program nauczania w klasie I kiedyś i dziś

12.03.12, 13:11
Ciekawa jestem jakie były wymagania w klasach 1-3 sprzed reformy i teraz. Jakie rzeczywiście zaszły zmiany i zmieniły się wymagania.
Może ktoś wie, jakiś nauczyciel, rodzic
    • sion2 Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 12.03.12, 21:46
      Tak z pamieci na szybko, w klasie 1:
      przed reformą:
      - byly poczatki geometrii, mierzenie odcinkow, rozpoznawanie figur,
      - na koniec roku szkolnego wprowadzone dzielenie i mnożenie (dla dzieci już 8-letnich wtedy)
      - od 2 semestru zaczynala sie ortografia, zasy "ó" i "rz" "ż' "u" na pewno
      - więcej wiedzy ogólnej o tzw środowisku
      - bylo wprowadzenie rzeczownika i czasownika, czasem przymiotnika
      - dodawanie i odejmowanie bylo w zakresie 100

      Obecnie w klasie pierwszej nie ma w ogóle ortografii jako obowiazkowej do opanowania (i dobrze bo nawet dzieci ok 8-letnie dopiero zaczynają jarzyć o co chodzi z ta ortografia), nie ma w ogole geomterii, mnozenie i dzielenie jest wylacznie na konkretach i w zakresie 10 czy 20 maksymalnie na koniec roku, w ogole dodawanie i odejmowanie jest w zakresie 20, gramatyki chyba maja pod koniec roku rzeczownik wprowadzony ale głowy nie dam

      Poza tym z podstawa programowa dla klas 1-3 jest tak że są okreslone cele do zrealizowania w ciagu 3 lat i kazde wydawnictwo podrecznikow moze sobie rozlozyc material do opanowanie jak chce np. wydawnictwo Nowe już w szkole wprowadza wszystkie litery w ciagu pierwszego semestru a inne wydawnictwa w ciagu 2 semestrów. Jedno wydawnictwo uczy mnozenia a inne przekłada to na klase druga dopiero. Wiec trudno opisac szczegolowo róznice.
      Generalnie z tego co czytalam w necie to opinie róznych specjalistów mówią że matematyka została zinfantylizowana, uproszczona do poziomu niemal przedszkola zwłaszcza w klasie pierwszej zas cały wysiłek dziecka ma sie skupiac na nauce czytania i pisania i dla sporej grupy dzieci jest to zbyt szybkie tempo. Choc tutaj na forum to mamy samych geniuszy wink.
      • mysz1978 Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 12.03.12, 21:58
        to troche zalezne od podrecznik jest... W "Nowym juz w szkole' z matematykajest dramat... Dzieci wlasnie poznaly liczby do 20 i to bedzie walkowane jzu do konca roku... Dopiero pod samiuski koniec pojawia sie pelne dziesiatki do 100 ale to raczej w ramach ciekawostki bo potem w II klasie tez jest dodawanie i odejmowanie w zakresie 20 przez bardzo dlugo czas... uncertain

        I tu uwazam ze jak najbardziej z mysla o 6-latkach jest ta matematyka.

        jesli chodzi o polski to juz sie pojawiaja (w "Nowe juz w skzole") reguly ortograficzne - "rz" i "ó" wymienne. Alfabet poznany w I semestrze, wiec teraz to juz doskonalenie umiejetnosci czytania ze zrozumieniem itp gramatyka jest tak cichcem przemycana - nie pada wyraz "rzeczownik" ale "nazwy rzeczy" itp.
        Czy ja wiem czy w starej podstawie bylo duzo trudniej??? chyba ogromnych roznic nie widac.
        • katanus Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 13.03.12, 00:43
          Boze nie załamujcie mnie, ze jest az tak slabo z tym programem!
          Moj jeszcze chodzi do przedszkola (od wrzesnia do szkoły),
          a dodaje i odejmuje (w pamieci lub na osi) w zakresie 1000,
          mnoży w zakresie 100, dzielenie troche słabiej.
          Czyta płynnie ze zrozumieniem.
          O innej wiedzy np. z zakresu fizyki nie wspomnę.
          I wierzcie mi, ja go tego nie uczylam.
          A zadania z matematyki to pozwalam mu zrobic w nagrode jak ładnie
          narysuje po śladzie szlaczki.
          To co on bedzie robił na niektórych lekcjach?
          Zdołowałam się sad
          • bazylea1 Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 13.03.12, 08:52
            a ile ma lat?
          • morekac Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 13.03.12, 09:22
            Nieźle, nawet jeśli to aż 7-latek, ale on nawet w klasie sprzed pięciu i więcej reform oświatowych byłby do przodu. wink

            To co on bedzie robił na niektórych lekcjach?
            Będzie rysował szlaczki, doskonalił kaligrafię i uczył się pisać. Oraz doskonalił swoje umiejętności społeczne.
          • jotde3 Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 14.03.12, 09:45
            katanus co do dzielenia to spróbuj by robił zastepczo mnożenie z dodawaniem np jak jest 123: 7 to ile 7 trzeba by dojsc nie przekraczając 123 gdzie jeden palec to siudemka . najpierw ma 7 ,14,28, itd. końcową reszte wrzucamy w licznik a mianownik to dzielnik i jest wynik smile
            niemartw sie też , na lekcjach to bedzie głównie błyszczał i rozwijał kompetencje społeczne wink
            • mysz1978 Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 14.03.12, 12:24
              jakw - do niedawna w pierwszej klasie bylo mnozenie do 30 pod koneic roku szkolnego. Dodawanie chyba nawet w zakresie 100 ale bez przekraczanai progu dziesiatkowego o ile dobrze sobei przypominam...
              W kazdym badz razie dzieci w mojej klasie jak poznalismy teraz liczne 20 to od razu padlo pytanie czy jutro bedzie 21 itp big_grin Przejrzaly ksiazke z matmy do konca i troche im miny zrzedly big_grin
              • jakw Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 14.03.12, 23:43
                Możliwe, że zależało to od konkretnego programu. Musiałabym znaleźć świadectwa starszej z I klasy - bo dokładnie nie pamiętam. W każdym razie "poważniejsze" liczenie miała w II klasie. W I zasadniczo obracali się raczej w tej 20-tce, a nie w 100-tce. I nie twierdzę , że nie było mnożenia - to na pewno mieli.
                • mysz1978 Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 14.03.12, 23:46
                  tak czy siak jest latwiej niz bylo smile
                • zofijkamyjka Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 15.03.12, 07:11
                  monożenie było juz w I klasie. Ale teraz przecież I klasa to /trochę trudniejsza/ stara zerówka. Powinno byc łatwiej.

                  Nie ma np. lektur do czytania w I klasie ale.....wszystko i tak zalezy od nauczyciela.
                  • jakw Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 15.03.12, 07:18
                    Nie twierdzę, że nie jest łatwiej - kwestia tylko czy jest na tyle łatwiej, że przeciętny 6-letni I-szak bez "starej zerówki" jest to w stanie ogarnąc.
                    I obecna I klasa to na pewno nie stara zerówka. W starej zerówce były litery (bez sz, cz itp), niekoniecznie uczyli się regularnie czytać, z matematyki to może były cyfry. Pisania też jakoś sobie nie przypominam.
                    • zofijkamyjka Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 15.03.12, 17:39
                      jakw napisała:

                      > Nie twierdzę, że nie jest łatwiej - kwestia tylko czy jest na tyle łatwiej, że
                      > przeciętny 6-letni I-szak bez "starej zerówki" jest to w stanie ogarnąc.

                      wszystko zalezy od nauczyciela!!!!, czy nie rozszerza zbytnio materiału z powodu np. siedmiolatków po zerówkach w klasie lub z powodu tego że ma stare nawyki, czy nie narzuca od początku zbyt wygórowanych oczekiwań przyzwyczajony do tego, że do I klasy przychodza dzieci z umiejetnoscią czytania lub nawet pisania. itd. itp.


                      > I obecna I klasa to na pewno nie stara zerówka. W starej zerówce były litery
                      > (bez sz, cz itp), niekoniecznie uczyli się regularnie czytać, z matematyki to m
                      > oże były cyfry. Pisania też jakoś sobie nie przypominam.

                      Róznie to bywa, dawne zerówki często wprowadzały już pisanie i regularne czytanie krótkich czytanek, a także i prace domowe smile. Matematyki w I klasie jest troche wiecej niz w dawnej zerówce ale duzo mniej niż w starej I klasie.

                      Najdziwniejsze jest jednak w tej całej reformie stanowisko rodziców; najpier nie wysyłają szesciolatka do I klasy bo absolutnie nie gotowy a potem dziwią sie że program w I klasie za łatwy dla ich siedmiolatka po zerówce wink
                      • jakw Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 15.03.12, 20:28
                        zofijkamyjka napisała:
                        >
                        > wszystko zalezy od nauczyciela!!!!,
                        To dziwna ta cała reforma skoro wszystko zależy od widzimisię nauczyciela...

                        > Najdziwniejsze jest jednak w tej całej reformie stanowisko rodziców;
                        Skoro, jak sama piszesz, "wszystko zależy od nauczyciela", a szkoła/kuratorium/MEN nie jest w stanie zagwarantować rzeczywistej realizacji reformy czyli nauczania dostosowanego do 6-latków to stanowisko rodziców jest całkiem rozsądne.
                        • zofijkamyjka Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 15.03.12, 21:04
                          jakw napisała:

                          > To dziwna ta cała reforma skoro wszystko zależy od widzimisię nauczyciela...

                          Tak, uważam, że jest to najsłabsze ogniwo tej reformy: nauczyciele.
                          Z drugiej strony wielu nauczycieli czuje sie zobligowanych bo w klasie ma większość siedmiolatków i rodziców domagajacych się rozszerzania programu bo dzieci sie nudzą smile.
                          Nauczyciel przeciez może rozszerzac program, to nie jest zabronione.


                          > Skoro, jak sama piszesz, "wszystko zależy od nauczyciela", a szkoła/kuratorium
                          > /MEN nie jest w stanie zagwarantować rzeczywistej realizacji reformy czyli nauc
                          > zania dostosowanego do 6-latków to stanowisko rodziców jest całkiem rozsądne.

                          O tak, bardzo rozsądna zwłaszcza że Ci sami rodzice za rok domagaja się rozszerzania programu dla swoich wyrośniętych już pociech.
                          Im szybciej sześciolatki pojawią się obowiazkowo w I klasach tym szybciej sie wszystko unormuje.
                          • jakw Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 17.03.12, 01:30
                            zofijkamyjka napisała:

                            > Tak, uważam, że jest to najsłabsze ogniwo tej reformy: nauczyciele.
                            Tu się zgadzamy. Ale nauczyciele to jeden z najistotniejszych elementów tej układanki. I to oni decydują jak reforma (i szkoła wogóle) jawi się w realizacji.
                            Inna sprawa to podręczniki - zdaje się, że jednak sporo z nich pisana jest pod te 7-latki. Błędem MENu jest to, że zatwierdza podręczniki w których np. koniec wprowadzania liter wypada mniej więcej w grudniu.

                            > Im szybciej sześciolatki pojawią się obowiazkowo w I klasach tym szybciej sie w
                            > szystko unormuje.
                            Ale to po kolejnych kilku latach - jak nauczyciele się przyzwyczają. Na razie z mojej szkoły rejonowej do poradni z prośbą o przebadanie dojrzałości szkolnej trafiło jakieś 2/3 klasy 6-latków. Sądząc po dzieciakach z grupy, które poszły do szkoły (raczej były to dzieci z tych bardziej dojrzałych do szkoły) - nauczycieli czeka jeszcze jeszcze sporo zaskoczeń.
                            • zofijkamyjka Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 17.03.12, 08:03
                              jakw napisała:

                              > Tu się zgadzamy. Ale nauczyciele to jeden z najistotniejszych elementów tej ukł
                              > adanki. I to oni decydują jak reforma (i szkoła wogóle) jawi się w realizacji.

                              No tak, tyle że jak wcześniej pisałam patrząc z drugiej strony do I klasy trafia wciąż bardzo dużo siedmiolatków po zerówkach, w których uczy sie czytać i pisać. Nauczyciel tez bierze to pod uwagę i wykracza często poza program. Zwłaszcza że rodzice sie domagają

                              > Inna sprawa to podręczniki - zdaje się, że jednak sporo z nich pisana jest pod
                              > te 7-latki. Błędem MENu jest to, że zatwierdza podręczniki w których np. koniec
                              > wprowadzania liter wypada mniej więcej w grudniu.

                              To nie jest błąd moim zdaniem. Celowo zostawiono podręcznik polecany dla siedmiolatków -"Nowe już w szkole" bo jednak tych siedmiolatków trafia sporo do I klas. Moja córka ma ten podręcznik i rzeczywiscie dla sześciolatków jest troche za trudny.

                              Sporym błedem tej reformy jest też długi okres mieszania roczników. to wprowadza bardzo duże zamieszanie i ogłupia rodziców.

                              > Ale to po kolejnych kilku latach - jak nauczyciele się przyzwyczają. Na razie z
                              > mojej szkoły rejonowej do poradni z prośbą o przebadanie dojrzałości szkolnej
                              > trafiło jakieś 2/3 klasy 6-latków. Sądząc po dzieciakach z grupy, które poszły
                              > do szkoły (raczej były to dzieci z tych bardziej dojrzałych do szkoły) - naucz
                              > ycieli czeka jeszcze jeszcze sporo zaskoczeń.

                              Nie bardzo rozumiem, z I klasy trafiły do poradni?
                              • jakw Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 17.03.12, 22:27
                                zofijkamyjka napisała:
                                > Nie bardzo rozumiem, z I klasy trafiły do poradni?
                                Dokładnie tak.
                                • zofijkamyjka Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 18.03.12, 09:08
                                  jakw napisała:

                                  > zofijkamyjka napisała:
                                  > > Nie bardzo rozumiem, z I klasy trafiły do poradni?
                                  > Dokładnie tak.

                                  I co po tym przebadaniu? Pewnie wyszło że wszystkie nie gotowe.....
                                  • jakw Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 18.03.12, 10:25
                                    Nie ma znaczenia. Dzieci pewnie były na poziomie tych bardziej rozgarniętych i rozwiniętych 6-latków (sądząc po tym, kto poszedł do szkoły z grupy przedszkolnej) i zasadniczo nic im nie dolegało. Istotne jest to, że nauczycielka nie była zupełnie gotowa na klasę 6-latków.
                                    • zofijkamyjka Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 18.03.12, 11:54
                                      jakw napisała:

                                      > Nie ma znaczenia.

                                      Ma znaczenie. Wysyłać to sobie można oczywiście każdego sześciolatka /nawet przed zerówką smile/ i potem puszczać famę, jak to sześciolatki sa wysyłane z I klasy do poradni......chociaz potem wróca do tej I klasy i wszystko będzie OK.
                                      ja swoją sześciolatkę wysłałam do I klasy bez opinii i oczywiście pani nauczycielka miała pomysł żeby może ją cofnąc do zerówki /jak i pozostałych 3 sześciolatków/. nie istotne było nawet, że córka jest po zerówce smile.

                                      • jakw Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 18.03.12, 12:42
                                        Ja piszę o szkole, w której jest klasa 6-latków... I przecież 6-latek po rocznym przygotowaniu przedszkolnym od paru lat nie musi mieć opinii poradni nt tego czy się nadaje czy nie. To decyzja rodziców. Opinię poradni musiał ostatnio mieć jeśli nie chadzał do przedszkola - ale raczej wątpię, żeby niemal cała klasa była złożona z takich 6-latków. Więc jeśli nie sprawiał wrażenia niedojrzałego do szkoły to naprawdę nie było sensu wysyłać go do tej poradni - jest to strata czasu dziecka, rodziców i pracowników poradni. Jeśli pani nauczycielka nie jest w stanie przyswoić ze zrozumieniem wytycznych MEN to myślisz, że jest w stanie przebrnąć przez opis nowej podstawy programowej?
                                        • zofijkamyjka Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 18.03.12, 17:51
                                          jakw napisała:

                                          > Ja piszę o szkole, w której jest klasa 6-latków... I przecież 6-latek po roczny
                                          > m przygotowaniu przedszkolnym od paru lat nie musi mieć opinii poradni nt tego
                                          > czy się nadaje czy nie. To decyzja rodziców. Opinię poradni musiał ostatnio mie
                                          > ć jeśli nie chadzał do przedszkola - ale raczej wątpię, żeby niemal cała klasa
                                          > była złożona z takich 6-latków. Więc jeśli nie sprawiał wrażenia niedojrzałego
                                          > do szkoły to naprawdę nie było sensu wysyłać go do tej poradni - jest to strata
                                          > czasu dziecka, rodziców i pracowników poradni. Jeśli pani nauczycielka nie jes
                                          > t w stanie przyswoić ze zrozumieniem wytycznych MEN to myślisz, że jest w stani
                                          > e przebrnąć przez opis nowej podstawy programowej?

                                          no wiec się zgadzamy że nauczyciele sa główną bolączką tej reformy. Reforma sobie a oni sobie. Ja odbyłam z nauczycielką córki kilka rozmów to wiem cos na ten temat.
                                          Ale to sie zmienia, widze po szkole mojej córki, po jej nauczycielce. Im szybciej ta reforma nabierze tempa tym lepiej dla dzieci i dla ich rodziców, bo to oni skołowani są najbardziej smile
                      • marika012 Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 16.03.12, 14:49
                        zofijkamyjka napisała:
                        >Matematyki w I klasie jest troche wiecej niz w dawnej zerówce ale duzo mniej niż w starej I klasie.

                        Jest odwrotnie. Dużo więcej niż w dawnej zerówce i trochę mniej niż w dawnej I klasie.
                        zerówka - zapis cyfr 0-9 i liczba 10, dodawanie, odejmowanie na konkretach, porównywanie- miej, więcej.
                        nowa I klasa- liczby 0-20, w wielu podręcznikach do 100 (ale dziesiątkami), dodawanie, odejmowanie w pamięci, niektóre podręczniki mnożenie do 30.
                        stara I klasa - liczby 0-100, dodawanie, odejmowanie w pamięci, mnożenie i dzielenie do 30.
                        • zofijkamyjka Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 17.03.12, 08:16
                          marika012 napisała:

                          > zerówka - zapis cyfr 0-9 i liczba 10, dodawanie, odejmowanie na konkretach, por
                          > ównywanie- miej, więcej.
                          > nowa I klasa- liczby 0-20, w wielu podręcznikach do 100 (ale dziesiątkami), dod
                          > awanie, odejmowanie w pamięci, niektóre podręczniki mnożenie do 30.

                          Monożenia nie ma w nowej klasie I ! jest liczenie do 20, dodawanie i odejmowanie do 10, symetria, układanie w zbiory - to ma uczeń kończacy I klasę mieć opanowane. Zresztą dzieci sześcioletnie raczej z matematyka nie mają wiekszych problemów /dlatego nauczyciele wykraczają często i chętnie poza program/, trudności sprawia czytanie i szczególnie pisanie!
                  • bazylea1 Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 15.03.12, 09:03
                    u nas w 1kl jest już 3 lektura - cała książeczka nie fragmenty. była "Czarna owieczka", potem "Pilot i ja", teraz "Szewczyk Dratewka".
                    • zofijkamyjka Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 15.03.12, 17:40
                      bazylea1 napisała:

                      > u nas w 1kl jest już 3 lektura - cała książeczka nie fragmenty. była "Czarna ow
                      > ieczka", potem "Pilot i ja", teraz "Szewczyk Dratewka".

                      U nas tez były lektury w I klasie. jednak jest to wykroczenie poza program i nauczyciel może sobie pozwolić na to gdy większość dzieci sprawnie czyta!
            • katanus Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 15.03.12, 10:12
              tak jak sie dobrze domysliliscie jest z 2005, czyli 7-mio latek;
              a za podpowiedzi co do dzielenia - dziekuje bardzo,
              ale nie skorzystam smile
              tak jak pisalam - niczego go nie ucze, albo sam zalapie (jak nie teraz, to pozniej),
              albo nauczy sie w szkole, gdy przyjdzie na to czas;
              kompletnie nie stymuluje go w rzeczach, w których jest dobry, bo nie o to mi chodzi;
              jedyne co go mecze to te nieszczesne szlaczki i pisanie po sladzie oraz kolorowanie -
              bo w tym jest duuzy opór
              po prostu chce, zeby był szczesliwym dzieckiem i miał dzieciństwo;
              chociaz czasami watpię co tak naprawde jest dla niego szczesciem?
              bo moze wlasnie te zadania z matmy i odkrywanie praw fizyki - nie wiem,
              pogubilam sie w tym trochę sad
              • ewa_mama_jasia Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 15.03.12, 13:37
                Też mam taki egzemplarz. Pani każe mu robić szlaczki w zerówce a on by chciał się uczyć o czarnych dziurach w kosmosie. Pani uczy 3 +7 a on jest zainteresowany dodawaniem np. 23 +3 albo mnożeniem, np. 3 * 6 czy 2 * 8. Czyta doskonale, chyba najlepiej z klasy. Mówi, ze pani daje mu do czytania najtrudniejsze teksty. Mimo iż zerówka na "starym" poziomie, tzn. czytanie (chyba bez dwuznaków), pisanie (najpierw szlaczki, potem poszczególne litery i teraz łączenia liter), dodawanie do 10 lub 20tu.
                • bluestarfish Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 15.03.12, 23:32
                  Czy jesteś świadoma, że za rok w I klasie on dalej będzie te szlaczki gryzmolił, czytał 2-3 zdaniowe teksty i dodawał te nieszczęsne 3+7? Myślisz, że będzie to dla niego bardzo stymulujące? Ja nie miałam sumienia fundować swojemu dziecku takiej frustracji. Moja młoda, równolatka twojego, umiała przed pójściem do szkoły nie mniej, niż twój, zostawianie jej więc w zerówce uważałam za bezsensowne. No bo ile lat pod rząd można ciagle poznawać literki? Ile lat dodawać 3+7? I w imię czego tak dziecko katować? W imię "przedłużania dzieciństwa" na siłę? Ten argument zresztą uważam za wyjątkowo głupi - moja młoda jako pierwszoklasistka jest nadal postrzeloną 6,5-latką, ma nadal czas na zabawę i różne zajęcia własne, a i w samej szkole "pozalekcyjnie" dzieje się nie mniej niż w przedszkolu (różne wyjścia, wycieczki, warsztaty poza szkołą, imprezy i przyjezdne teatrzyki w samej szkole, różnorakie kółka i zajęcia artystyczno-sportowe po lekcjach itp. itd.). I nie, bynajmniej nie jest to szkoła prywatna/społeczna - dobra szkoła publiczna średniej wielkości w dużym mieście.
        • jakw Re: program nauczania w klasie I kiedyś i dziś 14.03.12, 06:44
          Chyba i dawniej w I klasie niekoniecznie wykraczano poza 20. Bo pamiętam jak byłam sfrustrowana, że moje cud-dziecię , umięjące liczyć w znacznie szerszym zakresie jest oceniane w tych działaniach w zakresie 20.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja