kaktus29-only
14.01.12, 17:32
Pisałam tu już jakiś czas temu miałam problem z 5-latką, chodziło o zostawianie jej w zerówce mała płakała nie chciała zostawać popłakiwała w trakcie zajęć itp. Szczerze to myślałam że te sytuacje to tragedia, ale od jakiegoś tygodnia doszły lęki o ciemność o potwory o to że drukarka może się popsuć i coś nam zrobić, nie mogę wyjść do drugiego pokoju bez powiadomienia jej, córka zawsze musi wiedzieć gdzie jestem, jak jestem w sypialni a ona u siebie to mnie nawołuje, doszło do tego że to wszystko bardzo utrudnia nam życie, teraz jest chora ale w poniedziałek idzie do szkoły i już się obawiam. Zdaje sobie sprawę że pewne rzeczy w tym wieku są normalne, ale ta sytuacja zaczyna nas przerastać, dziecko boi się prawie wszystkiego. Uprzedzając pytanie - w domu jest ok, mamy z mężem dobry kontakt, z córką też, Zapomniałam dodać że ona coś zrobi np coś zepsuje że wie że nie będę zadowolona to przychodzi przeprasza i pyta czy ją jeszcze kocham. Tego właśnie najbardziej nie rozumiem. Wcześniej też zdarzały się sytuacje że wszędzie za mną chodziła itp ale teraz to trochę obsesyjne, boi się że zniknę, odejdę albo umrę.