Jak powinnam się zachować?

05.03.12, 10:31
Mój dwunastoletni syn, od jakiegoś czasu, spotyka się ze starszą koleżanką. Już klika razy przyprowadził ją do domu, i przedstawił jako "swoją dziewczynę". Jestem tym mocno zaniepokojona. Ona, nie dość, że jest starsza (ma 16 lat), to swoim zachowaniem i wyglądem jeszcze dodaje sobie lat.
Zauważyłam też, że odkąd się widują, pogorszył się mój kontakt z synem. Wcześniej potrafił ze mną długo i szczerze rozmawiać, co chyba nie jest częste u chłopców w tym wieku. Teraz nie ma już o tym mowy.
Nie bardzo mogę liczyć na pomoc w domu (jestem singielką) i zupełnie nie wiem, co powinnam zrobić. Jak się zachowywać, próbować porozmawiać, żeby jakoś wybrnąć z tej sytuacji?
    • aloiw1985 Re: Jak powinnam się zachować? 05.03.12, 10:51
      bądź taka jak zawsze, nie krytykuj dziewczyny bo się zrazi do Ciebie syn. po prostu bądź cierpliwa.
      Na Twoim miejscu pogadałabym z synem o seksie- w tym wypadku jak najszybciej i jak najkonkretniej.
      Mysle ze 16latka szybko sie znudzi zabawka i maskotka jaka jest Twoj syn i poszuka sobie kogos innego.
    • mamusia1999 Re: Jak powinnam się zachować? 05.03.12, 11:57
      mysle, ze ta mniejsza wylewnosc to obok zainteresowania dziewczynami objaw dorastania a nie bezposredni wplyw dziewczyny.
      dodatkowo w starszej przyjaciolce syn znalazl "atrakcyjna" interlokutorke: bardziej hip i na czasie niz mama, a nawet w porowaniu z jego rowiesnikami "do przodu".
      mozna sie rowniez spodziewac, o ile jest to faktycznie zwiazek "romantyczno-erotyczny", ze twojego syna BARDZO ale to BARDZO absorbuja nowe doznania i jakos nie moge sobie wyobrazic, ze bedzie sie z nimi dzielil z mama. to jego granica intymnosci.
      dziewczynie sie dziwie o tyle, ze dla znajomych 12latek rowiesnicy to "dzieciuchy" (i to nawet na oko widac, tak juz jest ze dziewczynki sie sforuja do przodu). moze faktycznie "maskotka"?

      a tak konkretnie na czym polegaja twoje obawy? czy to jest zle towarzystwo w sensie wagarow, alkoholu? bo nic nie pisalas? czy tylko wolalabys, zeby twoj syn pozniej, tez kolo 16 lat, wkroczyl w swiat damsko-meski? niestety, chyba nie masz na to wplywu. tak to ponoc jest, ze dzieci z rodzin niepelnych wczesniej dojrzewaja, jakos tak wczesniej "chca" dorosnac, byc kowalem wlasnego losu...
    • dorotakatarzyna Re: Jak powinnam się zachować? 05.03.12, 14:14
      Mój syn mając 13 lat miał piętnastoletnią dziewczynę. Nie trwało to długo. Rzuciła go przed Walentynkami. Najpierw rozpaczał, a potem stwierdził, że nie chce żadnej dziewczyny, bo to za dużo kosztuje smile Ciągle trzeba gdzieś z nią chodzić, płacić, a ona jeszcze koleżankę bierze smile
      A więc nie martw się, zapewne to nic poważnego. Dla mnie logiczne, że syn ci się nie zwierza. Nastolatek ma prawo do swoich tajemnic. Mój rozmawia ze mną o wszystkim, ale o dziewczynach milczy. Chociaż, jak już jest jakąś zainteresowany, to przyprowadza ją do domu.
      Nie rozmawiaj, nie naciskaj, nie wypytuj, Zachowuj się normalnie.
      • verdana Re: Jak powinnam się zachować? 05.03.12, 14:31
        A ja bym się zaniepokoiła.
        13-latek i 15-latka to jeszcze wydaje się w porządku. Dwoje nastolatków, mała różnica wieku.
        12-latek to dziecko. 16-latka to niemal dorosła dziewczyna. W grę wchodzi seks - a 12-latek jest na to zdecydowanie za mlody. Wydaje sie za mlody nawet na zabawy seksualne.
        • mamusia1999 Re: Jak powinnam się zachować? 05.03.12, 18:00
          niepokoj to jedno a mozliowsci dzialania drugie.
          • andaba Re: Jak powinnam się zachować? 05.03.12, 20:16
            Nie chcę cię martwić, ja znam taki przypadek, który się skończył wpadką i ślubem, gdy delikwent 18 skończył.
            Zaczęło sie wprawdzie jak miał 14 lat, ale dziewczyna była w maturalnej.
            • pasik Re: Jak powinnam się zachować? 06.03.12, 09:52
              uwielbiam takie komentarze.
              Załóż męski pas cnoty!
              • triss_merigold6 No halo! 06.03.12, 10:33
                No halo! W wypadku 12-latki spotykającej się z 16-latkiem postawiłabym weto i identycznie postawiłabym weto w wypadku 12-latka i 16-latki. Do legalnego rozpoczęcia współżycia chłopiec ma jeszcze 3 lata, 12 lat to zdecydowanie za wcześnie z bardzo wielu powodów, a nie tylko dlatego, że matce się to nie podoba.
                IMO cokolwiek podejrzane, że dojrzałe już dziewczę prowadza się z dwunastolatkiem, a nie z którymś z rówieśników czy starszym chłopakiem.
                • dorotakatarzyna Re: No halo! 06.03.12, 11:15
                  Nie rozumiem, dlaczego wszyscy zakładają, że oni współżyją??? A może się tylko przyjaźnią? Sądzicie według siebie, czy jak? Toż dwunastolatek to jeszcze małe dziecko... Jak to mówią, "jeszcze mu żenidło nie urosło" wink
                  Mam piętnastoletnią córkę, i wiem że ani ona, ani żadna z koleżanek nawet by nie pomyślała o chodzeniu z takim brzdącem. To niemodne smile Na topie jest posiadanie starszego chłopaka. A może dziewczyna jest pedofilem/lką??? Jest coś takiego?
                  • triss_merigold6 Re: No halo! 06.03.12, 11:27
                    No więc właśnie o to chodzi - dla normalnej 16-latki chłopak o 4 lata młodszy to dzieciuch, coś jak młodszy brat, a nie obiekt zainteresowania. Nie kojarzę przypadków rozpoczynania współżycia przez 12 -letnie dzieciaki poza ciężką patologią i Cyganami więc nie twierdzę, że syn autorki już współżyje. Niemniej może być do tego zachęcany i nakłaniany, a to o wiele za wcześnie.
                    Skoro tylko się przyjaźnią to dlaczego chłopak przedstawia ją jako "swoją dziewczynę"? W sumie może dzieciak nadinterpretuje...
                    • sion2 Re: No halo! 06.03.12, 13:22
                      Mnie też się wydaje to mocno podejrzane żeby w grę chodziła miłość przynajmniej w relacji dziewczyna-chłopak. Przecież on chodzi do podstawówki a ona do liceum albo ostatniej klasy gimnazjum!
                      Bałabym sie czy dziewczyna nie nakłania go, nie namawia do jakis zachowan seksualnych w celu sfilmowania, wykorzystania, skompromitowania chlopca. Jemu się może wydawać że ona traktuje go jak dorosłego a ona bedzie sie z koleżankami śmiala z niego.
                      Poza tym przypominam że doprowadzanie do współżycia lub "innych czynności seksuaulnych" osób poniżej 15 lat jest w tym kraju przestępstwem.
                      • verdana Re: No halo! 06.03.12, 14:08
                        Podpisuję się.
                        Dla mnie to bardzo podejrzane, niemal dorosładziewczyna , ktora zaczyna chodzić z dzieckiem. Po co? Nawet pochwalić się takim chłopakiem przed kolezankami nie mozna. Porozmawiać? Watpię - dziewczyn w tym wieku sa jednak dojrzalsze, nawet rówieśnice - w zainteresowaniach, sposobie myślenia itd jest przepaść. Więc o co chodzi?
        • makurokurosek Re: Jak powinnam się zachować? 06.03.12, 14:28
          Czyli według ciebie seks 13 jest ok bo to już nastolatek, ale seks 12 latka to fe bo to dziecko ?

          • dorotakatarzyna Re: Jak powinnam się zachować? 06.03.12, 14:33
            A gdzie jest napisane, że seks trzynastolatków jest ok? Prokurator czuwa wink Poza tym ja uznaję seks dopiero po ślubie wink
            • makurokurosek Re: Jak powinnam się zachować? 06.03.12, 14:47
              To była odpowiedz na teks very
              "13-latek i 15-latka to jeszcze wydaje się w porządku. Dwoje nastolatków, mała różnica wieku.
              12-latek to dziecko. 16-latka to niemal dorosła dziewczyna. W grę wchodzi seks - a 12-latek jest na to zdecydowanie za mlody. "
              • triss_merigold6 Re: Jak powinnam się zachować? 06.03.12, 14:55
                IMO mało prawdopodobne, że 15-latka z niepatologicznych klimatów będzie nakłaniać do współżycia 13-latka. Po prostu bardziej prawdopodobne jest kolegowanie się 13-latka i 15-latki, takie bezinteresowne i bez podtekstów niż 12-latka i 16-latki.
                • makurokurosek Re: Jak powinnam się zachować? 06.03.12, 15:16
                  Sądzisz, że 16 latka rzuci się i zgwałci tego dwunastolatka .
                  Według mnie jest to zwykła znajomość bez podtekstów erotycznych. Jeżeli juz miałabym się doszukiwać podtekstów to bardziej w stosunku do piętnastki niż szesnastki.
                  Natomiast to, że ta dziewczyna może wiązać się z fantazjami erotycznymi dla syna autorki to raczej nic dziwnego, taki wiek. W tym wieku chłopcy po cichutku przeglądają świerszczyki czy oglądają pierwsze pornole, co nie znaczy że rzucają się na każdą dziewczynę.
    • scher Patrz na to bezczynnie dalej 06.03.12, 17:36
      zosia-79 napisała:

      > Mój dwunastoletni syn, od jakiegoś czasu, spotyka się ze starszą koleżanką. Już
      > klika razy przyprowadził ją do domu, i przedstawił jako "swoją dziewczynę".

      Kiedy zrobił to pierwszy raz, to jaka była twoja reakcja? Wybuchnęłaś śmiechem?
      No bo jak inaczej może odpowiedzialny rodzic zareagować, kiedy jego dwunastoletni syn przyprowadza do domu szesnastolatkę i przedstawia jako "swoją dziewczynę"? Przecież to na kilometr czuć, że coś jest nie halo.

      Ale współczesna liberalna mateczka nie piśnie ani słowem! Dziecko ma prawo do samorealizacji i wyboru własnej drogi życiowej smile Należy wychowywać w duchu "tolerancji i akceptacji" smile
      Coś mi się widzi, że twój brak reakcji ma swoje źródło właśnie w takich klimatach wink

      No i tak to trwa. Matka nawet dziewczyny porządnie na spytki boi się wziąć smile
      Dziwny jest ten świat...
      • k1234561 Re: Patrz na to bezczynnie dalej 07.03.12, 10:50
        12-latek i dziewczyna?!!
        Do nauki pogonić i tyle,na miłości i prowadzanie się z dziewczynami będzie miał jeszcze czas.
        Jak chcesz,żeby syn na ludzi wyszedł i wykształcenie zdobył to ukróć to i to w try miga.Zgadzam się z poprzedniczką,że teraz większość mamuś jest bardzo liberalna,a potem ręce załamuja bo dzieciaki pyskate,chamowate,z roszczeniowym stosunkiem do rodziców.Wszystko im się należy,wszystko im wolno itd.A za paręnaście lat żal,lament i załamywanie rąk,bo synuś lub córeczka pracy dostać nie mogą,albo zarabiają grosze.A jak trzeba się było uczyć i wykształcenie zdobywać,to oni "wielkie miłości" przeżywali lub szaleli w dyskotekach w wieku 12-15 lat.
    • mdro Re: Jak powinnam się zachować? 07.03.12, 13:16
      A co ta dziewczyna na takie określenie? Bo to, że Jaś uważa Małgosię za swoją dziewczynę niekoniecznie oznacza, że Małgosia uważa Jasia za swojego chłopaka wink. A w tym przypadku wydaje mi się, że dziewczynie albo podoba się taka adoracja ze strony młodszego chłopca, albo po prostu ich stosunki są czysto koleżeńskie (może na gruncie jakichś wspólnych zainteresowań?), a ta "dziewczyna" jest po prostu ich wspólnym dowcipem, ew. dziewczyna traktuje to jako dowcip, a młody bierze na poważnie. Ale nawet w tym ostatnim przypadku nic złego się nie dzieje, zawiedziona miłość to normalne w tym (a nawet późniejszym) wieku.

      To, że syn Ci się już nie zwierza, to też nic dziwnego. A opór przed wykonywaniem prac domowych to też norma wink, nie masz już rozkosznego dzieciaczka, tylko zaczynasz mieć rozwydrzonego nastolatka. Jeśli nie ma rzeczy mocno niepokojących (poźne powroty do domu, dziwne zachowanie, wagary, mocne opuszczenie się w nauce) to IMO nie ma się czym martwić. Jeśliby ta dziewczyna miała wobec Twojego syna jakieś podejrzane zamiary, to raczej by się u niego w domu, w Twojej obecności nie pojawiała.

      Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy - czy Ty aby nie traktujesz syna po trosze jako substytutu mężczyzny w domu? Bo to może być przyczyną ew. wcześniejszej dojrzałości emocjonalnej i szukania znajomych raczej wśród starszych niż równolatków.

      A ew. wyjaśnienia przeprowadziłabym raczej z dziewczyną niż z synem, i to raczej w tonie "babskiej pogaduchy" niż "poważnej rozmowy". Dziwczynom w tym wieku imponuje traktowanie ich jak dorosłych przez obce dorosłe kobiety, swobodną rozmową możesz z niej sporo wyciągnąć.
Pełna wersja