Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. ?

19.01.12, 07:56
Ja wiedziałam, że moje dziecko jest przemęczone, ale nie wiedziałam, że aż tak. Do szkoły wzywano pogotowie - niby do ataku astmy, okazało się, że to atak nerwicowy. Oczywiście, idziemy do całej masy specjalistów, ale przede wszystkim powinnam jej zmniejszyć obciążenia dodatkowe.
I guzik.
Bo moje dziecko na wieść o tym, że ma zrezygnować przynajmniej z polskiej szkoły albo z zajęć muzycznych (są codziennie) wpadło w histerię. Że nie pozwalam jej spełniać marzeń i zabraniam kontaktów z Polakami. I że "nawet jeśli ją wypiszę, to ona i tak będzie chodzić" (co jest możliwe, bo zdecydowana większość zajęć dodatkowych odbywa się w jej budynku szkolnym w ramach świetlicy i jest bezpłatna). I od wizyty pogotowia codziennie pyta z płaczem, czy pozwolę jej iść w sobotę do polskiej szkoły.

Jak mam przekonać dziecko, jakich argumentów użyć? Czy czekać, aż jej lekarz (czyli niezależny, niezaangażowany autorytet) to powie?
    • myga Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 08:19
      Poczekaj na rozmowe z lekarzem. Jezeli to atak nerwicowy, to zabranianie ulubionych zajec moze poglebic objawy.
    • anaisanais Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 08:29
      Zerknelam na Twoj blog, mieszkacie w Rosji? Moze Twoja corka nie czuje sie dobrze w tym srodowisku wiec chce koniecznie do Polakow, bo tam jest 'swojsko'? Zreszta nie dziwie sie.
      Moze jak tak lubite polska szkole to nie daloby sie ograniczyc tej rosyjskiej np. isc tylko do polskiej? w sumie nie dziwie sie jesli cos tak bardzo lubi to ciezko to ograniczyc, moze ogranicz to czego nie lubi a 'musi'.
      • kocianna Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 09:30
        Tylko do polskiej nie może chodzić, to oznacza edukację domową, na którą ja nie mam po prostu czasu. Szkoła rosyjska zapewnia też doskonałą świetlicę, którą Młoda lubi. My już jesteśmy tu trzeci rok, dziecko nie ma problemów językowych czy innych związanych z obcym środowiskiem, chodziła dwa lata do przedszkola, w szkole ma już kilku dobrych kolegów. Istnieje możliwość ograniczenia obowiązku szkolnego ze względu na stan zdrowia, ale wątpię, żeby pozwolili dziecku z ograniczonym obowiązkiem szkolnym uczyć się w szkole muzycznej (a to ten sam budynek). Na wszystkie zajęcia dodatkowe musieliśmy przynieść zaświadczenie, że zdrowie pozwala...
        • nangaparbat3 Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 09:35
          A może ma jeszcze jakieś zajecia , których nie lubi?
          Ewentualnie - zamiana szkoły muzycznej na jakąs inną formę nauki muzyki? U nas są (przynajmniej kiedys były) ogniska muzyczne.
        • anaisanais Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 09:52
          a ile czasu ona spedza na tych zajeciach + szkola.
          moze wyznacz granice np. nie wiecej niz x
          jak ktos tam napisal moze ona po prostu ma zbyt duze ambicje, mozna to wszystko jakos w czasie rozlozyc np. mniejszymi krokami i wolniej ale jednak konsekwentnie
          a e-mama tez moze ambitna jest i duzo na siebie bierze wiec corka ma taki wzorzec? smile ....
    • mgd3 Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 08:52
      kocianna napisała:

      > Ja wiedziałam, że moje dziecko jest przemęczone, ale nie wiedziałam, że aż tak.
      > Do szkoły wzywano pogotowie - niby do ataku astmy, okazało się, że to atak ner
      > wicowy.

