joanna669
21.03.12, 20:38
Witam ponownie!
Jak już wcześniej pisałam starszy syn chodzi do oddziału przedszkolnego w szkole. Teraz nie ma jeszcze zbyt wiele odrabiania prac domowych ze szkoły, ale chodzi na reedukację, gdzie zawsze ma zadawane ok 7 stron. Powinniśmy (on powinien) pracować regularnie - codziennie. Ale każde "zmuszenie" go do np. pokolorowania 1 strony jest horrorem a jak już się uda to 10 razy wstaje albo biega po pokoju, albo coś majstruje, albo skubie ołówek i w konsekwencji coś co powinno mu zająć 15 min, zajmuje mu godzinę i 10 min. Nie pomaga już system motywacyjny, on chce nagrody tu i teraz, konsekwencje tykające też nie wchodzą w grę - olewa sprawę

Mam taki ciężki egzemplarz w domu a jestem świadoma, że jeśli nie zacznę coś z tym robić, potem będzie tylko gorzej.
Co można zrobić, żeby takie odrabianie lekcji stało się mniej dokuczliwe dla obu stron - ucznia i rodziców?