Nie czuję nóg...

20.01.12, 22:35
Już kilka razy mój syn tak do mnie powiedział. Kiedyś było to w czasie choroby i myślałam, że jest osłabiony, ale teraz jest zupełnie zdrowy. Mam zamiar wybrać się do lekarza, ale może wy macie jakieś doświadczenia w tej sprawie. Syn ma 11 lat jest szczupły i wysoki. Może za bardzo wyrósł? No sama nie wiem co myśleć.
    • aniaurszula Re: Nie czuję nóg... 20.01.12, 22:53
      a moze powtarza to okreslenie jak jest zmeczony, przeciez czesto mowimy ze " nie czuje nog" ja mowie ze jestem padnieta i moja 7 latka jak jest zmeczona tez to mowi.warto z nim porozmawiac o co dokladnie mu chodzi a wrazie watpliwosi wizyta u lekarza
      • marghe_72 Re: Nie czuję nóg... 20.01.12, 23:04
        no właśnie, czy za tym "nie czuciem nóg" idzie coś jeszcze?
        Pokłada się, boli go coś itp?
        • zoyka6 Re: Nie czuję nóg... 20.01.12, 23:23
          Nic mu nie jest. Zdrowy i wesoły jak zawsze oprócz tej skargi. No i oczywiście nie chodzi o ból nóg po dniu chodzenia. Dzisiaj oznajmił mi to przy śniadaniu. reszta dnia przebiegła normalnie. Wieczorem jak się go spytałam to stwierdził, że wszystko jest ok.
          • mamamiwi Re: Nie czuję nóg... 21.01.12, 16:48
            Dzieci czasem coś usłyszą od dorosłych. Moje dzieciaki ostatnio dosyć często bywały u dziadków, którzy lubią sobie ponarzekać na zdrowie.
            Efekt?
            Obaj przez jakiś czas powtarzali, że „krzyż im zaraz pęknie” smile Normalnie jakbym swoją teściową słyszałasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja