Drugie dziecko prosba o porade

28.11.11, 20:25
Podczytuje tu niektore watki i teraz sama prosze o porade. Mieszkam w domku pod miastem, mam coreczke 6latke w pierwszej klasie, dodatkowe zajecia trzy razy w tyg, sama zawoze i odbieram ze szkoly. No wlasnie wszystko sama poniewaz maz ma prace bardzo wyjazdowa. zadko jest w domu a jak juz sie zdazy to wykanczamy dom i tym sie zajmuje w wolnym czasie. Pytanie do mam w podobnej sytuacji ale z drugim malym dzieckiem. Nie bardzo moge liczyc na pomoc mamy czy tesciowej - tym bardziej. Nie chodzi o kwestie finansowa bo nie jest zle, dajemy rade sami, choc zawsze mogloby byc lepiej. Obawiam sie tylko calej tej logistycznej strony. Jak to jest ze wszystkim w domu. Czy ogarne pierwszaka (drugoklasiste niebawem) z lekcjami, zajeciami dodatkowymi, domem, zakupami i niemowlakiem bez meza i niczyjej pomocy. Dajecie rade, czy nie. Zdecydowac sie na drugie dziecko czy nie. Czlowiek sie wygodny zrobil i moje obawy pewnie sa bzdurne, ale czy zle mi z odchowanym, samodzielnym dzieckiem. Nie miala baba klopotu to ... czy jednak jest dobrze. Pomocy, wiem ze nie powiecie tak miej to kolejne albo nie ale jakies argumenty na tak lub nie potrzebne. Dzieki.
    • obasic Re: Drugie dziecko prosba o porade 28.11.11, 22:34
      Argument podstawowy: drugie dziecko jest nie dla rodziców tylko dla tego pierwszego dziecka. Rodzeństwo to najwspanialszy prezent na całe życie .... smile

      A to że logistyczie może być trudno? zawsze się to jakoś poukłada i nie ma co się martwić na zapas.
      • verdana Re: Drugie dziecko prosba o porade 28.11.11, 22:46
        Nie, dziecko nie moze być "dla rodzeństwa", to absurd. Tym bardziej,z e przy tak dużej róznicy wieku kontakt miedzy nimi może byc niewielki.
        Moim zdaniem - nie ogarniesz. Jeśli mozesz, ja bym poczekała jeszcze ze trzy-cztery lata, wtedy odpadnie Ci cała logistyka związana ze starszym dzieckiem.
        • obasic Re: Drugie dziecko prosba o porade 28.11.11, 23:15
          Znam jedynaków, którzy "cierpią" z powodu braku rodzeństwa, i znam dzieci w szkole które są niesamowicie dumne z tego że mają młodsze rodzeństwo, na tyle dumne i szczęśliwe że niejednokrotnie Pani zwracała na to uwagę jakie to dla nich szczęście.
          Odwlekanie takich spraw może róznie się skończyć - czyli najzwyczajniej może z tego nic nie wyjść. Oczywiście dla samego rodzeństwa trudno dzieci sobie fundować - ale wierzę w to że miłość rodziców przy tym jest oczywista. A zobaczyc miłość miedzy swoimi dziećmi - bezcenne ...
          • makurokurosek Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 08:52
            Zapewniam cię, że tyle samo " cierpiących " jest dzieci posiadających rodzeństwo.
            Zawsze chcemy to czego nie mamy.

            ". A zobaczyc mił
            > ość miedzy swoimi dziećmi - bezcenne ..."

            Zobaczyć niechęć między swoimi dzieci zapewne również bezcenne.

            Sama zaakceptowałam mojego najmłodszego brata gdy ten miał 10 lat, a ja byłam już z dala od domu.
            Wyidealizowana rodzeństwa jest tak samo wyświechtana jak wyidealizowane macierzyństwo i w jednym i w drugim sa ludzie którzy się w nowej sytuacji nie odnaleźli.



            • kitka05 Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 22:25
              makurokurosek napisała:

              > Zapewniam cię, że tyle samo " cierpiących " jest dzieci posiadających rodzeństw
              > o.
              > Zawsze chcemy to czego nie mamy.
              >
              > ". A zobaczyc mił
              > > ość miedzy swoimi dziećmi - bezcenne ..."
              >
              > Zobaczyć niechęć między swoimi dzieci zapewne również bezcenne.
              >
              > Sama zaakceptowałam mojego najmłodszego brata gdy ten miał 10 lat, a ja byłam j
              > uż z dala od domu.
              > Wyidealizowana rodzeństwa jest tak samo wyświechtana jak wyidealizowane macier
              > zyństwo i w jednym i w drugim sa ludzie którzy się w nowej sytuacji nie odnaleź
              > li.

              Święte słowa
        • zuzanka79 Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 15:58
          verdana napisała:

          > Nie, dziecko nie moze być "dla rodzeństwa", to absurd. Tym bardziej,z e przy t
          > ak dużej róznicy wieku kontakt miedzy nimi może byc niewielki.

          A ja się nie zgodzę z tymi kontaktami. Różnica między moimi dziećmi to 6,5 roku.
          I świata poza sobą nie widzą. Jak młody ogląda bajki to z Miśką na kolanach , jak młoda chce układać klocki czy puzzle to tylko z Filem. Jak mam nakrzyczy na młodą to młoda leci po pociechę ... do brata - chyba, ze go nie ma to wtedy dopiero do taty wink
          Są takie momenty, że nie raz Filip ma jej dość, bo mu przeszkadza np w odrabianiu lekcji, bo tez chce razem z nim. Ale generalnie jest dobrze.
          Teraz młoda ma już 2,5 roku i jest co raz bardziej samodzielna.

          > Moim zdaniem - nie ogarniesz. Jeśli mozesz, ja bym poczekała jeszcze ze trzy-cz
          > tery lata, wtedy odpadnie Ci cała logistyka związana ze starszym dzieckiem.

          Tu też się nie zgodzę bo właśnie tu ten kontakt może być niewielki. Jeśli chodzi o odwożenie i przywożenie dziecka z zajęć dodatkowych to nie widzę problemu. Starsze już się samo ubierze, młodsze się ubiera, do samochodu na przejażdżkę i po kłopocie. Gorzej, gdy na starsze trzeba poczekać, ale w międzyczasie można np. zrobić zakupy, zaliczyć spacer. W ostateczności choroby młodszego, można poprosić jakąś zaufaną sąsiadkę by z młodszym dzieckiem posiedziała te półtorej godziny (za opłatą lub wg ustaleń). U nas ten system się sprawdzał. Teraz, gdy jadę z młodym na basen to on idzie na lekcje doskonalenia pływania a my z Marysią na wygłupy do małego basenu.
          Znam osobiście mamę z trójką dzieci ( 8, 4 i 2 lata) która się logistycznie wyrabia będąc z dziećmi sama przez trzy tygodnie w miesiącu.
      • deszcz.ryb Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 00:12
        > Argument podstawowy: drugie dziecko jest nie dla rodziców tylko dla tego pierws
        > zego dziecka. Rodzeństwo to najwspanialszy prezent na całe życie .... smile

        Guzik prawda. To, że dookoła ciebie są same szczęśliwe rodzeństwa, to wcale nie znaczy, że tak jest w każdej rodzinie. Ja z kolei znam parę rodzin, w których rodzeństwo szczerze się nie znosi albo nie lubi.

        Tylko RODZICE mogą się zdecydować na drugie dziecko, i to dziecko będzie "prezentem" DLA NICH. A nie dla drugiego dziecka.
        • obasic Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 14:32
          Jeżeli się rodzeństwo nienawidzi to w moim odczuciu zakrawa to na patologię, jeśli rodzic faktycznie nie jest w stanie nauczyć miłości do drugiej istoty to niech faktycznie poprzestaje na jednym dziecku.
          Dla mnie jest nie do pomyślenia że rodzeństwo może się nienawidzić - to wg mnie wynika nie z genów tylko z wychowania i podejścia do dzieci.
      • kitka05 Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 22:21
        obasic napisała:
        >Argument podstawowy: drugie dziecko jest nie dla rodziców tylko dla tego pierws
        > zego dziecka. Rodzeństwo to najwspanialszy prezent na całe życie .... smile

        Większej głupoty nie słyszałam. Drugie dziecko jest dla tego pierwszego... w jakim sensie, chyba nie po to żeby musiało go niańczyć i ciągle mu ustępować, bo niestety tak jest w wielu domach.

        Co do pytania autorki wątku: to zależy od Ciebie. Znam dziewczynę która ma 2 dzieci, różnica wieku 2 lata (aktualnie 6 i 2), nie pracuje i w ogóle sobie nie radzi. Tylko narzeka i narzeka.
        Mam też drugą znajomą, co ma trójkę dzieci 8, 6 i 2 (dwójka w szkole, przyprowadza mama) i czwarte niebawem przyjdzie na świat. Dwójka z nich dwa razy w tygodniu chodzi na basen, oczywiście zawozi mama, które bierze ze sobą najmłodsze dziecko. I wygląda na szczęśliwą, nie narzeka. To tylko Ty musisz sobie dać odpowiedź czy dasz radę.
    • afrikana Re: Drugie dziecko prosba o porade 28.11.11, 23:26
      ale czy ja dobrze zrozumiałam, że Ty nie pracujesz zawodowo ???
      bo jesli nie, to w czym problem ?
      ogarnięcie dwójki dzieci dla niepracującej mamy to chyba ŻADEN problemsmile
      no przynajmniej moim zdaniemwink
      • mamusia1999 Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 14:30
        to ja pewnie jestem ZADNA mama, bo mialam problem, choc nie pracowalam. ale sie udawalo.
        • afrikana Re: Drugie dziecko prosba o porade 30.11.11, 00:17
          Wiesz, tak na to patrząc, to pewnie znajdą się i mamusie, które z jednym dzieckiem nie moga się biedne obrobićwink
          no, ale skoro jednak ci się ostatecznie udawało, to nie mogło być tak źlewink
          wszystko kwestia organizacji.
    • agni71 Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 08:29
      Jeśli jesteś zmotoryzowana, to nie widze problemu. Niemowlaka ładujesz do samochodu i wieziesz starsza na zajęcia. Jesli nie (jak ja), to juz trudniej - wtedy duzo zalezy od odległości jakie musisz pokonywać, czy niemowlak będzie chorowity (tego nie przewidzisz). Ja mam trójkę dzieci, ale u mnie różnica wieku mdzy dziećmi jest duzo mniejsza (co 2 lata), więc po prostu, jak najmlodsze było za małe, to najstarsza miała tylko jedne zajęcia dodatkowe i tyle, bo tyle dawałam radę obskoczyć. Teraz namłodsza ma juz 5 lat, więc dajemy radę chodzić (bo jak pisałam, nie prowadzę samochodu) codziennie na przynajmniej jedne zajęcia dodatkowe (na całą trójkę, oczywiście).
      W ostateczności, mozesz kogos zatrudnic do opieki nad maluchem, jak ty będziesz prowadziła starsza na zajęcia, lub przeciwnie - kogos do odprowadzania i przyprowadzania starszej córki. Ja po urodzeniu trzeciego dziecka wynajęłam nianie na kilka godzin dziennie, to była ogromna pomoc, bo nie musiałam zawsze tachac ze sobą malucha, żeby cokolwiek załatwić. Możesz tez próbowac sie umawiać z innym rodzicen na naprzemienne zawożenie swoich dzieci na zajęcia.
    • yula Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 08:34
      Masz auto ? Jeśli tak to mocno ułatwia stronę logistyczną. Dom pewnie sobie trochę odpuścisz a z resztą powinnaś dać sobie radę. Oczywiście jak bardzo tego chcesz smile
      • nukolada Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 09:20
        No dzieki za te wszystkie wypowiedzi tak szybko. Jestem zmotoryzowana i to nie problem. Wiem, ze dom pewnie sobie bym odpuscila, i pomysl z niania na kilka godzin krazy mi caly czas po glowie. Roznica wieku to dramat i podejrzewam, ze nie przeskocze tego nawet jak poczekam jeszcze ze 2-3 lata. Minal czas dobrej roznicy wieku. Teraz moja corka bawi sie rewelacyjnie z 4 letnia kuzynka. Ale juz z 8 latka jest problem. Obawiam sie tez moich nerwow o wszystko. Jestem troche pedantyczna i uwazam ze wszystko co robie ma byc bardzo dobre, a przy dwojce to juz nie takie proste. Nie wiem czy bede umiala wrzucic na luz, bez stresu i nerwow. Nie pracuje wiec mam wieksze pole do popisu. A czy Wy nie mialyscie dylematow przy drugim, trzecim dziecku. Jak to jest, raz sie chce a raz nie. I czy mozna mowic ze dziecko jest dla rodzica czy rodzic dla dziecka. Przy pierwszym bylam tylko dla niej...
        • yula Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 09:43
          Ja mam brata 7-lat starszego, no i fakt, nasze relacje nie są najlepsze, ale na to złożyło sie jeszcze parę faktów, poza różnicą wieku, bo z kuzynem 6-lat starszym dogadywałam sie świetnie. Im większa różnica tym łatwiej nie będzie. A co do twojego pedantyzmu... Moja szwagierka była pedantką zanim nie urodziła drugie dziecko, to ją zmusiło do spuszczenia z tonu z tym smile Dopóki będziesz pamiętać że dzieci są ważniejsze od wypolerowanych podłóg, a 7-8 latka jeszcze nie jest dorosłą osobą to wszystko będzie dobrze smile
          • nukolada Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 09:50
            No wlasnie spuscic z tonu, to jest tu najtrudniejsze w podjeciu decyzji. Masz racje, chyba troche przesadzam z tym traktowaniem mojej corki jak dorosla osobe, ale nie wyobrazam sobie inaczej, kiedy wiem ze ona tak potrafi. I czy nie bedzie jeszcze gorzej kiedy na swiat przyszloby drugie dziecko. Przeciez ona bedzie wtedy ta starsza, madrzejsza osobka i czy moje wymagania nie wzrosna jeszcze bardziej.
        • meaby Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 14:40
          u mnie? różnica 6lat
          mały urodził sie jak starsza kończyła 0-rówkę
          były wakacje razem - fajny czas
          potem? samochód, samochód, samochód...

