ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D

11.03.12, 23:13
Mój 12-letni syn od kilku lat - z sukcesami - trenuje karate. Od ponad roku piłkę ręczną i trener wiąże z nim wielkie nadzieje (Młody ma m.in. świetne warunki fizyczne). Do tego jak to standardowy chłopak w tym wieku - piłka nożna, rower w ilościach hurtowych, siatka, badmington, itede. A tu z wf-u pała za pałą. Ostatnia z -UWAGA - dwutaktu big_grin Zapytałam Pani z czego wynikają tak słabe oceny i czy mamy może na coś zwrócić uwagę. Właśnie sprawdziłam dziennik elektroniczny. Odpowiedź Pani: "....jest mało sprawny fizycznie". No trzymajcie mnie!! wink
    • lejla81 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:16
      hmm... a mówiłaś jej o pozaszkolnych sukcesach syna? Trochę to dziwne.
      • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:21
        Ja nawet nie musiałam mówić, bo karate m.in. w szkole i Pani sukcesy syna zna. A na treningi piłki ręcznej zaprosił go trener, który obserwował szkolny turniej zbijaka big_grin Poza tym - na miły Bóg! - jak można dostać pałę z dwutaktu? Mnie to w sumie te pały powiewają obojętnym kalafiorem, ale widzę, że Młody się przejmuje, bo wie, że sportowo jest z nim ok.
        • jakw Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 15.03.12, 20:29
          tulka7 napisała:

          > Poza tym - na miły Bóg! - jak można dostać pałę z dwutaktu?
          Jeśli mnie pamięć nie myli to ja byłam w stanie... wink
          • jakw Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 15.03.12, 20:31
            jakw napisała:
            > Jeśli mnie pamięć nie myli to ja byłam w stanie... wink
            Przy czym dość często udawało mi się z gry trafiać za 3 punkty. Problem był w tym, że akurat gra w kosza była rzadko, za to były sprawdziany z 2-taktu - bo przecież oceny trzeba postawić.
    • andaba Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:20
      W tej sytuacji to faktycznie dziwne. Z drugiej strony - dwutakt sie umie lub nie - u chłoca trenujacego ręczną "nie" jest troche dziwne.
      A pozostałe pały z czego?
      • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:22
        Z pompek na przykład. Przy czym na karate robi pompki taśmowo. I przy mnie robi (ja też trenuję, tylko w zupełnie innej grupie wiekowej) wink No robi te pompki naprawdę nieźle, a wg Pani - nie potrafił zrobić porządnie tylu, żeby chociaż mierny dostać.
        • yenna_m Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:45
          a pani przypadkiem sobie nie upatrzyła syna i nie tępi go z jakiegoś sobie wiadomego powodu?
          • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:50
            no właśnie tego zaczynam się obawiać. A nie chciałabym, żeby się przez to do sportu i wf-u zraził. Z drugiej strony - ilość pał w klasie świadczy, że Pani upatrzyła sobie wiele osób wink
        • ruta.dl Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 08:42
          ciekawe ile ta "pani do WFu" umie zrobic pompek. Moze trzeba pogadac z wychowawca i zrobic komisyjne robiene pompek?
          Jak dla mnie to klasyczy przyklad tego ze ona sie uwziela na biedaka.
      • aleksandra1977 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 00:00
        > W tej sytuacji to faktycznie dziwne. Z drugiej strony - dwutakt sie umie lub ni
        > e - u chłoca trenujacego ręczną "nie" jest troche dziwne.
        moze mi sie pomylilo, ale, chyba, dwutakt dotyczy koszykowki
        • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 00:01
          nie tylko wink
        • andaba Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 00:06
          Ale rzecz polega na wybiciu sie i rzuceniu piłką. Ktoś kto trenuje piłke ręczną potrafi jedno i drugie, nawet, jezeli technika jest nieco inna.
          • jakw Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 15.03.12, 20:33
            andaba napisała:

            > Ktoś kto trenuje piłke ręczną
            > potrafi jedno i drugie, nawet, jezeli technika jest nieco inna.
            A nie ma tam jeszcze kwestii liczby kroków itp? W sumie osobie trenującej piłkę ręczną może się tu ciut mylić.
    • agao_72 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:24
      moja, także trenująca karate, córka błaga mnie o "wypisanie z wf-u". Zosia jest na wf-ie nieszczęśliwa, mówi, że nic nie umie. na treningach widzę sprawne fizycznie dziewczę, co i pompki zrobi, szpagat, katę bez problemu. kompletnie nie rozumiem, o co chodzi.
      • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:29
        Mój ostatnio znów wygrał zawody z kata, w kumite drużynowym tez mieli pierwsze miejsce. A tu na wf-ie się okazuje, że pompek nie umie robić, mimo że są stałym elementem treningu wink No ale nie wypiszę go przecież, chociażby dlatego, że nieco dziwne byłoby dziecko które w szkole na wf nie chodzi, bo lekarz zwolnił, a popołudniami na treningi dwóch sportów biega big_grin
        • agao_72 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:36
          ja mam ochotę ją wypisać z lekcji, szczególnie, że jest jedna w tygodniu, tylko nie wiem, jak to zrobić wink. boję się, że wyniki z wf-u mogą ją odrzucić od sportu.

