Ponownie Ja!

14.01.12, 17:32
Pisałam tu już jakiś czas temu miałam problem z 5-latką, chodziło o zostawianie jej w zerówce mała płakała nie chciała zostawać popłakiwała w trakcie zajęć itp. Szczerze to myślałam że te sytuacje to tragedia, ale od jakiegoś tygodnia doszły lęki o ciemność o potwory o to że drukarka może się popsuć i coś nam zrobić, nie mogę wyjść do drugiego pokoju bez powiadomienia jej, córka zawsze musi wiedzieć gdzie jestem, jak jestem w sypialni a ona u siebie to mnie nawołuje, doszło do tego że to wszystko bardzo utrudnia nam życie, teraz jest chora ale w poniedziałek idzie do szkoły i już się obawiam. Zdaje sobie sprawę że pewne rzeczy w tym wieku są normalne, ale ta sytuacja zaczyna nas przerastać, dziecko boi się prawie wszystkiego. Uprzedzając pytanie - w domu jest ok, mamy z mężem dobry kontakt, z córką też, Zapomniałam dodać że ona coś zrobi np coś zepsuje że wie że nie będę zadowolona to przychodzi przeprasza i pyta czy ją jeszcze kocham. Tego właśnie najbardziej nie rozumiem. Wcześniej też zdarzały się sytuacje że wszędzie za mną chodziła itp ale teraz to trochę obsesyjne, boi się że zniknę, odejdę albo umrę.
    • mamusia1999 Re: Ponownie Ja! 14.01.12, 19:16
      nie mwiem na ile pomoze i na ile te potwory sa sprzezone z napieciem w zerowce.

      ale na potwory pomaga odczynianie - nie wmawiac dziecku, ze potworow nie ma bo ich nie ma na twoj rozum, ale w glowinie dziecka sa bardzo realne. ma jakis meicz? albo pistolet? albo drag jakis? zanim wyjdziesz wieczorem z jej sypialni sprawdz wszystkie katy z bronia, pod lozkiem tez. i mala niech ma ta bron pod bokiem w lozku. gdyby zaczela krzyczec w nocy: wpadasz i robisz zadyme: uciekajcie wy potwory, asio.

      mysle, ze w tym wieku dzieci zdaja sobie sprawe, ze rodzicom cos sie moze stac, ze bez rodzicow sa bezradne. to dosc przerazajace, jesli dodatkowo dolacza sie do tego nielubiana rozlaka problem na pewno nasila sie. ale zobaczysz, po kilku zadymach sie polepszy.

      natomiast troszke bym temperwala to kontrolowanie cie....uporanie sie z lekiem nie udaje sie przez kontrole, wrecz przeciwnie. jesli czujemy sie bezpieczni tylko majac kontrole, to lek natychmiast wraca i to silniejszy, jak tylko ja stracimy. moze ja pomalutku hartuj. pozwol jej na lek, niech go troche/krotko wytrzyma, jest nieprzyjemny ale nie robi krzywdy i mija.

      niemniej ...jesli mimo odczyniania nadal bedzie wam sie dluzszy czas ciezko zylo, to pogadalym z fachwocem, bez Malej, na wszelki wypadek....
      • mika_p Re: Ponownie Ja! 14.01.12, 22:42
        > ale na potwory pomaga odczynianie - nie wmawiac dziecku, ze potworow nie ma bo
        > ich nie ma na twoj rozum, ale w glowinie dziecka sa bardzo realne. ma jakis meicz?
        > albo pistolet? albo drag jakis?

        Literatura wskazuje pogrzebacz jako bardzo dobrą broń. Na potwory ogólnie.
        Na strachy dobrze działa kocyk. Jak sie nakryje głowe kocykiem, to strachy znikają. Jak sie narzuci na stracha kocyk, to przeżywa on chwilę niepewności egzystencjalnej. Bo nie wie, czy istnieje, czy zniknął. Maczuga owinięta w kocyk działa jeszcze lepiej.
    • pasiastapigmejka Normalka 15.01.12, 19:27
      Też mam ostatnio problemy ze swoją córką (ur. 22.07.2006), ale po rozmowie z jej panią z przedszkola, psychologiem oraz po przeczytaniu kilku artykułów, wiem, że to norma w tym wieku www.publikacje.edu.pl/publikacje.php?nr=2251
Pełna wersja