Spontaniczna nauka pisania i czytania

11.03.12, 11:07
Moj syn bardzo wcześnie zaczął wykazywać zainteresowanie cyframi i literami. Szybko je zapamiętał. Od niedawna, pod wpływem dzięcięcego komputerka, w którym są zadania literkowe, bardzo lubi zapisywać wyrazy po literze. Z prostymi i krótkimi daje sobie rade sam, często jednak domaga sie pomocy ("Jaka będzie trzecia litera w gitara? "). Potrafi też odczytać prościutkie, 3-literowe wyrazy. Nie wiem jednak, czy ta metoda literowania nie jest szkodliwa, czy mu nie wykrzywi czegoś w glowie wink i w sumie nie utrudni nauki czytania i pisania. Staram sie na razie nie zachęcać go do tego, ale oczywiście na pytania o literki odpowiadam.
    • polifonia1983 Re: Spontaniczna nauka pisania i czytania 11.03.12, 11:16
      Ale dlaczego masz go nie zachęcać, skoro go to interesuje? Skoro jego metoda literowania działa, to najwidoczniej dla niego jest dobra. Poczytaj, jeśli chcesz, o ćwiczeniach Majchrzakowej, sama metoda jest różnie oceniana (ja ją akurat lubię, ale są też głosy na nie), ale po zmodyfikowaniu, można z niej wyciągnąć kilka fajnych ćwiczeń dla malucha, który się interesuje literkami.

      Z głupia frant, skoro czyta 3-literowe wyrazy, to jak mu ma to utrudnić czytanie w ogóle? Przecież właśnie czyta. Szkoła zdąży go przyciąć do sztancy, na razie niech się uczy jak chce.
      • mama_amelii Re: Spontaniczna nauka pisania i czytania 11.03.12, 11:24
        Dokładnie.Mój siostrzeniec w wieku 3 lat nauczył się literek z dziecięcego laptopa,a w wieku 5 płynnie czytał.Nikt go do niczego nie zachęcał,ani nic nie pokazywał.Wszystkiego nauczył się sam.
      • sarabanda2 Re: Spontaniczna nauka pisania i czytania 11.03.12, 11:34
        W sumie tak mówi mi intuicja, ale teraz jest tyle różnych metod, szkół, że człowiek boi się spontaniczności wink Widze tez wady - podstawianie nazw liter zamiast glosek.
        • olena.s Re: Spontaniczna nauka pisania i czytania 11.03.12, 11:47
          Ja sie sama nauczyłam czytać, sporo przed szkołą, ale z pewnością znacznie później niż twoje dziecko. Zwyczajnie dużo mi czytano, prowadząc palcem po tekście, niektóre rzeczy znałam chyba na pamięć ze słuchu i na jakimś etapie jedno nałożyło się na drugie - i już umiałam.
          Więc tak sobie myślę, że jeżeli gry na laptopie nie są jedynym kontaktem dziecka z tekstem, to ni czorta mu nie zaszkodzą.
        • polifonia1983 Re: Spontaniczna nauka pisania i czytania 11.03.12, 11:57
          Metod jest mnóstwo i każda inna. W zależności od tego, do jakiej szkoły dziecko pójdzie, będzie się uczyło innej. Ale efekt jest taki, że analfabetyzmu w Polsce praktycznie nie ma (no chyba, że zaczniemy dyskutować o czytaniu ze zrozumieniem smile, więc wszystkie metody jakoś działają.
          Podaje nazwy liter, no i cóż. Pani, która uczy "Majchrzakową" krzyknie, to świetnie, inna zgani, bo ona uczy inaczej. A przecież chodzi o to, żeby czytał i to lubił, a nie płakał nad głoskowaniem i czuł wstręt na widok książek.
          Głoskować też się nauczy, w swoim czasie, jak będzie mu to potrzebne w szkole. Na razie niech się dobrze bawi i niech książki mu się kojarzą z czymś fajnym.
          • verdana Re: Spontaniczna nauka pisania i czytania 11.03.12, 19:00
            Skoro dziecko samo zaczyna czytać, to znaczy, ze samo wybrało sobie dobrą metode nauki czytania. Jedno, o co warto dbać, to aby reszty dzieciństwa nie spedził wyłącznie na czytaniusmile I aby dobierać mu ksiązki - co może być trudne, bo malo jest książek dla małych dzieci biegle czytających.
            I mój mąż i ja (3 lata, 5 lat) po prostu ktoregos dnia zaczęlismy czytać. Nikt nas nie uczył. Podobnie moj najmłodszy, ktory jak sie okazało, w wieku 4,5 roku umiał czytac, a jak się nauczył, nie wie nikt.
    • slonko1335 Re: Spontaniczna nauka pisania i czytania 11.03.12, 19:21
      Moja miesza metodę sylabową z głoskowaniem. Myślałam, że jej się przez to pochrzani wszystko ale nie. Widzę, że jednak ostatnio częściej czyta głoskując. Teraz jest na etapie pisania. Ma fazę na zapisywanie różnych słów ze słuchu i to robi przegłoskowując sobie wyrazy.
    • ola33333 Re: Spontaniczna nauka pisania i czytania 11.03.12, 19:25
      mi sie wydaje, ze metoda wymyslona przez dziecko jest na pewno dobra, najlepsze w niej jest to ze dziecko mysli i szuka wlasnych roziazan, a nie tylko powiela schemat wprowadzony przez nauczyciela.
      • joa66 Re: Spontaniczna nauka pisania i czytania 11.03.12, 20:36
        Mój syn też nauczył się czytać sam, Bóg wie jaką metodą. W szkole z tego powodu problemów nie miał. A jak sie trafi nauczyciel idiota to może praktycznie przyczepić się do wszystkiego, nawet koloru okładek zeszytów.
    • myelegans Re: Spontaniczna nauka pisania i czytania 11.03.12, 22:37
      Nie wiem czy wykrzywia, ale tez nie widze jak jedna metoda nauki czytania ma byc dobra dla CALEJ populacji dzieci, ktore maja indywidualne roznice nie tylko rozwojowe, ale kognitywne. Jedne sa wzrokowcami, inne kinestetykami, inne sluchowcami, a jeszcze inne sa pomiedzy. Jak dziecko chce sie uczyc swoja wlasna metoda to przede wszystkim nie przeszkadzac.

      Syn nauczyl sie czytac w wieku 4 lat, juz czytal samodzielnie i nauczyl sie wlasciwie sam. Jest absolutnym wzrokowcem, nie potrafi ani syntetyzowac, ani rozbierac wyrazow, czytajac plynnie, ze zrozumieniem. Jak zobaczy wyraz jeden raz zapamietuje go na zawsze, nawet ten sam wyraz z inna koncowka tez oddzielnie zapamietuje, jak zobaczy wyraz ktorego nie zna, to albo pyta nas, albo idzie do komputera gdzie sprawdza wlacznie z wymowa. Maly ma 7 lat i ang. jest jego pierwszym jezykiem.
      Szkola na razie sie nie czepia, bo celem jest nauka czytania samodzielnego i ze zrozumieniem. Rozmawialam ostatnio z pedagogiem, ktory zajmuje sie dyslektykami klasy 4-8, i mowila, ze w swojej karierze miala kilkoro takich uczniow i nic z tym nie robili. Nauczyli sie sami, byli wzrokowcami, nie przeszkodzilo im to w dalszej edukacji.
Pełna wersja