          Zosia jest młodziutka, 6.5 roku ma, sporo nauki przed nią. lata na treningi z maniackim zacięciem. i dobrze. a ja z podziwem patrzę, jak jej rośnie koordynacja ruchowa i jaka porozciągana się robi. no i z jaką gracją się rusza.
          • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:38
            No i do tego ta koncentracja, którą daje karate - bezcennasmile U nas wf-y 3 tygodniowo, do tego obowiązkowy fakultet z wybranej dziedziny. 1,5 h tygodniowo, po południu, po lekcjach
            • agao_72 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:39
              i szacunek dla nauczyciela wink.
        • saga55-5 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:38
          Pani o w-f jest do d........i albo ona nie lubi syna, albo on jej.
          Trzeba tą sprawe na moje oko, poruszyć z p. dyrektor np.
          • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:41
            A syn ją właśnie - o zgrozo - lubi i kompletnie nie rozumie, czemu te oceny takie do d wink A ja niespecjalnie mam chęć aferę robić, bo znam możliwości Młodego i ta ocena wybitnie mi dynda. Mam nadzieję, że jemu też dyndać zacznie, bo na razie się chłopina lekko stresuje wink
      • andaba Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:30
        któraż to klasa, że trzeba tych pompek Bóg wi ile?
        • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:36
          klasa 4, a pompek na szóstkę trzeba zrobić 30 big_grin przy czym za bodajże 10 jest trója. Abstrahując już od tego, że sama ocena z pompek jest dla mnie chora - wiem, że Młody śpiewająco jest w stanie tych 30 machnąć
          • agao_72 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:38
            a w szpagacie ile? wink
            • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:39
              hahahahhaa oceny ze szpagatu na szczęście jeszcze nie ma. O ile ja zrobię, to Młody musiałby chyba dostać minus piętnaście big_grin
            • jakw Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 15.03.12, 20:36
              agao_72 napisała:

              > a w szpagacie ile? wink
              Pewnie 180 stopni na 2, 210 na 3, 240 na 4, 270 na 5 i 360 na 6 wink
          • andaba Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:41
            Obejrzałabym sobie wymagaia z przedmiotu, 10 pomek na tróję w 4 klasie wydaje mi się przesadą.
            Ciekawa jestem ile osób ma pozytywne oceny? A dziewczyny?
            • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:44
              Dziewczyny to nie wiem, bo wf-y mają oddzielnie. I w sumie ocen z pompek reszty chłopców też nie znam. Ale za to z nieszczęsnego dwutaktu na grupę 18 chłopców pały dostało dwunastu big_grin <zaznaczam, że ponoć, bo wiem tylko to, co Młody mówił, nie sprawdzałam big_grin>
              • agao_72 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:47
                jak tyle osób nie zaliczyło dwutaktu, to był za krótko trenowany, albo nauczycielka nie tłumaczyła dobrze.
                • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 11.03.12, 23:49
                  agao - ja nie wiem, czy i ile był trenowany. Wiem za to, że Młody z dwutaktem problemów nie ma żadnych. Umie, a jakby nie umiał, to nie byłoby dla niego miejsca na ręcznej wink
                  • ciociacesia pani dwutakt to koszykówka 11.03.12, 23:58
                    w recznej sie to inaczej nazywa, bo troche inne zasady zaiwaniania z piłka
                    • tulka7 Re: pani dwutakt to koszykówka 12.03.12, 00:02
                      no zaiwania się inaczej, ale nad krokami panować cza big_grin
                      • ciociacesia z mojego doswiadczenia 12.03.12, 05:52
                        akurat dwutakt byl cieeezki do opoanowania w mojej grupie, bo nasz w-fista mial chyzia do pilki recznej (ambicje na mistrzostwo wojewodztwa) i opanowanie innego kroku wymagalo od nas sporo wysilku bo wszyscy mieli 'wdrukowane' kroki pilko=recznowe
                      • babcia47 Re: pani dwutakt to koszykówka 12.03.12, 09:04
                        o ile pamietam, a grałam i w kosza i w ręczną w reprezentacji szkoły i nie tylko, to w ręcznej mozna z piłka zrobić dwa kroki przed rzutem, w koszu po złapaniu piłki "w locie" mozna sie wybić z nogi tylko raz przed rzutem. Kroki i moment wyrzutu piłki zupełnie inne ale do opanowania nawet dla przecietnie wysportowanej osoby, bo moje koleżanki, nie związane ze sportem, radziły sobie na zaliczenie z przedmiotu a ja np. uczestniczyłam w zawodach zamiennie, w obu dyscyplinach, w podstawowym składzie, w ręczną jako główny atakujacy i nie robiłam błędu kroków..może młodego przy robieniu ćwiczenia na ocene zżera trema, emocje..ale to nie powód, by nie pozwolic mu poprawić oceny i walić "sztuki" bez opamietania. W moim liceum a wczesniej w podstawówce ocena nigdy nie była od ręki wpisywana do dziennika i mozna ją było ewentualnie poprawiać do skutku, bo np. przy sprawdzianach sprawnosciowych czy szybkosciowych uczeń tego dnia mógł być w złej kondycji, niedysponowany, osłabiony przed lub po chorobie, rozkojarzony..ale ja na szczęscie miałam normalnych nauczycieli, którzy jednoczesnie byli trenerami
                        • marina2 Re: pani dwutakt to koszykówka 12.03.12, 09:27
                          rozeznałabym jak pani ocenia inne dzieci.czy jest problem tylko z synem.

                          z doświadczenia : /motto wuefiści to przedziwni ludzie/
                          w ubiegłym roku przez e dziennik spłyneły mi 4 jedynki z wuefu.zapytałam pana o co chodzi/przez e dziennik/ pani na to nic.po tygodniu znowu pytanie pan na to nic.
                          na zebraniu okazało się,ze chłopcy ,którzy mieli rok wcześniej 5/6 mają 3 ,część ma 2.jeden 4.
                          stwierdziłam po rozmowie z wuefistą,ze szkoda moich nerwów i czasu na tego pana.
                          poszłam do przychodni ,spojrzałam głęboko w oczy pana pediatry i opowiedziałam historię poprosiwszy o zwolnienie z wuefu do końca roku.pan z uśmiechem je wypisał oraz dodał,żebym pilnowała co by syn jednak się ruszał.syn chodzi 3x w tyg na basen.
                          dodam,że wychowawczyni syna powiedziała tylko,ze nie ma wpływu na sposób oceniania na wf ,ze pan jest po studiach,że młody,bez doświadczenia,że w innych klasach jest ten sam problem.
                        • ciociacesia babcie chyba pamiec zawodzi 12.03.12, 11:01
                          z tymi dwoma krokami w piłce recznej 'Zawodnicy, oprócz bramkarzy, nie mają prawa zrobić więcej niż 3 kroki z piłką w rękach, co wymusza bieg z kozłowaniem i liczne podania'
                          • babcia47 Re: babcie chyba pamiec zawodzi 12.03.12, 11:25
                            fakt..potem przeanalizowałam..przy rzucie na bramkę z biegu robiło sie "trzytakt"..tj dwa skoki na jednej nodze i trzeci na drugiej mijając obronę, dłonie miałam/mam zbyt małe, by biec z piłka w reku, wiec tego nie stosowałam..miałam za to wprawe w kozłowaniu, nawet z koniecznoscia mijania przeciwników, wyniesiona z koszykówki..babcia ma prawo do sklerozy po tylu latach wink)
                • yenna_m Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 00:30
                  pomyślałam dokładnie to samo
              • iwoniaw No, pani ma wybitne osiągnięcia pedagogiczne :-D 11.03.12, 23:52
                Cytat Ale za to z nieszczęsnego dwutaktu na grupę 18 chłopców
                > pały dostało dwunastu


                Skuteczność pani w _nauczaniu_ nie jest zatem zbyt wysoka big_grin

                Tzn. ja się śmieję, jak czytam ten wątek, teraz, z perspektywy - bo pamiętam podobne klimaty ("niesprawne" dzieciaki, które popołudniami trenowały sporty rozmaite) i wtedy też nikomu do śmiechu nie było, więc rozumiem frustrację syna.
                • tulka7 Re: No, pani ma wybitne osiągnięcia pedagogiczne 11.03.12, 23:58
                  iwoniaw, ja też się śmieję i wątek z przymrużeniem oka to. Zacznę się martwić, jak Młody zacznie sie zrażać poważniej wink A jeszcze bardziej się śmieję z tego, ze Pani to moje mało sprawne fizycznie dziecko co i rusz wystawia w składzie szkolnym na turnieje. A to zbijak, a to koszykówka.... A z dwutaktu pała! big_grin big_grin
            • aquuaa O psiakrew 11.03.12, 23:54
              andaba napisała:
              > Obejrzałabym sobie wymagaia z przedmiotu, 10 pomek na tróję w 4 klasie wydaje m
              > i się przesadą.

              Jak ja sie przez podstawowke, liceum i studia przepchalam.... no kurcze nie wiem bo ja nie zrobie ani jednej pompki... ( jestem rowerowa, plywajaca, konna, nartowa, rolkujaca, kijkujaca - czyli nie taka ostatnia fajtlapa ale tez nie geniusz sportowy).


              Swoja droga - rzeczywiscie ciekawostka...
              A ta pani od w-f to nie ma czasem syna (bez osiagniec w sporcie) w wieku Twojego syna? No o cos musi chodzic w tej strategii palowania....
              • tulka7 Re: O psiakrew 12.03.12, 00:00
                ja jeszcze kilka lat temu o pompce myslałam jako o mission kompletnie impossible wink Zmieniło się, kiedy zaczęłam trenować karate. Jakoś same się naumiały, niechcący wink A Pani ma córkę li i jedynie. Wiele starszą od mojego syna. O sukcesach, czy ewentualnych porażkach sportowych nie wiem nic wink
    • pierwszy_poruszyciel Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 00:24
      Nóż mi się w kieszeni otwiera, bo przypominam sobie koszmar własnego WFu - tylko że ja nigdy sprawna fizycznie nie byłam...
      Ale z tego co wiem, to, co pani Ci odpisała jest sprzeczne z całą metodyką nauczania tego przedmiotu. Nauczyciel nie ma prawa oceniać sprawności fizycznej - tylko starania i postępy...
      • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 00:30
        wiesz, ja ogólnie mam podejscie, że z przedmiotów typu wf, technika, czy (OMG) twórczość powinno się oceniać zaangażowanie i postępy. A rzeczywistość swoje wink I o ile pani z techniki stawia szóstki mojemu wybitnie niezdolnemu manualnie dziecku właśnie za chęci i zaangażowanie, o tyle z muzyki trója, bo "lulajże jezuniu" na flecie nie było perfekcyjne wink a z wf-u jak wyżej big_grin
        • pierwszy_poruszyciel Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 02:14
          Zdaję sobie sprawę, aż naddto dobrze, jak to wygląda w praktyce. Szkoda, że to się nie zmienia...
          Ale postanowiłam trochę pogrzebać. W podstawie programowej jest mowa o tym, że uczeń potrafi biec kozłując piłkę i wrzucić piłkę do kosza na etapie klas IV-VI. Tak coś mi się kołatało, że ja dwutaktu uczyłam się w liceum. Przecież to jest trudne - nie tylko dla mnie, ofermy - pamiętam, że moje wysportowane koleżanki miały z tym wielkie problemy.
          A tu bardzo interesujący artykluł o kryteriach oceniania na WFie - cytat:
          'Najmniejsze znaczenie w ocenie wyrażonej stopniem ma określenie poziomu sprawności fizycznej uczniów. Znajomość poziomu sprawności fizycznej jest ważna, szczególnie w momencie planowania pracy nauczyciela wychowania fizycznego, ale nie może decydować o stopniu z wychowania fizycznego.'


        • jowita771 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 06:38
          > ziecku właśnie za chęci i zaangażowanie, o tyle z muzyki trója, bo "lulajże jez
          > uniu" na flecie nie było perfekcyjne wink a z wf-u jak wyżej big_grin

          No to widzę, że niektórzy nauczyciele nadal nie pojmują, że można nie być w stanie się czegoś nauczyć. W mojej klasie w podstawówce była dziewczyna z poważną wadą słuchu i chłopak z poparzoną szyją, na struny głosowe mu poszło, miał chrypę ciągle. Oboje dostawali tróje z muzyki i to pani wielka łaskę im robiła. A jak cała klasa śpiewała, to im pani kazała nie śpiewać, bo psuli efekt. W zwykłej podstawówce, nie muzycznej przecież.
    • virtual_moth Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 00:42
      Nie wiem, dlaczego cie to dziwi. Tak działa szkoła. A gdzie ty chodziłas do szkoły, w Chinach?
      Osobiscie byłam jedną z najgorszych uczennic z wf w podstawówce, by w liceum i na studiach byc z wf zwolnioną, bo pływałam.
      To normalny system w Polsce.
      • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 00:45
        We Wrocławiu. Taka se zwykła dzielnica, prawie w centrum. Dziękuję za zainteresowanie. A dziwić - nie dziwi nic. Może śmieszy jedynie. Czasem przestrasza. Tumanić nie musi, sama się tumanię często wink
      • turzyca Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 00:55
        Mogla miec przypadkiem farta, ja w liceum trafilam na swietna nauczycielke z zacieciem dydaktycznym i pedagogicznym. Umiala i wytlumaczyc i zmotywowac, osobiscie przez iles weekendow tluklam z moim owczesnym chlopakiem dwutakt. A rok pozniej biegalam wieczorami po osiedlu, zeby zaliczyc wytrzymalosciowke. Rzadko sie tacy nauczyciele zdarzaja, ale naprawde istnieja.
    • lejla81 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 00:55
      Ogólnie to w-f wydaje mi się bzdurny.
      Ciekawe czemu nie można tego zorganizować tak, jak na studiach - każdy wybiera sobie jedną dyscyplinę, której się poświęca?
      • tulka7 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 00:58
        Ogólnie się zgadzam, ale nie w podstawówce. Tu postawiłabym na ogólnorozwojówkę z elementami wszystkiego innego wink
        • lejla81 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 01:12
          No nie wiem. Nie znosiłam tego podstawówkowego w-fu. Pamiętam, że od wczesnego dzieciństwa miałam jasno sprecyzowane upodobania sportowe - lubiłam łyżwy i, tak jak Wy, sporty walki. Na treningach też zazwyczaj jest jakiś gimnastyczny wstęp/rozgrzewka. Myślę, że to by spokojnie wystarczyło.
      • kali_pso Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 07:47
        > Ogólnie to w-f wydaje mi się bzdurny.

        Oj tak.... spocić się możnawinkp
        To nic, że gdyby nie wf wiekszośc dzieci w okresie jesienno zimowym nie zanałoby żadnego ruchu...
        • lejla81 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 10:14
          To nie chodzi o sam w-f, tylko o jego organizację. Najwyraźniej nie studiowałaś :p :p wink więc nie wiesz, że na studiach wybierasz sobie jakąś dyscyplinę sportu/ ew. siłownię, basen, jakiś fitness i żeby zaliczyć rok musisz zaświadczenie, że byłaś na tylu i tylu zajęciach.
          Nie widzę przeciwwskazań, żeby tak samo było w szkołach średnich i podstawowych.
    • myelegans Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 02:36
      A mnie noz w kieszeni otwiera, ze sa jeszcze oceny z w-fu, nie mozna by po prostu na zaliczenie, i jeszcze ocenianie np. biegu na podstawie wyniku, albo rzutu kula, czy czyms tam jeszcze na odleglosc.
      Uczniowie maja rozna sprawnosc, rozna koordynacje, rozna sile, i Ci slabsi, mniej szybcy, mniej sprawni maja byc karani, za to, ze tak ich natura stworzyla.
      • dorry Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 09:29
        > Uczniowie maja rozna sprawnosc, rozna koordynacje, rozna sile, i Ci slabsi, mni
        > ej szybcy, mniej sprawni maja byc karani, za to, ze tak ich natura stworzyla.

        Uczniowie różnią się też (i to bardzo!) zdolnościami intelektualnymi. Należałoby zatem znieść oceny ze wszystkich przedmiotów?
        • pierwszy_poruszyciel Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 15:00
          > Uczniowie różnią się też (i to bardzo!) zdolnościami intelektualnymi. Należałob
          > y zatem znieść oceny ze wszystkich przedmiotów?

          Pytanie pojawia się jedno - po co w szkole jest wychowanie fizyczne, muzyka czy plastyka. Bo w kwesti matematyki czy historii sprawa jest jasna - uczeń umie, uczeń wie, uczeń rozumie. A w kwestii WFu? Czy chodzi o to, żeby uczeń umiał zrobić dwutakt, przeskoczyć przez kozła i serwować "z góry", czy żeby się ruszał, był zdrowy i w przyszłości sam był aktywny ruchowo? Ja chodziłam do szkoły gdzie panowało pierwsze, mylne założenie - już gdzieś w tym wątku podstawę programową i atrtykuł na temat oceniania wrzuciłam. Do dzisiaj mam problem z aktywnością fizyczną - wiem, że powinnam, ale się wstydzę i mam blokadę. Bo przez 12 lat przekonywano mnie, że jestem beznadziejna. A żadko kiedy ktoś się zatrzymał, żeby mnie nauczyć. Miałam przez rok w liceum zajęcia z nauczycielem, który to robił - jak widział, że nie umiem grać w siatkówkę, to wziął mnie na bok i nauczył odbijać - bo tak, wszyscy zakładali, że to umiejętność wysysana z mlekiem matki, przez 8 lat podstawówki nikt mi tego porządnie nie pokazał. A potem tak nastawił dziewczyny, że podczas gry one mi same pokazywały co robię nie tak - i starały się żeby piłka trafiała również do mnie, mimo prawdopodobieństwa że ją zepsuję. Ale to był tylko rok z 12, za mało żebym na prawdę to polubiła - później to już była równia pochyła.
          A żeby było weselej, dużo bardziej akceptowalne dla ludzi jest to, że ktoś nie jest w stanie zrozumieć funkcji czy nauczyć się historii, niż że ktoś nie potrafi odbić piłki czy obiec stadionu pięć razy. A do dziś pamiętam moją nauczycielke w pierwszej klasie - zresztą bliską rodzinę - która się śmiała ze mnie, że nie umiem piłki złapać... zamiast NAUCZYĆ
          • dorry Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 21:05
            >Bo w kwesti matematyki czy historii sprawa jest jasna - uczeń umie,
            > uczeń wie, uczeń rozumie

            Błędne rozumowanie. Są tacy, którzy nigdy nie zrozumieją i nie nauczą się różnych rzeczy, bo nie są do tego zdolni.
            Parafrazując twoje zdanie:"Czy chodzi o to, żeby uczeń umiał zrobić dwutakt, przeskoczyć przez kozła i serwować "z góry", czy żeby się ruszał, był zdrowy i w przyszłości sam był aktywny ruchowo?" można by zapytać: czy szkoła jest po to by nauczyć np rozwiązywania funkcji trygonometrycznych na piątkę, czy po to by uczeń zasmakował w wysiłku umysłowym i nie bał się rozwiazywać problemów, które przyniesie mu życie?
            Stopnie w szkole są , były i będą. Na zajeciach w-f mają szanse wybić się także ci, którzy być może kuleją z innych przedmiotów. I dobrze.
        • myelegans Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 22:15
          Uczniowie różnią się też (i to bardzo!) zdolnościami intelektualnymi. Należałob
          > y zatem znieść oceny ze wszystkich przedmiotów?

          Roznice intelektualne da sie nadrobic, mozna przysiasc dluzej przy przedmiocie, albo zadaniu, albo problemie i SIE nauczyc i wyciagnac na lepsza ocene.
          Rzucanie kula na odleglosc (mierzona tak samo) i ocene przez filigranowa uczennice, ktora ma 1.5m i jej kolezanke, ktora ma 25cm wiecej na wysokosc i 20kg wiecej wagi, tego SIE poprawic nie da. A tak bylysmy oceniane w szkole, i zal mi bylo tych filigranowych, bo i w siatce i koszykowce i lekkoatletyce polegaly, a ze szpagatow nas nie testowali, wtedy ja bym polegla i to jest po prostu nie fair. Nie mowiac juz o tym, ze niektore osoby z uposledzona koordynacja, nie naucza sie dwu, czy trzytaktu.
          • dorry Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 22:25
            >> Roznice intelektualne da sie nadrobic

            Nie, nie da się. To jest dokładnie taka sam rożnica
            Wiem co mowię, bo jedno moje dziecko ma wg Weschlera 86 a drugie 145. Takie dzieci spotykają się w jednej klasie i dla pierwszego wszystko jest za trudne (ledwo, ledwo na trojki się wyciaga i to nie ze wszystkich przedmiotów), a dla drugiego wszystko za łatwe (nie uczy się wcale, a dostaje same 5 i 6)
    • zebra12 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 05:35
      To po prostu świadczy o nauczycielce i tyle.
    • kol.3 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 06:02
      Rozeznaj sprawę, porozmawiaj z nauczycielką. Często dzieci, które święcą tryumfy z jakiegoś przedmiotu poza szkolą, podchodzą do niego na lekcji nonszalancko, podpadając nauczycielom.
      • mynia_pynia Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 11:24
        i ja tez bym bardziej sie ku temu skłaniała.
    • attiya Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 07:09
      pani to chyba zbyt mało sprawna....psychicznie uncertain
      weź jakieś zaświadczenia o sukcesach w karate od trenera oraz jakieś zaświadczenie od trenera piłki ręcznej, przedstaw to pani wychowawczyni, pani dyrektor, wraz ze słowami, że szkole rośnie wybitnie uzdolniony młody człowiek ale będzie chyba z tego kicha, bo wszyscy dookoła chwalą go a pani od wf stawia jedynki
      swoją drogą....sama kiedyś grałam kilka lat w ręczną i to z sukcesami i nie wiem do cholery, co trzeba robić, żeby tę jedynkę dostać?? To trzeba byc chyba wibitnie jakimś łamagą...uncertain
    • kali_pso Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 07:51

      To może podzielic ocene- za sukcesy sportowe i za realizowanie materiału z w-f?winkP
      Jak syn taki sprawny to czemu nie jest w stanie zrobić podstawowych ćwiczeń na w-f?
      Ja nie wiem o co Wam chodzi- jest podstawa programowa z w-f i nauczyciel musi ją realizować i oceniac takie a nie inne umiejętności ucznia.

      A dwutakt ćwiczy korodynację- może syn ma z tym problem? Zamiast się zaperzać przyjrzyj się tym słabszym ocenom- oprócz siły fizycznej liczą się i inne rzeczy.
      • kali_pso Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 07:53

        Pozapisywały dzieci na 150 zajęć i teraz się dziwią, że nauczyciel nie docenia, że tutaj karate a tutaj nożna...co to ma do rzeczy, pytam? Ma oceniac Wasze dzieci z ilości zajęc na jakie chodzą? Z pucharów przywiezionych? Zastanówcie się...to może być dodatkowo punktowane ale zastepować tradycyjny w-f?
        • agao_72 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 08:23
          oj, nie jest dokładnie tak z tą koncentracją np. pierwsza kara w karate to >20 dość złożonych ruchów, nie można być rozproszonym ćwicząc to. na serio, dzieciak, który jest w stanie to opanować, opanuje bez problemu dwutakt (dwa kroki i wyskok)

          trenowanie jakiegoś sportu to też ćwiczenia ogólnorozwojowe. moim zdaniem jest coś z podstawą programową, zresztą sama pamiętam, z czasów szkolnych, że też miałam problemy z tym przedmiotem, a trenowałam pływanie. poza tym najwięcej kontuzji przynosiłam z w-fu. kiepska rozgrzewka, brak kontroli itp. więc w pewnym momencie bałam się ćwiczyć, żeby sobie nie zaszkodzić np. biegi na 60 m po biezni przypominającej dziurawe klepisko niezbyt dobrze działał na stawy, a sprawdzian był, bo podstawa kazała zrobić.
        • e_r_i_n Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 09:42
          Dziecko z sukcesami w konkretnych sportach raczej nie może być niesprawne, a taki zarzut ma syn autorki.
          I tak, jak pisze Agao, generalnie wszystkie sporty mają spory element ogólnorozwojówki - moje dziecko poza 2 godzinami na korcie ma też 4 razy w tygodniu godzinę ogólnorozwojowego treningu (biegi, rozciąganie, pompki, pajacyki i inne takie).
          I tak, sporty dodatkowe, z sukcesami, powinny wpływać na ocenę z wf. Ponieważ to jest nadprogramowe - a za to się ocenę, z tego co wiem, podwyższa.
    • anaisanais Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 08:17
      ja z wf u tez mialam zle oceny ktore mi zanizaly srednia. ogolnie bylam dosc wysportowana, ale bez przesady, plywalam i biegalam. ale system zaliczen byl taki ze nie bylam w stanie osiagnac dobrej oceny.
      np. rzut pilka lekarska, sprint, cwiczenia silowe jak podciagnaie nie szly mi. jestem mala i raczej drobna, wiec tego typu cwiczenia mi nie lezaly. ale juz bieg dlugodystansowy tak i cwiczenia zrecznosciowe.
      ale to bylo 15 lat temu.
    • kosmitka06 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 08:31
      Jest mocny w tym co pisałaś a np. biegi, różnego rodzaju skoki, itp. już mu zwyczajnie nie leżą. Ja też np. grywałam w ringo- byłam najlepsza w grupie ale np. bieg na 100m czy skoki w dal lub koziołek, skrzynia to był dla mnie koszmar sad Pozniej na zaliczenie było 30 brzuszków na raz, a ja wysiadałam po 10. Kość ogonowa która mnie uwierała i uwiera do tej pory nie pozwala na te ćwiczenia. Więc u Twojego syna może być podobnie. Z innych dyscyplin jest super a z tych które narzuca program już nie. Dlatego mogła wpisać taką uwagę.
      • pulcino3 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 08:40
        Nie czytałam wszystkich wpisów, ale pani wuefistka chyba mało sprawna jest w przygotowaniu pedagogicznym. Samo jej stwierdzenie że twój syn - jest mało sprawny, oznacza, że powinna go ocenić za jego "możliwości" a nie faktyczne efekty. Co za tym idzie niedostateczna ocena przy takim uzasadnieniu jest kompletnie niedorzeczna smile
    • paskudek1 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 08:51
      tulka jedyne co CI mogę poradzić to:
      zapoznanie się z podstawą programową dla klasy w której jest syn
      zapoznanie się z WSO - Wewnątrzszkolnym Systemem Oceniania - szkoła MUSI ci go udostępnić
      zapoznanie się z PSO -Przedmiotowym Systemem Oceniania -pani MUSI Ci go udostępnić
      rozmowę z panią po zapoznaniu się z powyższymi i prośbę o konkretne wskazanie czego syn nie umie, nie zalicza że ma tak słabe oceny. Aha PSO i WSO jest do wglądu i nikt nie ma prawa ci tego odmówić.
    • sarling Re: czyli nic się nie zmieniło :( 12.03.12, 09:35
      WF w szkole był moją i większości znajomych traumą. Wyszłam ze szkoły z przekonaniem, że jestem niezgułą, taką pierdołą. Oceny miałam naciągane, żeby nie psuć idealnej średniej i miałam o sobie bardzo kiepskie zdanie. Ostatnie dwa lata liceum miałam zwolnienie, bo nie wyrabiałam już, dziewczyny miały kilka razy w miesiącu okres itd.
      Na studiach miałam chłopaka z AWFu (jakieś odczynianie uroku chyba wink) i okazało się, że kiedy nie muszę robić czegoś (izolowanego ruchu) na zaliczenie, tylko ruszam się dla przyjemności - jestem zwinna, sprawna, silna, a znajomi chłopaka byli przekonani, że trenowałam lekkoatletykę. A ja i tak do tej pory sądzę, że jestem ofermą sad
      Gadałam z tymi ludźmi z AWFu, wesołymi, fajnymi osobami, dlaczego wf w szkole to taka męczarnia. Większość uważała, że bycie nauczycielem wf to upokorzenie i męka również dla nauczyciela. Że ni to trener, ni to wykonawca odgórnych poleceń, wśród niechętnych dzieciaków i marnego wyposażenia w sale i sprzęt.
      Ale tak było 10-15 lat temu! Szkoda, że nic się nie zmieniło sad
    • sarling Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 09:36
      Dodam, że mój brat był mistrzem Polski w pewnej dyscyplinie i miał z wf tróję, śmiech na sali.
    • guderianka Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 09:44
      Proponuję teraz nie robić nic. A na koniec roku gdy pani wystawi ocenę adekwatną do "umiejętności" napiszcie podanie o egzamin komisyjny z wf z oceny 1(2) na 6. Podanie pisze się do dyrektora szkoła, na takim egzaminie jest oprócz dyrektora i nauczyciela przedmiotu inny nauczyciel wf. Zobaczymy co wtedy wink jestem przekonana, że ktos się mocno zdziwi ... wink
    • czarnaalineczka Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 09:48
      aaaaaaaa
      jesli pani jest mala zylasta ruda czterdziestka klejaca sie do wszystkich meskich nauczycieli to pozdrow big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      i powiedz zeby sobie w zad ten dwutakt wsadzila
      i ze pileczka to dostala nie przez przypadek tongue_out
    • edelstein Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 09:52
      Zrobilabym jej z d...jesien sredniowiecza,bo ona ma oceniac checi i postepy,a nie sprawnosc fizyczna.Sama mialam takie wuefistki przez co sport znienawidzilam dosc skutecznie i na dlugo.To,ze jrst tyle jedynek swiadczy,ze pani sie wybitnie nie nadaje.
    • annajustyna Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 09:57
      Ocena z WF-u to zawsze byla parodia. Np. kazano nam biegac na czas (bez wczesniejszego treningu), czyli co? Sprawdzano naturalny talent do szybkiego poderwania sie do sprontu na 100 m?!
    • mary_lu Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 10:01
      U mnie w liceum chłopcy mieli to samo. Najlepszym wyczynem ich pana od WF było postawienie jedynki za siatkówkę chłopakowi, który trenował ją w klubie, z którym byli mistrzami Polski, a on był jednym z najlepszych zawodników (do tego był to pilny i skromny uczeń, nie ma mowy o olewaniu lekcji czy złym zachowaniu). W klasie byli niemal sami fani koszykówki, to nauczyciel z sobie tylko znanych powodów lekcje kosza ograniczył do absolutnego minimum, chłopcy sami grali na wszystkich przerwach i po lekcjach.

      Za to nam, dziewczynom, od drugiej klasy trafiła się nauczycielka świetna. Zachęcała, podbudowywała, nikt nie latał po zwolnienia, za to z własnej woli robiłyśmy dodatkowe okrążenia wokół szkoły, albo przychodziłyśmy na dodatkowy mecz siatkówki czy koszykówki. Nawet jak dostałam za coś jedynkę (bo byłam totalna łamagą), to mogłam ją poprawić chodząc na dodatkowe zajęcia z aerobiku (które świetnie prowadziła, w życiu nie byłam na zajęciach z tak fajną instruktorką).
    • triss_merigold6 Czyli nihil novi sub sole 12.03.12, 10:02
      Czyli nic sie nie zmieniło, nic.
      W razie czego piszcie o komisyjny z wf-u i zabijcie panią śmiechem.
      WF w podstawówce wspomniam jako męczący kretynizm - idiotyczne rzuty piłką lekarską i palantową z których byłam beznadziejna, siatkówka na której bałam się serwów koleżanek jakieś 3x silniejszych ode mnie, biegi na 600m na czas bez przygotowania kondycyjnego. W liceum było nieco lepiej, fajnie zrobiło się dopiero jak przyszła młoda babka i zaczęła nam robić areobik przy muzyce, ćwiczenia rozciągające i elementy gimnastyki. Na studiach chodziłam na gimnastykę korekcyjną, która była bosko prowadzona - mądry wycisk, urozmaicone ćwiczenia i to lubiłam.
      Aha, przyzwoicie jeżdżę konno i na nartach, dobrze pływam, lubię długie piesze wycieczki ale dwutaktu nie zrobię za cholerę.
    • gaskama Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 10:17
      Mnie to śmierdzi. Ja całą podstawówkę spędziłam zagranicą (czasy, gdy podstawówka trwała 8 lat). Byłam w mojej klasie wiekowej mistrzynią mojego miasta (dużego) w pchnięciu kulą. Zawsze na podium w skoku w dal i biegu na 100m. Poza tym trenowałam ręczną. A tu nagle w polskiej szkole, gdzie ćwiczyliśmy głównie na korytarzu przewroty, trója za tróją. W klasie maturalnej groziła mi na świadectwie jedna trója, właśnie z wf. Matka załatwiła mi lewe zwolnienie z wf. Pani była świrnięta. Miała swoje ulubienice. Na 11 dziewcząt zwolnienia z wf w klasie maturalnej miało 7 osób.
    • izabellaz1 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 10:21
      Lekcje WF w większości szkół od dawna cuchną epoką kamienia łupanego.
      • triss_merigold6 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 10:24
        Przede wszystkim kryteria oceniania i zakres wymagań są idiotyczne. uncertain

        • izabellaz1 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 10:37
          Oczywiście, że to głupota. Masz rację.
          Pamiętam jak wielki zdziw był w szkole, bo zrobiłam zewnętrzne testy sprawnościowe najlepiej w klasie, a ocen wcale nie miałam celujących z WFu, bo rzygałam koszykówką, piłką ręczną, czy biegiem na 100 m. Nie miałam sobie równych w biegach długodystansowych, ale przecież nikt nie organizował w szkole biegów na 5 km. Pykałam pompki, brzuszki, podciągałam się, miałam świetną koordynację, bo trenowałam wiele sportów poza szkołą, ale przecież niedoskonale zrobiłam dwutakt smile DURNOTA. Ale miałam to w dupie, bo byłam dobra z innych przedmiotów i czwórka z WFu (czasem piątka) nie obniżała mi średniej w znaczącym stopniu.
          • triss_merigold6 Re: ocena z Wf-u, trzymajcie mnie!:D 12.03.12, 11:25
            Ja odkryłam sporty jako dorosła, na studiach już byłam (chociaż pływać nauczyłam się jako dzieciak za granicą i szkoła nie miała z tym nic wspólnego). Jako dorosła nauczyłam się jeździć na nartach, jeździć konno, trenowałam aikido i w ogóle były lata kiedy intensywnie uprawiałam sport 3-4x w tygodniu.

            Aha, szkolny wf kojarzy mi sie też ze szkolnym nauczaniem przedmiotu muzyka. Jako dzieciak w amerykańskiej szkole w ramach zajęć dla chętnych grałam na skrzpcach w szkolnym zespole, ćwiczyłam rzępolenie z zapałem i było cudnie. W polskiej szkole okazało się, że nie umiem grać na flecie prostym, nie wiem co to triada i w ogóle nie ma słuchu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja