Korzystanie z toalety:(

08.02.12, 13:06
Witamsmile
Wstyd się przyznać, mój syn ma prawie 8 lat i potrzebuje mojej pomocy w toalecie (wytarcia pupy).
Może zacznę od tego, że mały urodził się jako wcześniak. Od początku wiecznie przebywał w szpitalu, miał 3 zabiegi operacyjne, przez te problemy zdrowotne jest dzieckiem dosyć wrażliwym. Od początku miał problem z wypróżnianiem się. Od ponad roku leczymy się na zaparcia. Zanim trafiłam do obecnego gastrologa dziecko zaczynało wycierać sobie samo pupę. Doszły krwawienia. Lekarz oprócz wdrożonego leczenia każe nam prowadzić tzw. dzienniczek wypróżnień, w którym notuje się różne fakty z każdego wypróżnienia. I się zaczęło. "Muszę" z nim być, sam nie pójdzie zrobić kupy, a broń Boże już się nie podetrze. Próbowałam na różne sposoby, że będę z nim , a on sam się wytrze, że kupię mokre chusteczki. Nie da rady. Zostawiłam go i powiedziałam, żeby sam się wytarł to ryczy niesamowicie. Nie chce powiedzieć dlaczego tak jest, zaczyna wtedy płakać. Biorę pod uwagę 2 powody- brzydzi się lub boi się, że coś może być nie tak (np. krew).
Bardzo proszę o podpowiedź, bo ewidentnie mamy problem. A może ktoś miał podobną sytuację?
Pozdrawiam
    • marghe_72 Re: Korzystanie z toalety:( 08.02.12, 14:29
      Może warto porozmawiac z psychologiem?
    • alabama8 Re: Korzystanie z toalety:( 08.02.12, 15:23
      No faktycznie problem ... , ale w czym problem?
      1. Ty się brzydzisz?
      2. Czy też uważasz, że ośmiolatek powinien się podcierać sam?
      Nie ma co się wykłócać. Skoro to JEST dla dziecka problem to powinnaś je wspierać i odpuścić sobie walkę o samodzielne podcieranie. Przecież to nie wynika z jego lenistwa, tylko strachu dziecka. Odpuść sobie, wspieraj, pomagaj, sytuacja prędzej czy później się zmieni. Za rok, dwa będzie się wstydził i problem sam zniknie. A jeśli będziesz walczyć o "samodzielność" to będziez mieć codziennie w domu ryki, awantury i żal do ciebie (na zawsze).
      • carmita80 Re: Korzystanie z toalety:( 08.02.12, 15:37
        Problem z wyproznianiem, krew, pewnie bol ma wplyw na psychike i stad takie zachowanie. Cierpliowosci i rozwiazania problemu wyproznien a w koncu wszystko wyjdzie na prosta. Tak jak poprzedniczki raczej wspieraj dziecko a nie wymagaj samodzielnosci, bo to nie jest z lenistwa czy zwyklego ''nie, bo nie''.
        • annakate Re: Korzystanie z toalety:( 08.02.12, 17:19
          ale czy utwierdzanie go w tym, że bez mamy nie da rady nie da niepożądanego skutku? Bo jesli mama zawsze będzie ulegać, to okaże się, że np. nie będzie się załatwiał w szkole, nie wyjedzie nigdzie - bo jak tu kupę zrobić? Albo będzie się wstrzymywał, co przy skłonności do zaparć nie jest dobre.
          • mamaalana1 Re: Korzystanie z toalety:( 08.02.12, 17:29
            Dziękuję za dotychczasowe rady. Ja oczywiście się nie brzydzę, ale chciałabym, żeby się usamodzielnił. Od kiedy poszedł do przedszkola (jak miał 3 lata) prawdopodobnie nie zdarzyło się, żeby zrobił kupę w przedszkolu/ szkole. Czasem robi u moich rodziców i u drugich dziadków, ale tez potrzebuje "asysty" babć.
            Jeszcze mu potowarzyszę. Może w najbliższym czasie problem sam zniknie.
            Dziękuję serdecznie i pozdrawiamsmile
    • tititu Re: Korzystanie z toalety:( 08.02.12, 19:07
      Pomagaj mu jeszcze. Moze sie boi bolu. Przy zaparciach to sie zdaza. Przy zaparciach nawykowych dziecko kombinuje jak moze, zeby sie nie wyprozniac.
      A jak juz go podetrzesz, to mozesz mu wreczac np. mokra chusteczke i mowic, ze jest ok ale zeby na koniec sam pupe wytarl - tak dla pamieci, gdyby zdazylo mu sie kiedys, ze musi zalatwic sie bez Ciebie i zeby umial sobie poradzic sam. Jak mu to spokojnie bedziesz "sprzedawala" to w koncu pewnie zalapie, ze znow moze i z czasem wroci do podcierania sie samodzielnego.
    • kanna Re: Korzystanie z toalety:( 08.02.12, 21:22
      zachęcam tez do zamocowania bidetu w łazience, lub ew. baterii bidetowej na sedees.
      • paliwodaj Re: Korzystanie z toalety:( 09.02.12, 04:16
        normalne ze po przejsciach, ktore opisalas moze sie najzwyczajniej w swiecie bac i ma takie prawo. Ma tez prawo od najblizszej na swiecie osoby oczekiwac wsparcia i pomocy, a nie zostawiania go samego na pastwe losu bo ma AZ 8 LAT!
    • ola33333 Re: Korzystanie z toalety:( 09.02.12, 18:49
      akurat to, ze syn chce twojej pomocy przy wytarciu pupy wcale nie wydaje mi sie najwiekszym problemem, ale to, ze on boi sie wyprozniac jak jest sam - to jest problem.
      Zapewne stad te zaparcia nawykowe, bo pewnie wstrzymuje sie bedac np w szkole.
      Chyba bym poprosila o pomoc psychologa.
    • mamusia1999 Re: Korzystanie z toalety:( 10.02.12, 09:43
      ja bym dyskretnie tzn. bez dzeicka pogadala z psychologiem, bo na moje niewprawne oko dla caloksztaltu problematyki zaparc nawykowych psyche ma kapitalne znaczenie, to wycieranie pupy to tylko final calej "zakorkowanej" kwestii....
      bo niby dzieciom czesto gesto dodaje pewnosci siebie, jak je z jakims problemem zostawic sam na sam...
      ale jak w gre wchodza stany lekowe....pieciolatkom sie pomaga na potwory i duchy roznym odczynianiem, wiec niby czemu nie pomoc 8latkowi w duzo bardziej realnym klopocie?
      ale czy wkroczenie mamy do akcji faktycznie nie utwierdza dziecka w przekonaniu, ze samo nie da rady? ze jest na prawde niebezpiecznie lub obrzydliwie?
      ja sie nie pokusze o ocene za i przeciw samodzielnosci w tej sytuacji.

      ale kluczem bedzie tak czy owak wyartykulowanie jego obaw...moze jak w nerwach nie potrafi to mu podsun? boisz sie co bedzie na papierze i wolisz, zebym to ja zobaczyla? boisz sie, ze wytrzesz sie niedokladnie i bedzie potem swedzialo, pieklo? jest ci trudno dosiegnac reka i przez te nieporadne ruchy boli? brzydzisz sie bo smierdzi i sie rozmazuje (sorry, ale jak juz to musisz sie wykazac zrozumieniem detali). no i chyba przyznaj: ja sie twojej kupy troche brzydze, jeszcze gorzej byloby z kupa...babci, cioci, obcego. ale moja wlasna jest dla mnie normalna i juz.
      na koniec: ponoc dosc powszechnym lekiem dzieciecym jest lek przed wyproznianiem sie, bo...jakby tracily bezpowrotnie kawalek siebie, jakby czesc ich jestestwa byla wciagana przez czarne rury...tak jakos. normalnie z tego wyrastaja, ale leki maja to do siebie ze np. wypierane (nomen est omen!) potrafia sie utrwalic na dobre. od tej manki juz probowalas?

      a swoja droga, jakie sa efekty tych dzeinniczkow? osobiscie mam od jakiegos czasu dosc nerwowe jelito i jedyne co stwierdzam z cala pewnoscia: im bardziej sie tym jelitem zajmuje, tym bardziej ono sie odzywa.
      • mamaalana1 Re: Korzystanie z toalety:( 10.02.12, 13:54
        Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
        Efekty tych dzienniczków pokazujemy lekarzowi na wizytach. On wtedy ma wgląd jak dziecko reaguje na leki które bierze i co ewentualnie zmieniamy.
        Porozmawiałam na spokojnie z małym, zakupiłam chusteczki. Doszliśmy do takiego porozumienia na początek- że ja mu pupę wytrę, a on poprawi tą chusteczką. Zobaczymy jak to będzie szło.
        Bardzo dziękuję i pozdrawiamsmile
        • mamaalana1 Re: Korzystanie z toalety:( 27.02.12, 13:58
          I jakoś poszło.
          Mały wyciera się chusteczkami. Od 3 dni nie woła mnie wcale. Jest strasznie dumny z siebie. Ja z niego też. Komunikuje tylko, że był i żeby zapisać.
          Serdecznie dziękuję za wszelkie rady i pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja