Dziecko już dwa lata czyta sylabami

02.12.11, 22:15
Młoda załapała czytanie sylabami, kiedy miała pięć lat.
Teraz ma prawie siedem, i... nadal czyta sylabami. Od co najmniej pół roku czyta codziennie jedną stronę i widzę, że jest to dla niej duży wysiłek (jedna strona standardowego tekstu, jakieś 2500 znaków ze spacjami). O ile pierwsze parę linijek idzie jej ekstra, to potem składa prawie że po literce i przestaje rozumieć sens.
I przez te pół roku bardzo regularnych ćwiczeń nie posunęła się ani odrobinkę do przodu.
Rok temu miała rzetelną kontrolę okulistyczną, wszystko jest OK.
Ma skrzyżowaną lateralizację, uprzedzono mnie, że może brzydko pisać, ale o czytaniu nie wspominano.
Jest w drugiej klasie szkoły polskiej i pierwszej klasie szkoły rosyjskiej - i nawet w tej ostatniej dzieci już nieźle czytają. A ona nie...
    • ola33333 Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 02.12.11, 22:32
      moze te dwa alfabety i dwie szkoly rownoczesnie to po prostu za duzo dla niej na raz?
      • ola33333 Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 03.12.11, 09:12
        a moze po prostu niech czyta tylko tyle ile chce, bo jak piszesz pierwsze zdania czyta dobrze, a potem juz nie jak sie zmeczy. Moze powinna czytac czesciej, ale w mniejszych porcjach..
    • schiraz Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 02.12.11, 22:38
      Mój Syn również ma zdiagnozowaną skrzyżowaną lateralizację i z czytaniem był gigantyczny kłopot. O głoskowaniu nie było mowy, pisze strasznie, nie mieści się w liniach, zjeżdża mu ręka poza linijki, pisał dość długo litery w lustrzanym odbiciu a do teraz (ma osiem lat) pisze niekiedy cyfry w lustrzanym odbiciu, szczególnie szóstkę i dziewiątkę. W poradni PP mówiono mi, że z czytaniem będzie kłopot, żeby uczyć sylabami. Przez pierwszą klasę czytał najgorzej w klasie, robiliśmy zalecane przez poradnię ćwiczenia i pod koniec zaskoczyło (miał już prawie osiem lat) i zaczął czytać jak szalony. Dziś czyta codziennie, uwielbia książki, zostało mu jeszcze wyćwiczenie pisania w linijce i ma problem z łapaniem piłki i uciekaniem przed piłką (zdecydowanie się rozmijają, a w programie klasy pierwszej i drugiej jest zbijak i dwa ognie). Jakie Młoda miała zalecone ćwiczenia po diagnozie?
      • schiraz Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 02.12.11, 22:45
        Młody nie lubił czytać i nie szło mu bo mylił litery: "b", "d", "p", "d" z "g", "n" z "u", przestawiał wyrazy, miał napisane "sok" czytał "kos", a już jak w jednym wyrazie miał dwa dwuznaki to tragedia była. Miał etapy, kiedy czytał lepiej i takie gdy czytał gorzej (mimo, że wcześniej lepiej mu szło). To jest okropnie męczące dla dziecka, jego mózg musi nauczyć się i wyćwiczyć "na pamięć" to, co innym dzieciom przychodzi naturalnie. Mój syn wściekał się i łamał ołówki ze złości, a ćwiczeń do dziś nie lubi, ale cóż, przynoszą efekty, więc go katuję.
    • nangaparbat3 Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 03.12.11, 01:54
      A tę jedną stronę czyta ciurkiem czy jakoś jej dzielisz?
      Niech czyta tyle, ile jej nie męczy, a nawet o dwa słowa mniej.
      Serio, takie rzeczy działają smile
      • fogito Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 03.12.11, 08:41
        Mój syn (7 lat) też ma lateralizację skrzyżowaną i nie wpłynęło to na jego jakość czytania ani pisania. Czyta płynnie w dwóch językach a też zaczynał od metody sylabowej i teraz tylko nowe trudne wyrazy sylabizuje (tylko po polsku) widząc je po raz pierwszy. A kaligrafuje wręcz przepięknie. U niego lateralizację widac tylko wtedy jak czasami odwraca p, b, s i c podczas pisania.
        Nie zrzucałabym więc wszystkiego na karb owej nieszczęsnej lateralizacji. Może warto zasięgnąć porady pedagoga szkolnego. Jeśli po rosyjsku czyta płynnie to może po prostu ma tego za dużo i potrzebuje więcej czasu.
        • annes67 Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 03.12.11, 10:35
          no właśnie,nie zwalałabym wszytsko na to- tez lateralizacja krzyżowa u syna( 7,5 lat) i ni e ze wszsytkim problem.
          dziwne z tym czytaniem, czy to aby najlepsza metoda z tymi sylabami bo czytalam ,ze jakos inaczej sie czyta, w całości( z jakiejsc szkoły czytania )..ale zabij mnie nie podam ci gdzi e to było.

          u sun amego:piłka fakt problem, literki z trudem ale i tak lepiej od połowy klasy
          ,ale czytanie .. jako 5 ciolatek czytał płynnie,

          wiec kazdemu jakies tam trudnosci zostaja inne nie.

          moze zwyczajnie to trudnosci natury psychicznej? .
          skoro nie rozumie to trudno robic postepy.
    • 71tosia Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 03.12.11, 11:43
      a robiono dziecku pelne testy w kierunku dysleksji? I czy ojciec dziecka mial w dziecinstwie podobne problemy, obecne badania pokazuja ze dysleksja ma czesto ma podloze genetyczne i przekazywana jest w linii meskiej. Cwiczenia troche pomoga ale dziecko pewnie cale zycie bedzie miec spora niechec do czytania na glos. Czy jak czyta po cichu to tekst rozumie? Prawdopodobnie jak czyta na glos to tak bardzo sie tym denerwuje ze przestaje tekst rozumiec. Baaardzo czeste przy dysleksji.
    • berdebul Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 03.12.11, 12:13
      A próbowałaś technik szybkiego czytania z Młodą? Im szybsze tempo tym mniejszy wysiłek i wyższe zrozumienie. wink
      Jeżeli męczy ją cała strona niech czyta 2x po pół, albo 4x po ćwierć. Tak żeby ćwiczyć, ale się nie zniechęcać/nie męczyć.

      Jeżeli przez skrzyżną lateralizacje przeskakuje linijki możecie spróbować czytania ze wskaźnikiem - patyczkiem/długopisem/strzałeczką/paluchem jedziesz pod linijką którą czytasz, albo "okienka" wyciętego w kartce i odsłaniającego tylko daną linię tekstu, lub linijki nieprzezroczystej do zasłonięcia tego co pod spodem.
      A jak z czytaniem "po cichu"? Bo być może problemem jest czytanie "na głos" z którym wiele osób ma problem przez całe życie.
      I ostatnie pytanie - ćwiczycie jakoś? Poprawienie koordynacji ruchowej pomaga, ale musi to być sport ogólnorozwojowy, rozwijający obydwie połowy ciała, nic na określoną i tak dominującą stronę typu tenis. Jazda konna, basen, wspinaczka, taniec, wszystko co wyrabia świadomość własnego ciała.
    • ola33333 Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 03.12.11, 12:19
      tak sobie mysle jeszcze, ze moze corke po prostu zraza cala strona tekstu, mysli ze i tak nie da rady i sie przez to zniecheca.. I samo to ze MUSI cwiczyc..

      Moze powinna czytac po prostu inne ksiazeczki, takie ktore maja obrazki na 4/5 strony i tylko troszke tekstu. Ja bym bardzo chwalila dziecko po przeczytaniu kazdej takiej stony, po to zeby w niej rozwijac uczucie sukcesu, ze dala rade smile

      Ja pamietam z wlasnego dziecinstwa, ze wlasnie takie ksiazeczki lubilam w pierwszej i drugiej klasie.. Zeby nie trzeba bylo za duzo czytac.. Gdzies dopiero od 3 klasy zaczely mnie takie z wieksza iloscia tekstu interesowac i zostalam molem ksiazkowym. Wiec nic na sile.
      • s.ivona Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 03.12.11, 18:27
        mam to samo z synem (lat 7). tez ma skrzyzowana lateralizacje, tez pismo rozchwiane, nie mieszczace sie w liniaturze itd. Czyta sylabami od 2 lat i nadal technika czytania jest fatalna.
        my jestesmy w trakcie badan w poradni psychologicznej.
        radze Ci, abys ze swoim dzieckiem tez udala sie do poradni i poprosila o badania w kierunku zadrozenia dysleksja.
        niekoniecznie dziecko bedzie dyslektykiem ale chodzi o to, zeby jak najszybciej wychwycic zaburzenia, poniewaz dziecko moze je sobie skompensowac a trudnosci w czytaniu i pisaniu beda sie utrzymywac i "wychodzic" w szerszym wymiarze w wieku pozniejszym. lepiej zapobiegac niz leczycsmile powodzenia
    • tijgertje Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 03.12.11, 20:02
      Z moim mlodym bylo podobnie, tyle, ze on w ogole byl pozno z czytaniem. Dzieciaki z jego klasy w miare p,ynnie juz czytaly, a on nie potrafil nazwac wszystkich liter. Mylil zwlaszcza b i d. zmiana nastapila nagle w druga strone, jak go z ksazka na koniu posadzili. Jakis rok temu. Od tego czasu dziecko czyta glownie podczas jazdy samochodem, na hustawce, chodzac po mieszkaniu albo na koniu wlasnie. Jak w ktoryms poscie powyzej rowniez ma problemy z koordynacja. Nie potrafi lapac i rzucac do celu, chyba, ze ... jest w ruchu. Jak rzuca z hustawki, zazwyczaj trafia tam gdzie powinienwink Brzmi moze zabawnie, ale terapeuci mlodego stwierdzili, ze ruch, zwlaszcza wielokierunkowy jak na koniu, bardzo stymuluje mozg, ktory pracuje na wysokich obrotach i dziecko znacznie latwiej przyswaja pewne rzeczy. Moj urwis, choc byl sporo do tylu z czytaniem, w tej chwili przegonil srednia o 2-3 lata.
      Na poczatku mlody czytal zawsze ze mna, z nauczycielka mialam niemal wojne, ze go zle ucze, bo musi czytac szybko, a ja wolalam, zeby przeczytal ciut wolniej, ale zrozumial to co czyta, dlatego po przeczytaniu linijki czy krotkiego zdania powtarzal na poczatku calosc. Przez to tez polecial na pierwszych szkolnych testach. dosc szybko jednak mlody wyrobil nawyk rozumienia tego co czyta i choc tempo ma faktycznie ciut wolniejsze niz powinien na tym poziomie, to nie musi czytac po 2-3 razy. Czyta 50-80-stronicowe ksiazki i potrafi kazda w najdrobniejszych szczegolach opowiedziec.
      • annes67 Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 03.12.11, 20:26
        tijgertje napisała:

        ale terapeuci mlodego
        > stwierdzili, ze ruch, zwlaszcza wielokierunkowy jak na koniu, bardzo stymuluje
        > mozg, ktory pracuje na wysokich obrotach i dziecko znacznie latwiej przyswaja p
        > ewne rzeczy.

        to ciekawe,i chyba cos w tym jest. sun zaczal czytac w pzredszkolu a tam mial duża dawke ruchu i ni ebyłepowany. równiez w domu gdzy czytal to zawsze machał sobie to noga to sie kiwal i takie różne...moze trzeba pozwolic na swobodna pozycje przy czytaniu?
        ============0=0=0=080=0=0=0==========
        • kunnegunnda Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 04.12.11, 13:14
          jest kinestetykiem - moj syn tez- jest to stwierdzonesmile
          uczy sie wiszac na sznurkowej drabince wiszacej z sufitu...........
      • atteilow Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 05.12.11, 09:25
        tijgertje To bardzo ciekawe co piszesz. Czy jazde konna ma on w ramach terapii, a to czytanie przypadkowo odkrylas, czy jest to jakis sprawdzony czesto stosowany sposób?
    • joannab-o Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 04.12.11, 08:34
      Proponuję (każdemu, ale dziecku z kłopotami w szczególności) zamiast czytania na głos, czytanie w myślach i wypowiadanie przeczytanego słowa na głos. Wtedy do procesu czytania nie są zaangażowane struny głosowe, a mózg wybiera sobie swobodnie metodę odszyfrowywania zawartości.
      • berdebul Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 04.12.11, 13:55
        joannab-o napisała:

        > Proponuję (każdemu, ale dziecku z kłopotami w szczególności) zamiast czytania n
        > a głos, czytanie w myślach i wypowiadanie przeczytanego słowa na głos.
        Ale w jakim celu tak zwalniać tempo czytania? Wolne tempo, to zazwyczaj niskie rozumienie tekstu. Nie ma sensu. Techniki szybkiego czytania, czytanie globalne tak. Werbalizowanie zdecydowanie nie. To nie pomaga, a oduczyć się później trudno.
        • joannab-o Re: Dziecko już dwa lata czyta sylabami 04.12.11, 15:24
          Dziecko ma wypowiedzieć słowo, kiedy już je rozpozna. Pewnie na początku to rozpoznawanie będzie miało charakter podobny do sylabizowania, ale znacznie szybciej przejdzie w poznawanie całego słowa, niż gdyby czytało na głos i (dosłownie) zagłuszało samo siebie.
          W ten sposób koncentruje się też bardziej na treści, sensie zdania, bo stanowi on wskazówkę, ułatwia rozpoznanie zapisu.

          Obaj moi synowie, nauczeni w ten właśnie sposób, czytają szybciej od rówieśników. A techniki szybkiego czytania i sens ich stosowania to inna bajka na inną dyskusję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja