nukolada
28.11.11, 20:25
Podczytuje tu niektore watki i teraz sama prosze o porade. Mieszkam w domku pod miastem, mam coreczke 6latke w pierwszej klasie, dodatkowe zajecia trzy razy w tyg, sama zawoze i odbieram ze szkoly. No wlasnie wszystko sama poniewaz maz ma prace bardzo wyjazdowa. zadko jest w domu a jak juz sie zdazy to wykanczamy dom i tym sie zajmuje w wolnym czasie. Pytanie do mam w podobnej sytuacji ale z drugim malym dzieckiem. Nie bardzo moge liczyc na pomoc mamy czy tesciowej - tym bardziej. Nie chodzi o kwestie finansowa bo nie jest zle, dajemy rade sami, choc zawsze mogloby byc lepiej. Obawiam sie tylko calej tej logistycznej strony. Jak to jest ze wszystkim w domu. Czy ogarne pierwszaka (drugoklasiste niebawem) z lekcjami, zajeciami dodatkowymi, domem, zakupami i niemowlakiem bez meza i niczyjej pomocy. Dajecie rade, czy nie. Zdecydowac sie na drugie dziecko czy nie. Czlowiek sie wygodny zrobil i moje obawy pewnie sa bzdurne, ale czy zle mi z odchowanym, samodzielnym dzieckiem. Nie miala baba klopotu to ... czy jednak jest dobrze. Pomocy, wiem ze nie powiecie tak miej to kolejne albo nie ale jakies argumenty na tak lub nie potrzebne. Dzieki.