koncentracja?

30.01.12, 12:26
Witam. Mam problem z moja dziewięciolatką. Jest to chyba problem z koncentracją, ale pewnie nie tylko. Córka nie potrafi sama odrabiać zadań domowych. Nie chodzi mi o oto że nie zna odpowiedzi (często byłaby w stanie samodzielnie napisać odpowiedź). Chodzi o to że gdy ją zostawiam samą w pokoju przy lekcjach, to wiem że zamiast pisać, ona odpływa. Wiem to, bo gdy wchodzę po dłuższej chwili do pokoju (ona słyszy moje kroki)robi sie szmer i zaczyna coś pisać (przez 10 min. potrafi nie napisać nic, pomimo że odpowiedź zna). O tym żeby samodzielnie brała się za odrobienie lekcji nie ma mowy. Nieraz niby odrabiała a później okazywało się że większość rzeczy jest nietknięta. Uwagami nauczyciela że nie ma odrobionego zadania domowego też się nie przejmuje. Jeżeli chodzi o uczenie sie, to nie ma większych kłopotów. Sprawdziany raczej sa na 4 (jest w III klasie)Oczywiście muszę z nia przysiąść i z nią się uczyć, bo odpłynie. Poza tym mała jest baaaardzo powolna. Często nie zdąży przepisać z tablicy, czy dokończyć zadania w szkole. Wszystko robi bardzo wolno (je, ubiera się itp)zawsze jest na końcu. Pewnie flegmę odziedziczyła po tatusiu, który tez ma spokój wewnętrzny wink. Córka bardzo lubi śpiewać, ale w ogóle nie ma słuchu, strasznie fałszuje. No i chciałaby teraz właśnie wystąpic w konkursie szkolnym. Nie wiem jak jej to wyperswadować. Nie ma równeż poczucia rytmu. Chodziła kiedyś na zajęcia taneczne, ale zrezygnowała sama, stwierdziła że nie potraffi tańczyć. Jest mało zwinna, jak sie potknie to pada jak kloc. Następna sprawa-mała dość dużo czyta i wydaje mi sie, ze na to ile czyta, powinna juz płynnie czytać na głos, a ona niestety czytając na glos zacina się i to dosyć często. No i jeszcze jedna rzecz, chyba najważniejsza, ona ma problemy z wygadaniem się. To juz nawet nie chodzi o to ze jak zaczyna opowiadać to tak odchodzi od głównego wątku ze za chwilę sama nie wie o czym chciała mówić. Ona podczas mówienia nie ma płynności, zacina sie, powtarza ostatnie słowo, tak jakby brakowało jej słów. To jest okropne bo widzę że ma to wpływ na jej kontakty z rówieśnikami (czasami widziałam jak cos opowiada koleżance, ta chwile słucha i idzie dalej). Co tu dużo mówić, nie ma za bardzo koleżanek i bardzo cierpi z tego powodu. Jak je często pobrudzi sobie twarz i może z tym chodzić, bo jej to nie przeszkadza, chyba nie czuje że coś zostalo po jedzeniu. Na dodatek jest strasznie nieśmiała i ostatnimi czasy bardzo nerwowa (jej nerwica to moja "zasługa"niestety, bo mamuśka bardzo by chciała aby córcia była idealna a w żaden sposób jej nie pomaga sad Poradźcie proszę jak jej pomóc?
    • morekac Re: koncentracja? 30.01.12, 13:09
      Przejdź się z nią do poradni pedagogicznej. To równie dobrze może być jakiś problem typu dysleksja/dysgrafia. Może o tym świadczyć wolne tempo przepisywania, problemy z łapaniem równowagi i ćwiczeniami fizycznymi, z czytaniem, z zapisywaniem/zapamiętywaniem prac domowych, ubieraniem. To obniża również bardzo motywację do nauki.

      Cór
      > ka bardzo lubi śpiewać, ale w ogóle nie ma słuchu, strasznie fałszuje. No i chc
      > iałaby teraz właśnie wystąpic w konkursie szkolnym. Nie wiem jak jej to wypersw
      > adować
      A po co? Utul ją tylko, jak wróci zgnębiona.

