sylwianatala
15.03.12, 11:07
Witam.
Jestem mamą 5,5 letniej Julki. To bardzo aktywne i żywiołowe dziecko. Od długiego czasu borykamy się ze "wstydliwym" problemem. A mianowicie kwestia onanizmu dziecięcego. Czuje się tym bardzo zaniepokojona, tym bardziej że to co w moim mniemaniu jest już problemem przez innych jest ignorowane, uważane za normalne, przejściowe. Mam tu na myśli wychowawców, pediatrę itp.
Mogłabym już chyba być specjalistą-teoretykiem w tej dziedzinie. Szukałam pomocy w materiałach szkoleniowych, internecie, forach. Wszędzie tylko jedna rada. Odwracać uwagę. Ale to nie skutkuje. Mimo poświęcanego jej czasu, organizacji zabaw itp Ona i tak do tego wraca, wystarczy spuścić ją z oka. czuje się bezsilna. Wiem, że zaczyna jej to przeszkadzać w funkcjonowaniu w zerówce wśród dzieci, wśród pań raczej też nie jest lubiana bo "się grzebie". Nie chce by moje dziecko miało w przyszłości tak trudny problem do pokonania. Widzę, że dla niej stało się to nałogiem, tak silnym, że jak sama mówi "nie może się powstrzymać". To bardzo smutne a ja mam związane ręce. Nie wiem co robić.
Czasem już zaczynam ją za to karać... a mam świadomość tego, że to pogłębia problem bo w ów czas ona czuje się z tym sama. Nie chciałabym wpędzić jej w poczucie winy. Bardzo proszę o radę i jakąkolwiek pomoc w tej kwestii.
Moja córa miała oczywiście robione badanie pod kontem pasożytów itp...
Pozdrawiam Was