sobie z lodówki weźmie, potem znowu umyje zęby i do łóżka.
      Też robię się głodna w łóżku, więc rozumiem smile
      • sonia-3 Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:07
        Jak chudzielec, to coś lekkiego niechby zjadła. Ja mojej 7- latce kategorycznie odmawiam, ale Ona do chudzielców nie należy, wręcz przeciwnie.
    • beatulek Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:05
      To jest łagodniejsza wersja tego co kiedyś bywało u mnie. Notorycznie po myciu (a jako ostatnie dzieć myje zęby) dziewczyny miały ochotę na.... słodkie kakao sad .....trochę ustępowałam oczywiście z powtórką z mycia zębów ale po jakimś czasie wnerw mnie wziął, ze ja sobie je szybciej do spania przygotowuję a one i tak swoje wiec kazałam iść do kuchni i brać sobie... wodę. I tak się skończyło bo na wodę to one już ochoty nie miały.
    • estelka1 Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:08
      Jaka wredna matka, dziecko chce głodem pacyfikować wink A poważnie, to zaproponowałabym dziecko 1-2 rzeczy jadalne do wyboru i tak jak dziewczyny mówią, do zjedzenia w kuchni, nie w łóżku. Jeśli faktycznie córcia była głodna, to zje co jej dasz. Jeśli to kaprys, będzie wybrzydzać, a Ty wtedy z czystym sumieniem jej podziękujesz za współpracę, żeby nie wyrabiać w dziecku nawyku podjadania późnym wieczorem.
      • lola211 Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:17
        W kuchni powiadacie..
        A w zyciu.Kanapka i do łozka.Jakby mnie ktos do kuchni wyganial, to by popamietal.
        • estelka1 Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:35
          Lola, Ty stara jesteś, pewnie chuda i do tego groźna big_grin Obżerasz się w łóżku, bo nauczona doświadczeniem wiesz, że nie utyjesz z tego powodu ani grama. A jak ktoś Ci podskoczy to z marszu lejesz w dziób, tracąc przy tym cenne kalorie wink
          Kurczę, fajnie masz big_grin
      • 3-mamuska Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:21
        Ja nie daje,u mnie kuchnia "zamknieta" o 20.30 .Kolacja jest miedzy 19.30-20.
        Jak na kolacje biora cos lekkiego, bo im sie robic nie chce,to mowie ze potem juz nic nie dostana.
        Do 20.30 moga cos dojesc jesli sobie sami zrobia i nie umyli jeszcze zebow,ale juz o 21 maja by w lozkach i nie ma dzieci.
        • estelka1 Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:32
          Mamuśka, ale sześciolatek to w sumie jeszcze małe dziecko. Nawet jeśli jest bardzo samodzielne, to mimo wszystko nie ogarnia takich rzeczy, że serek jest mało kaloryczny i za 2 godz. będzie głodna. Oczywiście rolą matki jest zapanowanie nad tym, żeby to nie przeszło w nawyk.
          • 3-mamuska Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 22:20
            estelka1 napisała:

            > Mamuśka, ale sześciolatek to w sumie jeszcze małe dziecko. Nawet jeśli jest bar
            > dzo samodzielne, to mimo wszystko nie ogarnia takich rzeczy, że serek jest mało
            > kaloryczny i za 2 godz. będzie głodna. Oczywiście rolą matki jest zapanowanie
            > nad tym, żeby to nie przeszło w nawyk.

            Wiesz moje starsze sa,ale jak byly mlodsze to w czasie na kolacje pomagalam/robilam im ,ale to oni wybierali,ale jesli dziecko mowi chce serek a o 21.30 mowi glodna/glody jestem to mowie ,ze na noc sie nie je czas na jedzenie byl ,rano dostanie sniadanie.
            Zreszta zawsze pytam tylko serek/owoc,napewno bo to ostatni posilek.