      To juz nawet nie chodzi o to ze ja
      > k zaczyna opowiadać to tak odchodzi od głównego wątku ze za chwilę sama nie wie
      > o czym chciała mówić. Ona podczas mówienia nie ma płynności, zacina sie, powta
      > rza ostatnie słowo, tak jakby brakowało jej słów
      A nie poprawiasz jej aby i nie przywołujesz do porządku?

      Co tu dużo mówić, nie ma za bardzo k
      > oleżanek i bardzo cierpi z tego powodu
      Może zapraszajcie jakieś koleżanki (pojedyńczo!) - od czasu do czasu?
    • mariliop Re: koncentracja? 30.01.12, 13:59
      Czy córka ma też problem z zapinaniem guzików, wciagania rajstop?
      Czy myli strony lewa-prawa?
      Czy zamyśla się często, nie tylko przy lekcjach?
      Czy miała bądź ma problem z jazdą na rowerze 2 kołowym?

      Wizyta w PPP jak najbardziej a tam rozmowa z psychologiem. Ale radziłabym też odwiedzić specjalistę od integracji sensorycznej. Niestety nie w każdym PPP takowy jest. Popytaj na swoim terenie.
      No i przede wszystkim pokochać takie jakie jest, odpuścić nerwy bo odejmą one córce tylko resztki pewności siebie jakie ma. Można ułatwić jej koncentrację przy lekcjach ustawiając zegarek, bądź określając cel: "zawołaj mnie jak tylko skończysz to ćwiczenie" lub "jeśli się skoncentrujesz, szybko skończysz to ćwiczenie zaczniemy piec ciasto" itp.
      Na co dzień stosuj krótkie polecenia, nie wymagaj kilku rzeczy na raz. Jej zagmatwane wypowiedzi przerywaj i głośno segreguj.

      Pozdrawiam


      • morekac Re: koncentracja? 30.01.12, 14:19
        Jej zagmatwane wypowiedzi przerywaj
        No nie wiem, pewności siebie na pewno jej to nie doda. Delikatne dopytanie się, o co tak dokładnie jej chodzi - jest oczywiście jak najbardziej wskazane. Ale wpadanie w słowo - nie.
        Ale zaakceptować taką jaka jest - jak najbardziej. I dostrzegać przede wszystkim to, w czym jest mocna, a nie to - w czym jest taka sobie. Albo i całkiem beznadziejna.
    • lolinka2 Re: koncentracja? 01.02.12, 22:56
      Kilka kierunków w diagnostyce:
      - integracja sensoryczna
      - wzrok (pod kątem wad refrakcji, ale też np zaburzeń widzenia obuocznego lub analizatora wzrokowego - to ostatnie w PPP)
      - słuch (pod kątem ubytków oraz zaburzeń analizatora słuchowego)
      - diagnoza psychologiczno-pedagogiczna + opinia o rozwoju i zalecenia z PPP (poradnia psychologiczno-pedagogiczna)

      Przynajmniej będziesz wiedziała, na czym stoisz i co z tym zrobić.
      • wlazkotnaplot Re: koncentracja? 02.02.12, 10:59
        Oj, oj, prawie jakbym czytała o moim gwiazdorze. Też trzecia kalsa. Też ogromne problemy z koncentracją, z panią uznałyśmy że syn traci conajmnie połowę lekcji wyłączając się.....Wyniki w nauce słaaaabe...ale pracując z panią sam na sam pokazuje że wie i potrafi więcej niż na lekcji.
        Przy tym mało spostrzegawczy, bystry. Fizycznie mało sprawny (odnalazł się w zuchach jestem przeszczęśliwa że ma zuchy gdzie czuje się dobrze i chętnie chodzi na zbiórki). Podobnie jak u Was, często się obleje, ubrudzi, zbije kubek itp....wyluzowalam.
        W PPP jesteśmy co roku od pierwszej klasy, zaliczyliśmy neurologów ze trzech, z czego jeden zdiagnozował padaczkę dziecięcą a drugi wykluczył. Zamierzam wybrać się do psychiatry, jest coś takiego jak ADD czyli "ADHD bez H". Pasuje mi do mojego synka.
        Podobnie jak Twoja córka, mój syn chciał wziąć udział w konkursie.....ortograficznym.....ma podejrzenie dysortografii....Zdecydowaliśmy że w przyszłym roku a teraz więcej poćwiczy ortografię. Ech!!!
        Ręce mi czasem opadają.
    • twarz2 Re: koncentracja? 02.02.12, 12:03
      Mojemu pierwszakowi również zdarzało się notoryczne "odpływanie" w trakcie odrabiania lekcji. Potrafił siedzieć dwie godziny przy pisaniu 3 linijek w zeszycie - w trakcie tego "odrabiania" skonstruował pojazd z lego, pograł na telefonie, poczytał komiks i wykonał tysiąc innych czynności. Przemyślałam sprawę i stwierdziłam, ze ja też nie zawsze mam zapał do wykonania danej czynności w danym momencie i często gęsto coś przekładam czekając na impuls. Odkąd pozwoliłam mu "poczekać na impuls", zdecydować samemu kiedy odrabia lekcje - kłopot zniknął - jedyne co musi, to się wyrobić przed określoną godziną, bo jak się nie wyrobi to nie pogra sobie na kompie/nie obejrzy bajki/nie poczyta książki. Póki co system się sprawdza - syn odrabia lekcje kiedy chce, zawsze są odrobione, a on nie jest znudzony tym wielogodzinnym siedzeniem nad książkami i nie ma traumy zadania domowego. Czasem zdarza się tylko, że impuls przyszedł za późno i jest nabazgrane - no, ale nie można mieć wszystkiego big_grin
      Jedną mam uwagę odnośnie fizycznej sprawności - tutaj jest pole do popisu dla rodziców, jeżeli dziecko samo w sobie nie jest genialne pod tym względem (a zapewniam, ze wiele dzieci nie jest). Dziecku trzeba pomóc - ja ze swoimi bardzo często ćwiczę na piłce w domu w ramach zabawy, tańczymy, jeździmy na rowerach, na łyżwach, na rolkach, gramy w piłkę. Oboje chodzili na rehabilitacje (koślawe kolana, płaskie stopy), chodzą na gimnastykę korekcyjną (jak tylko jest taka możliwość korzystają), oboje pływają, starszy chodzi na taekwondo. Moje dzieci też same z siebie genialne fizycznie nie są - to, że są sprawne i zwinne jest w dużej mierze zasługa naszą, czyli rodziców. Zachęcamy, zachęcamy i zachęcamy - nic na siłę, wszystko w formie zabawy. Osobiście, naocznie się przekonałam jak zmieniła się, na korzyść oczywiście, forma chłopca, który na pierwszych zajęciach taekwondo nie był w stanie przebiec na czworaka z jednego końca sali na drugi. Po pół roku jest w stanie przebiec kilka razy i jeszcze zrobić po drodze przewroty wink
      • sefirotek Re: koncentracja? 02.02.12, 12:46
        Rady dziewczyn jak wyżej plus obserwacja, czy to odpływanie nie jest wyłaczaniem się. Bo wtedy dla lepszej diagnozy trzeba zrobić eeg, aby wykluczyć padaczkę uncertain

        Nie perswaduj, niech śpiewa, niech tańczy. Jeśli nie ma talentu, to rówieśnicy wyperswadują, a Ty możesz jej tylko trwale obniżyć poczucie własnej wartość. Wspieraj i nie komentuj, nie obcinaj skrzydeł, niech leci.
    • mama303 Re: koncentracja? 02.02.12, 20:22
      Ja mam taka radę: chwalić, chwalić i jeszcze raz chwalić! absolutnie nie perswadować jej chęci startu w konkursie. Chwalić że chce! Juz to sie liczy!
      Takie dzieciaki jak Twoje mają niska samoocenę i to nad tym powinnaś pracowac przede wszystkim. Pal licho oceny w szkole czy powolność.
      wiem bo mam podobny egzemplarz tylko, że moja ma naturalny dar zjednywania sobie ludzi, wzbudza ogólna sympatię. U nas bardzo pomaga to chwalenie za wszelkie pierdoły, np. zanim jeszcze zasiądzie do lekcji to juz ją wychwalę, że te zadania to dla niej pestka, że napewno sobie szybko poradzi i nawet jak sie grzebie to staram sie i tak pochwalić. a jakby chciała startowac w jakims konkursie /a raczej nie chce sad/ to w ogóle bym ją wychwalała pod niebiosa.
    • martag2 Re: koncentracja? 04.02.12, 11:13
      Hej!
      Moja artystka jest już w 6 klasie, ma olbrzymi problem z koncentracją. Mam wrażenie, że ona żyje w stanie nieustannej euforii.
      Pierwsze co robi po szkole to dzwoni do przyjaciółki, żeby spytać czy coś było zadane smile
      Stara się odrobić lekcje, ale i tak kończy się na tym, że cała rodzina z nią odrabia.
      Tak faktycznie to doszło do tego, że my ją uczymy w domu, a do szkoły chodzi tylko zaliczać.
      Testów psychologicznych przeszła już kilka, wynik- "mieści się w normie".

      Moja jest b. sprawna fizycznie i nadpobudliwa ruchowo.

      Niestety muszę Cię zmartwić, ale ten brak koncentracji nie mija, mam nadzieję, że po okresie dojrzewania może te jej emocje jakoś się uspokoją.

      Moja córka zagląda do teczki, nie może znaleźć zeszytu od danego przedmiotu więc wyciąga pierwszy lepszy i w nim notuje. Tak więc ma taki mix w swoich notatkach, że się nie dziwię, że ona nic z tego nie może zrozumieć.
      Dzięki naszemu zaangażowaniu uczy się na ok. 4.

      Ale testy zalicza na ok 60%.

      Oprócz tego ma mnóstwo zalet i bardzo ją kochamy, to takie nasze tsunami w naszym uporządkowanym, poukładanym życiu.

      I takiego podejścia do córki ci życzę.
      • berdebul Re: koncentracja? 04.02.12, 23:33
        martag2 napisała:
        > Moja córka zagląda do teczki, nie może znaleźć zeszytu od danego przedmiotu wię
        > c wyciąga pierwszy lepszy i w nim notuje. Tak więc ma taki mix w swoich notatka
        > ch, że się nie dziwię, że ona nic z tego nie może zrozumieć.
        > Dzięki naszemu zaangażowaniu uczy się na ok. 4.
        A po co ma szukać dokładniej, jeżeli Wy jej to uporządkujecie i Wy się w to zaangażujecie? Zeszyty można kupić z różnymi okładkami, w np. jaskrawych kolorach. Będzie ciężej przeoczyć. I zacząć przerzucać odpowiedzialność na dziecko, za chwilę będzie dorosła i będzie musiała się zorganizować np. na studiach, czy w pracy.
        • martag2 Re: koncentracja? 05.02.12, 18:15
          Berdebul,

          Jeśli chodzi o moją córkę to ma zeszyty w różnych okładkach do różnych przedmiotów
          i nie te notatki są głównym problemem, ale
          "wyłączanie się" na lekcji. U nas lekcje to przede wszystkim wykład nauczyciela lub polecenie nauczyciela, żeby przeczytać temat i zrobić ćwiczenia do tego tematu i niestety moje dziecko nie potrafi pracować w dużej grupie.
          W domu trzeba wytłumaczyć jej jeszcze raz ten temat, a ona wtedy zrobi ćwiczenia.

          Poza tym córka ma wiele zalet, jest b. śmiała, wszystko załatwi dla klasy. To dusza towarzystwa, która potrafi zmobilizować wszystkich do działania dlatego wierzę, że da sobie radę w życiu, choć w inny sposób niż uporządkowana ja.

          A autorce wątku życzę zaakceptowania sytuacji, cierpliwości i czerpania radości z każdego nawet malutkiego sukcesu.
    • mama303 Re: koncentracja? 05.02.12, 08:44
      A jeszcze sobie przypomniałam, że pomoga mojej córce nauka planowania tzn. obgadujemy co ma zadane, ustalamy co najtrudniejsze, planujemy /często na kartce co najpierw, ew. kiedy przerwa, jak dużo lekcji/ i potem oczywiscie pochwała, że tak świetnie sobie wszystko zaplanowała smile i staramy sie planu trzymać. Tzn ona sie trzyma. Ja tam od czasu do czasu zerkne czy napewno nie robi czegos innego wink Oczywiscie na końcu pochwała że jej tak sprawnie poszło. Naprawde widze że te pochwały ogromnie duzo dają mojemu dziecku! Polecam.
      • verdana Re: koncentracja? 05.02.12, 18:48
        Zdiagnozowałabym wiek 9 lat. Typowe. oczywiscie, jesli "odpływa" oznacza myslenie o niebieskich migdałach, a nie całkowite wyłączenie się, bez kontaktu.
        Zdiagnozowałabym też matkę, ktora ma zacięcie perfekcjonistyczne - córka ma wszystko robić dobrze, albo wcale. W tej sytuacji samodzielne odrabianie lekcji jest bez sensu, pewnie i tak trzeba będzie poprawić, jak mama sprawdzi.
    • lary555 Re: koncentracja? 06.02.12, 10:25
      No, zdziwiłam się, że ktoś pisze o mojej córce - różnica jest taka, że moja panna jest już w 5 klasie! Straszliwie powolna od zawsze (tez po tatusiu), zawiesza się, nie pisze na lekcjach (braki w zeszytach), zapomina o sprawdzianach, zadaniach domowych etc. Zaniepokojona tymi objawami, poszłam z nią do poradni, do psychologa, któremu ufam (ważne!!!). Po wstępnej rozmowie z dzieckiem i wykonaniu testów wyniki były następujące: inteligencja dużo powyżej przeciętnej, słaba koncentracja, słaba pamięć krótkotrwała (w stosunku do poziomu inteligencji). Co robić? Teraz to ja żyję planem lekcji, na tablicy korkowej wiszą "przypominajki" nt sprawdzianów, wypracowań etc. Ja pilnuję wszystkie, sprawdzam, przepytuję, powtarzam z nią. I nie jestem, jak to niektórzy sugerują, matką perfekcjonistką, tylko chcę, by dziecko wykorzystało możliwości, które ma. Narazie baaardzo dużo jej pomagam, zgodnie z zaleceniem psychologa. Mam nadzieję, ze w końcu sama zaskoczy.... No i dużo chwalę za to, co zrobiła.
      • martag2 Re: koncentracja? 06.02.12, 19:02
        lary555,
        Na pocieszenie mogę dodać, że jest sporo rodzin w podobnej sytuacji.

        Jeśli twoja córka uczy się historii z podręcznika "Moja historia" wydawnictwa Nowa Era,
        to mogę ci podesłać karty, które robiłam dla swojej córki, żeby ułatwić jej zapamiętanie dat, wydarzeń itp.
        Możesz napisać do mnie na priv.

        Pozdrawiam
        Marta
        • azjaodkuchni Re: koncentracja? 11.02.12, 00:17
          Po przeczytaniu pierwszego posta smutno mi się zrobiło. Matka widzi swoją córkę jako powolne , rozlazłe, znerwicowane dziecko bez talentu do tego co lubi robić. Kto ma wierzyć w to dziecko jeśli matka nie wierzy? Czemu ma jej się chciec kiedy jej starania i tak o kant du..można potłuc?
          A niech śpiewa w konkursie to się ośmieli nic nie wygra nie szkodzi nie ona jedna nie wygra. Powolna nie szkodzi ludzie są różni a znerwicowana .... też bym była gdybym miała ciągłą świadomość swoich niedoskonałości sad
          • pokusa6 Re: koncentracja? 12.03.12, 10:49
            Słuchaj to nie chodzi o to że matka źle patrzy na swoje dziecko, że w nie nie wierzy... gdyby twoje dziecko zachowywało by się w ten sposób... ciekawe jak byś Ty wtedy reagowała.A wież mi że dopiero przy takim dziecku człowiek uczy się cierpliwości i wyrozumiałości...nie wymądrzaj się jeśli nie masz takiego przypadku w domu, 24 h na dobę i 7 dni w tygodniu.
          • 71tosia Re: koncentracja? 13.03.12, 10:30
            oczywiscie 'wiara w dziecko' wyleczy kazda dysfunkcje? Glupota...Jezlei chcesz pomoc dziecku to trzeba popatrzec na dziecko i jego trudnosci obiektywnie.
            • jotde3 Re: koncentracja? 13.03.12, 10:47
              71tosia napisała:

              > oczywiscie 'wiara w dziecko' wyleczy kazda dysfunkcje? Glupota...Jezlei chcesz
              > pomoc dziecku to trzeba popatrzec na dziecko i jego trudnosci obiektywnie.

              a co wyleczy ?
              • 71tosia Re: koncentracja? 13.03.12, 22:56
                trzeba nauczyc dziecko radzic sobie ze swa dysfunkcja, dysleksji i innych dysfukcji, jezeli nie sa typu rozwojowego, wyleczyc w sensie doslownym sie nie da, ale mozna mozna spowodowac by mniej przeszkadzaly w zyciu.
            • azjaodkuchni Re: koncentracja? 14.03.12, 05:16
              Oczywiście, że wiara w dziecko nie wyleczy żadnej dysfunkcji, ale opisane wyżej składa się tylko z problemów. Też się ciągle brudzę jak jem i moje dziecko też. Mam więcej prania no trudno.
              Czasem bym chciała aby moje dziecko było wolniejsze a nie wszystko na szybko w biegu na jednej nodze, ale charakteru dziecku nie zmienię. Kocham takie jakie jest i widzę dobre strony.
              Moje ma świetną pamięć, umiejętności nawiązywani kontaktu ze wszystkimi a że rusza się jak ostatnia fajtłapa. Piłki nie kopnie mocno, siatkówki nie lubi bo się piłki boi pływanie lubi jedynie rekreacyjnie. Mój mąż ma tak samo a nawet gorzej bo pływać nie potrafi. Poza tym jest cudownym mądrym dobrym i świetnie zarabiającym człowiekiem. Ludzie są różni i może owa dziewczynka jest za mała by było widać jej talent. Może potrafi słuchać i będzie świetnym psychologiem , może zostanie pisarką jak lubi gadać. Ja też mogę mówić bez przerwy od rana do nocy. Dzięki temu szybko uczę się języków.
              Nauka francuskiego zajęła mi dwa lata angielskiego od 0 do poziomu komunikatywnego rok. Milczkowi osobie która nie lubi mówić pewnie by się to nie udało. Bo miałby za mało praktyki. Też ciągle byłam niedoskonała dla moich rodziców, bo pulchna i nadwrażliwa i nigdy nie miałam plakietki wzorowy uczeń. Też byłam młodym człowiekiem bez dobrych cech które pewnie miałam jako dziecko. Wyrosłam, ułożyłam stosunki z rodzicami, mam swoją rodzinę jestem szczęśliwa krzywda mi się nie działa a rodzice chcieli dobrze tak samo jak autorka listu.
    • marengo Re: koncentracja? 13.03.12, 10:40
      zrób jej diagnozę w kierunku zaburzeń integracji sensorycznej - w przychodniach na NFZ można, czasami trzeba dlugo czekać, prywatnie pewnie będzie szybciej

      mój syn jest taki sam smile chodzi na zajęcia - poprawa jest ale jeszcze dużo przed nami
      • jotde3 Re: koncentracja? 13.03.12, 10:48
        marengo napisała:

        > zrób jej diagnozę w kierunku zaburzeń integracji sensorycznej - w przychodniach
        > na NFZ można, czasami trzeba dlugo czekać, prywatnie pewnie będzie szybciej

        diagnoza nie leczy .
        • marengo Re: koncentracja? 13.03.12, 17:07
          szkoda ze zabraklo calego cytatu mojego wpisu

          oczywiscie zdanie o zajeciach z IS trzeba bylo wyciac zeby mozna bylo zrobic zlosliwy dopisek smile
          • jotde3 Re: koncentracja? 14.03.12, 09:36
            arengo napisała:

            > szkoda ze zabraklo calego cytatu mojego wpisu
            >
            > oczywiscie zdanie o zajeciach z IS trzeba bylo wyciac zeby mozna bylo zrobic zl
            > osliwy dopisek smile

            smileok ,piszesz ża zajęcia dają poprawe . ok. są tacy którym homeopatia też daje poprawe . każdy może wierzyć w co chce szkoda że żadne badania tego nie potwierdzają .
            • marengo Re: koncentracja? 15.03.12, 15:18
              nie jestem specjalista z tej dziedziny ale z tego co wiem to sa badania ktore potwierdzaja skutecznosc terapii zaburzen integracji sensorycznej
              w stanach np. prowadzi sie juz profilaktyke IS - u nas tylko terapie, o profilaktyce niewiele sie jeszcze mowi a tym bardziej robi
              • jotde3 Re: koncentracja? 15.03.12, 21:02
                marengo napisała:

                > nie jestem specjalista z tej dziedziny ale z tego co wiem to sa badania ktore p
                > otwierdzaja skutecznosc terapii zaburzen integracji sensorycznej

                są też badania potwierdzające skuteczność homeopati . problem z ich wiarygodnością .
    • 71tosia Re: koncentracja? 13.03.12, 10:44
      dysleksja? Biegnij i to szybko do poradni, bo samo nie przejdzie!
      Z doraznych rzeczy, przy odrabianiu lekcji na biurku i okolicach nie moze byc nic poza zeszytem, ksiazka i dlugopisem, nic co rozprasza. Musi byc za to zegar. Wyznaczaj czas na odrobienie zadan domowych, raczej krotki niz dlugi np 15 minut na zrobienie zadania i po kazdym kwadransie sprawdzaj co jest zrobione. Bardzo chwal jezeli sie cos udaje, zacheci to dziecko do wiekszego wysilku i starania. Troche takie metody pomoga (wiem z doswiadczenia z wlasnym dzieckiem) ale na cuda nie licz, dziecko prawdopodobnie ma jakas dysfunkcje i trzeba sie nastawic na LATS ciezkiej pracy zanim zacznie sobie radzic z koncetracja.
      ps zrob prosty test na lateralizacje. Pisze prawa reka? Ale ktora noga kopie pilke, patrzy przez dziurke od klucza etc moze te propblemy z konctreacja wynikaja czesto z cross lateralizacji czynnosci mozgu.
      • jotde3 Re: koncentracja? 13.03.12, 10:50
        71tosia napisała:

        > dysleksja? Biegnij i to szybko do poradni, bo samo nie przejdzie!

        po wizycie w poradni też nie przejdzie .

        > Z doraznych rzeczy, przy odrabianiu [itd...]

        tak, trzeba po prostu z tym żyć i właściwie organizować otoczenie ale na cuda nie ma co liczyć .
        • azjaodkuchni Re: koncentracja? 14.03.12, 05:32
          A w temacie organizacji życia :
          -jak najmniej rzeczy w koło puste biurko przy odrabianiu lekcji i cisza w domu.
          - jedna rzecz do pilnowania czyli jeden ołówek , długopis gumka
          - organizacja życia na maxa czyli tablica gdzie się przypina informacje o pracy domowej i odchacza gdy zrobione
          - karteczki kiedy trzeba isc do dentysty, oddac ksiązki do biblioteki kupic nowy zeszyt
          - wszystko w jednym miejscu
          - nam się sprawdza jeden kolor na kolor dominujący
          czyli np. niebieski plecak i niebieski piórnik ,gumki a w domu pościel. po kupieniu pościeli z ulubionym bohaterem moje dziecko nie mogło spać za dużo bodźców.
          - organizujemy dzień tak, że po wstaniu jest czas na aktywność umysłową ( szkoła praca domowa, polska szkoła ) potem fizyczną odpoczynek i czas wolny a przed spaniem wyciszanie. Żadnej tv na 2 h przed spaniem , bo się zasnąć nie daje.
          Zęby myte zaraz po jedzeniu śniadania bo inaczej zapomni. Wszystko zawsze w ustalonej kolejności....i chwalenie za każdą nową umiejętność. Czyli za progres.
          W częśc rzeczy nasze dziecko weszło po urodzeniu bo my sami je zorganizowaliśmy a częśc ( kolory) doszło do nas wraz z wiekiem dziecka. Są rzeczy które robimy cyklicznie i widzimy, że singapurczycy aby nie zapomiec też robią zawsze tak samo np. przegląd okien jest 12.12 i 6.6 każdego roku a biblioteka drukuje karteczkę kiedy trzeba oddać książkę i przysyła mail na dwa dni przed , że już czas...
    • obasic Re: koncentracja? 15.03.12, 09:05
      Jest preparat eyeQ. Ja podaję go młodszemu dziecku z uwagi na dysfunkcje neurologiczne.
      Ma za zadanie podnieść koncetrację, efektów może nie ma piorunująch ale widzę pozytywne zmiany u dziecka. Jest spokojniejszy, bardziej opanowany i koncentracja jest OK.
      Niestety dość drogi ;-/
      Druga sprawa, Twoje podejście do dziecka jest bardzo ważne - książki Faber z serii " Jak mówić do dzieci ..." bardzo by się tu przydały, mądre postępowanie z dzieckiem naprawdę dużo może zdziałać, uruchomi naturalne pozytywne cechy dziecka, wzmocni jego samoocenę, podniesie emocjonalne IQ, tak by dziecko poczuło, że samo steruje swoim życiem i samo decyduje o tym co chce robić, co lubi robić.
      • jotde3 Re: koncentracja? 15.03.12, 14:17
        obasic napisała:

        > Jest preparat eyeQ. Ja podaję go młodszemu dziecku z uwagi na dysfunkcje neuro
        > logiczne.

        znowu akt wiary wink jedynie co może pomóc na koncentracje to metylofenidat ( na recepte i to nie każdy szaman może wystawić )
    • pokusa6 Re: koncentracja? 19.03.12, 18:35
      Moje dziecko znowu prawie nic dziś nie napisało w szkole,już nie wiem co mam robić...chodzi do pierwszej klasy , jest przełom roku szk. a jemu już grozi że nie przejdzie do następnej klasy... zamiast pisać - dłubie, struga, gryzie ołówki, stuka , drapie palcem, łamie, zarysowuje, przecina, obskubuje gumkę, bawi się spodniami, kręci na krześle, drapie się, zdziera strupki , dłubie w oku, ... całe lekcje...pani po pół roku nie wytrzymała i powiedziała że nie może dłużej pilnować go żeby pisał, ma jeszcze 21 dzieci w klasie które chcą się uczyć. Byliśmy w poradni psychologiczno pedagogicznej, osobno u psychologa i pedagoga, u neurologa, malec robił u wyżej wymienionych przeróżne testy, badanie eeg ... wszyscy mówią że albo nie wiedzą dlaczego, albo że wszystko w porządku, inteligencja przeciętna... nie mam siły, w ciągu ostatniego pół roku ze 2, 3 razy zdarzyło się żeby zrobił większość... codziennie ślęczymy nad książkami...a ja jeszcze muszę iść do pracy ugotować obiad zrobić zakupy, i wszystkie rzeczy które trzeba zrobić w domu...nie mam babci, cioci , męża do pomocy, i wiem że mi nie pomożecie... tak się tylko chciałam wyżalić... jak normalna baba...
      • morekac Re: koncentracja? 19.03.12, 19:39
        pani po pół roku nie wytrzymała i powiedziała że nie może dłuże
        > j pilnować go żeby pisał,
        Ale co - ty masz go pilnować na lekcji? Pani chyba żartuje. Weź zrób trochę afery w tej szkole.
        Wiesz chociaż, co na tej lekcji robią?
        • 71tosia Re: koncentracja? 19.03.12, 21:05
          masakra, pani nauczycielka ktora nie radzi sobie z dzieckiem w pierwszej klasie? Brak koncentracji w pierwszej klasie to rzecz raczej normalna. Inna rzecz ze nie za wiele mozna zrobic jak sie trafi na takiego nauczyciela. Moze przeczekajcie do konca 1-szej klasy a po wakacjach pomysl o szkole spolecznej z mala klasa lub integracyjnej gdzie na lekcji zawsze jest dwu nauczycieli.
          • ata-07 Re: koncentracja? 20.03.12, 19:06
            Żadne dziecko, a nawet dorosły nie wytrzyma 45 min. bez wyłaczania sie na kilka minut, a jeszcze jak jest nudna lekcja. wink

            • pokusa6 Re: koncentracja? 26.03.12, 22:04
              no tylko że on się zachowuje jakby po prostu uparł się nie będzie pisał. bo po co skoro go nie zbije. a kary nie działają na niego żadne.
    • magda19747 Re: koncentracja? 04.12.14, 21:08
      Jestem mamą dwójki dzieci i wiem o czym jest tu mowa. Moim zdaniem tu wymagana jest duża praca z dzieckiem. Nie ma mowy o pozostawieniu jej samej sobie, mimo, że ma już 9 lat! Widocznie jedne dzieci dojrzewają szybciej i ich rozwój postępuje, a inne wymagają czasu i cierpliwości. Może znaleźć małej jakieś ciekawe zajęcie, hobby, w którym by się spełniała? Taniec? Pływanie? Rysunek? Dobrym rozwiązaniem będzie też przejście się do poradni pedagogicznej?
      • wlazkotnaplot Jest poprawa? 08.12.14, 17:22
        Tak z ciekawości. Czy jest poprawa u Twojej córki?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja