Czytanie - moje zdziwienie

22.03.12, 11:53
Niedawno odkryłam coś szokującego

Otóż moja córka nieznany tekst angielski (nie do końca go rozumiejąc) czyta o wiele lepiej niż polski.

Jest dzieckiem całkowicie polskojęzycznym, w Polsce chodzącym na bardzo dobry angielski pozalekcyjny. Jest teraz w drugiej klasie i od początku szkoły podstawowej, którą zaczęła w 6 lat chodzi też na ten angielski.

Po polsku czyta tak dosyć monotonnie, zacinając się na niektórych wyrazach. Angielski czyta tak jak by mówiła - całe zdania.

I teraz moje pytanie - co takiego jest w angielskim, że jest to dla niej łatwiejsze?
- krótsze wyrazy? (przynajmniej w tekstach dla dzieci)
- a może konieczność czytania całościowego?
- skuteczniejsza nauczycielka/metoda pracy (no ale ma tylko 3 godz zegarowe tyg. angielskiego)

Córka z polskiego miała ogromny problem na początku z głoskowaniem, więc może to stąd?
Z jednej strony mnie to zafascynowało, z drugiej zastanawiam się nad tym jak tę wiedzę wykorzystać do nauki czytania po polsku?

co myśliciesmile?
    • fogito Re: Czytanie - moje zdziwienie 22.03.12, 12:26
      matizka napisała:

      >
      > I teraz moje pytanie - co takiego jest w angielskim, że jest to dla niej łatwie
      > jsze?
      > - krótsze wyrazy? (przynajmniej w tekstach dla dzieci)
      > - a może konieczność czytania całościowego?
      > - skuteczniejsza nauczycielka/metoda pracy (no ale ma tylko 3 godz zegarowe tyg
      > . angielskiego)

      Wszystko wymienione. Chociaż nauczyciel pewnie niewiele ma z tym wspólnego wink
      Mój syn jest dwujęzyczny i po angielsku czyta o wiele chętniej i więcej. Po prostu łatwiej.
      Polski to jednak język trudny do czytania, bo jedna literka może zmienić sens wyrazu a tym samym sens zdania.
      Po angielsku te wyrazy raczej zawsze wyglądają tak samo i niewiele się do nich dodaje.
      • mamusia1999 Re: Czytanie - moje zdziwienie 22.03.12, 12:40
        jak maksio to przeczyta (ze polski trudniejszy i dzieciom moze byc trudniej nauczyc sie czytac) to bedziemy tu miec watek na jakies 300 wpisow wink
    • sion2 Re: Czytanie - moje zdziwienie 22.03.12, 14:05
      Przecież czytanie w jezyku ang i polskim kompletnie różnia sie technika! W angielskim trzeba uczyc sie praktycznie kazdego wyrazu oddzielnie ale od razu całościowo sie czyta. Z tego co wiem książki dla dzieci 5-7 lat w szkolach amerykanskich takie używane na lekcjach zawieraja specjanie opracowane teksty składajace sie wyłaczenie ze słów które dziecko poznaje najwczesniej, nie jest to "normalna" literatura typu bajka o czerwonym kapturku ale teksty sztucznie spreparowane. I na nich dzieci cwicza czytanie prostych słów. Potem stopniowo przechodza do trudniejszych i w koncu pod koniec 2 klasy zaczynaja czytac "normalne" ksiazki. Oczywiscie piszę tutaj nie o sztywnej zasadzie (bo zaraz sie odezwie 10 mamusiek "a moje dziecko w wieku 6 lat to juz 3 tomy Harrego Pottera przeczytalo w oryginale") ale o pewnym schemacie uczenia. Kazdy uczen w innym tempie doskonali nauke czytania.

      Natomiast w jezyku polskim (rosyjskim, czeskim, włoskim itd) zeby czytac trzeba przynajmniej sylabami operowac, i głoskowac też ( tak, wiem, na poczatku nauki nie jest to niezbedne, znam metode sylabizowania i gloskowania jako 2 alternatywne do nauki). W jezyku polskim jak poznasz wszystkie sylaby i literki, dwuznaki jestes w stanie poprawnie przeczytac kazdy wyraz! A w jezyku angielskim nie smile. Dlatego przeciez nauka "ortografii" po amerykansku to nauka głoskowania własnie "przeliteruj słowo...." zaś po polsku ortografia to zasady pisania "ó" "rz" itd. Po polsku zaczac nauke czytania jest trudniej ale jak juz umiesz przeczytac kazdy wyraz poprawnie nawet jesli nie rozumiesz jego znaczenia. Po angielsku nie przeczytasz poprawnie nieznanego sobie wyrazu, zwłaszcza gdy go nie rozumiesz, gdyz kazdy wyraz mozna przeczytac w rózny sposób a tylko jeden bedzie prawidłowy.
      • azjaodkuchni Re: Czytanie - moje zdziwienie 22.03.12, 14:58
        Jakiś czas temu na blogu opisywałam czytającą 4 letnią Chinkę azjaodkuchni.blogspot.com/2011/10/konkurowac-z-chinczykiem.html jedna z moich polskich koleżanek w Sin, anglistka z wykształcenia i żona Brytyjczyka powiedziała , że czytanie 4 latka po angielsku to nie to samo co po polsku, że po angielsku jest łatwiej, bo :
        - nie ma dwuznaków
        - wyrazy są krótsze
        - można czytać płynnie nie znając sensu wyrazu ( to akurat wiem na postawie własnych doświadczeń)
        Czytające po angielsku 4 letnie, zadbane żyjące w kraju anglojęzycznym dziecko to podobno nic wyjątkowego.
        Dla mnie to był szok... a córce podsyłaj lektury również po angielsku i chwal może czytanie po angielsku będzie się rozwijać jak po polsku.
    • mama_kotula Re: Czytanie - moje zdziwienie 22.03.12, 15:03
      Moja córka, jakkolwiek doskonale czyta po polsku, włącza sobie np. karaoke z angielską piosenką i śpiewa, posiłkując się tekstem zupełnie płynnie - nie rozumiejąc zbyt wiele z niego. I nie jest to kwestia osłuchania się z piosenką np. w radiu, bo z pamięci zna z reguły tylko refren.
    • olena.s Re: Czytanie - moje zdziwienie 22.03.12, 17:00
      Obserwowałam podobny fenomen u własnego dziecka. I wnioski mam takie:
      1. Mnóstwo książek dla dzieci w okolicach 6-7 lat, dopiero uczących się czytać, drukowanych przejrzystą, dużą czcionką. Mimo, że książki podzielone są na poziomy w rodzaju "uczę się czytać", "zaczynam samodzielnie czytać", "czytam coraz lepiej", "czytam samodzielnie" to książeczki nie są infantylne ani wysilone, i dzieciom łatwo jest znaleźć coś interesującego, zabawnego. To ważne, bo widywałam dzieci z jednej klasy na kompletnie różnych czytelniczych poziomach - nie wiem, być może proces nauki czytania rozkłada się inaczej w angielskim niż polskim? Tzn. w angielskim trwa to dłużej?
      2. Słowa są znacznie krótsze i początkującym łatwiej dobrnąć do końca nie tracąc początku i sensu.
      3. Jest pewien porządek uczenia dźwięków i ich zapisu. O ile trudno byłoby po polsku napisać fajne opowiadanie bez np. dwuznaków, o tyle w angielskim da się to spokojnie zrobić.
      Przy tym wszystkim nie mam pojęcia, czy możesz cokolwiek wykorzystać w nauce polskiego. Ja nie znalazłam rozwiązania, dziecko dopiero teraz (9 lat) w obu językach czyta mniej więcej równie sprawnie.
      • sion2 Re: Czytanie - moje zdziwienie 22.03.12, 19:41
        Ad1. Po polsku jest pododnie mnóstwo serii ksiązeczek do nauki czytania i nie mowie o podrecznikach ale takich do kupienia samodzielnego i czytania dla przyjemnosci. Jednak ulozyc sensowny, ciekawy, przygodowy tekst po polsku bez uzywania dwuznakow jest bardzo trudno. Stąd przysłowiowe "Ala ma kota a kot ma Alę" smile Czy "Tu lata osa. O a tam motyl lata" big_grin co owszem cwiczyc technike czytania ale dla przecietnego 4latka takie zdania wieja nuda i sztucznoscia na kilometr.
        Angielski jest językiem mniej rozwinietym od jezyka polskiego, jest krótko mówiąc prostszy i prymitywniejszy jesli chodzi o strukturę. Nic więc dziwnego że nauka czytania po polsku trwa dłużej niz po angielsku.
        Chyba niezbyt dobrze to tylko świadczy o Amerykanach bo gdzies w necie widzialam że ten kraj boryka się z duzym problemem wtórnego analfabetyzmu, że szkolnictwo panstwowe jest na bardzo niskim poziomie.
    • mama303 Re: Czytanie - moje zdziwienie 22.03.12, 17:45
      Moja też czyta świetnie po angielsku nie rozumiejac nawet dokładnie wszystkich słów, jest chwalona za bardzo ładne czytanie po angielsku. Natomiast po polsku miała zawsze problemy smile Ma bardzo dobry słuch, jest tzw, słuchowcem.
Pełna wersja