oli-ole
23.03.12, 11:04
Tytuł dziwny,ale naprawdę nie wiem co jest.
Mój 6 letni synek (styczeń 2006) chodzi do przedszkola od drugiego roku życia.Panie w przedszkolu nie widzą nic niepokojącego no a ja z mężem tak,a mianowicie synek czasem się wyłącza,szczególnie jak ogląda TV lub siedzi przed komputerem. Można mówić do niego i mówić , a on nie reaguje. Chociaż ostatnio chciałam go sprawdzić i jak mówiłam do niego i nie reagował,powiedziałam za chwilę," mam dużą pyszną czekoladę i idę ją zjeść",na co syn wyrwał się i krzyknął "mi też daj"! Słuch jest ok,bo był badany pod tym kątem. Można by pomyśleć,że reaguje wtedy kiedy mu wygodnie,że słyszy,ale nie słucha. Wychowawczyni jego grupy przedszkolnej powiedziała,że zauważyła,że on odpowiada na pytania zadane wprost do niego,jak pytanie ,czy rozmowa jest ogólna,to on nie włącza się, jakby nie "jarzy" o czym się mówi na zajęciach. Czasem się zachowuje jakby nie rozumiał o co w ogóle chodzi.
W domu jest to samo,jak cokolwiek chcę porozmawiać z synem,to najlepiej wyłączyć wszystko,usiąść z nim na przeciwko i wtedy się dowiem co się działo w przedszkolu no i inne rozmowy wszelkiego rodzaju są możliwe.
Zaczął chodzić na zajęcia do Pani psycholog z PPP,ale po paru miesiącach Pani psycholog powiedziała,że nie widzi nic niepokojącego i nie ma powodów,żeby chodził na te zajęcia .
Synek nie jest jakiś nadpobudliwy,chociaż lubi skakać np.na kanapie,ale to chyba normalne w tym wieku.
Ostatnio zaczął chodzić do szkółki piłkarskiej i tu też zaobserwowałam,że nie słucha co mówi trener,robi to co widzi,że inne dzieci robią.Trener tez czasem 4 razy musi do niego zawołać żeby zareagował,bo on stoi i myśli o niebieskich migdałach.
Na chwilę obecną czyta proste zdania typu "Ala ma kota" ,liczy,dodaje,odejmuje,lubi układać puzzle,klocki,bawić się "ludzikami" ,żołnierzykami. W przedszkolu kontakty z rówieśnikami są ok,ma wielu kolegów,z którymi lubi się bawić,chociaż jak sam mówi lubi się też bawić sam,bo dzieci nie umieją się bawić w te zabawy,w które on chce.
Mieszkamy w małej miejscowości i tu naprawdę nie ma nic oprócz tej jednej PPP.Nie wiem gdzie szukać pomocy,bo od września 2013 zacznie się szkoła i jak nic się nie zmieni ,to on wiecznie nie będzie wiedział co na lekcji ma zrobić,co pani mówi i co jest zadane.
Naprawdę się martwię