          teraz?
          starsza chodzi do 3ciej więc często dojeżdża sama
          zajęcia dodatkowe? 3razy w tyg (harcerze i tańce)
          odbieram małego z przedszkola, szwendamy się i potem po starszą

          jedno u Ciebie tylko mnie martwi i z tym średnio możesz sobie poradzić szczególnie na początku:

          .......Jestem troche pedantyczna i uwazam ze wszystko co robie ma byc bardzo dobre, a przy dwojce to juz nie takie proste. Nie wiem czy bede umiala wrzucic na luz, bez stresu i nerwow. .......

          mi udało sie wrzucić smile i fajnie jest w 4kę
          mimo...bałaganu i wiecznych awantur wink
          wyboru wielkiego nie miałam wink
          jeśli będziesz w domu, będziesz mogła sobie sprzatac i sprzątać do woli

          taka różnica wieku ma masę minusów ale i całą mase plusów
          - mały uczy się wszystkiego szybciej ponieważ jest wpatrzony w dużego, u mnie wręcz uzależniony emocjonalnie, kocham Olę i Ciebie mamusiu
          - duży z większą lub mniejszą chęcią uczy się dzielić smile i rezygnowac z nadrzędnego własnego "ja i tylko ja"!
          - dość wcześnie można podrzucić małego gdzieś byleby była duża, mały czuje się bezpiecznie
          - jakby nie było, mimo tej różnicy, z czasem potrafią sie razem pobawic
          w:
          - chowanego
          - skakanie na trampolinie
          - rysowanie, wycinanie, wszystkie plastyczne prace, jak duża ma chęć to małemu maluje cuda a nawet przeczyta bajkę
          - razem tańczą i śpiewają, robią układy taneczne
          to tak na szybko

