Dodaj do ulubionych

Czy "moloch" to automatycznie zła szkoła?

27.12.11, 19:07
tak się zastanawiam po przeczytaniu kilku wątków. Sama jako dziecko chodziłam do "molocha" dwa tysiące dzieci i żyję. Moloch był wtedy świetną szkołą, miał miejsce, zaplecze, sale gimnastyczne, pracownie, świetlice, aule ,i td. takie jakimi niewiele małych szkół mogło się pochwalić. Nie wiem jak to jest teraz. Nasza szkoła rejonowa to moloch-ten sam do którego ja chodziłam i wiele osób zapisuje tam dziecko właśnie dlatego, że jest basen, hale, aule, korty, boiska, pracownie i te wszystkie rzeczy które jeszcze ja opamiętam, wiele innych nie zapisuje bo "moloch" nie mając w zdecydowanej większości w zasadzie nic konkretnego poza "molochem" mu do zarzucenia, choć owszem kilka osób z konkretnymi minusami znalazłam(głównie o przemoc w szkole szło). Córka najprawdopodobniej nie trafi do niego bo planujemy przeprowadzkę ale w rejonie w którym chciałabym mieszkać też jest inny moloch. Młoda chce do szkoły muzycznej(znaczy raz chce raz nie chce, nie żeby to było jej pragnienie od zawsze)) która molochem zdecydowanie nie jest, są małe klasy i przebrane towarzystwo ale ona chyba się nie nadaje do takiej szkoły , zresztą i tak nie wiadomo czy przejdzie egzamin, wiec SM traktuję z przymrożeniem oka póki co i na razie zakładam molocha...
Obserwuj wątek
    • kunnegunnda Re: Czy "moloch" to automatycznie zła szkoła? 27.12.11, 19:22
      nie wiem, co masz na mysli pisząc "moloch"- ja dzieci dowoże do takiego molochawink
      to znaczy- szkoła ma ok 500 uczniów.
      dlaczego?
      bo jest lepiej wyposażona
      ma profilowane sportowe klasy
      ma mniejsze klasy- w mniejszch szkołach czesto zbierze sie 1 czy 2 klasy i sa one duze- u nas- 3-4 ale mniejsze
      ma 3 sale gimnastyczne, i dzieci maja na nich, a nie na korytarzach malej szkółki zajecia
      jest wiecej zajec pozalekcyjnych- bo zawsze sie znajda chetni
      świetlica nie moze byc jedna- sa 2 czy 3- sama nie wiem, znaczy sale
      taka szkola jest na ogół lepiej zorganizowana

      z tym- ze u nas jest bezpiecznie- nasz moloch praktycznie nie ma swojego rejonu, tzn jest w czesci krakowa gdzie dzieci jak na lekarstwo. dzieci sa do tej szkoly dowożone- z powodow powyzej. hmmm, latwo tez chyba je usunac (bo nierejonowe- jakby trzeba bylo)
      bylam w doskonalej ponoc szkółce kameralnej- nie moj styl- brak wlasnie infrasruktury, mala salka gimnastyczna- i rodzice jacys przewrazliwieni. klasy- jak sie zdarzy- ale najczesciej duuuuze- wlasnie bo nie zebrala sie druga klasa, wiec wszystkich do jednej wsadzili.
    • joa66 Re: Czy "moloch" to automatycznie zła szkoła? 27.12.11, 19:24
      Nie, nie jest automatycznie zła. Tak jak mała nie jest automatycznie lepsza. Jednak mając do wyboru dwie szkoły różniące się tylko wielkością, wybrałabym zdecydowanie szkołę mniejszą, nawet kosztem boiska, pracowni czy basenu. Ważne jest też nie tylko jak duża jest szkoła, ale jak duże są klasy.

      Zarówno nauczanie jak i kontakt z rodzicami bazują na komunikowaniu się , a jest ono zdecydowanie lepsze w mniejszych grupach (ale niezbyt małych, poniżej 10 osób w klasie to za mało moim zdaniem)
    • dorek3 Re: Czy "moloch" to automatycznie zła szkoła? 28.12.11, 09:44
      Żadna szkoła nie jest automatycznie ani zła ani dobra. Każdą powinnaś moim zdaniem oglądać pod kątem swojego dziecka, swoich oczekiwań. W tej kwestii warto wyrobić sobie własne zdanie na podstawie osobistych wrażeń
      Ja nie zdecydowałam się na molocha choć na pewno mają lepsze zaplecze, infrastrukturę. Wolałam małe klasy i bezpieczeństwo (i naprawdę nie chodzi mi o małe kibelki dla pierwszaków). Ja tez do molocha nie chodziłam, ale śmiem twierdzić że poziom bezpieczeństwa (przemoc, narkotyki) w molochach 30 lat temu był większy niż w molochach obecnych. No i też ważne o którym szczeblu edukacji się myśli. Im dziecko młodsze tym moim zdaniem ma to większe znaczenie.
      • slonko1335 Re: jak duzy jest "moloch"?? 28.12.11, 14:02
        Moloch nasz osiedlowy za moich czasów miał 2 tys. dzieci w tej chwili ma nieco więcej niż połowę tego czyli ponad 1000 uczniów. 4 odziały zerówek, siedem klas pierwszych, po 6-7 klas w pozostałych rocznikach. Klasy duże aczkowkiek nie wiem czy wszystkie, w pierwszej klasie u dziecka mojej dobrej znajomej 30 sztuk ale to klasa jakby to powiedzieć...po znajomości tworzona i wiele osób chciało aby się w niej znalazły ich dzieci....
        Nie chodziłam na razie i nie oglądałam szkoł bo nie mam pojęcia gdzie będziemy mieszkać, no ale od stycznia już ruszają dni otwarte więc muszę się do kilku wybrać, choć głupio tak jak nie wiem w którym rejonie dokładnie, no ale sprawdzę te w okolicach które nas interesują...
    • bbkk Re: Czy "moloch" to automatycznie zła szkoła? 28.12.11, 11:14
      dla każdego moloch znaczy cos innego
      w duzej mierze zależy od miejsca zamieszkania
      dla mnie szkoła gdzie są 3 - 4 klasy w roczniku jest szkołą normalną
      moloch to równoległych klas 8-10 - i owszem - nie mam dobrego zdania o takich szkołach bo warunki nie sprzyjają aż tak dużej liczbie klas - zajęcia są na zmiany - świetlice zbyt liczne - nie ma sal na zajęcia dodatkowe
    • lolinka2 Re: Czy "moloch" to automatycznie zła szkoła? 28.12.11, 13:52
      Nie. A nawet może być (nieautomatycznie, rzecz jasna) lepszą szkołą.
      Dlatego moje dzieci chodzą aktualnie do szkoły, gdzie liczba uczniów sięga 1400, starszą w zw. z tym przeniosłam ze szkoły, gdzie uczniów było ok. 350. I różnica jest ogromna - bo "molochem" zarządza dyrektor z prawdziwego zdarzenia, która zgromadziła wokół siebie zespół fantastycznych specjalistów, wspólnie wypracowali taki system funkcjonowania, który pozwala na zadbanie o każde z dzieci (nie, nie tylko moje, tam są działania podejmowane na dużą skalę), oferowanie im wsparcia w razie potrzeby, w przeciwieństwie do tej małej szkoły, gdzie moja córka i jej potrzeby "znikały w tłumie".
    • kagrami Re: Czy "moloch" to automatycznie zła szkoła? 28.12.11, 17:46
      U nas jest moloch i mała szkoła. W obydwóch dzieci jest tyle samo skutkiem czego a "małej" dzieci chodzą na zmiany ranne i popołudniowe.
      W "molochu" jest zdecydowanie wyższy poziom, małe klasy (ilość uczniów na kl.) , o wiele lepiej wyposażona szkoła i dyrektorka bardzo zaangażowana. W małej starsza kadra w wieku przedemerytalnym (to MA znaczenie), dyrektorka której się nie chce..
      Tak więc ja dla moich dzieci wybrałam "moloch". Będziemy kiedyś tęsknić za tą szkołą ... smile
    • wuwujama Re: Czy "moloch" to automatycznie zła szkoła? 02.01.12, 14:40
      Ok 1200 uczniow to moloch?
      Moja 3klasistka chodzi do takiej szkoly, 3 grupy 0 i 5 klas w roczniku w podst i gimn. Klasy z rozna iloscia uczniow, u corki jest 26 dzieci. Wczesnoszkolni chodza na dwie zmiany, bo w ich bloku jest tylko 9 sal lekcyjnych, starsze klasy juz nie. Podstawowkowicze maja oddzielny blok i gimnazjum tez, bloki sa polaczone jednym korytarzem. Jest jeden sklepik, jedna biblioteka, wspolna swietlica dla klas 0-3 (polaczone 3 normalne sale lekcyjne przylegajace do siebie z wyburzonymi scianami), jedna stolowka (wczesnoszkolni jedza zasadniczo o 11.30 chyba ze zaczynaja poxniej i nie siedza wczesniej w swietlicy, podst i gimn o 12.35). Wczesn maja do dyspozycji 4 male sale gimnastyczne, podst i gimn 2 duze, silownie, sale ze stolami do ping-ponga i aule, na zewnatrz boiska, nie ma basenu, dzieci dojezdzaja. Wszystkie klasy maja 4 godz w-fu w tyg. Jest pelno kolek zainteresowan, sa 2 pracownie komputerowe, gim ma specjalna sale fizyczna i chemiczna. Jest przestrzen, szerokie korytarze, porzadek, wszedzie nauczyciele na dyzurach zwlaszcza w szatni, przy sklepiku, na stolowce, nie slyszalam o przypadkach przemocy starszych nad mlodszymi. Szkola jak szkola, corka zadowolona bo innej szkoly nie zna, ja sie ciesze ze gimn jest w tym samym budynku, ci sami nauczyciele. To nasza rejonowa szkola, wszystkie dzieci z okolicy tu chodza, nigdy nie myslalam, zeby szukac jakiejs innej szkoly, bo ta jest najblizej, a i tak mamy spory kawalek do dojscia.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka