bicie się dzieci w przedszkolu!!!!

23.02.12, 12:47
Mam 4 letniego syna, który uwielbia przedszkole. Generalnie czasami nie chce z niego wychodzić i muszę czekać by jeszcze chwilę się pobawił. Jednak ostatnimi czasy dzieją się niepokojące rzeczy. Mianowicie najpierw syn mówił że "Jaś bije dzieci" - to tłumaczyliśmy z mężem, że Jaś po prostu musi się jeszcze nauczyć, że nie wolno nikogo bić i żeby syn w razie czego mówił koledze że jest niegrzeczny i że nie będzie się z nim bawił. Nie chcieliśmy żeby syn oddawał i również dostawał karę za "bicie się". Jednak ostatnio, gdy mąż chciał zostawić małego w przedszkolu ten kategorycznie odmówił i w nogi do drzwi. Zaczęło się poranne marudzenie i wymyślanie różnorakich wymówek aby tylko nie pójść do przedszkola. Tak od słowa do słowa okazało się w końcu, że syn został kilkakrotnie uderzony przez owego Jasia i po prostu nie chce chodzić bo zwyczajnie się go boi. Wobec tego mąż rozmawia rano z nauczycielką co i jak i w odpowiedzi usłyszał, że gdy Jaś kogoś uderzy to dostaje karę. Ok. Jest to dla mnie dosyć seksualne podejście do sprawy. Myślę, że można zrobić coś więcej bo widać kary nie skutkują. Tylko co zrobić żeby moje dziecko więcej nie ucierpiało podczas tego procesu? Czy uczyć je oddawać i dawać "boksy" żeby nie było nieporadne i wiedziało jak się obronić? Czy jeszcze rozmawiać z nauczycielką i dopytywać co na to rodzice Jasia i jakie mają pomysły wychowawcze? A może nie mają żadnych a bicie jest skutkiem oglądania bajek walki typu fonet. Pałer Rendżers, Ben10 i innych? Czy na razie nie robić nic i czekać na rozwój sytuacji?
    • 1monia4 Re: bicie się dzieci w przedszkolu!!!! 23.02.12, 14:35
      Co to znaczy-"seksualne podejscie"?
    • mama_amelii Re: bicie się dzieci w przedszkolu!!!! 23.02.12, 14:54
      Tak musisz powiedzieć nauczycielce,że ma seksualne podejście do dziecibig_grin i napisz co ci odpowiedziałasmile
      Zajrzyji na forum Małe dziecko,bo to forum dotyczy dzieci szkolnych
      forum.gazeta.pl/forum/f,566,Male_dziecko.html
    • canuck_eh Re: bicie się dzieci w przedszkolu!!!! 24.02.12, 04:15
      Napisze tak
      Moj brat swego czasu narzekal ze mu dokuczaja w przedszkolu.Nie ze bija tylko ze mu notorycznie do obiadu dzieciak wlewa kompot a to cos wrzuci do zupy a to znowu cos innego.Wtedy nasz tato dal mu rade.Wez i zdziel tego lobuza owym kubkiem po lbie i zobaczysz wiecej ci tego nie zrobi.No i moj braciszek jak mu powiedziano tak zrobil.Nastepnego dnia, tato odbiera synka z przedszkola no i pani na dywanik ciagnie rodziciela ze syn sie karygodnie zachowal bo uderzyl kolege kubkiem w glowe itp itd.Pani byla jakos slepa i glucha na skargi dziecka ze od tylu dni owy kolega wlewa kompot i wrzuca inne rzeczy do jego obiadu.Moj tato kiwal glowa i powiedzial ze porozmawia z synem.Synek stal i ani pary z geby nie poscil ze to tatusia pomysl.I wiecie co?Skonczyly sie wyglupy kolegi.I moze Jasiowi tez trzeba oddac raz czy drugi to przestanie bic.Nie jestem za tym by dochodzilo do rekoczynow.U dzieci w szkole jest zasadza raczki trzymamy przy sobie.I nawet mialam rozmowe z dyrektorem jak mialam problemik z jednym delikwentem co to raz zastosowal cios karate w stosunku do mojego dzieciaka tylko dlatego ze moj byl zwinniejszy i tamtem przegral.I ne bylo to pierwszy raz.Wiec syn dostal zielone swiatlo by sie bronic i zapowiedzialam dyrektorowi ze jak tego klopotliwego nie upilnuja( mial osobe ktora na przerwach miala go pilnowac) i dojdzie do rekoczynow to moj syn moze sie bronic i zapowiedzialam ze ma prawo go kopnac w piszczel( bolesne i o tyle bezpieczne ze nie ma przepychanek) bo zasada trzymania lapek przy sobie jest doskonala ale wszyscy sie musza do niej stosowac.
      • bystra211 Re: bicie się dzieci w przedszkolu!!!! 24.02.12, 12:08
        Dla niewtajemniczonych : "seksualne podejście" - obojętnie do kogo lub czego robię tyle ile muszę, niezbędne minimum, nie wysilam się, nie staram się. To określenie funkcjonuje w wielu środowiskach w moim otoczeniu - nie ma nic wspólnego z erotyką.

        Jeżeli ktoś nie ma doświadczenia w temacie, bardzo proszę o powstrzymanie się od kąśliwych uwag.
        • paliwodaj Re: bicie się dzieci w przedszkolu!!!! 25.02.12, 16:29
          pownikaj bardziej w sytuacje, rozmawiaj z nauczycielka i dyrektorka, zaznacz ze nie dopuszczalne jest zeby twoje dziecko bylo bite i ze powinni zrobic wszysko aby dzieci byly bezpieczne. Zapytaj w jakich sytuacjach dziecko dostaje od owego Jasia, moze nie jest tak ze inne dzieci sa bez skazy, a Jasio jeden jest czarna owca
    • mamusia1999 Re: bicie się dzieci w przedszkolu!!!! 25.02.12, 17:10
      z mojego doswiadczenia - a Mlody ma kilku klopotliwych kolegow, z jednym nawet sie zaprzyjaznil

      zasada: "zbiles mnie, nie bede sie z toba bawil" dziala niekoniecznie, bo Jasio moze szybko znalezc nowego partnera do zabawy i nic sie nie nauczy

      ale przewaznie to nie jest tak, ze Jasio doskakuje znienacka i bije tylko dzieci maja jakis kontakt, chociazby tylko terytorialny i dochodzi do jakiejs konkurencji (najczesciej), a potem konfliktu i agresji

      wiec juz zasada: zawsze aktywnie unikaj, omijaj Jasia z daleka, daje jakies efekty

      szukac sprzymierzencow, kumpli. z dwojka na raz Jasio moze nie bedzie zadzieral.

      w sytuacji nabrzmiewajacej nalezy na Jasia dziko wrzasnac "stop! koniec! daj mi spokoj!", to studzi temperament i budzi zainteresowanie personelu

      jesli Jasio na wrzask nie reaguje, w ostatecznosci, nie pozostaje nic innego jak mu oddac, wczesniej uprzedzajac personel. piszczel swietnie sie do tgeo nadaje: robi najwyzej siniaka, a boli jak trza.

      jesli atak Jasia jest jakis zmasowany, to bardzo skuteczna jest obrona podpatrzona u malych, wscieklych dzieci: rzucic sie na ziemie i wierzgac z calych sil rekami i nogami. to jest ewidentna obrona, a nie "bicie sie". jak Jasio nie chce oberwac, to musi tylko zachowac odstep.

      problem Jasia w grupie, gdzie kazde "bicie sie" bez wnikania w przyczyne-skutek jest karane, moze polegac na tym, ze Jasiowi nikt nie oddaje i Jasio nie doswiadczyl bolu od rowiesnikow. trudno dzieciom dac glejt na bijatyki. ale mozna poprosic, zeby w ramach gimnastyki odbyly sie monitorowane zapasy, boksowanie - chlopcy to lubia - zeby Jasio doswiadczyl kilku kuksancow.

      niestety zawsze sie jakis Jasio znajdzie, wiec faktycznie warto wiedziec jak sie z Jasiami obchodzic.
    • lexi777 Re: bicie się dzieci w przedszkolu!!!! 27.02.12, 21:16
      Ja swojego zawsze uczę nie bij innych!Ale jak ciebie ktoś uderzy to oddaj i tyle w temacie.Mój nie atakuje ale jak ktos go atakuje to oddaje, jest dosyć silny i ma spokój.Nie można dziecku wmawiać, że nie może się bronić to najgłupsze co można zrobić zwłaszcza w obecnych czasach.
      • andalus Re: bicie się dzieci w przedszkolu!!!! 01.03.12, 17:17
        hmm, wczoraj słuchałam sobie wypowiedzi p.psycholog w sprawie przemocy w szkole. Oczywiście uczymy dzieci,że przemoc nie jest dobrym sposobem rozwiązywania konfliktu.
        Otóż ta pani miała ( ku mojemu zdumieniu ) inne zdanie. Powiedziała,że akt oddanie komuś był zawsze znakiem dla grupy, że przekroczono granice. Obecnie tłumaczenie i wzywanie na pomoc pani spotyka się u większych dzieci z politowaniem. Ona uważa, że oddanie jest lepsze, bo ustala od razu,ze napastnik zrobił cos złego. ( nie mówię,ze się z tym zgadzam)Rzucanie się na podłogę b. mi się podoba ale jakoś pasuje mi do dziewczynek. Moi chłopcy tlumaczą tylko raz. Potem strzała i po problemie. wystarczyły 3 takie akcje i szturchanie i zaczepki nigdy się nie powtórzyły.Błaganie o pomoc wychowaczyni było kompletnym bezsensem. Nie podobało mi się to oddawanie ale niewątpliwie było b. skuteczne. Oczywiscie Pani miała do nich pretensje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja