bella_roza
05.03.12, 09:55
syn zawsze był otwartym, odważnym dzieckiem. z wiekiem robi się coraz bardziej wrażliwy i bojaźliwy. np jakis czas temu zaczął chodzic sam do szkoły a teraz nie chce bo się boi (w międzyczasie nie stało się nic złego co by go wystraszyło). w zeszłym roku był na koloniach i był zachwycony a teraz nie chce jechać. prosi żeby go odprowadzać do świetlicy ze szkolnej szatni, gdzie już pierwszaki chodzą same. jest bardzo inteligentny i mam wrażenie że im więcej wie tym bardziej go świat przeraża bo wyobraźnia zbyt mocno pracuje. jakiś czas temu miał fazę że do domu zakradnie się w nocy złodziej i bał się spać. zostaje czasem sam w domu więc oczywiscie musilismy go uświadomić co do niebezpieczeństw i postępowania, ale staralismy się nie straszyc, jednak on chyba dopisał sobie i wyolbrzymił zagrożenia. nie wiem co robić, czy na siłę go usamodzielniać czy przeczekać aż mu przejdzie (a jak nie?).