jak ukarać albo co zrobić

08.03.12, 14:09
Czy można wymagać od dziecka w I klasie (posłanego jako 6 latek) żeby pamiętało, że ma dać paniom kwiatki i czekoladki na dzień kobiet?
Chodzi o panie, które przychodzą na III i IV lekcję.

Dziecko dało czekoladki, a kwiatki zostały pod ławką.
Jak się zorientował, że nie dał -pań już nie było, więc dał koleżankom.

    • canuck_eh Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 14:17
      Za co karac?Dal czekoladki.Kwiatki zostaly zapomniane, pani sie ulotnila, to co mial zrobic?Wywalic?Rozdal kolezankom i ladnie sie zachowal.Kolezanki nie musialy wiedziec ze to bylo dla pan i szafa gra.Wez nie przesadzaj.Za co chcesz 6latka karac.Ze kolezankom dal kwiatki.Wezmie i ci za rok powie zebys sobie sama szla i dawala kwiatki.Zapomnial, zgamonil sie, ale przynajmniej kolezanki w klasie sie fajnie poczuly i szafa gra.
      • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 14:24
        No właśnie z jednej strony nie mam sumienia go karać (nota bene kara to byłby 1 dzień bez X-boxa), a z drugiej ponieważ jest bardzo zapominalski i roztrzepany - kilka razy mu powtarzałam o tych kwiatkach i on na głos powtarzał co ma dać której pani sad
        A i tak zapomniał sad

        Jeśli nie będzie kary, to będzie pewne przyzwolenie dla jego zapominalstwa ... no i kasy szkoda, a z drugiej - to w końcu jeszcze dziecko ...

        Pytam o wasze opinie, bo sama nie wiem co o tym myśleć sad
        • angazetka Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 14:46
          > Jeśli nie będzie kary, to będzie pewne przyzwolenie dla jego zapominalstwa ...

          Bezduszna jesteś. Dzieciak się fajnie zachował, kwiatki się nie zmarnowały, kasy nie szkoda (chyba że się chciałaś bardziej paniom podlizać i to cię boli). Nie ma za co go karać.
        • budzik11 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 17:10
          luska1973 napisała:

          > Jeśli nie będzie kary, to będzie pewne przyzwolenie dla jego zapominalstwa ...

          O rany... chcesz ukarać dziecko, bo zapomniało o jakichś głupich kwiatkach (swoją drogą to obciach startować do pani z czekoladkami i kwiatkami)? Myślisz, że on to specjalnie zrobił i jak go ukarzesz, to następnym razem będzie pamiętał? Przecież zapomnienie o czymś to nie jest coś, co można kontrolować - to się robi niechcący. Gdyby mój syn zapomniał o kwiatkach dla pani (chociaż nie zapomni, bo nigdy go nie zmuszę do wręczania takowych) to najwyżej zaśmiałabym się, roztrzepałabym mu fryzurę ze słowami "Ej, mała gapo".
          • mamusia1999 Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 10:48
            najbardziej pc byloby jednak tylko poczochrac te wlosy wink "ej mala gapo" to juz komentarz, dezaprobata, programowanie na przyszlosc.
        • asia_i_p Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 20:35
          Zapominalstwo to nie jest kwestia złej woli - i przyzwolenie tu nie ma nic do rzeczy. Gdyby miało, na pewno nie pozwoliłabym sobie wczoraj zapomnieć, że Chirurdzy są o 21-szej a nie o 22-giej.
      • andaba Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 14:24
        Mądre dziecko. Siebie ukaraj za idiotyczne pomysły.
    • igajos Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 14:27
      Ja bym się za bardzo nie czepiała. Pamiętał o czekoladkach i dobrze. Kwiatki trafiły do koleżanek - fajnie sobie poradził.
    • zuzanka79 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 14:35
      Ty poważnie chcesz dziecko ukarać bo zapomniało uncertain Współczuję. Tobie .
      Nigdy o niczym nie zapomniałaś?
      • zuzanka79 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 14:42
        I jeszcze ,
        idąc twoim tokiem myślenia Jeśli nie będzie kary, to będzie pewne przyzwolenie dla jego zapominalstwa ... [ moje dziecko powinno mieć karę wieczną na wieki wieków, bo ciągle o czymś zapomina.
    • marcin.slawski Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 14:38
      Ja obstawiam, że kwiatki od początku miały trafić do koleżanek wink
      Fajnie sobie poradził smile
      • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 14:52
        Dla koleżanek miał czekolady smile

        A paniom nie miał się podlizać, ale wyszło niefajnie, bo pani z I lekcji dostała i kwiaty i czekoladki, a panie z lekcji III i IV - tylko czekoladki sad

        Generalnie macie wszyscy rację, ale jakoś go muszę dopingować do pamiętania o pewnych rzeczach. Mam mu strzelić pogadankę o odpowiedzialności czy co?
        • andaba Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 14:59
          Niefajne to są dzieci które przy byle okazji lecą do pani z czekoladkami i kwiatkami. Tzn raczej rodzice tych dzieci, dzieci takich głupich pomysłów nie mają. Ciekawe ile dzieci z klasy przyniosło kwiatki i jeszcze czekoladki.
          Teraz to przeszło bez echa, bo mały i jeszcze się fajnie z tymi kwiatkami zachował...
          • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 15:08
            Jeśli masz jakiś problem z Dniem Kobiet to nie znaczy, że wszyscy mają.
            W syna szkole obchodzi się taki dzień - tzn. kto ma ochotę, ten obchodzi.
            Panie czekoladkami dzielą się z uczniami i jest fajnie.

            Nie wiem jakie jeszcze święta zaliczasz do byle okazji, bo mój syn "leci" tylko ten jeden raz w roku. Na Dzień nauczyciela jest składka od całej klasy i przeważnie życzenia składają dziewczynki.
          • matizka Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 15:09
            jakby czekoladki zjadł; a kwiatki dał to bym się martwiła

            • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 15:12
              Czekoladkami cała klasa objadała się od I lekcji, bo panie częstują dzieci jak już napisałam smile
            • asia_i_p Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 20:36
              Ja chyba nawet wtedy nie - zaczęłabym się martwić, gdyby zjadł kwiatki.
        • mama_kotula Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 08:36
          luska1973 napisała:
          > A paniom nie miał się podlizać, ale wyszło niefajnie, bo pani z I lekcji dostał
          > a i kwiaty i czekoladki, a panie z lekcji III i IV - tylko czekoladki sad

          No dramat po prostu i co ludzie powiedzą?! No i panie na pewno się obrażą i będą go szykanować.
          Ogarnij się nieco.

          > Generalnie macie wszyscy rację, ale jakoś go muszę dopingować do pamiętania o p
          > ewnych rzeczach. Mam mu strzelić pogadankę o odpowiedzialności czy co?

          Naprawdę uważasz, że to jest sprawa o którą warto kruszyć kopie i robić dziecku wykład?
          Ja bym na twoim miejscu dziecko pochwaliła, że dał kwiatki koleżankom, a nie np. wyrzucił czy przyniósł do domu.
          To jest małe dziecko, do diabła, to jest 6-latek. Weź ty się w czoło stuknij porządnie.
        • jakw Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 19:27
          luska1973 napisała:

          > A paniom nie miał się podlizać, ale wyszło niefajnie, bo pani z I lekcji dostał
          > a i kwiaty i czekoladki, a panie z lekcji III i IV - tylko czekoladki sad
          Przynajmniej nie musiały transportować kwiatków do domu wink

          > Generalnie macie wszyscy rację, ale jakoś go muszę dopingować do pamiętania o p
          > ewnych rzeczach. Mam mu strzelić pogadankę o odpowiedzialności czy co?
          Ale jeśli to nie była jego oddolna inicjatywa to dlaczego miałby być odpowiedzialny za dystrybucję kwiatków? Zresztą imho bardzo fajnie, że rozdał kwiatki koleżankom.
      • jakw Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 20:04
        marcin.slawski napisał:

        > Ja obstawiam, że kwiatki od początku miały trafić do koleżanek wink
        > Fajnie sobie poradził smile
        W sumie chody u koleżanek to nawet praktyczniejsze niż chody u koleżanek.
    • annes67 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 15:07
      pogięło tu kogoś? (..)dobrze dzieciak zrobił,...lizuzostwa go uczysz?
      u nas tez jest taka mamuska co to zawsze synka wypromuje ,obleśne.
      rozumiem ze dzien kobiet ,ale to jeszcze dzieciak, pomysł był twój to lec i sama dawaj te czekoladki.
      • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 15:10
        Możesz wyjaśnić o co chodzi z tym lizusostwem?
        Jakie promowanie synka?
        U was w szkołach nie obchodzi się Dnia Kobiet?
        • annes67 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 15:46
          u nas w szkole nie ochodzi si e w ten sposób dnia kobiet.
          pani powiedzila dzieciom ze bedzie taki dzien by ubrac sie w kokardki i chłopcy dla dziewczyn robia laurki. potem losowo dziewczyny je dostały.
          widzialam ze jedna mam dala dużą czekolade plus kwiatki( to ta o której pisze) inna dala mini tulipanka.
          wiesz , ta mama właśni e przy każdej okazji przymila si e pani. starszego syna tak wręcz przeprowadziła przez całą edukację ( teraz ma 18 l;at).
          małego promuje od przedszkola
          .on zawsze musi byc pupilkiem pani, juz ona to kupuje prezentami i ogólnie wchodzeniem w d...
          wiesz, po prostu po co się wychylać-przymilać ?
          mały kwiatuszek, byłby jeszcze w miare- taki symbol , ale w tymi czekoladkami to juz przegięlaś.

          juz czekoladki moga byc odczytane jako łapówka, forma przekupstwa.
          czy pomyslalas ,ze to dla dzieciaka krępujace.?
          dzien kobiet był hucznie odbchodzony za komuny, były ciastka i kawusie i prezenty małe.
          teraz sa inne czasy.

          ni e obraż się...ale tak mi sie z ta mamuska z mojej klasy skojarzyłas, dlatego tak odpisalam z grubej rury.
          rozumiesz juz coś?
          • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 16:09
            No widzisz to ja się chyba zatrzymałam w komunistycznych czasach niestety. I całe znane mi towarzystwo również.
            I pewnie dlatego nie wpadłam na to, że czekoladki to forma przekupstwa. Ciekawe czego chcą moi koledzy z pracy od których dostałam i ja i koleżanki masę czekoladek, kwiatków i śmiesznych upominków ...
            Aha i nie wyglądali na skrępowanych ...
            Ale to pewnie dlatego, że mieszkamy wszyscy na prowincji i nie dotarły do nas jeszcze feministyczne nurty zachowań.

            Wątek był raczej pytaniem czego można wymagać od dziecka w I klasie i czy wyciągać jakieś konsekwencje jeśli zawali, a dowiedziałam się, że podlizuję się pani ...

            Dziwny jest ten świat ...
            • angazetka Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 16:14
              Pytanie pomocnicze: ile dzieci w klasie dało pani kwiatki i czekoladki?
              • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 21:30
                Sądzisz, że pytałam syna KTO jeszcze dawał pani kwiatki z okazji Dnia Kobiet?
                Może jeszcze kazałam mu porównywać czy czekoladki były bardziej markowe niż jego, a kwiaty cięte czy doniczkowe???
            • jakw Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 19:59
              luska1973 napisała:

              > a dowiedziałam się, że podlizuję się pani ...
              Bo ta akcja kwiatkowo-czekoladowa dokładnie tak wygląda.
    • gaskama Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 15:12
      Wydaje mi się, że chcesz się pochwalić dowcipem i pomysłowością dziecka. A pytanie o karę dla 6-latka, że zapomniał dać kwiatki, to podpucha? Litości! Dzień bez X-Boxa??? Co będziesz robiła za kilka lat jak Ci odpyskuje? W dyby zakujesz?
    • gaskama P.S. Syn te prezenty to w imieniu całej klasy dal? 08.03.12, 15:14
      Czy uczysz wchodzenia w doopę od tak młodego wieku?
      • luska1973 Re: P.S. Syn te prezenty to w imieniu całej klasy 08.03.12, 15:20
        Przepraszam, ale w taki sposób nie zamierzam dyskutować, bo musiałabym odpisać złośliwie, a nie mam tego w naturze (przynajmniej od jakiegoś czasu).
        Innym osobom bardzo dziękuję za odpowiedzi na temat.
      • joanna_poz Re: P.S. Syn te prezenty to w imieniu całej klasy 08.03.12, 15:25
        gaskama napisała:

        > Czy uczysz wchodzenia w doopę od tak młodego wieku?

        jak Ci syn dziś da kwiatka z okazji Dnia Kobiet to tez to uznasz za wchodzenie w doopę czy jednak za miły gest?

        czy w daniu nauczycielce kwiatka/ nauczycielce trzeba się od razu doszukiwac podlizywania? interesu? nie mozna zwyklej bezinteresownosci?
        • joanna_poz Re: P.S. Syn te prezenty to w imieniu całej klasy 08.03.12, 15:26
          > czy w daniu nauczycielce kwiatka/ nauczycielce

          kwiatka/ czekoladki - mialo byc
        • gaskama Re: P.S. Syn te prezenty to w imieniu całej klasy 08.03.12, 15:29
          Zwykły kwiatek byłby ok. Ale czekoladki i kwiatek i zastanawianie się nad karą dla syna, który tylko część prezentu dał ... jestem ciekawa opinii. Zaraz założę swój wątek.
          • joanna_poz Re: P.S. Syn te prezenty to w imieniu całej klasy 08.03.12, 15:31
            no pomysl z karą jest głupi.
            ale nie ma się co doszukiwac od razu drugiego dna w daniu tych nieszczęsnych kwiatków i czekoladek.
    • scher Sześciolatki SĄ zapominalskie 08.03.12, 15:27
      Dziecko wyrośnie z tego, wystarczy krótko omówić sytuację. Kara wg mnie byłaby nieporozumieniem. I żadnych pogadanek o odpowiedzialności! Za małe dziecko.
      • luska1973 Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 08.03.12, 15:52
        Mam nadzieję, że wyrośnie, bo już nie raz brakuje mi siły sad

        Też mi się wydawało, że 6 latki (no teraz to już 7) mają prawo zapominać, ale co chwilę jestem upominana przez nauczycieli, że syn rozkojarzony, że ciągle czegoś zapomina itd. więc doszłam do wniosku, ze widocznie inne 6 latki tak nie mają i tylko mój syn ma z tym problemy, skoro tylko ja wysłuchuję uwag, a inne matki nie.

        Włącznie z tym, że zaczęłam żałować, że go posłałam wcześniej, ale skąd mogłam wiedzieć, jeśli opinia po "0" była jak najbardziej pozytywna.
        • verdana Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 08.03.12, 16:53
          To Ty masz problem, nie syn. Podejrzewam, ze wszystkie matki wysłuchują dokladnie tego samego - ze maja dbać, aby dziecko niczego nie zapominało i zachowywało sie jak dyrektor korporacji (matka w roli sekretarki).
          dzieci zapominają i będą zapiominały, bo sa dziecmi. Nie mogą sobie zapisać, bo jeszcze tak dobrze nie piszą. Mają, jak na ten wiek, za dużo rzeczy do zapamietania (zadanie ze s,.6 na matematykę, wiersz z polskiego, krepina , w środę nie ma pierwszej lekcji, strój od wf-u do prania, klasowka w czwartek. Tego nie zapamięta zadne dziecko, no, prawie żadne, tak jak nie bedzie czytało Hegla. Bo to nei ten wiek. paniom, ktore wymagaja, aby 6-latek nieczego nie zapominał, kweiatki i czekolada sie nie należąsmile
          Twoje dziecko poradziło sobie bardzo dobrze, rozwiązało sprawę, wykazało inicjatywę. To jest coś, co powinnas usilnie promować, bo tylko to pozwala człowiekowi rozwiązywać problemy - a nie bierne posłuszeństwo. Co powinnaś zrobić. Powiedzieć "Jestem dumna, ze tak dobrze sobie poradziłeś z tymi zapomnianymi kwiatkami, ze się nie zmarnowały". Naprawdę.
          • luska1973 Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 08.03.12, 17:50
            No kiedy właśnie panie cały czas podkreślają, że inne dzieci pamiętają i tylko mój syn nie sad
            Verdana powiem Ci, że miałam dokładnie takie myśli, że może nie powinnam nic kupować, ale z drugiej strony zastanawiałam się czy to nie będzie takie "na złość" typu: krytykujecie mojego syna, to wam nie da kwiatków. I stwierdziłam, ze to dziecinne.
            A może faktycznie zaczęłam wierzyć, że syn to same problemy ...
            Może przeszłabym nad tym do porządku dziennego gdyby nie to, ze 10 razy powtarzałam mu żeby nie zapomniał (pewnie napiszecie, ze za dużo i to będzie prawda).
            • verdana Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 08.03.12, 19:42
              Panie to mowią WSZYSTKIM matkom chłopców. No, może prawie wszystkim... I xle to rozumiesz, nie dziecko panie oskarzają, tylko Ciebie - ze nie pilnujesz, nie robisz za dziecko, nie pakujesz kazdej kredki itd.
              Szesciolatek to małe dziecko. Dzień jest nietypowy, dużo się dzieje, ma prawo zapomnieć. Dzieci w tym wieku nie mają jeszcze swiadomej uwagi - nie potrafią, jak dorośli powiedzieć sobie "to muszę zapamiętać" i pamiętać. Dziecko, niezalaznie od woli, zapomina. Nie ma za co go karać - bo zostaje ukarane wyłącznie za bycie szesciolatkiem.
              Szczerze? Mysle, ze z Twojego syna będziesz miała prawdziwą pociechę. Takie załatwienie sprawy świadczy i o inteligencji i o zaradności i o twórczym rozwiązywaniu problemow.
              Ps. Pociecha z dziecka NIE oznacza dobrych ocen w szkolesmile
              • luska1973 Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 08.03.12, 21:44
                Nigdy w życiu nie wymagałam od syna dobrych ocen. Podkreślam bez przerwy, że uczy się tylko i wyłącznie dla siebie. Jeśli czasami ma totalnego lenia, a wiem, że dużo zadane, to nie ukrywam, ze używam podstępów, ale w życiu nie wymagałam dobrych ocen. Może też dzięki takiemu nastawieniu nie przeżywał zbytnio jedynek wstawionych za brak zadania czy brak materiałów na prace plastyczne, chociaż na co dzień jedzie na 4 i 5.

                Przyznam, że bardzo terapeutyczny zrobił się dla mnie ten wątek smile
                Z synem porozmawiałam, powiedziałam że mi przykro, że zapomniał i że paniom byłoby miło gdyby dostały te różyczki, ale skoro się ucieszyły z samych czekoladek, to fajnie że zrobił przyjemność również koleżankom.
                Przed snem zapytałam czy jest zadowolony z dzisiejszego dnia. Powiedział, że bardzo, ale byłby bardziej gdyby nie zapomniał i że za rok sobie zapisz, bo już będzie umiał dobrze pisać.

                Kary nie ma.
                Fajnego mam syna.
                Dzięki.
              • mama_kotula Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 09.03.12, 08:42
                verdana napisała:

                > Panie to mowią WSZYSTKIM matkom chłopców. No, może prawie wszystkim... I xle to
                > rozumiesz, nie dziecko panie oskarzają, tylko Ciebie - ze nie pilnujesz, nie r
                > obisz za dziecko, nie pakujesz kazdej kredki itd.

                O, to to.
                Ja dostaję regularnie - i to już w drugiej klasie - uwagi typu "proszę spakować dziecku nożyczki". Od jakiegoś czasu odpisuję twardo "proszę dopilnować, aby syn zapisał informację o tym, że ma spakować nożyczki". To on jest uczniem, a nie ja. O ile nie będzie w stanie zapamiętać wszystkiego - bo jak słusznie zauważyła Verdana, nie jest dyrektorem korpo i nie ma sekretarki - to od tego ma zeszyt, by sobie zapisał i od tego jest nauczyciel, by tego zapisania dopilnował. Jak ma zapisane, nie ma problemu z pakowaniem plecaka i pamiętaniem o zadaniach, przyborach itp.
            • morekac Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 09.03.12, 01:05
              >No kiedy właśnie panie cały czas podkreślają, że inne dzieci pamiętają i tylko mój syn nie sad
              Wierzę, że tak mówią - to taka strategia na przerzucenie odpowiedzialności na rodziców, natomiast nie wierzę, że tylko jedno dziecko nie pamięta. Lepiej sprawdź, czy to nie jest stały tekst, puszczany każdej mamie... Być może, tekst o przypilnowywaniu dziecka byłby słuszny, gdybyś to ty dostawała informację, co dziecko ma przynieść. A pewnie dostaje ją niepiśmienny 6-latek...

              u nie przeżywał zbytnio jedynek wstawionych za brak zadania czy brak materiałów na prace plastyczne
              U szkole córek pierwszoklasiści (a wówczas były to praktycznie wyłącznie 7-latki) wklejali sobie w dzienniczki kartki od pani, co jest dodatkowo do przyniesienia na plastykę czy inne zajęcia i nauczycielki nie wstawiały jedynek czy też sad dzieciom. Już nie mówiąc o tym, że podstawowe przybory plastyczne były po prostu w szkole.
              Reasumując: twój syn nie jest bardziej zapominalski od innych, ma tylko po prostu jakieś mniej rozgarnięte panie za nauczycielki.
            • jakw Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 09.03.12, 20:16
              luska1973 napisała:

              > No kiedy właśnie panie cały czas podkreślają, że inne dzieci pamiętają i tylko
              > mój syn nie sad
              Mhm, a innym mówią to samo. To stara taktyka nauczycielska.

              > A może faktycznie zaczęłam wierzyć, że syn to same problemy ...
              To może zmień szkołę/panie

              > Może przeszłabym nad tym do porządku dziennego gdyby nie to, ze 10 razy powtarz
              > ałam mu żeby nie zapomniał (pewnie napiszecie, ze za dużo i to będzie prawda).
              Trzeba mu było dać jeden symboliczny kwiatek dla wychowawczyni i pewnie nie byłoby sprawy.
            • yula Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 10.03.12, 10:30
              Luska, moja córka dostaje peany pochwalne od pani, poza jedną rzeczą-zapominalstwo, szczególnie odrabiania lekcji i oddawania informacji od pani, ostatnio znalazłam w plecaku karteczkę z wynikami za półroczesmile Więc nie tylko chłopcy są roztrzepani i zapominalscysmile A pani wytrzymała całe półrocze z mówieniem o jej zapominaniu ale w końcu nie wytrzymała smile Tzn. że pani uważa że pierwszaki same powinny uczyć sie organizować swoje sprawy.
        • scher Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 08.03.12, 21:36
          luska1973 napisała:

          > Też mi się wydawało, że 6 latki (no teraz to już 7) mają prawo zapominać, ale co chwilę jestem
          > upominana przez nauczycieli, że syn rozkojarzony, że ciągle czegoś zapomina

          Nauczycielka mojego syna to jedna z lepszych nauczycielek KZ w Polsce. Nigdy nie powiedziała nam złamanego słowa na temat zapominania. Przeciwnie. To ona pracowała z dzieckiem. Kiedy tłumaczył, że czegoś nie ma, bo mu "mama nie spakowała", mówiła: to ty jesteś uczniem, to ty masz pamiętać. I tyle. Nie karała, czekała, aż dziecko dojrzeje. Jej postawa przyniosła efekty.
        • canuck_eh Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 09.03.12, 00:43
          Nie do konca.
          Wydaje polecenia synowi - idz na gore i sie przebierz, przynies mi agende do podpisania i jak masz zadania domowe do sprawdzenia co masz , poczytaj ksiazke, pocwicz pianino.Odmaszerowac.
          Przychodzi za jakies pol godziny.NIe przebrany z czyms w rece.Pytam gdzie agenda, czy pocwiczyl na pianinie, czy poczytal ksiazke i czy przyniosl mi do sprawdzenia co ma zadane i dlaczego nie przebral sie.A co mialem to zrobic?Jak sie pozniej okazalo mojemu synowi trzeba wydawac polecenia jedno na raz.Czyli jak ja chce by zrobil 3-4 to nie ma zmiluj sie - idz sie przebierz.Wykonac.Przynies agende - wykonac.Pocwicz na pianinie - wykonac itd itp.Byc moze u Twojego syna to samo.Zapominalski ?Moze zapominalski a moze tez i podekscytowany byl , dal czekoladki a kwiatki wylecialy z glowy.Jedyne co ci pozostaje to rozmawiac , przypominac przed jakimis takimi zdarzeniami.Jak pare razy mu sie omsknie, a jak mu sie omsknie na czyms na czym mu zalezy to bedzie sie jeszcze bardziej staral.Nie ma co karac zapominalstwa.
          A komentarze o jakims lizusostwie to sa nie na miejscu tutaj.Dzieciak przyniosl czekoladki i kwiatki do szkoly na Dzien Kobiet a wy tu ze sie podlizuje.Dla mnie podlizywaniem i wlazeniem do d..py jest jak w szkole ustalone jest wreczanie wspolnego bukietu na Dzien Nauczyciela to znajdzie sie jeden czy dwojka ktorzy sami przyleza i wreczaja osobno.
          • luska1973 Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 09.03.12, 08:13
            Canuck_eh dzięki za podpowiedź z tymi pojedynczymi poleceniami czy przypomnieniami. Faktycznie może zbyt wiele rzeczy na raz zlewa mu się w całość taką, że w efekcie nie pamięta o żadnej. Zastosuję twój sposób smile

            A co do pozostałych powyższych wypowiedzi ... z przykrością muszę stwierdzić, że nauczycielki to się synowi nie udały niestety sad
            Pocieszam się, że może jak przejdzie NZ to się zmienią na lepsze.
            Tak, że przy różnych przytykach do nauczycieli jak grupy zawodowej - jeśli wasze dzieci mają fajne nauczycielki to doceńcie to, bo jak widać nie wszyscy dobrze trafili.

            PS. Tylko proszę mi teraz nie pisać jaką szkołę wybrałam dla dziecka, bo jedyną alternatywą była prywatna z czesnym 800 zł.
            • mama_kotula Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 09.03.12, 08:46
              luska1973 napisała:

              > PS. Tylko proszę mi teraz nie pisać jaką szkołę wybrałam dla dziecka, bo jedyną
              > alternatywą była prywatna z czesnym 800 zł.

              Huhuhuhu.
              Moje dziecko chodzi do prywatnej z czesnym 8 stówek, a wychowawczyni i tak uprawia cudowną spychologię wszystkiego na rodzica. A wuefistka mówi do dziecka "jak jeszcze raz weźmiesz zabawkę na stołówkę, to ci ją zabiorę i wyrzucę w śnieg". Tadaam.
              Tak, że ciesz się, bo może trafiłaś lepiej niż ja tongue_out
              • luska1973 Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 09.03.12, 09:29
                Moje chodzi do państwowej właśnie dlatego, że jedyną alternatywą była prywatna z czesnym na które mnie po prostu nie stać.

                Pani nie wymaga żebym coś synowi pakowała, wręcz wytyka robienie czegoś za dziecko uważając, że wszystko powinien robić samodzielnie.
                Na prośbę żeby dopilnowała na lekcji żeby zapisał co ma przynieść następnego dnia stwierdziła, ze ona mówi i dzieci zapisują (wnioskuję, że wszystkie poza moim synem) i gdyby chciała sprawdzać czy wszystkie zapisały zajęło by jej to pół lekcji, więc ja mam pracować nad synem żeby zapisywał.
                • mama_kotula Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 09.03.12, 09:37
                  Cytat
                  Na prośbę żeby dopilnowała na lekcji żeby zapisał co ma przynieść następnego dnia stwierdziła, ze ona mówi i dzieci zapisują (wnioskuję, że wszystkie poza moim synem) i gdyby chciała sprawdzać czy wszystkie zapisały zajęło by jej to pół lekcji, więc ja mam pracować nad synem żeby zapisywał.


                  Proponuję uświadomić panią, że są to dzieci 6-7-letnie, niektóre z nich nie piszą zbyt dobrze i szybko. A ty nie jesteś w szkole i nie jesteś w stanie przypilnować syna, aby zapisał.
                  I że bardzo dobrze w innych szkołach sprawdza się system wlepek od nauczyciela - nauczyciel drukuje co jest potrzebne i dziecko wlepia to do zeszytu korespondencji/przedmiotowego.

                  Nie wierzę, że wszystkie dzieci zapisują.
                  • luska1973 Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 09.03.12, 10:33
                    Myślisz, że nie próbowałam?

                    Pani jest niereformowalna niestety sad((
                    Inne dzieci zapominają ale raz jedno raz drugie, a mój syn notorycznie (przynajmniej wg pani).
                    • canuck_eh Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 10.03.12, 15:52
                      I tu jest tragedia w Polsce ze nie mozna nic zrobic z nauczycielem.
                      Moze sie powtorze.te mamy ktore sa staymi bywalczyniami juz znaja historiesmile
                      Ale kilka wyskokow idiotki nauczycielki mojego syna spowodowalo to ze sie wkurzylam i poprosilam o spotkanie z dyrektorem , pedagogiem i owa nauczycielka.Rozmawiajac z pedagogiem mowilam ze jestem juz tak wkurzona idiotycznym zachowaniem owej nauczycielki ze teraz jest to ostatni krok i jak sie nic nie zmieni to skarga pojdzie do school board i teachers collage na owa nauczycielke, ktora nie stosuje sie do wytycznych jakie ma moj syn w papierach.Malo tego jest szybka do karania go za byle co.Ostatnio kazala mu stac 25 min bo powiedzialo mu sie cos troszeczke za glosno w klasie mimo ze cala klasa mowila glosno i uspokaja klase.Rozumiem ochrzanic, nawet postawic do kata, ale na 25 min?Dzieciak przyszedl do domu i narzekal na bol kregoslupa i bol glowy.Nie omieszkam o tym wspomniec niebawem..
                      Jak ja tej kobiety niecierpie.
                      Tutaj mozna i jest realne usuniecie nauczyciela ze szkoly jak jest dosc sporo skarg na niego.Szkoda ze tego w Polsce nie mozna zrobic, oj szkoda.Kazdy nauczyciel szedlby z zupelnie innym nastawieniem do pracy
                • morekac Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 09.03.12, 11:46
                  gdyby chciała sprawdzać czy wszystkie zapisały zajęło by jej to pół
                  > lekcji, więc ja mam pracować nad synem żeby zapisywał.
                  Powiedz, że jak ci zapewni sprzęt do zdalnego sterowania dzieckiem z twojej pracy, to możesz dopilnować, żeby zapisywał na jej lekcjach wink
                • jakw Re: Sześciolatki SĄ zapominalskie 10.03.12, 10:43
                  W I klasie starszej (już parę ładnych lat temu), w 7-latkach, pani wklejała dzieciom karteczki z info że trzeba przynieść coś niestandartowego. Podstawowe przybory plastyczne dzieci miały w szafkach.
          • scher To też typowe 09.03.12, 08:13
            canuck_eh napisała:

            > Jak sie pozniej okazalo mojemu synowi trzeba wydawac polecenia jedno na raz.

            Jedno polecenie na raz. To też typowe dla tego wieku.
            • verdana Re: To też typowe 09.03.12, 08:16
              I dla tej płci, niezaleznie od wiekusmile
              • scher Re: To też typowe 09.03.12, 10:47
                verdana napisała:

                > I dla tej płci, niezaleznie od wiekusmile

                Coś w tym jest smile
                Mężczyzna lubi skupić się na jednym naraz. Kobiety jednocześnie wykonują tysiące czynności smile
                • mama_kotula Re: To też typowe 09.03.12, 10:48
                  scher napisał:
                  > Coś w tym jest smile
                  > Mężczyzna lubi skupić się na jednym naraz. Kobiety jednocześnie wykonują tysiąc
                  > e czynności smile

                  Ranyboskie jestem mężczyzną. I moja córka też. Laboga, laboga wink
                  • hankam Re: To też typowe 09.03.12, 21:36
                    A synowie?
                    • mama_kotula Re: To też typowe 10.03.12, 10:06
                      hankam napisała:

                      > A synowie?

                      Syn. Sztuk 1. Zgodnie z tym, co pisze Scher, chciałby być kobietą i robić wszystko na raz, ale mu nie wychodzi wink

                      Druga córka najprawdopodobniej będzie kobietą - potrafi jeść i spać jednocześnie wink
                • jakw Re: To też typowe 09.03.12, 20:28
                  scher napisał:
                  > Mężczyzna lubi skupić się na jednym naraz.
                  Po prostu nie potrafi skupić się na więcej niż 1 rzeczy wink

                  >Kobiety jednocześnie wykonują tysiące czynności smile
                  Te tysiące to sztuk ze 2.

            • canuck_eh Re: To też typowe 10.03.12, 16:15
              Nie dla 10latkasmile
              Moj syn jest dyslektykiem i do tego ma lekkie zawiriwanie z koncentracjawink
    • asia_i_p Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 20:34
      Żartujesz?
      Trzeba pochwalić, że sobie tak twórczo poradził. Ja bym była dumna, że dziecko wpadło na taki udany pomysł, co z kwiatkami zrobić.
      • marghe_72 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 20:39
        asia_i_p napisała:

        > Żartujesz?
        > Trzeba pochwalić, że sobie tak twórczo poradził. Ja bym była dumna, że dziecko
        > wpadło na taki udany pomysł, co z kwiatkami zrobić.

        Miałam dokładnie to samo napisać.

        A kwiaty i czekolada to dla mnie przesada.

        Tak samo jak prezenty z okazji Bożego Narodzenia, Wielkanocy, imienin, urodzin tudzież dziesiątek innych okazji..
    • jotde3 Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 21:25
      luska1973 o....as wink za co karać ? dzieci zapominają . taka ich qurna natura .
      • bi_scotti Re: jak ukarać albo co zrobić 08.03.12, 22:49
        jotde3 napisał:

        > dzieci zapominają . taka ich qurna natura .

        Ja bym wrecz odwaznie powiedziala, ze LUDZIE zapominaja. Taka ich qurna natura tongue_out
        Kwiatki nie zwiedly, czekoladki sie nie zestarzaly pd lawka (gdyby byl totalny pech to moglyby tam przeciez zostac do 8 marca 2013 wink ) wiec szafa gra. C'mon, nigdy Ci sie nie zdarzylo czegos zapomniec? Mnie tak sie zdarza calkiem czesto i reszcie ludzi, z ktorymi mam do czynienia takoz. A nie mieszkam na Wyspie Slonia Trabalskiego tongue_out
        • kanga_roo Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 09:48
          a swoją drogą, może warto przemyśleć równiez sugestię tych forumek, które uważają, że delegowanie sześciolatka do pań z czekoladkami i kwiatami to włażenie tym ostatnim w d...
          - nie był to pomysł dziecka
          - nie był to prezent od dziecka
          - nie jest to standard
          ja czasem przekonuję starszaka, że fajnie byłoby kogoś obdarować. ale staram się, żeby był do pomysłu przekonany, żeby wykonał prezent sam (albo przynajmniej samo go wybrał), i staram się zorientować, czy w jego odczuciu nie bedzie to obciach (jeśli nie jest obciach w moim). tak więc panie otrzymywały czasem prezenty w formie laurek, obrazków czy kwiatków z krepy. na koniec przedszkola były to nawet kwiaty z kwiaciarni, ale wybrane przez starszaka.
          czekoladki mnie nie przekonują zupełnie.
          zaś co do kar, to autorka wątku prezentuje podejście, którego nie znoszę: ona jest sędzią, dziecko oskarzonym, któremu wymierza wymyślone przez siebie kary. to, że w tym konkretnym przypadku jednak dziecka nie ukarała, nie oznacza, że nie robi tego na co dzień.
          • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 10:31
            Nie będę po raz kolejny tłumaczyć wchodzenia w d... paniom.
            Przyjmijcie do świadomości, że widocznie żyjecie w innej rzeczywistości niż ja. W mojej - Dzień Kobiet obchodzi się i w pracy i w szkole i o zgrozo - na zajęciach pozalekcyjnych oraz np. w przychodni.
            Następnym razem jak wpadnę na matkę, która wchodzi ze swoim 3-latkiem trzymającym tulipana do pani doktor, to nie omieszkam uświadomić jej że:
            - to nie jest pomysł dziecka;
            - to nie jest prezent od dziecka
            - w cywilizowanym świecie to nie jest standard i generalnie wchodzi lekarce w d ...

            Aha ... a na co dzień stosuję oczywiście wiele kar wobec syna - głodzę go, nie daję picia, a jak mnie zdenerwuje to go wieszam za nogi.
            No i obowiązkowo raz w tygodniu zamykam na noc w piwnicy.
            Jak mi się jeszcze coś przypomni to napiszę.
            Zadowolona???

            PS. A tak mi dobrze szło z brakiem złośliwości sad((
            • annes67 Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 11:11
              co tak przeżywasz luska?

              uspokój się już ,odpusc....wyluzuj.
              ============0=0=0=080=0=0=0==========
            • kanga_roo Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 12:48
              ależ zrelaksuj się, nie wiem, dlaczego tak Cię irytują nasze komentarze, skoro jesteś w 100% przekonana o słuszności swojego postępowania.
              ani nie weźmiesz pod rozwagę, czy czekoladki mogły być odebrane, jako przejaw lizusostwa, ani czy zabranianie dziecku ulubionej zabawy jest właściwą reakcją na przewinienie (abstrahując od tego, że w opisywaniej sytuacji przewinienia zwyczajnie nie było).

              ps. opisane przez Ciebie "złośliwie" kary są tak samo sensowne, jak zabranianie zabawy, które stosujesz, niestety.
              • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 13:11
                Nie znam Cię, a tym samym nie mam zamiaru dyskutować o stosowaniu bądź nie kar wobec dzieci. Irytuje mnie przypisywanie mi pewnych właściwości, których nie posiadam, ale to jakby jest specyfika rozmów internetowych i wydawania osądów na podstawie "wydaje mi się, że...".
                Gdybym uważała, że dziecku należy się kara, to po prostu bym ją zastosowała (pewnie wybrałabym wiszenie głową w dół), a nie zakładała wątku na forum.
                Zadałam pytanie bo nie wiedziałam co zrobić. I wcale nie dostałam odpowiedzi na moje pytanie, ale zyskałam niezwykle ważną dla mnie świadomość, że moje dziecko nie jest ostatnią fajtłapą, a jego zachowania jest jak najbardziej stosowne do wieku.
                Szkoda tylko, że nie mogę tego wszystkiego wydrukować i pokazać nauczycielce smile

                I pozwolę się z Tobą nie zgodzić w kwestii zabraniania zabawy jak to określasz. Nie jest dla mnie zabawą gra na komputerze lub x-boksie. I owszem - zabraniam tak często jak tylko mam uzasadnienie żeby zabraniać (najchętniej to bym w ogóle wyrzuciła to dziadostwo z domu). Albo powiem inaczej - pozwalam "za zasługi". Taka jestem wredna matka.
                • kanga_roo Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 14:35
                  Ok, masz rację

                  Czy można wymagać od dziecka w I klasie (posłanego jako 6 latek) żeby pamiętało, że ma dać paniom kwiatki i czekoladki na dzień kobiet?

                  można wymagać, ale trzeba się liczyć z tym, że zapomni i tak.

                  ponieważ jest bardzo zapominalski i roztrzepany - kilka razy mu powtarzałam o tych kwiatkach i on na głos powtarzał co ma dać której pani
                  A i tak zapomniał


                  skoro wiemy, że jest zapominalski i roztrzepany, tym bardziej trzeba się liczyć z tym, że zapomni. może warto popracować nad technikami zapamiętywania? kwiatek narysowany długopisem na ręce załatwiłby sprawę, myślę.

                  Jeśli nie będzie kary, to będzie pewne przyzwolenie dla jego zapominalstwa

                  tej teorii nie łapię kompletnie, więc się nie odniosę

                  ... no i kasy szkoda

                  dzieciak rozdysponował kwiatki po swojemu, sama pisałaś, że były tanie, szkoda Ci nagle?

                  Pytam o wasze opinie, bo sama nie wiem co o tym myśleć

                  no i proszę, pytasz o opinię, otrzymujesz opinię, że stosujesz kary od czapki, i robisz focha smile
                • fogito Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 14:46
                  luska1973 napisała:

                  > I pozwolę się z Tobą nie zgodzić w kwestii zabraniania zabawy jak to określasz.
                  > Nie jest dla mnie zabawą gra na komputerze lub x-boksie.

                  Ale dla dziecka jest wink

                  I owszem - zabraniam
                  > tak często jak tylko mam uzasadnienie żeby zabraniać (najchętniej to bym w ogól
                  > e wyrzuciła to dziadostwo z domu).

                  A czy ktoś siłą zmusił Cię/Was do kupienia Xboksa?

                  Albo powiem inaczej - pozwalam "za zasługi".
                  > Taka jestem wredna matka.

                  A mój mąż mówi, że to ja jestem surowa big_grin Mój syn ma wiele zasług ale xboksa nie ma. I nagrodą jest tylko pochwała. Chyba muszę się nad sobą zastanowić.

                  A w temacie kwiatków... Brawo dla dziecka za super załatwienie trudnej sprawy. Mój syn ma 8 lat i bez przerwy coś gubi w szkole albo zapomina. Mam też męża w średnim wieku - też ciągle czegoś zapomina. I dlatego nie oczekuję, że dziecko będzie cyborgiem, bo żadne z nas nie jest.
                  • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 14:58
                    > A czy ktoś siłą zmusił Cię/Was do kupienia Xboksa?

                    Trudno przewidzieć przed zakupem, że się dziecko uzależni, a teraz sprzedać to byłoby bardziej drastyczne posunięcie niż jedno popołudnie w tygodniu bez grania.
                    • fogito Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 17:59
                      luska1973 napisała:


                      > Trudno przewidzieć przed zakupem, że się dziecko uzależni,

                      Dla mnie to byłoby oczywiste.

                      a teraz sprzedać to
                      > byłoby bardziej drastyczne posunięcie niż jedno popołudnie w tygodniu bez grani
                      > a.

                      Ale takie cuś może się przecież łatwo popsuć...
                    • canuck_eh Re: jak ukarać albo co zrobić 10.03.12, 16:37
                      Dzieci jeczaly o Wii.Maz optowal za PS3.Kiedys byla ekspozycja XBox'a, PS3 i Wii, dzieci sobie pograly na kazdej konsoli i stwierdzily ze PS3 wygrywa.Mysmy wyszli z zalozenie ze konsoli im nie kupimy - maja swoje pieniadze niech kupuja.Jedyne po co przyszly to ze nie maja na gre czy im kupimy .No to im kupimy gre.Zanim konsola zostala kupiona byla rozmowa - nie bedzie wysiadywania i grania, jak ladna pogoda - siedzicie na dworze, priorytet - zadania domowe i nauka.Jak pogoda parszywa , Ok nie ma sprawy, ale max 1-1.5 godziny.Konsola zostala kupiona.Na weekend dzieciaki graly dluzej, nie bronilam bo nowe.Teraz nie pamietam kiedy ostatnio graly.Chyba jak przyszedl ktos ze znajomych i to grali w PS Move.
            • agni71 Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 14:45
              luska1973 napisała:

              > Nie będę po raz kolejny tłumaczyć wchodzenia w d... paniom.
              > Przyjmijcie do świadomości, że widocznie żyjecie w innej rzeczywistości niż ja.
              > W mojej - Dzień Kobiet obchodzi się i w pracy i w szkole i o zgrozo - na zajęc
              > iach pozalekcyjnych oraz np. w przychodni.

              W naszej szkole Dzien Kobiet zostal uczczony w ten sposob, ze trojka klasowa zakupiła po kwiatku, które to kwiatki chlopcy dali dziewczynkom (u drugiej corki, zamiast kwiatków bylo po jakiejś bardziej wypasionej czekoladce), a panie dostały od całej klasy bukiet kwiatow. Podobnie jest z Dniem Nauczyciela czy zakończeniem roku. I moim zdaniem to świetne rozwiązanie. Ty cały czas nie rozumiesz, ze jakby czas takich indywidualnych prezentów, kwiatow itp. minął/mija i takie postepowanie jest właśnie widziane jako lizusostwo (rodzica, bo dziecko raczej nie wpada na takie pomysły). A jesli koniecznie chce sie równiez cos od siebie dac, to np. laurkę czy inne dziecka rękodzieło (o ile dziecko chce).
              • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 14:53
                Ty cały czas nie roz
                > umiesz, ze jakby czas takich indywidualnych prezentów, kwiatow itp. minął/mija
                > i takie postepowanie jest właśnie widziane jako lizusostwo (rodzica, bo dziecko
                > raczej nie wpada na takie pomysły).

                No przecież pisałam, że do wielkiego cywilizowanego świata nam daleko i u nas czas się zatrzymał na czasach komunistycznych.
            • jakw Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 20:12
              luska1973 napisała:

              > Przyjmijcie do świadomości, że widocznie żyjecie w innej rzeczywistości niż ja.
              Ale prawdopodobnie ty żyjesz w całkiem wyizolowanej rzeczywistości. Twierdzisz, że nie wiesz, ile dzieci przyszło obładowanych do szkoły stosem kwiatków i czekoladek - twierdzę, że niewiele. Gdyby było inaczej to pewnie byłabyś to w stanie zauważyć odprowadzając syna do szkoły.

              > W mojej - Dzień Kobiet obchodzi się i w pracy i w szkole i o zgrozo - na zajęc
              > iach pozalekcyjnych oraz np. w przychodni.
              W mojej kwiatki nauczycielom wręcza się w Dzień Nauczyciela.


              > No i obowiązkowo raz w tygodniu zamykam na noc w piwnicy.
              Jak z Xboxem to się nie liczy jako kara.
              • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 21:15
                Pisałam w innym wątku, że dzisiaj w luźnej rozmowie podpytałam syna czy inni chłopcy też coś pani/paniom dali i okazało się, że tak. Nie dopytywałam dokładnie co który dawał żeby nie budować jakiegoś rankingu w myślach syna. W szkole natknęłam się jedynie na chłopaków ze starszych klas z wiśniami w likierze pod pachą.
                Gdybym mu nic nie kupiła - nie wykluczone, że byłby jedynym w klasie, który "zapomniał" o dniu kobiet.
                • jakw Re: jak ukarać albo co zrobić 10.03.12, 09:23
                  luska1973 napisała:

                  > Gdybym mu nic nie kupiła - nie wykluczone, że byłby jedynym w klasie, który "za
                  > pomniał" o dniu kobiet.
                  Ale kupując nadmierne ilości kwiatków i czekoladek jest narażony na to, że będzie potem traktowany przez inne dzieci jako ten, który podlizuje się nauczycielom. I myślę też, że zapomnienie o kwiatkach nie wzięło się znikąd. Gdyby wszyscy stali w kolejce z kwiatkami to pewnie by sobie przypomniał, że te kwiatki ma.
                  • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 10.03.12, 10:05
                    Wątek dotyczył tego, ze sobie właśnie NIE PRZYPOMNIAŁ. I w zasadzie, to dobrze, że się dowiedziałam, że jak to okresliłaś "stał w kolejce" w zasadzie dzień później, bo to tym bardziej świadczy, że jest rozkojarzony do potęgi, że nie zajarzył, że mu czegoś brakuje.

                    I wcale mnie nie przekonałyście do obciachu, a już tekst o nadmiarze kwiatków mnie rozwalił smile
                    Skąd możecie wiedzieć jak te kwiatki wyglądały i ze były w nadmiarze?
                    Aha w umiarze ich liczba musiałaby się = 0, a że dziecko jako jedyny chłopak w klasie nie złożyłoby pani życzeń ...
                    No może ten batonik, który się pojawił gdzieś wcześniej byłby ok. Ale coś więcej .... olaboga co za skorumpowany dzieciak ...

                    Ta dyskusja nie dosyć, ze odbiegła od tematu, to jeszcze zaczyna przypominać dyskusję o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą, a tym samym staje się pozbawiona sensu.
                    Amen.
                    • jakw Re: jak ukarać albo co zrobić 10.03.12, 10:32
                      A inne dzieci dawały i kwiatki, i czekoladki? Jakby miał tylko kwiatki lub tylko czekoladki to by skojarzył, że coś ma i dałby to co miał. Tak skojarzył, że coś mu tam rodzicielka wcisnęła, znalazł czekoladki to dał czekoladki. Jakby miał tylko kwiatki to dałby kwiatki. Obarczając go koniecznością pamiętania i o kwiatkach, i o czekoladkach chyba masz zbyt wygórowane wymagania.
            • canuck_eh Re: jak ukarać albo co zrobić 10.03.12, 16:23
              luska opuszczasz sie - a gdzie codzienne manto?Nie powiesz mi ze dzieciak czegos nie zbroi.A jak nie zbroi to i tak mu sie nalezy.Chocby za to ze pobrudzi ciuchy albo je pogniecie - za to standardowo powinnas mu wlepic ze trzy pasy na goly tylek.Nie rozumiem dlaczego o tym nie napisalas.Bys sie wstydzila....
              Wogole zanim sie porzadnie obudzi to zdzielic przez glowe niech wie kto rzadzi w domusmile
    • jakw Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 19:22
      A to on wyszedł z inicjatywą kwiatka na Dzień Kobiet czy to ty chciałaś, żeby się podlizał?
      Jeśli to była twoja inicjatywa to trzeba było nie zdawać się na posłańca.
      • aka10 Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 19:35
        Co robia rodzice, ktorzy nie maja pieniedzy na kwiaty dla wszystkich pan?
        • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 19:40
          Dokładnie to samo co w przypadku składki dla wszystkich pań na Dzień nauczyciela, składki dla OSOBISTEGO dziecka na Mikołajki czy Dzień Dziecka lub też wyjazd do kina chociażby. To samo co w przypadku składki na Dzień Babci i Dziadka czy Dzień Matki organizowany przez szkołę, jak również w przypadku składki na komitet rodzicielski, z którego później te biedne dzieci mają dofinansowane wyjazdy - NIE PŁACĄ.
      • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 19:43
        Masz rację, za rok sama pójdę z tym kwiatkiem i poproszę o szóstki dla syna, a jak weźmie, a później i tak nie będzie ich wstawiać - przyjdę z reklamacją, albo powiem żeby oddała.

        • jakw Re: jak ukarać albo co zrobić 10.03.12, 09:20
          Nie z kwiatkiem, a z kwiatkami i czekoladkami. Oraz całą listą co komu dać.
        • annes67 Re: jak ukarać albo co zrobić 10.03.12, 09:26

          > Masz rację, za rok sama pójdę z tym kwiatkiem i poproszę o szóstki dla syna, a
          > jak weźmie, a później i tak nie będzie ich wstawiać - przyjdę z reklamacją, alb
          > o powiem żeby oddała.
          >

          jak z pierscionkiem zareczynowym. ni e wyszł to oddawaj.

          ze skrajnosci w skrajnosc,ale widze luska ze powoli ale zaczynasz kumać.
        • canuck_eh Re: jak ukarać albo co zrobić 10.03.12, 18:46
          O nie , kochana, ty to pierwszego dnia to popros nauczycielke zeby dala ci liste jakie prezenty za jakie oceny.Tak z grubej rury.Co sie bedziesz wysilac i wykosztowywac.Czarne na bialym.Bedziesz wiedziec - bukiet czerwonych roz - 6 jak w banku z polskiego, gozdziki w doniczce - masz zalatwiona matematyke,a jakies fikusne doniczkowe, albo ladne kwieciste to moze zalatwisz juz od razu ocene na swiadectwo na porocze.Nie ma co owijac w bawelne.Jak lizusostwo to lizusostwo.RZeczy nalezy nazywac po imieniu i sie tego nie obawiac.Powiedzialo sie A to teraz trzeba powiedziec Bwink
          • luska1973 Re: jak ukarać albo co zrobić 12.03.12, 08:22
            Tak właśnie zrobię smile
    • hankam Re: jak ukarać albo co zrobić 09.03.12, 21:27
      Naprawdę chcesz ukarać?
      Nie żartuj, sześciolatek, a nawet starsze dziecko ma pełne prawo być zapominalskie. Są jednostki nie zapominające i sa zapominające. Niezapominajki i zapominajki.
      Kara nic nie da. Na pewno i tak jest mu przykro. Raczej należy go pocieszyć. I świetnie zrobił, że dał kwiaty koleżankom. Na pewno się ucieszyły.
Pełna wersja