olek.bak
14.02.12, 18:41
Witam.
Mój syn chodzi do pierwszej klasy. Napiszę trochę, jakim jest dzieckiem. Jest mało sprawny ruchowo, ma obniżone napięcie mięśniowe, w związku z tym jest nieco nieporadny, wolno, najwolniej w całej klasie się ubiera, jest słaby w sporcie, w grach zespołowych. Dużo ćwiczymy w domu, chodził na SI, jednak różnicę w sprawności ciągle widać. Z obniżonym napięciem mięśniowym wiąże się jego wada wymowy - chociaż bardzo się cieszę, że są postępy - zaczął niedawno wymawiać "R", ale mówi niepłynnie, zacina się.
Od kiedy poszedł do szkoły, dużą uwagę zwracałam na to, jak sobie radzi z rówieśnikami.
W przedszkolu już miał problem, ale miał jednego bardzo bliskiego kolegę i jakoś to wszystko równoważył.
Dzisiaj w domu się rozpłakał, mówił, że nikt go nie lubi, nikt go nie zaprasza do zabawy, nie ma z kim się bawić. Serce mi się kraje, gdy tylko o tym pomyślę. Mówił, że dziś koledzy wysypali mu wszystkie rzeczy z tornistra, zaczęli nimi szurać po korytarzu.
Wcześniej też były sygnały, że dzieje się coś nie tak - to ktoś go uderzył, to przewrócil.
Mąż rozmawiał z rodzicem jednego ucznia, który wydawał się najbardziej agresywny, wydawało się, że sprawa rozwiązana.
Proszę o porady, nie wiem jak mu pomóc, cierpię razem z nim.
Dodam, że nie chce przenieść się do innej klasy ani szkoły.