            Syn mial okres przez kilka miesiecy jego waga byla za duza,nie schudl, ale po prostu urosl i juz wyglada ok,ale chce ich nauczyc ze nie je sie na noc,w nocy zoladek musi odpoczac.
            Ja sam jem pozny objad okolo 16.30 potem juz bez kolacji.
            • estelka1 Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 22:29
              Ok, rozumiem smile W sumie ja też jestem za tym, żeby ustalać zasady dla dzieci. Ale też mam świadomość, że czasem zdarzy się odstępstwo od nich. Miłego wieczoru i pozdrawiam
    • maggi9 Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:21
      A ja miałam odwrotnie.
      Jak przed snem coś zjadłam to później były wymioty.Moja matka to na szczęście rozumiała.Ale jak mnie babcia kilka razy przed snem nakarmiła bułeczką z dżemem a ja jej pięknie zahaftowałam dywan to zrozumiała.
      Chyba mając w pamięci to co mi się działo nie dałabym dziecku jeść.No może kawałek jabłka?
      Uważam, że głód na noc lepszy niż pełny zołądek.
      • dziennik-niecodziennik Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:31
        ja tam głodna nie zasnę. najedzona też nie. musze byc tak miedzy tymi odczuciami smile
      • franczii Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 03:54
        > Chyba mając w pamięci to co mi się działo nie dałabym dziecku jeść.

        Ciekawe co twoim dzieciom zostanie w pamiecibig_grin
    • dora_ko Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:37
      Moja Młoda też tak ma, ale już wie że jak ją dorwie głód w łóżku to sama sobie robi i je w kuchni. Wtedy kończy się „mamo jestem głodna” i szybciutko słychać tupot małych stóp do łóżka. Ciężko zasnąć jak w brzuszku pusto sad.
    • estragonka Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:41
      przerabialam, wlasnie kolo 6-7 roku zycia... u mnie bylo to ewidentne przedluzanie pojscia spac..
      sprobowalam sposobu z 'nie ma mowy', bo dziecko naprawde nie bylo glodne (czesto jak dostala juz to jedzenie to go nie zjadala tylko 'tykala' zebami i tyle), ale jak mi zaczela w lozku zawodzic glosno 'mamuuuuuusiu proooooszeeee daj mi jeeeeeeeesc, ja jestem glooooooooodna, proooooooosze' to stwierdzilam ze brzmi to jak maltretowanie dziecka wink dobrze ze sasiedzi normalni i opieki nie wzywali wink

      przeszlo samo ale zlosc mnie na to czesto lapala. jak ktos napisal wyzej - specjalnie super przygotowanie do snu i tak dalej, a tu zonk, a wiem ze mam np projekt do zrobienia jeszcze albo cos zaplanowane na czas snu dziecka i doopa z tego wtedy ..
    • ciri_77 Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 20:55
      jestem wredna i o tej porze daję sie tylko napić wody. Inaczej do północy mi jęczy ze nie może spać i ze boli ją brzuch.
      Następnego dnia pilnuje trochę obfitszego śniadania i przypominam w porze kolacji by uwzględniła że może być potem głodna.
    • ahnesa.m Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 21:01
      przy odchudzaniu zaleca się, żeby nie chodzić spać głodnym, więc tym bardziej dziecka, które chce jeść bym nie ignorowała.
    • kara_mia Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 22:43
      za pierwszym razem bym wygoniła do kuchni po prowiant, i powrót do łóżka przez łazienkę.
      Po którymś kolejnym razie
      zastosowałabym rewelacyjny tekst :
      ma oczy zamknąć, to może jej się szynka przyśni?
      smile smile
    • baba06 Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 22:51
      "głód w domu zaspakajające we własnym zakresie, chyba że ma życzenia specjalne (danie gorące bez mikrofali), które w miarę możliwości są spełniane"

      to znaczy,że posiłki robi sobie sama?
      • kara_mia Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 22:54
        Zakładając, że dziecko skończyło 5 rok życia, to chyba normalne?
        • baba06 Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 22:58
          dla mnie to nie jest normalne.
          • imasumak Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 23:11
            Przecież wiadomo, że nie chodzi o to, żeby pięciolatek obiad gotował, tylko żeby potrafił sobie w miarę proste przekąski zorganizować - jogurt, jabłko, płatki z mlekiem itp
            • franczii Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 03:48
              otrafił sobie w miarę proste przekąski zorganizować - jogurt, jabłko, płatki
              > z mlekiem itp

              No i w sumie nic dziwnego ze po tym jej sie jesc chcebig_grin
              • imasumak Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 17:28
                No ale ja rozumiem, że Kocianna robi dziecku podstawowe posiłki typu śniadanie, obiad, kolacja wink
                • franczii Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 18:03
                  No to wlasnie ja zrozumialam zupelnie inaczej, czyli ze mloda bierze z lodowki co tam chce i sama mysli jak sie nakarmic. I na kolacje zjadla serek. Serek na kolacje to se ja moge zjesc w ramach diety odchudzxajacej.
          • kara_mia Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 23:12
            Od kiedy moje dziecko skończyło ok 5/6 lat było tak:
            jak robię kolację dla wszystkich - to i dziecko oczywiście z nami jadło,
            jeżeli nie miał ochoty jeść kolacji w tym samym czasie co my, albo akurat myśmy w ten dzień nie jedli kolacji - syn robił sobie sam kanapki - jak umiał. Oczywiście pierwsze kilka razy prosił o "popatrzenie czy dobrze robię".
            Od ok 10 - 11 roku życia oczekiwałam, że jak idzie coś zrobić do zjedzenia zapyta: A wy czegoś nie chcecie bo robię kanapki?

            Wydawało mi się wtedy i teraz, że to zupełnie normalne.
            • mama_kotula Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 07:36
              Cytat
              Od ok 10 - 11 roku życia oczekiwałam, że jak idzie coś zrobić do zjedzenia zapyta: A wy czegoś nie chcecie bo robię kanapki?


              Hyhy, ja coś podobnego ostatnio na 8-latku stosuję, który to ośmiolatek ma potrzebę irytującego informowania (z oczekiwaniem na potwierdzenie) o każdej pie..., w stylu "mamo wezmę sobie kanapkę", po minucie "z szynką sobie wezmę", po 2 minutach "i dołożę keczup", po 3 minutach "mamo wezmę sobie naleję sok". Zaczęłam odpowiadać "świetnie, zrób też mi". Double win - dziecię nie kłapie dziobem bez potrzeby, a jak się zdecyduje na kłapanie, to od razu mam zapewnioną dostawę do pokoju ;P

              Ogólnie posiłki jemy razem, z reguły robię ja albo partner, a dzieci uczestniczą. Ale zdarza się, że i same przygotują np. kolację (ostatnio zrobiły pastę jajeczną, kanapki i sałatkę z pomidorów).
    • imasumak Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 23:16
      W takich sytuacjach proponuje ciepłe mleko - syci i pomaga szybko zasnąć.
    • solejrolia Re: Mamo, jestem głodna! 24.11.11, 23:51
      o, dziś miałam podobną sytuację. wygoniłam spać- widziałam ile córa zjadła na wieczór (tost i duży kubek słodkiego jogurtu do picia- jak na nią to sporo) dziś ewidentnie chciała przedłużyć wieczór.
      wypiła herbatkę i bez problemu zasnęła.
      ale faktycznie czasem zje zbyt mało, albo kolacja jest nieco wcześniej niż zwykle, i o 21.30, zwykle już pod kołdrą, przypomina sobie, że może jednak coś by zjadła- nie pochwalam ale nie robię problemu. daję coś niedużego, np. kawałek ciasta drożdżowego, bułeczkę, czy muffinkę (mam żelazny zapas w zamrażarce, wystarczy wrzucić na chwilę do mikrofali) jabłko, banan czy kabanos.
    • aneta-skarpeta Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 00:03
      serek to wg mnie za mało na kolacje

      z drugiej strony moj, jak mu sie nie chce spac to zaczyna byc glodny, wszystko aby tylko cos sie działo

      to juz trzeba wyczuc idywidualnie
      • bulgarian_rose Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 00:14
        Mój ośmiolatek je kolację - prawie zawsze dość porządnie ją zjada - ok. 20.00, a jak ma iść o 21.00 do łóżka, to w 90% słyszę "Jestem głodny". Jak zapytam, co by chciał, to gotowy jest się pięć minut zastanawiać. W jego przypadku to klasyczne odwlekanie chwili pójścia do łóżka. A jako że wieczorami często pracuję, syn może liczyć na mleko / wodę (i ponowne mycie zębów).
        • aneta-skarpeta Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 00:18
          u nas kiedys jeszcze w druga stronę był test, ale potem juz byl za mądrysuspicious

          -mamo najadłem się już, nie mogę
          -ok, to co zaraz pojedziemy do galerii na chwile to wpadniemy moze do kfc?
          -tak, tak, tak!!!!!
          - czyli sie nie najadałes i masz dokonczyc obiadsuspicious
          • lolinka2 Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 21:51
            to jest baaaardzo dobry test smile sprawdzony u nas - czułość i swoistość testu 100%
      • franczii Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 03:52
        > serek to wg mnie za mało na kolacje

        Zgadzam sie. Dla dziecka to za malo. U mnie kolacja to normalny posilek, lekkostrawny ale bardziej w strone obiadu niz przekaski. Nigdy nie musza dojadac.
        Lepiej zjesc wartosciowa kolacje niz zapychac potem jakims muffinem czydrozdzowka czy nawet mlekiem.
    • katriel Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 02:48
      Uwaga: ja tak miałam notorycznie. I mnie te kanapki o 22 robiono.
      Mam BMI 32. Nawyk jest nawyk.
      • lannntana Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 05:44
        Wczoraj miałam podobną sytuację,mój synek po zjedzeniu miski muesli z mlekiem poprosił jeszcze o kanapkę. Odmówiłam. Nie chcę,żeby miał problemy z wagą. Pół swojego dorosłego życia borykam się z otyłością i wiem, jaki to koszmar,nie chcę,żeby moje dziecko przeżywało to samo.
        • franczii Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 07:52
          sprobujcie dac cos bialkowego i warzywnego na kolacje. ide o zaklad ze dojadac nie beda.
    • ola33333 Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 07:18
      ja akurat jestem mama "niejadki". Ona glod po prostu slabo odczuwa, czasem nie ma na kolacje apetytu, potem mycie, czytanie itd. Trwa to troche i zdarza sie ze nie moze zasnac..
      I ciagle gada i gada..
      Wtedy sie ja pytam, czy przypadkiem nie jest glodna.
      No i wlasnie czesto wtedy, gdy nie moze zasnac to jest glodna (dodam ze chyba ma to po mnie, bo ja tez nie umiem spac z pustym zoladkiem).

      Tak wiec ide po kanapke do kuchni, i mloda zjada ja zwykle juz w lozku.
      Jest na ok 20 centylu wagowo (prawie 17 kg wazy i ma prawie 5 lat).
      Zeby jak wczesniej umyla to drugi raz juz nie myje, ale sa ok. Bielutkie i bez ubytkow..
    • crestwood [...] 25.11.11, 07:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • volta2 Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 08:42
      ja bym podała to jedzenie, no chyba że by już nic nie było w domu(a czasem tak się zdarza)
      u mnie dziecko posiłki które lubi zjada właśnie dopiero po powrocie ze szkoły(ok.16-ej) bo w szkole głoduje, obiady mu tam nie smakują, z domu nic odgrzewać sobie nie chce w mikrofali, więc jedzie na suchym prowiancie i to nie na kanapkach tylko raczej drożdzówkach.

      zatem w domu do wieczora zjada bardziej wartościowe posiłki i jak domaga się extra porcji już w łóżku to nie ma sprawy, i nawet do zębów mycia nie wysyłam.

      ale jest chudzielcem, wszystkie spodnie muszę w pasie zwężać i wyjątkowy z niego niejadek. więc w sumie dla mnie to jeden z najmilszych tekstów do usłyszenia "jestem głodny"

      • 3-mamuska Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 21:33
        volta2 napisała:

        >
        > zatem w domu do wieczora zjada bardziej wartościowe posiłki i jak domaga się ex
        > tra porcji już w łóżku to nie ma sprawy, i nawet do zębów mycia nie wysyłam.
        >
        > ale jest chudzielcem, wszystkie spodnie muszę w pasie zwężać i wyjątkowy z nieg
        > o niejadek. więc w sumie dla mnie to jeden z najmilszych tekstów do usłyszenia
        > "jestem głodny"
        >
        Tak tylko ze teraz jest chudy,ale pozniej zaczie dojrzewac ciala nabierze,a zle nawyki zywieniowe zostaja i zaczyna sie nocne jedzenie problemy z waga.
        Ja sie urodzilam to warzyla 1700g rodzice stawali na glowie cale moje zycie zebym jadla,byly kanapeczki o 22,bo jak to dziecku jest nie dac,a potem odbilo sie to u mnie jako u nastolatki.Dlatego jak dziecka nie nalezy uczyc jedzenia wieczornego,poza malymi wyjatkami,przy chorobi,czy jesli z jakigos powodu w ciagu dnia malenko zjadlo,np. podrozy.

        A i mysle tu o wszystkich dzeiciah niejadkach ktorym mamy chca nadrobic niejedzenie w dzien.

        Mam kolezanke ktora do 3-letniej dziewczynki wstaje w nocy i robi jej kaszke z butli bo malo je w dzien ,a w na spiocha wypije,napychanie w nocy byleby zjadla,a mloda wcale nie zabiedzona,tylko rozpieczona i nie umiejaca siasc i zjesc posilku,tylko kawalek do buzi z zabawa i bieganie za nia z miseczka.
    • bumblebee44 Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 13:13
      Może faktycznie jest głodna. Czasem tak jest, że nagle dopada Cię głód. Ty chyba też tak masz..? smile Grunt, by nie stało się to codziennym nawykiem, który przedłuży moment pójścia spać, bo tak późne jedzenie sprawia, że organizm nie ma kiedy spalić posiłku.
    • marokanska.zowica Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 15:19
      Ja Młodego karmie. Tez okaz wszystkozerny ( prócz papryki i pietruszki), czasem je w szkole obiad, potem o 17 w domu drugi, o 19 kolacja i o 22 Piskle wyje, ze głodne...
      No przeciez głodzic nie bede bo jeszcze mnie pod KK podciagnąwink
      • marokanska.zowica Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 15:19
        Kodeks Karny, rzecz jasna, nie Kosciół Katolickiwink)
    • trwe Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 16:26
      Jestem pod tym względem konsekwentna. Kolacja jest o 18-19.00 i potem nie ma już podjadania. Nawet jak mi marudzi, że jeszcze chce kanapkę, nie dostaje jej. Żołądek też mozna nauczyć stałych pór. Synowi tłumaczymy, że o tak póxnej godzinie jest to już nie zdrowe. Sama miałam jako dziecko problemy z waga, widzę otyłe dzieci w szkole mojego syna i wiem jaką krzywdę mogą rodzice tym zrobić swoim dzieciom. Nie chcę, aby moje dzieci całe życie borykały się z problemem nadwagi, dlatego uważam, iż nauke zdrowego odżywania powinno zacząć się już we wczesnym wieku dziecka. Zresztą wiem, że po normalnej kolacji głód o godzinie 21-22.00 to raczej już takie 'zachcianki' a nie prawdziwy głód.
      • franczii Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 18:09
        Masz racje, tylko ze w tym konkretnym wypadku dziecko nie zjadlo normalnej kolacji.
        Otylosc bierze sie miedzy innymi z unikania jedzenia w czasie podstawowych posilkow i koniecznosci dojadania czyms latwym miedzy posilkami. Znam niestety mnostwo takich przykladow w moim otoczeniu, m.in. moja osobista rodzicielka. I w dodatku niby nie wie skad ta tusza jej sie bierze, "przeciez ja tak malo jem" .
    • 79werka Re: Mamo, jestem głodna! 25.11.11, 17:22
      Ja swojemu bym , nie dała , ale mój syn jest w 97 centylu wagowo ( może brzmi strasznie, lae dla porównania wzrostowo jest w centylu 90 )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja