mamaalana1
08.02.12, 13:06
Witam

Wstyd się przyznać, mój syn ma prawie 8 lat i potrzebuje mojej pomocy w toalecie (wytarcia pupy).
Może zacznę od tego, że mały urodził się jako wcześniak. Od początku wiecznie przebywał w szpitalu, miał 3 zabiegi operacyjne, przez te problemy zdrowotne jest dzieckiem dosyć wrażliwym. Od początku miał problem z wypróżnianiem się. Od ponad roku leczymy się na zaparcia. Zanim trafiłam do obecnego gastrologa dziecko zaczynało wycierać sobie samo pupę. Doszły krwawienia. Lekarz oprócz wdrożonego leczenia każe nam prowadzić tzw. dzienniczek wypróżnień, w którym notuje się różne fakty z każdego wypróżnienia. I się zaczęło. "Muszę" z nim być, sam nie pójdzie zrobić kupy, a broń Boże już się nie podetrze. Próbowałam na różne sposoby, że będę z nim , a on sam się wytrze, że kupię mokre chusteczki. Nie da rady. Zostawiłam go i powiedziałam, żeby sam się wytarł to ryczy niesamowicie. Nie chce powiedzieć dlaczego tak jest, zaczyna wtedy płakać. Biorę pod uwagę 2 powody- brzydzi się lub boi się, że coś może być nie tak (np. krew).
Bardzo proszę o podpowiedź, bo ewidentnie mamy problem. A może ktoś miał podobną sytuację?
Pozdrawiam