magdalia1978
15.12.11, 17:35
Ostatnio dowiedziałam, się że kolega Syna w sposób wulgarny opowiadał mu o seksie. Wszystko dzieje się gdy dzieci są po lekcjach lub przed lekcjami w świetlicy. Sformułowania jakie usłyszał mój syn od kolegi to m. in. "wyliżę jej cipkę". Do tego opowiedział mu o instruktażu jakiego udzielał mu kolega, aby korzystać ze stron erotycznych. Jestem zszokowana i nie wiem co robić. Staram się z tematu seksu nie robić tematu tabu, ale też nie uważam, żeby to był już czas na tak brutalne uświadamianie. Co robić? Porozmawiać z Panią w świetlicy? Dodam, że szkoła duża, świetlica to kołchoz i przechowalnie dzieci. Panie ogólnie mają dzieci w nosie. Syn mimo to lubi chodzić do świetlicy i nie chcę na siłę ograniczać mu kontaktów z innymi dziećmi. Może powinnam już kupić jakąś książkę o "tych" sprawach. Możecie coś polecić dla 7-latka. A może jeszcze macie jakieś inne rozwiązanie?