nadwrażliwy 9latek

05.03.12, 09:55
syn zawsze był otwartym, odważnym dzieckiem. z wiekiem robi się coraz bardziej wrażliwy i bojaźliwy. np jakis czas temu zaczął chodzic sam do szkoły a teraz nie chce bo się boi (w międzyczasie nie stało się nic złego co by go wystraszyło). w zeszłym roku był na koloniach i był zachwycony a teraz nie chce jechać. prosi żeby go odprowadzać do świetlicy ze szkolnej szatni, gdzie już pierwszaki chodzą same. jest bardzo inteligentny i mam wrażenie że im więcej wie tym bardziej go świat przeraża bo wyobraźnia zbyt mocno pracuje. jakiś czas temu miał fazę że do domu zakradnie się w nocy złodziej i bał się spać. zostaje czasem sam w domu więc oczywiscie musilismy go uświadomić co do niebezpieczeństw i postępowania, ale staralismy się nie straszyc, jednak on chyba dopisał sobie i wyolbrzymił zagrożenia. nie wiem co robić, czy na siłę go usamodzielniać czy przeczekać aż mu przejdzie (a jak nie?).
    • mamusia1999 Re: nadwrażliwy 9latek 05.03.12, 18:06
      lek zawsze polega na kinie w glowie. niestety osoby o duzej wyobrazni maja tu pole do popisu.

      z drugiejs strony leki sa wpisane w dzeicinstwo i wiekszosc dzieci je przezwycieza. jest dokladnie jak piszesz: im bardziej sa swiadome wlasnej kruchosci tym bardziej sie boja. jest im latwiej, jesli zycie i wychowanie pozwala im doswiadczyc wlasnej sily.
      a doraznie na kino w glowie dziala (slowo honoru!): walnac reka w stol, tupnac noga i powiedziec sobie na glos " koniec. stop. nie dam sie zwariowac."
      • bella_roza Re: nadwrażliwy 9latek 08.03.12, 14:23
        staram się dawać mu okazje do doświadczania swojej siły, bo wierzę w niego, ale on w siebie nie za bardzo i często nie chce próbować...
    • andaba Re: nadwrażliwy 9latek 08.03.12, 14:52
      bella_roza napisał:

      pr
      > osi żeby go odprowadzać do świetlicy ze szkolnej szatni, gdzie już pierwszaki c
      > hodzą same

      . jest bardzo inteligentny i mam wrażenie że im więcej wie tym bardzi
      > ej go świat przeraża bo wyobraźnia zbyt mocno pracuje.


      Jak rozumiem, że wyobraźnia może podpowiadać tych złodziei, lub porwanie z ulicy, to jednak inteligentny chłopak powinien sobie zdawać sprawę, że między szatnią a świetlicą ufo go nie porwie. Raczej stawiałabym na to, że jednak się coś wydarzyło, co zachwiało jego poczuciem bezpieczeństwa.
Pełna wersja