rodzeństwo w równoległych 1 klasach?

24.02.12, 10:53
Mam synów rok po roku. 7 latek będzie szedł do 1 klasy od września. Z młodszym mamy wybór.
Plusy za pójściem do oddziału przedszkolnego:
- przez rok podszkoli mowę (jest pod opieką logopedy),
- z bratem będzie go dzielić 1 rocznik szkolny (tj. kalendarzowy)
- poprawi motorykę (u 5,5 l nie jest ona aktualnie idealna)
- pani jest miła, ciepła, sympatyczna, starszy syn jest do niej przywiązany, a młodszy takiej właśnie potrzebuje (jest b. wrażliwy)
- większość dzieci z grupy idzie do "zerówki"

Plusy za pójściem do 1 klasy:
- z jedną klasą i panią będzie przez 3 lata (po zerówce dzieci się mieszają a pani zostaje dla kolejnych 6 latków), klasa tylko dla 6- latków
- synek rwie się do "odrabiania lekcji", potrafi usiedzieć właściwie zegarową godzinę i rozwiązywać zadania z książeczki.
- zna literki, cyferki, potrafi napisać swoje imię i kilka innych prostych słów, chętnie przepisuje słowa (nie czyta), uczy literek starszego syna (który nie ma takiej chęci do nauki)
- jest samodzielny
- jest spostrzegawczy, dzieli na sylaby, dodaje odejmuje na konkretach

Dla mnie bezpieczniejszą opcja będzie wysłanie do zerówki, ale martwi mnie fakt, że on jest b. nieśmiały, może nawet przez cały rok "przyzwyczajać się do pani i dzieci" a po roku zrobią mix dzieci i zmienią panią (może martwię się na zapas ale z dziećmi z przedszkola zaczął rozmawiać po roku znajomości). A dużym minusem za wysłaniem do 1 klasy będzie obecność brata w równoległej klasie, ten sam program, może to być frustrujące zarówno dla starszego, jak i młodszego.
Nie wiem jaką decyzję podjąć, a nie chcę później żałować.



    • kontaminacja Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 11:00
      Nie zrobiłabym tego starszemu dziecku. Sama mam wyrzuty sumienia, puszczając syna do 1 klasy jako 6-latka. Córka jest 2 lata starsza, ale poszła do szkoły wg starego systemu, więc będą w klasach rok po roku i już widzę, że jej to nie bardzo się podoba.
    • marika012 Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 11:04
      Zachowałabym różnicę wieku i puściłabym młodszego do szkoły za rok.
      Pomyśl co by było gdyby trafili do równoległych klas a młodszy okazałby się lepszym uczniem od starszego brata! Horror dla starszego.
      • dorrit Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 13:28
        Ja podobnie.
    • morekac Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 15:19
      Myślę, że skoro twój 5,5 latek ma problemy z motoryką i wymową, oraz jest nieśmiały - zostaw go w przedszkolu.

      synek rwie się do "odrabiania lekcji", potrafi usiedzieć właściwie zegarową g
      > odzinę i rozwiązywać zadania z książeczki.
      W szkole będzie musiał usiedzieć tak jakieś 4 godziny. Może być za dużo.
      Poza tym to fatalny pomysł, żeby obaj chłopcy byli w równoległych klasach. Z punktu widzenia starszego - zaburza się hierarchię i starszeństwo wink, z punktu widzenia obu - będą się porównywać, wy będziecie porównywać i nauczyciele też będą - a wtedy jeden będzie 'lepszy', a drugi 'gorszy'.
      • yula Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 16:29
        akurat porównania tak czy siak będą jeśli będą chodzić do jednej szkoły, ale fakt że nie tak jak do tego samego rocznika. W takiej sytuacji też uważam że starszy i młodszy w jednym roczniku to zły pomysł.
        • yula Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 16:32
          a co do odrabiania lekcji, to niech odrabia, są multum fajnych książek z zadaniami dla przedszkolaków, wybierzcie coś i niech odrabia smile
          • xylinka Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 17:07
            a dlaczego do równoległych 1 klas? ja bym posłała ich razem, do 1 klasy, do tej samej. bedzie mi raźniej, ten mniej śmiały szybciej się zaklimatyzuje. siedzieć w ławce nie muszą razem. zalety to o jednej porze będą rozpoczynac i kończyć lekcję, będziesz wszystko wiedziała o lekcjach, co się wydarzyło w szkole, jedne brat może drugiemu pomóc itp. nie myślałaś o takim rozwiązaniu?
            • xylinka Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 17:13
              nawet jak pójda rok po roku i tak każdy będzie ich porównywał, mówił jak umiał, uczył się w 1 klasie ten starszy, jak czytał, jak pisał, liczył. porównań nie unikniecie. trzeba tłumaczyć że kazdy moze mieć inną ocenę, z czego inengo być lepszym lub słabszym i tyle. znam rodzeństwa właśnie o rok róznicy , które chodzą razem i rodzice i dzieci są zadowolone. rodzicom organizacyjnie jest łatwiej, komunia jedne wydatek itp. dzieci też sie lpeije czują, zawsze lekcje jest od kogo wziać jak jedno nie pójdzie itp.
              • yula Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 17:35
                rodzice zadowoleni to na pewno, ale do dzieci masz pewność? Ja chodziłam 2 lata do jednej klasy z kuzynką, która wtedy mieszkała u nas, ona właśnie o rok starsza. Dla mnie to był koszmar. Mieliśmy też w klasie bliźniaczki i też często marzyły by być przynajmniej w różnych klasach. Nie mówię że takie rozwiązanie nie może być udane, ale wcale nie musi być. Jak ten młodszy okaże sie zdolniejszy to ten starszy może zamienić jego życie w piekło.
              • morekac Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 17:47
                Problem polega na tym, że młodszy może być naturalnie słabszy i będzie czuł się gorszy.
                Druga sprawa, to rodzeństwo w jednej klasie trochę utrudnia niezależne kontakty z innymi dziećmi.
                Trzecia - starszy będzie odpowiedzialny za młodszego i na odwrót.
                Znajoma chodziła z siostrą młodszą o niespełna rok (ten sam rocznik) do szkoły i obie twierdzą, że nie był to dobry pomysł. wink
                Chodziłam z siostrą do jednej klasy - i to też miało wady. Do tej pory czuję się słaba z matematyki. Chociaż chodzenie z identycznym bliźniakiem ma zalety, których nie ma chodzenie z młodszym rodzeństwem.
              • jakw Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 04.03.12, 09:49
                xylinka napisała:

                > nawet jak pójda rok po roku i tak każdy będzie ich porównywał, mówił jak umiał,
                > uczył się w 1 klasie ten starszy, jak czytał, jak pisał, liczył.
                Raczej wątpliwe - w nauczaniu zintegrowanym będą przecież mieli innych nauczycieli. W starszych klasach jeśli jeden będzie uczył się na 4,5 a drugi na 3,5 to też nie powinno być wielkich problemów z porównywaniem przez nauczycieli. Problem mógłby być jeśli jeden uczyłby się dobrze/bardzo dobrze , a 2-gi fatalnie.
                Natomiast w klasach równoległych będą mieli te same przedmioty, te same wymagania, często tych samych nauczycieli i będą porównywać się sami.

                >zawsze lekcje jest od kogo wziać jak jedno nie pójdzie itp.
                Ale w tym wypadku jest mowa o różnych klasach, więc kwestia brania lekcji chyba odpada.
        • morekac Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 17:35
          Ale te porównania nie będą aż tak oczywiste. Wyobraź sobie w IV klasie nauczyciela od przyrody: A twój brat nauczył się skali na 4, a ty masz tylko 3.
          A do następnego roku wszyscy zapomną o tym, że ten starszy był trochę lepszy,
          • dixi78 Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 18:11
            Mam siostrę bliźniaczkę i bardzo miło wspominam chodzenie z nią do jednej klasy. Wad nie dostrzegam żadnych. Obie uczyłyśmy się podobnie, miałyśmy też inne oceny, nie było to żadnym problemem. Do podstawówki chodziło z nami też 2 braci, różnica wieku między nimi była rok (jeden poszedł do szkoły rok wcześniej). Co innego jak do 1 klasy chodzi rodzeństwo rodzone, zżyte bardzo to nie ma też rywalizacji, a co innego jakieś dalsze kuzynki, kuzyni. Porównywać ich i tak każdy będzie, nawet rok po roku jak sobie radził wtedy ten starszy, też np młodszy może i tak go w czymś wyprzedzać, np wygrac jakiś konkurs, czy lepiej czytać, mimo, że będzie w niższej o rok klasie, więc nigdy nic nie wiadomo.
            • compakt Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 18:39
              To, że jeden pójdzie rok później to nie jest też gwarancją, że potem sobie lepiej poradzi z nauką. Oczywiście sama najlepiej znasz swoje dzieci i podejmiesz decyzję, jednak ja uważam, że najlepiej jak poszliby do jednej klasy razem. Teraz program 1klasy jest podobny do zerówek sprzed kilku lat, więc młodszy powinien sobie poradzić. Razem już odrabialiby lekcje, razem tego samego by się uczyli, czy to samo byś im tłumaczyła w nauce. Najlepiej obejrzyj książki jakie dzieci mają w 1klasie to sama zobaczysz poziom nauki i czy młodszy da sobie radę. Moja znajoma ma dzieci- córkę z 2005 i syna z 2006 i też idą razem do szkoły do 1klasy, ona widzi bardzo dużo plusów, a co do nauki to są też chyba jakieś zajęcia wyrównawcze itp ( jakby faktycznie młodszy sobie nie radził).
              • verdana Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 22:32
                Największym niebezpieczeństwem jest porównywanie dzieci. Rok po roku nie ma już takiego znaczenia - nawet jesli dorośli widza sporą róznice w ocenach, to dla dzieci nie jest to takie oczywiste - są w różnych klasach, not o mają różne stopnie. nauczyciele też nie pamiętają az tak dobrze, zęby porównywanie bylo stałe.
                Mogą być dwa problemy. Mlodszy będzie slabszy ze wszystkiego i uzna, że jest 'tym gorszym". To mozliwe.
                Drugi problem jest o niebo powazniejszy. Moze się zdarzyć,że za rok, czy dwa, czy pięć starszy bedzie się uczył gorzej od mlodszego. A to już będzie klęska. Starsze dziecko w wyższej klasie, nawet uczace się gorzej, ma naturalną "przewagę" nad mlodszym, prestiż wyższej klasy jest wsród dzieci duży. jesli starszy będzie słabszy,z aburzy to naturalną hierarchię wsród rodzeństwa. Starszy może sie totalnie zdolować i to na bardzo długo.
                Nie jest tu najwazniejsze, czy mlodszy da sobie radę. Najwazniejsze jest, że jeśli za dobrze da sobie radę - to wtedy dopiero będzie problem.
                • nangaparbat3 Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 24.02.12, 23:08
                  Mogę tylko dodać, że zdarzyło mi się obserwować takich rywalizujących z sobą braci - masakra.
                  • nangaparbat3 errata 24.02.12, 23:09
                    miało być: zdarzało mi się (bo nie raz).
                • mama303 Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 03.03.12, 14:50
                  znajoma wysłała dwoje swoich dzieci do jednej klasy i żałuje bardzo. Starszy syn radzi sobie duzo gorzej niż młodsza córka, do tego doszły powazne problemy wychowcze ze starszym, są teraz w gimnazjum.
            • morekac Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 25.02.12, 07:44
              Mnie też się nieźle chodziło do klasy - ale kilka minusów było. Też się uczyłyśmy dobrze, na podobnym poziomie, z matematyki byłam zawsze dobra i nigdy nie miałam problemów, ale fakt, że siostra jest po prostu 'istotą matematyczną' sprawiło, że dosyć wcześnie się zdemotywowałam do tego przedmiotu. Chwilami miałam nawet ciut lepsze stopnie, ale faktem jest, że 'łapała' matematykę znacznie lepiej ode mnie i w porównaniu z nią czułam się matematycznym beztalenciem. wink
              • joanna669 Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 25.02.12, 08:08
                Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że w naszym przypadku pierwsza klasa dla młodszego to nie jest dobry pomysł.
    • alabama8 Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 26.02.12, 18:11
      Ja chodziłam do szkoły z własną bliźniaczką ... i niby same plusy (solidarność bliźniacza, wspólne ściąganie, zamienianie się przy odpowiedziach), ale dziś widzę, że nasze własne towarzystwo nam wystarczało i nie przyjaźniłyśmy się z nikim szczególnie blisko. Po co psiapsiułka, skoro mam siostrę która za mną nawet w ogień wskoczy.
      U twoich facetów (rok po roku) może być to samo jeśli będą w jednej klasie, a dzieciaki jednak potrzebują własnych - oddzielnych przyjaciół, potrzebują rywalizacji - ale w obrębie tej samej grupy wiekowej. Gdyby młodszy był bardziej przebojowy, to nie ma sprawy, ale jest nieśmiałym milczkiem i sam musi sobie znaleźć kumpli.
      Pamiętaj, że do szkoły (w podstawówce) dzieciaki nie chodzą by się uczyć, ale by spędzać czas z kolegami, szukać kumpli, koleżanek, pierwszych miłości i tak dalej.
      • marika012 Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 26.02.12, 19:33
        To różnie z bliźniakami bywa. U mnie w rodzinie sa dziewczynki (aktualnie 12 lat), które choć są w jednej klasie razem do szkoły nie chodzą tylko oddzielnie, nie siedzą razem w ławce, jedna drugiej lekcji odpisać nie da. Ta pilniejsza odrabia lekcje zaraz po przyjściu ze szkoły i chowa przed drugą zeszyty. Nie daj Boże kupić im taką samą rzecz bo nie założą. Każda ma swoje koleżanki, oddzielnie spędzają zabawy np. sylwestra, nie jeżdżą razem na wakacje. No i w ogóle się nie lubią wink
    • ewa_mama_jasia Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 01.03.12, 11:32
      A ja rozważałabym opcję posłania młodszego syna do równoległej klasy, z sześciolatkami. Mieliby innych przyjaciół, inne prawdopodobnie podręczniki, innych nauczycieli. Jesli młodszy syn ma kłopoty z aklimatyzacją, nie fundowałabym mu zmiany nauczyciela i kolegów na rok tylko na najblizsze trzy. Szkoła zamiast przedszkola to już chyba wystarczająca zmiana.
      • joanna_poz Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 01.03.12, 11:47
        > A ja rozważałabym opcję posłania młodszego syna do równoległej klasy, z sześcio
        > latkami. Mieliby innych przyjaciół, inne prawdopodobnie podręczniki, innych nau
        > czycieli.

        u nas jest wlasnie rodzenstwo w takim "ukladzie".
        zostali umieszczeni w 2 roznych pierwszych klasach - 6 latek z 6-latkami, 7-latek z 7 -latkami.
    • azyli Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 01.03.12, 20:56
      Ja bym na pewno chciała zachować między dziecmi róznicę w szkole zgodnie z wiekiem kalendarzowym. A jesli młodszy powinien popracowac jeszcze z logopedą i nad małą motoryką, to tym bardziej dałabym mu jeszcze czas na szkolne obowiązki.
    • mama-ola Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 02.03.12, 10:39
      Ja bym na Twoim miejscu zostawiła młodszego w przedszkolu.
      • ewa_mama_jasia Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 02.03.12, 13:16
        No ale własnie chodzi o to, że autorka nie może zostawić dziecka w przedszkolu. Stąd problem.
    • formelka1 z doświadczenia 02.03.12, 20:06
      Czytam sobie ten post i jak zwykle widzę więcej straszenia niż konkretów; ja powiem ze swojego doświadczenia-dzieci 1,6 roku różnicy, chodzą do tej samej klasy.Jeden wspiera drugiego, nikt nikogo nie porównuje, obaj bardzo dobrze się uczą.I powiem szczerze,że jak słyszę lub czytam o młodszych dzieciach ,które zaniżają poziom w klasie, to mam ochotę powiedzieć-drodzy rodzice weźcie się do pracy ze swoimi starszymi dziećmi, które dukają w drugiej klasie i ledwo liczą, a nauczenie wiersza bywa drogą przez mękę...co dla młodszego dziecka jest miłe,łatwe i przyjemne.
      Ja polecam.
      fj
      • morekac Re: z doświadczenia 03.03.12, 07:08
        nikt nikogo nie porównuje, obaj bardzo dobrze się ucz
        > ą.
        Bo obaj świetnie się uczą, I dlatego żaden z nauczycieli nie rzeknie: " A dlaczego ty, Iksiński starszy, nie możesz mieć takich stopni jak Iksiński młodszy?"
        Poza tym nie wyklucza to sytuacji, kiedy oni obaj będą porównywali się między sobą...
        • verdana Re: z doświadczenia 03.03.12, 15:08
          Ciekawe, co by było, gdyby rodzeństwo było jak u mnie - fatalnie uczacy sie syn i doskonale ucząca sie mlodsza siostra.
          • formelka1 Re: z doświadczenia 03.03.12, 22:27
            verdana nie wiem co by było, wiem co jest u mnie i u mnie się sprawdza...dzieci się wspierają, mieli szczęście trafić na nauczycieli,którzy ich nie porównują, a każdy z nich ma uzdolnienia w innym kierunku, dlatego się między sobą nie porównują. Myślę,że ważne jest aby dzieciaki również w domu nie były do siebie porównywane, bowiem to są dwie różne historie, dwoje innych ludzi i jeśli rodzice utwierdzą w dzieciakach i poczucie własnego ja to nie będą mieli potrzeby porównywać się z rodzeństwem.
            To ,ze któreś z dzieci jest słabsze w jakiejś dziedzinie, wcale nie musi powodować odepchnięcia czy porównywania z rodzeństwem, po to my dorośli stoimy za plecami,aby dziecko wesprzeć na tyle, aby mogło dalej iść samodzielnie.
            pzdr,
            fj
            • verdana Re: z doświadczenia 03.03.12, 23:03
              Gdy starsze dziecko uczy się gorzej - nie jednego przedmiotu, ale w ogóle - to zadne wsparcie nie pomoże. Nawet, jesli dorośli nie będą porównywać, to dziecko będzie samo widziało, że młodszy uczy się lepiej. Nie jest tak, ze dziecko widzi siebie tylko oczami dorosłych. I mlodsze dziecko też widzi, ze we wszystkim przerasta starszego. A to czesto oznacza, ze starsze traci swój autorytet . Ja bym nie zaryzykowała.
            • morekac Re: z doświadczenia 04.03.12, 07:03
              Myślę,że ważne jest aby dzieciaki również w domu nie były do siebie po
              > równywane, bowiem to są dwie różne historie, dwoje innych ludzi i jeśli rodzice
              > utwierdzą w dzieciakach i poczucie własnego ja to nie będą mieli potrzeby poró
              > wnywać się z rodzeństwem.
              Ależ ja też nie byłam porównywana z siostrą. Obie uczyłyśmy się dobrze, ale to ona była lepsza z matematyki. Nawet jeśli obie miałyśmy te same stopnie - typu 'dobry' na koniec roku. Zawsze musiałam sobie matematykę przetrawić - ona zaś rozumiała to 'od pierwszego wejrzenia'.
              Myślę, że trochę przez to nie czułam się na siłach startować na jakiś zupełnie ścisły kierunek - wydawało mi się, że powinni iść tam ludzie, którzy nie muszą wcale uczyć się matematyki, bo umieją ją od urodzenia. wink
              -
            • mama303 Re: z doświadczenia 04.03.12, 09:06
              U mojej znajomej decyzja taka miała bardzo zły skutek. Starszy syn na poczatku edukacji był tylko trochę gorszy od młodszej siostry. Potem róznica narastała, starszy zaczął sprawiac powazne problemy wychowcze. Prawdopodobnie chociaż w taki sposób chciał zaistnieć.
          • joanna669 Re: z doświadczenia 04.03.12, 13:24
            U nas starszy jest zdolny, ale bardzo, bardzo leniwy a młodszy bardzo pracowity i ambitny i musi włożyć więcej pracy, podczas gdy starszy nie pracuje nic.
            Ale zazdrość na pewno występowałaby, widzę w domu.
            Jeśli poszliby do równoległych klas to mieliby ten sam program (albo "od a do z" albo "gra w kolory), ale taki sam box jest dla wszystkich pierwszych klas.
            Więc póki co zostaję przy klasach rok po roku.
      • jakw Re: z doświadczenia 04.03.12, 09:41
        także z doświadczenia:
        Kolega z klasy w liceum uczył się różnie, na dokładkę rozrabiał. Normalnie nauczyciel postawiłby mu tą 2 czy 3 i powiedział: "Jednak myślę, że stać cię na więcej". Jednak fakt, że miał starszą o kilka lat siostrę chodzącą do tej samej szkoły i będącą wzorem cnót szkolnych powodował, że niemal każdy nauczyciel uznawał za wskazane pobiadolić "A twoja siostra to taka dobra uczennica była"...
        • berdebul Re: z doświadczenia 04.03.12, 13:27
          Z mojego doświadczenia - rok niczego nie zmieni. Mnie i siostrę dzieli osiem lat. Nauczyciele i tak porównywali, ba miałam tylko trójkę z matematyki "bo twoja siostra umiała więcej, a miała trzy..." . Więc albo młodszego trzeba odraczać tak długo, aż zostanie wymienione grono pedagogiczne albo wybrać mu inną szkołę. wink
          Puścić do równoległych klas, każdy z nich wystartuje w nowym środowisku, z inną panią od nauczania początkowego.
          • mama303 Re: z doświadczenia 04.03.12, 14:08
            To że starsze jest przykładem dla młodszego nie jest wcale takie złe, kolejnośc i hierarchia jest zachowana, dużo gorzej jak jest odwrotnie.
    • alba27 Re: rodzeństwo w równoległych 1 klasach? 07.03.12, 14:20
      Ja posłałam 6 i 7 latka do pierwszych klas ale napisałam podanie, że mają to być różne klasy. Teraz widzę, że była to dobra decyzja. Dzieciaki mają swoich przyjaciół, panią itp, nie ma rywalizacji i porównań. Najbardziej się bałam że któreś będzie uczyło się gorzej i od początku będzie się czuło w cieniu starszego ( syn intelektualnie jest lepiej rozwinięty) brata. Rodzeństwo wzajemnie się wspiera i opowiada co się dzialo u nich na lekcji. Dodam jednak że moje młodsze dziecię poszło rok wcześniej do przedszkola, było tak jak brat po zerówce i nadawało się do pierwsze klasy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja