Dodaj do ulubionych

Czy po mutacji chłopcy jeszcze rosną?

28.12.11, 20:59
Bo mój (15-lat) głos zmienił już jakis czas temu, ale ma 164 cm wzrostu i już od 5-6 miesięcy nie urósł ani centymetra. Ja wiem że są gorsze problemy, ale ja (i niezależnie syn, najniższy z chłopców w klasie) mam akurat taki. Aha, rodzice wysocy, ojciec ma 180, ja mam parę cm więcej niż syn.
Obserwuj wątek
    • marcin.slawski Re: Czy po mutacji chłopcy jeszcze rosną? 28.12.11, 21:08
      Z tego co pamiętam z uczelni, gdy chłopiec osiąga dojrzałość płciową, hormony powodują mutację oraz hamują wzrost kości długich, które głównie odpowiadają za wzrost. Po tym okresie możliwy jest już tylko niewielki przyrost wzrostu. Jednak znam wyjątki, gdzie chłopaki jeszcze solidnie podrośli smile Mechanizmów tych wyjątków nie znam.
    • tijgertje Re: Czy po mutacji chłopcy jeszcze rosną? 29.12.11, 00:27
      robiliscie przeswietlenie nadgarstka, zeby oszacowac wzrost syna? Moznaby sprobowac. Osobiscie znam calkiem spora gromadke chlopakow, ktorzy po mutacji dlugo stali w miejscu, a potem w ciagu kilku miesiecy wyskakiwali w gore o 20-30cm w wieku 16-17 lat. Moj kuzyn, zawsze jeden z najmniejszych w klasie, choc rodzicow mial wysokich, urosl pare lat po mutacji, jak mial prawie 18 lat. Po przeprowadzce prawie 2 lata go nie widzialam i nie poznalam, bo nagle poprzerastal wszystkich. Tak, ze na dwoje babka wrozyla.
    • mamusia1999 Re: Czy po mutacji chłopcy jeszcze rosną? 01.01.12, 13:23
      a dziewczynki po 1 miesiaczce?

      bo moja Mloda zwsze nalezala do tych wiekszych dziewczynek, my rodzice oboje wysocy (175 i 182). Mloda obecnie 12letnia miesiaczkuje od lata, ma obecnie 162cm wzrostu. ja tez zaczelam miesiaczkowac kolo 12 roku zycia i z cala pewnoscia nie mialam wtedy obecnych 175cm, do liceum (15 lat) szlam ze wzrostem 170.
      no ale czytalam tu na forum, ze wlasnie po 1 mies. dziewczeta (analogia do mutacji?) juz wcale lub b. niewiele rosna - czyby sie moja corka miala w babcie wdac : jedna 165, druga 160?
      kulasy ma nr. 40 - jesli to o czyms swiadczy
          • verdana Re: Czy po mutacji chłopcy jeszcze rosną? 02.01.12, 12:56
            O ile wiekszość dziewczyn po miesiaczce już niewiele rosnie - to chłopcy po mutacji jak najbardziej. Zresztą chłopcy rosną dluzej - mój najstarszy rósł do 21 roku życia.
            Mam córkę 156 cm, buty - 40...
            Z tym, ze problem jest akademicki, bo nikt chłopaka niskiego, ale normalnego wzrostu nie będzie leczył, niezaleznie czy jeszcze urośnie, czy nie.
            • mamusia1999 Re: Czy po mutacji chłopcy jeszcze rosną? 02.01.12, 13:25
              moze do niedawna tak kurde bylo (z dziewczynami) i dziewczyny dostawaly miesiaczki dopiero jak juz wyrosly. teraz wczesniej, zanim wyrosna? ja nie wiem, w ktora strone ta zaleznosc dziala. wiem od znajomej gyn, ze moment menarche zalezy od masy ciala, a nie wzrostu - te wysokie ale szczuplusienkie pozniej meisiaczkuja.
              moze sie dojrzalosc plciowa jakos wysforowala przed ogolny rozwoj?

              bo wiekszosc kolezanek mojej Mlodej juz miesiaczkuje, i gdyby mialy juz nie urosnac....to szykuje sie pokolenie niskich (takich kolo 160cm) kobietek, czy jak?

              przyjaciolka Mlodej owszem, najpierw wystrzelila w gore jakies 15cm, przerosla drobna matke (i moja do tej pory wyzsza Mloda) i dostala miesiaczki. nadal jest nieco nizsza od ojca - tez niezbyt wybujalego. wiec by sie zgadzalo.

              ja osobiscie mies. w 13/14 roku zycia, w 15 mialam 170cm, teraz mam 175 - wiec pewnie roslam do 18 roku zycia, ale juz wolno ze 165 (ca 13 lat) na 175 czyli 10cm w 5 lat. to faktycznie pomalenku w porownaniu z tempem mlodszych dzieci wink

              ocyzwiscie, ze to dyskusja akademicka. ferie sa, leje jak z cebra.
                • bi_scotti Re: Czy po mutacji chłopcy jeszcze rosną? 02.01.12, 17:25
                  Czy w ogole sa jakies reguly w tej kwestii? Szczerze watpie. Moja wlasna corka urosla prawie 18 cm dopiero PO pierwszej miesiaczce, ktora zreszta miala pozno w porownaniu z rowiesniczkami. Moi obaj synowie urosli sporo w czasie mutacji, Najmlodszy jakis rok po wyskoczyl jeszcze kolejnych 15 cm w gore; Sredni nie jest taki jak wszyscy, jego organizm niespecjalnie sobie radzi z absorbcja wapna wiec zawsze bylo wiadomo, ze "rodzinnego" wzrostu nie osiagnie ale i tak jest wyzszy niz prorokowali specjalisci.
                  Mnie sie jakos wydaje, ze "co ma byc to bedzie" i ze kazde dziecko jakos inaczej ma wpasowany w swoj rozwoj ten okres wzrostu - przed/po/w trakcie ... Wiadomo, inaczej jest z dziecmi, ktore maja zdiagnozowane problemy z hormonem wzrostu ale to nie o takich tu mowimy.
                  Cierpliwosci - istnieje duze prawdopodobienstwo, ze jesli rodzice wysocy to i nastepne pokolenie tez, najczesciej w koncu dzieci i tak sa wyzsze niz rodzice.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka