esi1
29.03.12, 21:09
Syn kończy właśnie 3 klasę SP. Od 4 mają możliwość wyboru, m.in. klasy sportowej. Różni się od "zwykłej" dodatkowymi 6 godzinami wf, czyli codziennie są 2 lekcje wf. Klasa teoretycznie o profilu koszykarskim, ale nauczyciel mówi, że nie będą się skupiać tylko na koszykówce (dużo jest też ponoć lekkoatletyki i pływania). Do tego zachęcał mówiąc, że dzieci się ze sobą dobrze integrują przez wyjazdy na zawody i wspólne ćwiczenia.
Syn chce iść do sportowej, jego obecna nauczycielka też proponuje go do sportowej.
Ja natomiast trochę się waham. Przeraża mnie trochę te 2 godziny wf dziennie. Co będzie jak syn zacznie dojrzewać, zmieniać się fizycznie? Czy to nie będzie za dużo? Poza tym mój syn jest nieduży -na razie najzwinniejszy, ale i najmniejszy w klasie

(no oprócz jednej dziewczynki) - trudno mi go widzieć w klasie o profilu koszykarskim.
Poza tym zastanawiam się jak to jest z klasami sportowymi, czy nie są słabsze w innych przedmiotach? I nie chodzi mi o zdolności dzieci, ale o podejście innych nauczycieli?
Jakie macie doświadczenia i zdanie w tym temacie?