      Może nie przemęczone tylko zestresowane? I raczej rosyjską szkołą niż ulubionymi zajęciami dodatkowymi. wink
      Jak miałam ataki nerwicowe w pracy to raczej nie próbowałam z tej okazji ograniczać sobie brydża ani siłowni wink
    • azile.oli Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 09:36
      Może poczekaj, aż jej lekarz powie. A tej polskiej szkoły jej nie eliminuj całkowicie, może po prostu nie w każdą sobotę?
      Co do meritum - też mam takie zapracowane dzieci, które z wiekiem porezygnowały z pewnych zajęć dodatkowych. Choć lubiane, zaczęły je te zajęcia męczyć, choć głównym źródłem zmęczenia była oczywiście szkoła. Ale dotarło do nich, że ze szkoły zrezygnować się nie da.
      Problem polega na tym, że dziecko jest zbyt zmęczone nawet, gdy robi coś, co lubi. Bo w momencie, gdy układ nerwowy wymaga odpoczynku, ono dostarcza mu dodatkowych bodźców. Poza tym cały czas przebywa w grupie. Trochę wyciszenia by się przydało.
      Dlatego w wątku o samodzielnym pobycie w domu optowałam za tym, żeby dziecko nie siedziało w szkole codziennie do 17.
    • nawrotka1 Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 09:41
      Jesli robi to wszystko z własnej woli, to problem może lezec gdzie indziej. Byc może Twoja córka jest perfekcjonistką i w nerwicę wpędza ją nie ilość zajęć, ale ambicja.
      • asia_i_p Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 12:00
        Też bardzo możliwe, mam taki typ. Mnie psycholog szkolna doradziła wtedy na bóle brzuszka zajęcia nie wymagające precyzji, uniemożliwiające perfekcję - malowanie dłońmi na dużych arkuszach papieru. Przekładając na muzykę, bo dziecko Kocianny jest muzyczne, walenie w klawiaturę na oślep, karaoke i wolna improwizacja wink.
    • triss_merigold6 Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 09:47
      Z tego co pisałaś to tak ogólnie masz problem z wyegzekwowaniem od córki czegokolwiek i dziewczę wlazło Ci na głowę.
      Poczekaj może na opinię lekarza i - jeśli Ty nie masz autorytetu - niech on poinformuje o takiej konieczności dziecko.
      • kocianna Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 11:18
        Hmm, Triss, najpierw chciałam się oburzyć, że nie, absolutnie, nigdy, mam najgrzeczniejsze dziecko na e-matce - ale Ty masz rację. Fakt, ze ja piszę o niej tylko kiedy mam problem, ale rzeczywiście coś w tym jest, że mi wlazła na głowę. Czasem ktoś z zewnątrz musi taką prostą prawdę powiedzieć.
    • amandaas Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 10:46
      Jesteś ABSOLUTNIE przekonana, że to właśnie zajęcia wywołały atak nerwicowy?
      Jest masa innych powodów, choćby trudne układy z nawet jedną koleżanką o których nie masz pojęcia.
      • bergamotka77 Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 11:40
        kocianna

        Troche to przerazajace co piszesz - u dziecka atak nerwicowy? Ile ona ma lat i jak wyglada jej rozkład dnia? Moze to dziecko jest zajechane iloscia zajec i nie daje rady ale nie chce sie do tego przyznac. Szkoła muzyczna codziennie, jeszcze pewnie z rosyjskimi perfekcjonistami - moze to przesada? Ile godzin jest poza domem, czy ma chociaz dzień tylko dla siebie by mogła poleniuchowac, poczytac, pograc w cos albo sie po prostu pobawic? Bo jak chodzi do dwóch szkól i trzeciej muzycznej to się nie dziwię - dorosły by padł.

        To twoja wina, ze pozwalasz jej sie tak obciążać - co to znaczy, ze nie chce? Ty jestes matka i decydujesz o tym, a jeżeli takie ekstremalne sytuacje się zdarzaja - nie słyszałam o dziecku do którego wzywano by pogotowie na tle nerwowym - to cos jest nie tak. Chyba wazniejsze jej zdrowie niż to czego chce. Czy szkoła rosyjska jest bardzo obciązająca?

        Mam prawie dziesięciolatka i wierz mi nawet dziecko w tym wieku potrzebuje chociaż jednego dnia tylko dla siebie, gdy poza lekcjami ( i tak mnóstwo mają zadawane) nie ma nic zaplanowane. Psychologowie zalecaja by dziecko sie czasem tez mogło ponudzić, zabieramy im dziecinstwo nie dajac czasu na wlasna zabawe ktora tez rozwija kreatywnosc. Mój starszak jak ma dzień hardcorowy, tj. dużo lekcji w szkole, potem kółko polonistyczne, angielski i trening piłki noznej to jest wykończony. W inne dni ma tylko jedne zajecia dodatkowe a w jeden dzień - poniedziałek nie ma poza szkola nic. Weekendy oczywiście wolne chyba że gra mecze ale to w sezonie, teraz ma luz.
        • asia_i_p Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 11:58
          Ataki nerwicowe u dziecka nie są takie rzadkie, jak się wydaje - te wszystkie bóle brzuszka i głowy przed sprawdzianem to też najczęściej nerwicowe są. Ten po prostu był wyjątkowo efektowny.

          Szkoła muzyczna, podejrzewam, może być codziennie albo w ogóle - takie szkoły mają swój program. Skądś się ci muzycy biorą i nie wszyscy od razu chorują na nerwicę. I skoro dziecko woli to od świetlicy, tu bym nie ingerowała.

          Tydzień dziecka Kocianny różni się od tygodnia twojego dziecka tą sobotą i jednym popołudniem, a w inne dni dziecko Kocianny ma nawet lżej (jedne zajęcia, nie trzy) więc już daj spokój z tym oburzeniem matki idealnej.
          • bergamotka77 Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 12:06
            asiu

            nie jestem matka idealna ale jestem przeciwna przeciazaniu dzieci zajeciami dodatkowymi, zwlaszcza tak malych. Doczytalam na blogu ze dziecko kocianny ma 7 lat! (?) Moje ma prawie 10 - taka jest roznica...Gdybym widziala ze ma za duzo to bym ingerowala. Jedne zajecia dziennie w stylu pilka nozna dla dziesieciolatka przez cztery dni w tyg. to nie jest przeciazanie szkola muzyczna ktora wymaga jeszcze cwiczen w domu wiec nie porownuj. On uprawia glownie sport a w sporcie nie wyteza umyslu ale odreagowuje wysilek umyslowy szkoly na przyklad.
            • kocianna Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 12:40
              Młoda jest w szkole od 8.30 do 16.30-17.00, w tym czasie ma 4-5 lekcji, 3 posiłki, 1 zajęcia muzyczne, 2 godziny na dworze, pół godziny odrabia pracę domową, potem ma do wyboru tańce, tenis stołowy albo plastykę, ale najczęściej ja już przychodzę. Po szkole spotyka się z kumplami albo zajmuje swoimi sprawami albo robimy coś razem, pół godziny gra i 20 minut odrabia polskie lekcje (codziennie, bo dużo zadają). W sobotę ma 4 godziny polskiego.

              Rzeczywiście ma skłonności do perfekcjonizmu, ale np. jej zeszyty na to nie wskazują, zdecydowanie przedkłada wartość merytoryczną nad formę. Co do ewentualnych problemów w szkole, to ja z niej tego nie wyduszę, bo ona się nie przyznaje do swoich słabości i kłopotów,muszę to wydobywać sposobem.
              • bergamotka77 Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 13:05
                Aha, no to ma pełny etat jak dla mnie - ale w tym juz jest ta szkola muzyczna tak? Mój 10-latek kończy lekcje ok. 13:30, raz nawet o 10:30 (!) wiec ma spora przerwe do 16:30 gdy ma zajecia dodatkowe. Czy ona ma sile o tej 17:00 isc jeszcze do kolegow? Podziwiam, dzielna mala. Moj synek jak ma za duzo na glowie to mowi ze jest zmeczony i nie lubi sie stresowac czy zdazy na nastepne zajecia, poza tym musi miec czas zjesc bo jest strasznie wybredny i obiady szkolne odpadaja. No nie wiem sama ocen jak wyglada dzien twojego dziecka. Ile czasu odrabia lekcje ze szkoly rosyjskiej?
              • amandaas Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 14:22
                Co do ewentualny
                > ch problemów w szkole, to ja z niej tego nie wyduszę, bo ona się nie przyznaje
                > do swoich słabości i kłopotów,muszę to wydobywać sposobem.

                A może o to chodzi? Może stało się coś drobnego, na co jest prosta rada a dla niej, perfekcjonistki urasta to do rangi problemu?
                Najłatwiej jest wypisać dziecko z zajęć wbrew jej woli bo to TOBIE się wydaje, że są one problemem. A problem może leżeć gdzie indziej, tym bardziej, że dziewczyna jest introwertykiem. A odebranie jej zajęć w których się spełnia może pogorszyć sprawę.
    • asia_i_p Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 11:52
      Cholera, nie wiem. Ja bym odwaliła jednak polską szkołę, bo zajmuje część weekendu. I w zamian, jeśli z kolei [b]ty[b] masz siłę, dałabym jakieś indywidualne kontakty, może wspólne wycieczki, z przyjaciółmi z polskiej szkoły. A muzyczne zajęcia, skoro tak bardzo chce, zostawiłabym do następnej "sesji", ustaliła z nauczycielami, że robicie rok przerwy - może do tego czasu uda ci się dziecko namówić. Albo ustaliła z nauczycielami, że chodzi, ale zadają mniej, nawet kosztem powtarzania roku (jeżeli to jej nie zestresuje jeszcze bardziej).
      • myelegans Re: Jak zmusić dziecko do rezygnacji z zajęć dod. 19.01.12, 15:20
        Ja mysle, ze pies jest pogrzebany gdzie indziej. Jak dla mnie to ma dosyc zbalansowany dzien, a ze dlugi. Tu gdzie mieszkam wiekszosc dzieci rodzicow pracujacych na etatach jest odbierana o 17:30. Szkola od zerowki (5 latki) 8:30-2:30 albo 3. Pozniej zajecia dodatkowe, podobnie do szkoly twojej corki, i dzieci zalamek nerwicowych nie maja.
        Nie sadze, ze rezygnujac z zajec zalatwisz sprawe, a diagnoza lekarza fizycznego, ktory raz zobaczyl dziecko, niekoniecznie moze byc trafna.
        Ja bym poszukala opinii i moze terapii psychologa, ktory pomoglby zbalansowac wasze zycie. Porozmawialabym tez z nauczycielami dziecka, czy czegos nie zauwazyly.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja