co mam zrobic?jak sie zachowac?

06.03.12, 09:39
witajcie,pisze poraz pierwszy i to z takim problemem:
wczoraj dowiedzialam sie od jednej mamy z mojego syna klasy,ze moj syn pokazywal kolezankom swoje przyrodzenie.Zwalilo mnie to z nóg.Znam swoje dziecko,wiem, że jest lobuziak,żywy ale cos takiego mnie zamurowalo.Po lekcjach sam na sam wzialam go na spytki,najpierw wydalo sie,ze na w-f jak sie przebierali z chlopakami to przy sciaganiu spodni sciagnal rowniez bielizne i smiech na sali.To moglo sie zdarzyc.Oczywiscie wytlumaczylam,ze to nie sa zarty, zeby nie robilz siebie blazna ale przechodzac dalej,drazac temat podchodzilam co z tymi dziewczynkami,bo kolega przeciez by sobie z palca nie wyssal...No i ze kiedys jak bylo cieplo,nie pamieta juz,dawno jak byli na swietlicy to dwie kolezanki"zmusily" go tzn. chodzily za nim i meczyly zeby pokazal siusiaka....przy czym rozbeczal sie i mowil,ze nie chcial, ale go meczyly i njudzili i ...pokazal....MNie zmrozilo...
Od razu zadalam pytanie czemu nie poszedl do pani z tym problemem, no wiec ze nie chcial wyjsc na skarżypytę...a czy jesli ktos by mu kazal kogos zbic to tez by to zrobil?NIE...

Nie miesci mi sie to w glowie...spokojnie mu tlumaczylam...ale boje sie co dalej?

On ma siostre, ma 8 lat...nie krepuja sie siebie, z reszta lubi kolezanki, bawi sie z nimi na przrwach, nie ma problemow w nawiazywaniu kontaktow ale jest podatny na wplywy i lubi imponowac...czy to jest powodem?

Co mam zrobic z tym problemem?
    • mamusia1999 Re: co mam zrobic?jak sie zachowac? 06.03.12, 10:15
      no wiec takie mam dygresje: wg dzisiejszych standardow nazwalibysmy to pewnie molestowaniem seksualnym. czy to chlopiec pokazal sam z siebie, czy kolezanki go zmusily.
      ale jak siegne pamiecia wstecz, to w dziecinstwie tego typu ekscesy jednorazowo (=dopoki szydlo z worka nie wyjdzie) sie zdarzaja.
      moj najlepszy wtedy kumpel zamknal nas razem z innymi kolezankami i kolegami u siebie w mieszkaniu i wypuscil dopiero, jak mu kazdy przyrodzenie pokazal. w "nagrode" (nasi rodzice sie przyjaznili) rodzice zamkneli sie z nim w jego pokoju i sie rozebrali, zeby sobie ogladnal co go interesuje - fakt, wtedy spa, sauny i inna golizna na porzadku dziennym nie byla. ale w pogadance okazalo sie, ze on chcial glownie wiedziec czy wszyscy maja tak samo.

      moja Mloda miala 3 latka i przy okazji leczniczych nasiadowek obgadalysmy nomenklature: pochwa, srom, cewka moczowa, odbyt. zaraz nastepnego dnia zawolala na placu zabaw kolege do sikania : Julian, popatrz, ja tu mam pochwe!
      nie padlam trupem tylko wyjasnilam, ze pogadanki z mama to jedno, ale pochwa bardzo prywatna i sie ja chowa.

      moja rada: mysle, ze twoja interwencja wystarczy, zajarzyl pewnie, ze naruszyl granice intymnosci i dobrego smaku lub, ze naruszono jego intymnosc i ma sie bronic.

      tak juz jest z presja grupy: przewaznie zmusza nas "tylko" do zachowan socjalnych, czasami sa to jednak takie "wykwity". dziecko moze jeszcze czasem byc na tyle niedojrzale, ze podda w niewlasciwym punkcie. mysle, ze juz wyprostowalas kwestie. mozesz powtorzyc, ze nikt nie ma nigdy prawa ogladac, dotykac go w sposob, ktory jest dla niego nieprzyjemny. nikt go nie moze zmuszac. a on nikogo nie moze czestowac widokami.
Pełna wersja