          nie znam Cię, nie powiem więc zdecyduj się ale jak lubisz przygody i masz trochę głowy na karku to dlaczego nie?
          warunek: poczekaj z pracą zawodową - będzie Ci łatwiej organizacyjnie
        • canuck_eh Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 20:45
          Prawie rwalam wlosy z glowy ze corka nie je , ze zimny obiad, ze znowu musze podgrzewac.Urodzil sie syn, corka musiala sie nauczyc zjadac szybciej posilki bo ja nie mialam czasu na wysiadywanie prrzy niej bo trzeba bylo obrobic przy niemowlaku, przygotowac to i tamto , poprac itp itd.Pedantycznosc sie skonczyla do momentu kiedy dzieci zasypialy na noc i mozna bylo ogarnoc dom, a i czasami jak sil braklo to zostawialo sie to na nastepny dzien.Moj sen i moje dobre samopoczucie na kolejny dzien bylo wazniejsze niz zmieciona podloga w kuchni czy odkurzone dywany.Dzieci podrosly ze wszystkim sie zaczelam wyrabiac a teraz dzieciaki chetnie pomagaja.
          Zdecydujecie sie z mezem na drugie dziecko to znajdziesz czas zeby porobic najwazniejsze rzeczy wokol domu i przy dzieciach, najwyzej w ogrodku troche chwastow ci przybedzie, na polkach troche kurzu bedziesz miala, ale zamist co drugi dzien to co 3 czy 4 dzien zetrzesz.
          Twoje watpliwosci nie sa odosobnione.Kazda kobita takie ma.Jedyne pytanie jakie musice sobie z mezem zadac to czy chcecie drugiego dziecka.nie czy ogarniecie to cale zamieszanie ale czy chcecie drugiego dziecka.Bo jak finansowo sobie poradzicie to jak juz sie dziecko pojawi to nie bedziesz miala wyjscia jak poukladac soebie dzien tak zeby wszystko wspolgralosmile
        • ja-o-na Re: Drugie dziecko prosba o porade 30.11.11, 12:36
          Mam dwojke dzieci, dwie coreczki, roznica wieku ponad 3 latka, najgorsze juz za soba, mlodsza ma teraz 2 latka i jakos tam sie ze soba dogaduja, cieszy mnie ich widok nawet jesli bawia sie ze soba, a potem sprzeczaja, przepraszaja nawzajem, caluja, przytulaja.
          Poczatki nie byly latwe, jak mlodsza sie urodzila, one plakaly a ja razem z nimi. Po dzis dzien zdarzaja sie momenty, ze gdybym mogla to wyszlabym z domu i wrocila za tydzien, ale teraz te dni to powiedzmy 2 w miesiacu, a pierwszy rok coz nawet nie chce wspominac. Rowniez wszystko bylo tylko i wylacznie na mojej glowie, ale dalam rade, ciesze sie i jestem dumna mama.
          Dumna, ale zwyczajna.
    • joxanna Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 10:27
      Z zajęciami dodatkowymi - porozglądaj się. Inni rodzice mają prawdopodobnie takie same dylematy jak ty, więc może uda się z kimś zrobić deal: ty odprowadzasz na zajęcia dwoje dzieci, a inny rodzic przyprowadza Ci także twoje do domu. Mnie się udało tak zrobićsmile
    • freedoro Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 12:37
      Ja bez pomocy mamy nie dałabym rady. Mąż pracujący za granicą , w domu co 2 mies. na 2 tyg. Różnica między rodzeństwem 7 lat. Odbieranie i zawożenie do szkoły i na zajęcia zajmują dużo czasu, a gdzie pomaganie w lekcjach i zabawa? Niemowlę może ci się trafić bardzo zajmujące i nie będziesz wiedziała gdzie włożyć ręce. Myślę, że powinnaś zawczasu pomyśleć o jakiejś pomocy.
      • nukolada Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 15:39
        No wlasnie z tymi zajeciami dodatkowymii jest problem poniewaz nikt z mojego osiedla ani okolicy nie jezdzi z dzieckiem na zajecia dodatkowe (karate balet taniec). Woze sama wszedzie. Na mame czy tesciowa nie mam co liczyc. Jedna z dwojka siostrzenic daleko ode mnie druga niechetna bardzo. W gre wchodzi tylko niania z doskoku. No wlasnie moj maz tez wyjezdza za granice na 1,5 - 2 miesiace wraca na kilka dni i znow to samo. Wiec tak jakby matka samotna. No i nie wiem czy nie zrobilam sie wygodna. A niemowlak czy male dziecko to juz masa pracy. Pewnie najpierw trzeba odpowiedziec sobie na pytanie czy napewno chce sie drugiego dziecka. A to ciezkie bo ja najpierw widze mase przeszkod a potem reszte.
        • agni71 Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 21:53
          No wlasnie moj maz tez wyjezdza za granice na 1,5 - 2 miesiace wr
          > aca na kilka dni i znow to samo.

