bardzo zła pamięć (długie)

05.03.12, 20:49
Cześć, trafiłem na to forum, szukając w sieci jakichś informacji o kłopotach w szkole. Znalazłem kilka sensownych wypowiedzi w innych wątkach, może odpowiecie też mnie.

Sytuacja wygląda tak:
Dziewczyna w wieku licealnym nie potrafi nauczyć się niczego na pamięć. Zupełna ściana.

Testy sprawdzające pamięciowe opanowanie materiału zawsze poprawiała i poprawia po kilka razy, bo nie była w stanie się nauczyć. Nauczyciele się wściekają, bo wrażenie jest takie, jakby zupełnie się nie przygotowywała, ale to nieprawda.

Ja też ciosałem jej kołki na głowię, w końcu w pewnym momencie usiadłem nad nią i próbowałem ją przypilnować, bo wymyśliłem sobie, że jak dorosłą prawie dziewczynę (wtedy gimnazjum) będę uczył jak jej małego brata, to się zawstydzi i następnym razem „ogarnie się” sama. Tyle, że po kilku takich akcjach zrozumiałem, że jest jakiś problem, bo ona po prostu… nie wchłania. Ja gdybym powtarzał tyle co ona, to zapamiętałbym na całe życie, a do niej kompletnie nie dociera.

Wzory z matematyki przykleiła sobie do biurka i rozwiązuje zadania z nimi. Nie jest w stanie ich zapamiętać, nawet jak zrobi całą prace domową (kilkadziesiąt przykładów). Poza tym nie ma kłopotów i o ile nauczyciel nie nakryje jej ze ściągą w staniku (zdarzyło się), to zdaje matmę na 4-5.

Zdarza mi się odpytywać ją z historii (skończyłem pokrewny kierunek), jestem w stanie ocenić, że rozumie procesy historyczne, daje sobie radę z opowiadaniem Mówi z sensem, potrafi wskazać przyczynę, skutek, przebieg, ale na datach się zacina, miewa też kłopoty z nazwiskami (królowi było Christian, ale który?). Gdyby mi ktoś powiedział pare lat temu o licealiście, który nie potrafi podać daty bitwy pod Grunwaldem, to miałbym wiele do powiedzenia o debilach, o tym, że brakuje szewców, etc. A teraz jestem bezradny, bo moje dziecko debilem nie jest, a nie potrafi. Jeżeli ma dostęp do Google to napisze dobre wypracowanie na każdy temat. Czyta, ma sporą wiedzę ogólną, zainteresowania, wszyscy moi znajomi mi mówią, jaka mam fajną, bystrą córkę. Ale coś jest z nią nie tak.

Nie radzi sobie z mapą, ma kłopoty z ogarnięciem różnych rzeczy wzrokowo. Poza tym jest prawie chora, jak ma się nauczyć jakichś czasowników nieregularnych na niemiecki albo angielski. Mówi, że woli napisać 100 wypracowań, niż nauczyć się 50 „trójek” czasownikowych.

Wszyscy mówią – to żaden problem, po prostu trzeba przysiąść i się nauczyć. A dla niej to jest właśnie straszny problem, chociaż siedzi i siedzi. Widzę jej frustrację i nie umiem jej pomóc, bo nie rozumiem, o co chodzi? Czy da się ją jakoś usprawnić? Dlaczego tak jest?

Co ciekawsze czasem zaskakuje, potrafi np. podać nakłady największych polskich dzienników i tygodników na podstawie artykułu przeczytanego wiele tygodni wcześniej. Ale powiedzieć dlaczego zapamiętała akurat to, a nie potrafi zapamiętać własnego peselu, nie jest w stanie.
    • aka10 Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 21:11
      Pytanie, czy to od zawsze tak bylo? Czy na poczatku szkoly podstawowej juz miala te problemy? Czy uwazasz, ze sie polepszylo, czy definitywnie pogorszylo?
      • fan.dorin Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 21:20

        > Pytanie, czy to od zawsze tak bylo? Czy na poczatku szkoly podstawowej juz mial
        > a te problemy? Czy uwazasz, ze sie polepszylo, czy definitywnie pogorszylo?

        Trudno powiedzieć, bo podstawówka to głównie było dłubanie w szlaczkach, na językach piosenki, na przyrodzie plakaty i pogadanki o ochronie środowiska. Jakoś się przemykała, zawsze mieliśmy filozofię niewtrącania się do lekcji, dopóki nie ma poważnych problemów. Nie było idealnie, ale nie było też beznadziejnie. Jej młodszy brat dużo chorował, więc trzeba było z nim nadrabiać, ale to był jedyny powód. Z nią nikt nigdy nie siedział nad lekcjami w SP.

        Zacząłem się interesować w gimnazjum, kiedy zostałem wezwany do szkoly przez nauczycielką biologii i dowiedziałem się, że córka olewa i przychodzi nieprzygotowana na konsultacje.

        Poza tym teraz ten kontrast stał się dużo bardziej widoczny gdy się już jakoś ukształtowała, można z nią rozmawiać na różne tematy i widać, że to nie jest kłopot z inteligencją ogólną. W podstawówce można było myśleć, że jest niezbyt zdolna po prostu - zdarza się, nie wszyscy wyrastają na intelektualistów.
        Tylko, że dobre wrażenie, jakie robi na rozmówcach, czy na lekcjach gdy ma otwarty zeszy przemawia na jej niekorzyść na sprawdzianach - bo wychodzi na to, że się nie nauczyła. Bo taka mądra dziewczyna i nie może wkuć paru deklinacji? No niby jakim sposobem?
        • aka10 Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 21:31
          fan.dorin napisał:

          >
          > > Pytanie, czy to od zawsze tak bylo? Czy na poczatku szkoly podstawowej ju
          > z mial
          > > a te problemy? Czy uwazasz, ze sie polepszylo, czy definitywnie pogorszyl
          > o?
          >
          > Trudno powiedzieć, bo podstawówka to głównie było dłubanie w szlaczkach, na jęz
          > ykach piosenki, na przyrodzie plakaty i pogadanki o ochronie środowiska. Jakoś
          > się przemykała, zawsze mieliśmy filozofię niewtrącania się do lekcji, dopóki ni
          > e ma poważnych problemów. Nie było idealnie, ale nie było też beznadziejnie. Je
          > j młodszy brat dużo chorował, więc trzeba było z nim nadrabiać, ale to był jedy
          > ny powód. Z nią nikt nigdy nie siedział nad lekcjami w SP.
          >
          > Zacząłem się interesować w gimnazjum, kiedy zostałem wezwany do szkoly przez na
          > uczycielką biologii i dowiedziałem się, że córka olewa i przychodzi nieprzygoto
          > wana na konsultacje.
          >
          > Poza tym teraz ten kontrast stał się dużo bardziej widoczny gdy się już jakoś u
          > kształtowała, można z nią rozmawiać na różne tematy i widać, że to nie jest kło
          > pot z inteligencją ogólną. W podstawówce można było myśleć, że jest niezbyt zdo
          > lna po prostu - zdarza się, nie wszyscy wyrastają na intelektualistów.
          > Tylko, że dobre wrażenie, jakie robi na rozmówcach, czy na lekcjach gdy ma otwa
          > rty zeszy przemawia na jej niekorzyść na sprawdzianach - bo wychodzi na to, że
          > się nie nauczyła. Bo taka mądra dziewczyna i nie może wkuć paru deklinacji? No
          > niby jakim sposobem?

          Nie wiem, czy Ci to pomoze, ale mnie sie wydaje, ze to jest problem z pamiecia krotkotrwala.
          en.wikipedia.org/wiki/Short-term_memory
          Tu jest dosyc duzo na ten temat.
          Poczytaj tez tutaj:
          www.wikihow.com/Cope-with-Short-Term-Memory-Problems
          Tego typu problemy potrafia sie troche poprawic w wieku dojrzewania, jednak Twoja corka juz to ma pewnie za soba.
          • fan.dorin Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 21:48
            Dzięki za linki, poczytam. Tak, córka ma okres dojrzewania w zasadzie za sobą i trudno liczyć, że z tego wyrośnie... Choć po cichu właśnie taką mieliśmy nadzieję.
    • aniucha333 Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 21:56
      wiesz co - teraz jest sporo ogloszen o nauce szybkiego uczenia sie i zapamietywania. Wiem, ze to takie mechaniczne uczenie sie, ale powiem tyle ze uwazam ze to moze corce pomoc teraz i w doroslym zyciu juz w pracy. Nie wierzylam w takie rzeczy dopoki na studiach nasza profesorka na takim mega technicznym finansowym przedmiocie nie zaczela nas wspomagac z mnemotechnika, bo za groma ludzie nie mogli spamietac wzorow albo ich obajsnien. I wiesz co? Do dzis pamietam te rzeczy mimo ze studia skonczylam ponad dobra dekade temu.

      Poszukaj tego w okolicy, wyslij Mloda na pare takich zajec i zobacz czy to jakos pomoze.
    • mami7 Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 22:02
      a corka nie miala nigdy podejrzec o wszelkie dys...? nie wiem czy nastolatki zabiera sie do poradni pedagogicznych na diagnoze, ale do psychologa z cala pewnoasic mozesz sie udac.
      • fan.dorin Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 22:19
        Podejrzenia były, ale problemy z ortografią zostały przećwiczone i znikły. Pisze poprawnie, języka używa też poprawnie, nie ma żadnych problemow z formułowaniem myśli na piśmie. Bazgrze nadal, zauważyłem, że kiedy robi notatki to drukowanymi literami. Odkąd w szkole nie sprawdzają zeszytów przerzuciła się prawie całkowicie na ten system.
        • zuzi.1 Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 23:43
          Wydaje mi się, że dyslektycy mają problem z pamięcią, wierszy uczą się znacznie dłużej niż inne dzieci, natomaist w innyc sprawach potrafią byc wyśmienici, tylko ta pamiec szwankuje. Może zróbcie jej jakąś diagnoze pod tym kątem w poradni psych.
    • aniucha333 Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 22:03
      Fan.dorin

      A jak bylo jak corka byla dzieckiem? Zapamietywala jakies teksty piosenek, wiersze na pamiec i potem je recytowala? Czy zawsze byl ten problem? Tak sobie mysle, ze jesli w dziecinstiwie nie mialaby problemu z pamiecia a teraz bedac nastolatka ma jakis problem to by to w sumie dziwne bylo...
      • fan.dorin Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 22:15
        Z córką był zawsze ten problem, że nienawidziła tych wszystkich zabaw przedszkolnych, grupowego śpiewania, tańczenia, recytowania. Mówiła, że te piosenki są głupie i nie będzie śpiewać, w teatrzykach zawsze grała drzewa i statyczne muchomorki wink
        Ale nie wiem, czy to problem z pamięcią, czy raczej z niechęcią do zorganizowanych form aktywności. Raczej to drugie.

        Poza tym tak jak mówię - zaczęliśmy zwracać uwagę na problem w gimnazjum, bo wcześniej nie doskwierał. Aż zapytałem teraz córki, jak było w podstawówce. Przyznaje się, że zdarzało jej się ściągać, a poza tym mówi, że jakoś łatwiej było się zakamuflować.
    • saskia123 Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 22:19
      Zgłoś się do rejonowej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Takiej samej gdzie robią np. testy na dysleksję itp. Zrobią jej kilka testów, i myślę, że pomogą zdiagnozować problem który ewidentnie jest. Szkoda żeby się dziewczyna męczyła, a sporo stresu przed nią w starszych klasach o studiach nie mówiąc.
      Z umówieniem się na wizytę w poradni nie zwlekaj, bo są dość długie terminy.
      Powodzenia
      • verdana Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 22:28
        Taka nieumiejetność zapamiętywania jest charakterystyczna dla dysleksji rozwojowej. Mojego syna od czterech lat uczę dat wybuchu i zakończenia drugiej wojny światowej. Rezultat zerowy. Za to procesy historyczne rozumie znacznie lepiej, nz rówieścicy.
        Moi synowie nie potrafią zapamietać absolutnie żadnych oderwanych faktów, słówek z angielskiego, miecsiecy po kolei (po polsku...) - a najtarszy jest w trakcie pisania doktoratu, nie kończenia przedszkola... Potrafią zapoamietać tylko to, co doskonale rozumieją, jest ze sobą powiązane.
        Może to pewien rodzaj dysleksji. Konieczna jest wizyta w pradni, a nie wymówki.
        Mój ojciec przez całe swoje życie potrafił nauczyć sie tylko jednego wiersza na pamięć, co absolutnie nie przeszkodziło mu w byciu profesorem. Ale maturę oblał...
        • fan.dorin Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 22:31
          Przeczytałem Twój post już po tym, jak napisałem ten poniższy. Naprawde możliwa jest dysleksja bez żadnych problemów z językiem polskim? Tu nauczycielka nie ma żadnych uwag, prócz pozytywnych, matury próbne rozwala na 90%, a nie jest jeszcze w klasie maturalnej.
      • fan.dorin Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 22:29
        Jeśli terminy oczekiwania są długie, to córka trafi tam prawdopodobnie, jako osoba pełnoletnia. Czy jeszcze się kwalifikuje do jakiejś publicznej pomocy? No i co to może być, bo dysleksja chyba nie. Mam w pracy paru dyslektyków, poprawianie po nich listów to horror. Moja córka nie ma z tym kłopotów. Dałbym jej spokojnie służbowa korespondencję do poprowadzenia - pisze jasno, klarownie, bezbłędnie. Gdybym na co dzień dostawał takie mejle, to życie było by łatwiejsze.
        • verdana Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 22:38
          Pewnie to nie dysleksja, ale dysleksja to bardzo różne zaburzenia. Moje dzieci czytają i czytały na poziomie o wiele lat wyższym, niż wiek, a napisać poprawnie nie potrafiły ani jednego znania. Mój doktorant czyta biegle w czterech językach,w tym dwóch egzotycznych, pisze bez błędów ortograficznych, mówi pięknie - a nie potrafi napisać ani jednego poprawnie gramatcznego zdania. Też z powodu dysleksji.
          Być może to jakiś problem z pamięcią - ale to stwierdzi psycholog.
          Jeszcze jedno - czy Twoja córka potrafi zapamiętać coś, czym jest zainteresowana? Tzn treść książki, ktora jej sie spodobnbała, wiadomośći na temat hobby itd?
          • fan.dorin Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 23:00
            Treść (przebieg, przesłanie) książek pamięta doskonale, ale zauważyłem, że ma tendencje do unikania imion. Czasem wkuje jedno imię i używa go w stosunku do wszystkich bohaterów. Pytam jej, dlaczego wciąż mówi "Opiekunka Zosi"? Bo nie wie, czy Filomena, czy Telimena. Natomiast jeśli miałaby przyporządkować imiona do postaci, to to zrobi. O ile ma już podane imiona.

            A informacje na temat hobby... Tak jak pisałem, umie zaskoczyć, ale to jest dość wybiórcze i nigdy nie wiadomo, kiedy się zdarzy. Wiadomo tylko, że nie w szkole wink

            Potrafi przedstawić zasady treningu, ale nie potrafi zapamiętać ile ma biec sprintem, a ile truchtem, nawet, jeśli to tylko dwie liczby powtarzane na przemian.

            Jest spostrzegawcza, dobrze analizuje sytuacje, kiedy wkurzę się na kogoś w pracy i opowiadam o tym przy stole, ona wychwyci niuans, który dla mnie jest kompletnie nieistotny, a pomaga mi potem rozwiązać konflikt. Przy czym czasem, jak cos opowiadam, to celowo zmieniam imiona na takie, które zaczynają się na różne litery, bo jak jest dwóch Marków i Marcin, to ona się pogubi.

            Lubi wszelkie statystyki, wie jak je analizować. Punktuje w ten sposób na WOS, by zaraz podpaść nie wiedząc, ile polski sejm ma posłów ("czterysta... czterysta...?"). Potrafi powiedzieć w jakim województwie jest bezrobocie i dlaczego, ale jak maje podpisać na mapie, to koniec. Widzę, że często jej przykro i się wstydzi, bo wychodzi na nieuka, bo to jest przecież podstawowa wiedza, ale jednocześnie jest bezradna wobec czego.
            • fan.dorin poprawka 05.03.12, 23:08
              . Widzę, że często jej przykro i się wst
              > ydzi, bo wychodzi na nieuka, bo to jest przecież podstawowa wiedza, ale jednocz
              > eśnie jest bezradna wobec czego.

              Miało być "wobec tego".
              Poza tym dodam, że potrafi w rozmowie robić takie błędy, jak pomylenie "Skrzypka na dachu" z "Jankiem Muzykantem", nawet jeśli zapoznała się z obydwoma tytułami i rozumie doskonale różnice.

              Kiedyś po cichu dworowaliśmy sobie ze znajomymi z pani, która pomyliła Rosenthala i Niedenthala, a teraz sobie myślę, że moja córka też mogłaby coś takiego palnąć, choć zapytana konkretnie o porcelanę i konkretnie o fotografa, na 100% odpowiedziałaby poprawnie.
              • makurokurosek Re: poprawka 05.03.12, 23:52
                Z całego tego postu wynika, iż nie ma dziedziny w której twoja córka byłaby dobra, niezależnie czy są to przedmioty ścisłe wymagające logicznego myślenia czy typowe pamięciówki.
                Według mnie albo są to początki zaburzeń psychicznych, albo bardzo ograniczone zdolności intelektualnych. Na twoim miejscu zapisałabym córkę do PPP oraz do psychiatry.
                • fan.dorin Re: poprawka 06.03.12, 00:12
                  > Z całego tego postu wynika, iż nie ma dziedziny w której twoja córka byłaby dob
                  > ra, niezależnie czy są to przedmioty ścisłe wymagające logicznego myślenia czy
                  > typowe pamięciówki.

                  Niby jak wynika to z tego postu? W tym poście nie napisałem nic o przedmiotach ścisłych. A na poziomie szkoły średniej radzi sobie dobrze, jako jedna z nielicznych w swojej klasie nie potrzebuje żadnych korepetycji.
                  Kiedy ma dane i wzory jest w stanie z nich skorzystać, lub przekształcić je tak, by z nich skorzystać. Nie trzeba jej tłumaczyć procesu, pamięta go i potrafi odtworzyć.
                  • makurokurosek Re: poprawka 06.03.12, 08:38
                    "Tylko, że dobre wrażenie, jakie robi na rozmówcach, czy na lekcjach gdy ma otwarty zeszy przemawia na jej niekorzyść na sprawdzianach "
                    " Aż zapytałem teraz córki, jak było w podstawówce. Przyznaje się, że zdarzało jej się ściągać, a poza tym mówi, że jakoś łatwiej było się zakamuflować."
                    "A informacje na temat hobby... Tak jak pisałem, umie zaskoczyć, ale to jest dość wybiórcze i nigdy nie wiadomo, kiedy się zdarzy."
                    "Potrafi przedstawić zasady treningu, ale nie potrafi zapamiętać ile ma biec sprintem, a ile truchtem, nawet, jeśli to tylko dwie liczby powtarzane na przemian. "
                    " Potrafi powiedzieć w jakim województwie jest bezrobocie i dlaczego, ale jak maje podpisać na mapie, to koniec"
                    "Wzory z matematyki przykleiła sobie do biurka i rozwiązuje zadania z nimi. Nie jest w stanie ich zapamiętać, nawet jak zrobi całą prace domową (kilkadziesiąt przykładów). Poza tym nie ma kłopotów i o ile nauczyciel nie nakryje jej ze ściągą w staniku (zdarzyło się), to zdaje matmę na 4-5. "

                    Z tych wypowiedzi wynika jasno, że twoja córka nie jest w stanie wykorzystać zdobytej wiedzy bez jakiejkolwiek pomocy, jej pozytywne oceny wynikają bardzo często ze ściągania a nie jej umiejętności.
                    Jest wiele chorób psychicznych powiązanymi z zablokowaniem dostępu do zdobytej wiedzy, niemożnością jej wykorzystania.

                    Albo dochodzisz do wniosku, że twoja córka to po prostu osoba ułomna intelektualnie albo zaczniesz szukać przyczyny powstania tej niemożności.
                • pade Re: poprawka 06.03.12, 10:05
                  Makurosek, co za bzdura!
                  Dziewczyna jest bardzo inteligentna, to widać i czuć z tego , co pisze o niej ojciec.
                  Zatroskanemu tacie polecam PTD -Polskie Towarzystwo Dysleksji, prywatnie-200zł to nie jest wielki majątek a wtedy termin się szybko znajdzie. Zrobią jej badania na pamięć długo i krótkotrwałą, test inteligencji, i inne takiesmile Testy trwają 2-3 dni po 2-3 godziny, a więc dziecko przebadane jest bardzo dogłębnie.
                  Ja byłam z synem w PDT we Wrocławiu i jestem zachwycona podejściem pani pedagog, polecam!
                  • makurokurosek Re: poprawka 06.03.12, 10:34
                    > Dziewczyna jest bardzo inteligentna, to widać i czuć z tego , co pisze o niej o
                    > jciec.

                    Po czym to czujesz, po tym że nastolatka nie jest w stanie samodzielnie odpowiedzieć na żadne pytanie, po bardzo wybiórczej wiedzy , braku umiejętności zastosowania tej wiedzy czy może po tym, ze wszelkie sprawdziany i klasówki zalicza tylko dzięki ściągą ?

                    Nawet jeżeli uznajemy wasze dążenie do tego, iż problem tej młodej to nic wielkiego tylko kolejna odmiana dys ( w tym przypadku chyba bardzo szeroka i można by ją nazwać dyswiedza) nie zmienia to faktu, że osoba o minimalnej wiedzy i zerowych umiejętnościach wykorzystania tej wiedzy może znaleźć pracę tylko jako sprzątaczka, choć i to w bardzo ograniczonym zakresie . Skoro córka autora za chwile będzie pełnoletnia wiec chyba za rok pisze maturę, podczas gdy w szkole można bawić się we wszelkie dys, życie dorosłe już tego nie akceptuje i może warto spojrzeć troszkę dalej niż najbliższy rok.
                  • aka10 Re: poprawka 06.03.12, 16:52
                    pade napisała:


                    Zrobią jej badan
                    > ia na pamięć długo i krótkotrwałą, test inteligencji, i inne takiesmile Testy trwa
                    > ją 2-3 dni po 2-3 godziny, a więc dziecko przebadane jest bardzo dogłębnie.

                    Święta racja. Zacznij od badan pamięci. Prawdopodobnie na tym się skończy.
                    • joxanna I co jeśli badania wykażą że pamięć jest faktyczni 06.03.12, 20:29
                      e kiepska? Z ciekawości pytam. Czy są jakieś metody, żeby ją poprawić w takiej sytuacji?
                      • pade Re: I co jeśli badania wykażą że pamięć jest fakt 06.03.12, 21:15
                        są, m.in. mnemotechniki
                • asia_i_p Re: poprawka 06.03.12, 19:36
                  Jeżeli mając wzory rozwala zadania z matematyki na dobry i bardzo dobry, to problem nie tkwi w ograniczonych możliwościach intelektualnych. W liceum bardzo często na sprawdzianach dopuszcza się tablice z wzorami (tak jak na maturze), uczeń ma umieć z nich skorzystać. I w takich warunkach pół mojej byłej klasy miało dostateczny, kilka trójek i czwórek, okazjonalnie jakaś piątka, a reszta dopuszczające albo i to nie. Przeciętnie bystrzy młodzi ludzie. Poza tym niemożliwe jest stworzenie zwięzłego klarownego i poprawnego tekstu przy problemach ze sprawnością intelektualną.
        • saskia123 Re: bardzo zła pamięć (długie) 05.03.12, 22:40
          To nie musi być klasyczna dysleksja. Rodzajów dysfunkcji jest od groma i trochę. Po prostu trzeba dziewczynę solidnie przebadać. Nawet jak się okaże, że po prostu taki jej urok, to przynajmniej będziecie wiedzieć na czy się stoi, ale nie sądzę.
          Może z tymi terminami trochę przesadziłam. Nie wiem skąd jesteś, zleży od miasta. Ja w Krakowie czekałam 4 tygodnie. Nie sądzę, żeby wiek miał znaczenie, przynajmniej w czasie gdy jest uczennicą, ale wypytaj.
          Ja jestem bardzo sceptycznie nastawiona do psychologów, ale problem z którym poszłam do poradni okazał się rozwiązywalny w banalnie prosty sposób. Krótkie i łatwe, choć systematyczne ćwiczenia przez miesiąc zdziałały cuda.
          • fan.dorin Re: bardzo zła pamięć (długie) 06.03.12, 00:15
            Wielkie dzięki, z tej rady na pewno skorzystałem. Myślałem, że już za późno na poradnie, ale spróbujemy.
            • fan.dorin * 06.03.12, 00:16
              Powinno być oczywiście: "skorzystamy", jestem już zmęczony.
              Szkoda, że na tym forum nie ma opcji edycji postów.
            • mami7 Re: bardzo zła pamięć (długie) 06.03.12, 09:34
              wszelkie dysfunkcje-dyslekcje to nie tylko klopoty z ortografia wlasnie.
    • pyzzi Re: bardzo zła pamięć (długie) 06.03.12, 22:54
      A może neurolog?
      Moja znajoma miała problemy z pamięcią i koncentracją i dostała skierowanie na tomografię głowy i testy pamięciowe u psychiatry. U niej był to wynik długotrwałego stresu i skończyło się na tabletkach, ale przynajmniej wszystko neurolog sprawdził.
Pełna wersja