bergamotka77
14.01.12, 18:54
Ostatnio jedna rzecz mnie zastanowiła: na koniec semestru w szkole pierworodnego wywieszono listy najlepszych uczniów danej klasy na tablicach na korytarzu w formie rankingu - pierwsza dziesiątka.
Niby powinnam się cieszyć bo moj synek na niej jest, ale poczułam, że to niefajne z punktu widzenia słabszych uczniów. Zwłaszcza że wychowawczyni wyczytała w klasie też dwie najsłabsze osoby. Czy to zgodne z prawem? Moi rodzice uważają że zawsze tak było i to ma dzieci mobilizować by się chciały znaleźć na tej liście i że nie ma w tym nic złego, ale ja też świetnie się uczyłam więc nie byli w sytuacji rodziców dzieci mniej zdolnych. Szkoda mi dzieci, które się starają i robią postępy ale oceny mają słabsze niż złota dziesiątka i nikt ich wysiłków nie doceni. Co o tym myślicie? Jak jest w szkołach waszych dzieci?