          a mąz tak stale będzie pracował, czy to czasowa sprawa? Bo w takim układzie kontaktu z dzieckiem nie będzie mial praktycznie wcale i okazji do nawiązania z nim więzi również. Jak to ma byc na stałe, to ja bym sie na drugie dziecko nie decydowala.
        • mamusia1999 Re: Drugie dziecko prosba o porade 30.11.11, 08:44
          skoro najpierw widzisz mase przeszkod to jeszcze pewnie nie czas na drugie dziecko. moze przyjdzie, a moze nie. przeszkody moze nawet obiektywne sa, ale normalny ped do macierzynstwa je zaglusza (nie bede sie spierac czy to potrzeba serca czy instynkt przedluzania gatunku). u ciebie nie. a bez tego pedu radosc z macierzysnstwa moze wypasc slabiej i wtedy ogrom zadan wydaje sie nie do pzejscia, calosc staje sie jednym wielkim poswieceniem.
          dlaczego zastanawiasz sie nad drugim? bo wypada miec 2? bo inni maja? bo jedynaki to samoluby?
    • daniela11 Re: Drugie dziecko prosba o porade 29.11.11, 15:43
      A ja Ci powiem tak: jeśli już w Twojej głowie pojawia się myśl o drugim dziecku, to zapewne to dziecko pojawi się na świecie; to znak, że Twoja podświadomość pragnie tego dziecka, a to, że są obawy to naturalne, i to dobrze o Tobie świadczy! To znaczy, że świadomie podejmujesz tą decyzję, rozważasz za i przeciw. To naturalne, że się boisz.
      Byłam i identycznej sytuacji jak Ty, mająć kilkuletniego synka nagle pojawiła się myśl o drugim, zaczęłam bić się z myślami czy dam radę, jak to będzie (dodam, że ja pracuję zawodowo), czy nie stracę pracy na której mi zależy, jak się zorganizujemy logistycznie, ponieważ też jestem pedantką przerażała mnie wizja bałaganu w domu, i nie ukrywam, że... wygrywało wygodnictwo, lenistwo... Żal mi było beztroskiego życia z odchowanym kilkulatkiem (np. wyjazdy na narty zimą). Ale po rozmowie z mężem doszliśmy do wniosku, że podołamy, i zważywszy na różnicę wieku nie warto czekać dłużej. Teraz albo w ogóle. Taka była decyzja.
      Stwierdziłam, że jeśli nie zdecyduję się na drugie to kiedyś mogę tego bardzo żałować. Początki nie były łatwe, maluszek pojawił się na świecie, kiedy starszy był w zerówce.
      Teraz mamy dwóch wspaniałych synków, różnica wieku 6 i 4 miesiące. Dzieci bardzo się kochają, przytulają się, jeden bez drugiego żyć nie może, aż miło patrzeć. Każdy z nich ma swój świat ale wiele ich łączy, młody podpatruje starszego we wszystkim, widzę, że lepiej się rozwija, szybko się uczy, starszy opiekuje się nim, jest z niego dumny, pomaga mu we wszystkim, razem się bawią, układają, biegają, oglądają bajki, wygłupiają. Różnica wieku ma też plusy: starszy przypilnuje młodszego, zajmie się nim, pokaże, wytłumaczy, pocieszy jak trzeba itp.
      Więc jeśli bijesz się z myślami i czujesz, że chcesz mieć drugie to nie zwlekaj! Dasz radę, w końcu tysiące kobiet ma dwójkę, trójkę, większość pracuje i dają radę. Powodzenia!
    • stypkaa Re: Drugie dziecko prosba o porade 30.11.11, 11:04
      >Czlowiek sie wygodny zrobil i moje obawy pewnie sa bzdurne, ale czy zle mi z
      > odchowanym, samodzielnym dzieckiem.

      Dokładnie z tego powodu jestem przeszczęśliwa, że nie czekaliśmy z drugim dzieckiem aż pierwsze podrośnie. Bo teraz kiedy moi synowie mają prawie 7 i 5, wiem, że nie chciałabym teraz mieć kolejnego dziecka. W ogóle gdybym tę kwestię rozważała pod takim bardzo praktycznym kątem to pewnie w ogóle na drugie dziecko się byśmy nie zdecydowali.
      Na szczęście - nie rozważaliśmy. Mam dwóch wspaniałych synów, z małą różnicą wieku, którzy się leją, kłócą, a mimo to nie wyobrażają sobie jakby to było gdyby brata nie było, bo "mamo, a z kim bym się bawił"?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja